Aktualności
Sprawy nauki
28 Sierpnia
Źródło: Kancelaria Premiera
Opublikowano: 2026-08-28

Budżet 2027: Na ostatniej prostej więcej na naukę!

Niemal do ostatniej chwili trwały negocjacje ministrów Marcina Kulaska i Andrzeja Domańskiego w sprawie przyszłorocznego budżetu na naukę i szkolnictwo wyższe. Efekt? Nakłady zwiększą się o 7,5% – do ponad 38,4 mld zł. – Z uwagi na priorytetowo traktowane wydatki na bezpieczeństwo i obronność pozyskanie dodatkowych środków dla nauki nie było zadaniem łatwym, dlatego tym bardziej cieszy, że udało się zapewnić finansowanie umożliwiające dalszy rozwój tego sektora – komentuje dla FA minister Marcin Kulasek. 

To były długie i twarde negocjacje. Minister Marcin Kulasek wnioskował na przyszły rok o blisko 4 mld zł więcej. Chodziło o zagwarantowanie rzeczywistego wzrostu nakładów w relacji do PKB. Z informacji, do jakich dotarliśmy, wynika, że największą część postulowanej sumy (ok. 1,5 mld zł) szef resortu chciał przeznaczyć na poprawę wynagrodzeń pracowników uczelni i instytutów PAN. Inną znaczącą pozycją w tych kalkulacjach było dodatkowe 600 mln zł na subwencję. W planach uwzględniono też 400 mln zł dla Narodowego Centrum Nauki. Prócz tego w propozycji szefa resortu nauki znalazło się m.in. 250 mln zł na finansowanie Sieci Badawczej Łukasiewicz oraz dodatkowe 200 mln zł na pomoc materialną dla studentów.

Początkowo nic nie zapowiadało, że z tych planów cokolwiek wyjdzie. Jeszcze kilka tygodni temu limit wydatków  miał ulec zwiększeniu w stosunku do tegorocznego ledwie o… 870, 3 mln zł (do poziomu 36,6 mld zł). W ujęciu r/r byłoby to zatem tylko o 2,4% więcej, a zatem nawet nie pokryłoby zakładanej inflacji (2,8%). No i byłoby to o połowę mniej niż ostatnio, gdy wydatki zwiększyły się o 1,73 mld zł (+5,1%) – z 34 mld zł w 2025 do około 35,7 mld zł w 2026 roku. Oznaczałoby to więc w gruncie rzeczy realne zmniejszenie nakładów na projekty badawcze, inwestycje i utrzymanie istniejącej infrastruktury naukowo-badawczej.

Kiedy o tym informowaliśmy tydzień temu, resort zastrzegał, że prace nad projektem budżetu wciąż trwają. Liczono, że ostateczna kwota może jeszcze ulec zmianie w wyniku dalszych uzgodnień. Wszystko miało się rozstrzygnąć w ostatnich dniach. Sam minister zapowiadał na naszych łamach walkę o każdą dodatkową złotówkę. Na finiszu – jak usłyszeliśmy od osób znających kulisy negocjacji – odbywało się już ostre przeciąganie liny.

Efekt? W przyjętym dziś projekcie budżetu w części pozostającej w dyspozycji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapisano ponad 38,4 mld zł (w tej kwocie są też fundusze europejskie – 2,2 mld zł). W toku negocjacji udało się więc wywalczyć dodatkowe 1,8 mld zł ponad pierwotnie zakładany limit. W porównaniu z 2026 rokiem jest to wzrost o 2,7 mld zł (+7,5%).

Ta suma pozwoli przede wszystkim zwiększyć środki na utrzymanie i rozwój potencjału dydaktycznego oraz badawczego (27,9 mld zł), w tym sfinansować zapowiadane 3-proc. podwyżki dla pracowników uczelni i instytutów PAN. Ale to nie wszystko. Narodowe Centrum Nauki otrzyma dotację większą o 400 mln zł, dzięki czemu agencja po raz pierwszy w swojej 15-letniej historii będzie miała ponad 2-miliardowy budżet (dokładnie 2,15 mld zł, w tym dotacja celowa – 2,08 mld zł i dotacja podmiotowa na funkcjonowania agencji – 69,3 mln zł). Dodajmy, że w dyspozycji NCN jest jeszcze pula obligacji przyznanych przez premiera (z 500 mln zł wykorzystano do tej pory 150 mln zł). Na działalność Narodowego Centrum Badań i Rozwoju popłynie z MNiSW 1,1 mld zł, a na Sieć Badawczą Łukasiewicz – 471 mln zł. Za dodatkowe środki ministerstwo wesprze także budowę Fabryk Sztucznej Inteligencji GAIA AI w Krakowie oraz PIAST AI w Poznaniu, a także wzmocni cyberbezpieczeństwo w instytucjach nauki i szkolnictwa wyższego. Na pomoc materialną dla studentów i doktorantów zapisano prawie 2 mld zł.

