Aktualności
Życie akademickie
04 Marca
Źródło: www.pixabay.com
Opublikowano: 2026-03-04

Sztuka rozmowy wyparta z murów uczelni?

W miejsce uczelni jako instytucjonalnej sieci relacyjnej opartej na wartościach tworzymy obecnie nowo-twory – jako usankcjonowany formalnie system opresji społecznej (…) W dobrze pojętej kulturze prawnej prawo nie jest tyranem – pisze dr hab. Dorota Sieroń z Wydziału Sztuki i Nauk o Edukacji Uniwersytetu Śląskiego. 

Dziękuję Barbarze Pietrzyk-Tobiasz (Rozwiązywanie konfliktów w środowisku akademickim) za zarysowanie problemu, jaki znamionuje nasze środowisko – brak skutecznych narzędzi czy może woli i chęci do rozwiązywania sytuacji problemowych lub konfliktowych. Wymowne jest ukazanie, iż procedury, jakie wprowadzamy na uczelniach, wyraźnie wskazują na ich nieskuteczność. Autorka słusznie stwierdza: „obyczaje są ważniejsze niż paragrafy”.

Pozwalam sobie zatem na akt obywatelskiego nieposłuszeństwa i literackim wzorem paragraf czynię winnym (Joseph Heller, Paragraf 22), że dobra akademicka tradycja – ważenie racji w toku rozmowy – stała się formą odchodzącą w uniwersytecie do lamusa. Dodając zarazem, że nowa jakość akademicka, która wprowadziła anonimową ankietę jako promocję kultury pomówień i donosicielstwa, formalnie wyparła sztukę rozmowy z murów uczelni.

Od lat, z naukowym zaciekawieniem, przyglądam się kulturze uczelni i mając na uwadze badania biograficzne w procesie długiego trwania, mogę stwierdzić, że w miejsce uczelni jako instytucjonalnej sieci relacyjnej opartej na wartościach tworzymy obecnie nowo-twory – jako usankcjonowany formalnie system opresji społecznej (bezradność znamionuje ofiary). Każda sytuacja relacyjna wymaga uważności i woli współpracy, a nadmierny formalizm sprawia, że tracimy z pola widzenia kategorię odpowiedzialności za bycie w relacji. Zarządzanie humanistyczne to niełatwa sztuka mądrego rozstrzygania sytuacji problemowych w horyzoncie wartości, zaś prawo nie może być narzędziem instrumentalizacji w instytucji. W dobrze pojętej kulturze prawnej prawo nie jest tyranem.

Prawo jest formalnym zapisem określonych zasad społecznego porządku, nad którym pochylają się niezawiśli sędziowie, z rozwagą ważący racje w sytuacjach spornych. Świadomość historyczna, wiedza na temat instrumentalizacji prawa, podpowiadają dużą rozwagę i troskę o dobrze pojętą kulturę prawną, zwłaszcza w takich miejscach, jak uczelnie. W odpowiedzialnym zarządzaniu nie może dochodzić do instrumentalizacji prawa, a uniwersytet musi być przestrzenią wolności obywatelskich, gdzie w sytuacji problemowej wsłuchuje się w sprzeczne racje.

W roku 2026, kiedy Senat Rzeczpospolitej Polskiej kieruje naszą uwagę na dzieło Jerzego Giedroycia, warto sobie przypomnieć, że dziedzictwo Redaktora, to tomy korespondencji wpisane na światową listę Pamięć Świata UNESCO. Archiwum Instytutu Literackiego to dla badaczy dowód, iż list może być skutecznym narzędziem wpływu społecznego. Czyż nasze narodowe dziedzictwo zdeponowane w paryskim „Domu Kultury” nie jest materialnym dowodem, że list w naszych dziejach stał się narzędziem rozbrajania systemów opresyjnych na rzecz tworzenia państw demokratycznych?

Dla badaczki edukacji kulturalnej intrygujące jest pytanie: co by się stało, gdybyśmy zamiast anonimowych ankiet powrócili w uczelniach do rozmowy i rozważyli znaczenie korespondencji w formacji akademickiej? Przy jednoczesnym założeniu, że w relacjach opartych na wzajemnym szacunku brak odpowiedzi, zwłaszcza w sytuacji instytucjonalnej zwierzchności, może być odczytany jako formalna manifestacja przemocowości. List jest materialnym śladem kultury relacyjnej, w dziejach naszej rodzimej humanistyki jest on również narzędziem badawczym, a przy obopólnej woli współpracy może być również skutecznym narzędziem pedagogicznym w budowaniu wspólnot opartych na wzajemnym szacunku.

Dorota Sieroń

Dyskusja (7 komentarzy)
  • ~Profesorek 06.03.2026 10:36

    Czas poświęcony na pisanie takich przemyśleń trzeba było zużyć na myślenie o tym, jak tu zakombinować, żeby mieć sto czterdziestkę do oceny okresowej... Do tego nie trzeba z nikim rozmawiać, a najczęściej coś tam się zakombinuje no nie?

  • ~Profesorek 05.03.2026 09:56

    Reforma Gowina, po której uczelnia stała się wyjętym spod wielu praw prywatnym folwarkiem wybranego (najczęściej w systemie mało demokratycznym) rektora, w świecie w którym można stworzyć statut (i są takie uczelnie), że rektor wszystkich powołuje i odwołuje bez kadencyjności i wpływu społeczności akademickiej, była jedną z największych krzywd etosu akademickiego w historii.

  • ~Przemo 04.03.2026 20:20

    Anonimowa ankieta, przy mądrze zadanych pytaniach i rozsądnej interpretacji zebranych odpowiedzi jest dobrym tematem do dyskusji nad tym, jak poprawić nasze działania.
    Do oceniania czyjejś działalności jednak w żaden sposób wykorzystywana być nie może, przynajmniej z tego względu, że nikt w takiej ankiecie nie jest zobowiązany do pisania prawdy. To chyba oczywiste.

  • ~Fidelio 04.03.2026 09:51

    Ale to, że paragrafy zastępują obyczaje, nie jest specyfiką uczelni, dotyczy to olbrzymich połaci życia społecznego. Przyjął się już taki schemat postępowania - jakikolwiek problem społeczny, prawdziwy lub wydumany, jakikolwiek pomysł na zmiany realizujemy za pomocą nowej ustawy, w której są procedury, nakazy i zakazy. Nakazy i zakazy.
    Większość z nas ma zapewne prawo jazdy. Nie przypuszczam, aby każdy wiedział, jaka w naszym kraju kara grozi za trywialne przewinienie niezatrzymania się do kontroli drogowej (jeśli zatrzymuje radiowóz). Jak myślicie? 1000 zł? 2000 zł? Nie, do 5 lat pozbawienia wolności. 5 lat więzienia! (no bo niezatrzymanie może potencjalnie doprowadzić do niebezpiecznego pościgu). O czym więc mówimy?

  • ~kk 04.03.2026 09:04

    Jak przed nazwiskami są tytuły, a inteligencji nie starcza to mamy to co mamy.

    • ~komentator (poprzedni) 04.03.2026 11:30

      Albo też i w drugą stronę: gdy mianowicie dużym zasobom inteligencji towarzyszy DEFICYT POKORY. Arogancja, pycha, zadufanie w sobie - mam wrażenie, że w przypadku pewnego odsetka osób, nabywają one te cechy razem z habilitacją i/albo profesurą.

      • ~kk 04.03.2026 13:33

        Nie sądzę, Jak jest inteligentny to jest i pokorny.