Ponad 381 mld euro wydały w ubiegłym roku kraje Unii Europejskiej na badania i rozwój. To o 6,7% więcej niż w roku 2022. Z danych Eurostatu wynika, że w ostatniej dekadzie Polska zanotowała jeden z najwyższych wzrostów nakładów w relacji do PKB.
Europejski Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące środków wydawanych przez poszczególne kraje UE na badania i rozwój. Wynika z nich, że w ubiegłym roku Unia przeznaczyła na ten cel rekordową sumę 381,4 mld euro, czyli średnio 850 euro na jednego mieszkańca. To o 6,7% więcej niż rok wcześniej (357,4 mld euro) i aż o 57,9% więcej w porównaniu do nakładów sprzed dekady (241,5 mld euro).
Na podobnym poziomie co w 2022 roku utrzymał się udział wydatków na B+R w relacji do PKB – średnia europejska wynosi 2,22% PKB (po drodze było 2,28% w 2020 roku) i na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat wzrosła tylko nieznacznie (o 0,1 punktu procentowego). W tym okresie największy wzrost zanotowała Belgia (o 1 p.p.), Polska (0,7 p.p.), Grecja (0,7 p.p.) i Chorwacja (0,60 p.p.). W sumie udział prac badawczo-rozwojowych w PKB wzrósł w ciągu dekady w 19 krajach UE. Z drugiej strony najbardziej znaczące spadki miały miejsce w Słowenii (-0,46 p.p.), Luksemburgu (-0,20 p.p.), Finlandii (-0,19 p.p.) i na Malcie (-0,12 p.p.). Dla porównania (dane za 2022 r.) w Korei Południowej nakłady na B+R stanowią 4,85% PKB (+1,08 w stosunku do 2013), w USA – 3,59%, zaś w Japonii – 3,41%.
W ubiegłym roku pięć państw mogło się pochwalić wydatkami na B+R wynoszącymi powyżej 3% PKB. Liderem jest Szwecja (3,6%), wyprzedzając Belgię i Austrię (po 3,3%). W czołówce znalazły się także Niemcy i Finlandia z wynikiem po 3,1%. W Polsce to 1,56% PKB. Największy udział w europejskich wydatkach na badania i rozwój ma sektor przedsiębiorstw – 66% (253,1 mld euro). Na drugim miejscu, ale ze znaczną stratą, jest sektor szkolnictwa wyższego (81,7 mld euro; 21%), a dalej sektor rządowy (41 mld euro; 11%) i prywatny sektor non-profit (5,5 mld euro; 1%).
Przypomnijmy, trwa zainicjowana przez profesorów: Dariusza Jemielniaka i Piotra Sankowskiego kampania „3% PKB na naukę”. Zdaniem pomysłodawców, rząd powinien przedstawić jasny harmonogram dojścia do tego poziomu wydatków. Również prof. Bogumiła Kaniewska, szefowa Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, przekonywała niedawno w wywiadzie dla „Forum Akademickiego”, że należy zapisać w ustawie stopniowy wzrost nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe, aby w niedalekiej przyszłości osiągnąć poziom 2 procent PKB, „choć wymarzonym progiem byłoby 3%, jak w krajach o najwyższym poziomie innowacyjności”. Z kolei dr hab. Marcin Pałys, przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, mówił ostatnio w FA, że dopiero po uzyskaniu „masy krytycznej” finansowania publicznego, można mówić o efektywnych nakładach na naukę – „zbyt małe, stają się po prostu nieefektywne”.
MK
A ile na badania podstawowe wydaje Europa, w tym Polska. Daleki Wschód i USA znacznie znacznie więcej.
Ale w jaki sposób mamy wzrost nakładów skoro następuje właśnie spadek względem PKB?
https://forumakademickie.pl/sprawy-nauki/redukowanie-wydatkow-na-nauke-jest-dzialaniem-krotkowzrocznym/
@Relax
Prawdopodobnie dlatego, ze te wykresy ilustruja zmiany, jakie zaszly w ciagu ostatnich 10 lat.