Większe środki (+3%) popłyną także do Polskiej Akademii Nauk. Na utrzymanie części korporacyjnej, zarządu, komitetów i placówek zagranicznych PAN przeznaczono, tak jak wcześniej planowano, 133,4 mln zł. Z kolei Akademia Kopernikańska otrzyma 8,3 mln zł.

Mogę dziś z pełną odpowiedzialnością powiedzieć każdej polskiej badaczce i badaczowi – postulaty środowiska są konsekwentnie realizowane i nasza nauka jest finansowana coraz efektywniej. Decyzję o zwiększeniu finansowania o prawie 2,7 mld zł wobec pierwotnie zaplanowanej kwoty traktuję jako kolejny krok w kierunku budowy nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy, innowacjach i wysokich kompetencjach. Dokładnie takiej, jakiej potrzebuje nasz kraj. Informacja o większym strumieniu środków na naukę jest również istotna o tyle, że przed nami kolejny rok, w którym priorytetowo są traktowane wydatki na bezpieczeństwo i obronność. W tej sytuacji pozyskanie dodatkowych środków dla nauki nie jest zadaniem łatwym, dlatego tym bardziej cieszy, że udało się zapewnić finansowanie umożliwiające dalszy rozwój tego sektora. W wymiarze praktycznym zwiększenie finansowania to dalszy intensywny rozwój sztucznej inteligencji, więcej środków na granty z NCN czy tak wyczekiwane przez środowisko naukowe podwyżki płac. Od początku mojej pracy na stanowisku ministra nauki i szkolnictwa wyższego przywiązuję szczególną wagę do dialogu ze środowiskiem akademickim, prowadzonego w oparciu o wzajemny szacunek i zrozumienie potrzeb i uwarunkowań. Staram się konsekwentnie przekładać zgłaszane postulaty na działania – komentuje specjalnie dla FA dr inż. Marcin Kulasek, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe znajdują się też w dyspozycji innych resortów, m.in. minister zdrowia będzie dysponował kwotą 3,8 mld zł, minister kultury – 1,25 mld zł, minister obrony – 1,3 mld zł, minister spraw wewnętrznych i administracji – 360 mln zł, minister sprawiedliwości – 64 mln zł. W sumie w budżecie na 2027 rok wydatki na naukę i szkolnictwo wyższe mają osiągnąć poziom 46,2 mld zł, tj. o ponad 2,6 mld zł więcej niż obecnie. Ich udział w relacji do PKB wyniesie 1,05%.

Wszystkie wydatki państwa w przyszłym roku szacowane są na sumę 977,6 mld zł, zaś dochody – 695 mld zł. Deficyt osiągnie zatem poziom 282,6 mld zł. Przyjęty dziś projekt zostanie przekazany do zaopiniowania Radzie Dialogu Społecznego, a następnie uchwalony przez Radę Ministrów. Na przedłożenie go Sejmowi jest czas do 30 września. Po przejściu całej parlamentarnej ścieżki trafi do podpisu prezydenta.

Dodajmy, że we wrześniu pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska zbierze się rządowy zespół do spraw rozwoju nauki. W jego skład, oprócz szefa rządu, wejdą ministrowie: nauki i szkolnictwa wyższego (Marcin Kulasek), finansów i gospodarki (Andrzej Domański), obrony narodowej (Władysław Kosiniak-Kamysz), cyfryzacji (Krzysztof Gawkowski), a także reprezentanci Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Polskiej Akademii Nauk oraz Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Głównym celem tego gremium ma być usprawnienie finansowania nauki oraz poszukiwanie dodatkowych środków na ten cel poza budżetem państwa.

Mariusz Karwowski

Dyskusja (63 komentarzy)
  • ~Haue 30.08.2026 20:47

    Co się stało z Hubertem W.
    Dostał tytuł i już nie pisze?

    • ~Hubert Wojtasek 31.08.2026 05:53

      A to ci niespodzianka! I nie pomogły starania Zespołu ds. zwalczania dezinformacji w nauce? A co z tą teczką w IPN? Też się nie znalazła?
      Nie pisze? To proszę spojrzeć 7 komentarzy niżej. Pisałem już o tym wielokrotnie - więcej czytać, mniej pisać. Poza tym mam ciekawsze sprawy niż jakieś tam 2,7 mld, np. takie:
      https://pubpeer.com/publications/128D60BD463843EC888E4C0E45537F

      • ~PT 01.09.2026 09:56

        Nic ta profesura nie wnosi do środowiska naukowego. Nie kształci Pan nowego pokolenia naukowców. Nie ma Pan doktorantów, współpracowników. A to jest podstawowe zadanie profesora.
        Przykre, że są tacy ludzie, którzy tylko próbują niszczyć innych…
        Nikt nigdy o Panu nie powie, że był Pan dobrym człowiekiem…

        • ~Hubert Wojtasek 01.09.2026 13:06

          Taa, przecież problemu nieuczciwości w polskiej nauce nie ma. I tak miało pozostać. Wszyscy mieli mieć zamknięte oczy pochyleni w kieracie, a oszuści i cwaniacy mieli spijać śmietankę. A tu nagle pojawił się taki Wojtasek i ujawnił jak ten system naprawdę funkcjonuje. Polską nauką dalej mieli rządzić Królczykowie, Jaszczurowie, Marszałkowie etc. Ale to się skończy. Days of cheating are over. OVER. Period.

          • ~Kebab opole 01.09.2026 20:54

            Proszę dodać dr hab. -
            Nigdy profesor :)

            • ~Hubert Wojtasek 02.09.2026 08:46

              A nazwisko Nikodem Wróbel coś mówi? Któż to tam był recenzentem?
              https://ludzie.nauka.gov.pl/ln/profiles/nikodem.wr%C3%B3bel.TzzcbOfltXi/research-work/05926868-0b29-44da-bea7-4114b8c30190?activeFunction=AUTHOR
              https://pubpeer.com/publications/2BC4FBBD64B712699FEACA52A1DAAC
              No tak się kształci doktorantów. Nic tylko przykład brać.

              • ~UW 02.09.2026 17:49

                Szczerze to temat Królczyka i jego współpracowników jest mega nudny.
                Te komentarze, artykuły, linki.
                Jak małe dzieci.

                • ~Hubert Wojtasek 03.09.2026 10:06

                  Małe dzieci zwykle nie przewalają milionowych środków publicznych. Ale Królczyk jest tylko jednym z najlepiej udokumentowanych przykładów takich patologicznych sieci w polskiej nauce. A że sam się prosi, żeby o nim pisać... Po kolei będziemy ujawniać następne. Bo tu nie chodzi o "komentarze, artykuły, linki". Chodzi o miliony polskich podatników.

                • ~Mariusz 03.09.2026 08:03

                  Według mnie Hubert Wojtasek jest zwykłym karierowiczem, który za wszelką cenę chce się wybić na znanych nazwiskach.

                • ~AFye 02.09.2026 20:36

                  jak można tracić czas w życiu na pisanie na PubPeer.
                  nikt tego nie bierze pod uwagę, nie czyta... można według mnie tam napisać wszystko. Moze zgłosić ksiązkę z przepisami kuchennymi i napisać, że zgodnie z przepisem zrobione, ale rosół nie jest tak klarowny, jak na zdjęciu.


                  według mnie miejsce dla flustratów. więcej nauki, mniej oceniania innych.

                  • ~Hubert Wojtasek 03.09.2026 09:50

                    Widzę, że koledzy nie mają wielkiego pojęcia o funkcjonowaniu nauki. No, ale jeśli całe życie produkowało się jedynie makulaturę zamiast prowadzić rzetelne badania, to nie ma się czemu dziwić. Taki cytat z komentarza powyżej:
                    "Nic ta profesura nie wnosi do środowiska naukowego. Nie kształci Pan nowego pokolenia naukowców. Nie ma Pan doktorantów, współpracowników. A to jest podstawowe zadanie profesora."
                    Podstawowym zadaniem pracownika naukowego, a szczególnie profesora, jest czytanie literatury. Publikacje naukowe służą do wymiany informacji pomiędzy badaczami (peers). Po to przynajmniej zostały stworzone czasopisma naukowe jakieś 350 lat temu. KAŻDY opublikowany artykuł podlega krytycznej ocenie innych badaczy pracujących w danej tematyce. Niestety, w ciągu ostatnich kilku dekad rola publikacji dramatycznie się zmieniła. Już kilkukrotnie cytowałem wypowiedź Alena Barda, redaktora naczelnego JACSa z 1991 roku, gdy zaczynałem studia doktoranckie:
                    "In many ways, publication no longer represents a way of communicating with your scientific peers, but a way to enhance your status and accumulate points for promotion and grants."
                    I wszelkiej maści cwaniacy właśnie do tego to wykorzystują.
                    Obowiązkiem pracownika naukowego jest zgłaszanie wszelkich błędów i nadużyć w pracach naukowych do redakcji czasopism, które je opublikowały. Tylko w ten sposób nauka może się oczyścić. Wszystkie artykuły ze sfabrykowanymi wynikami powinny zostać retraktowane a autorzy największych nadużyć wyeliminowani ze świata nauki. Oczywiście znacznie lepiej by było, gdyby te artykuły nigdy nie zostały opublikowane, ale system, niestety, od tych kilkudziesięciu lat już nie działa prawidłowo. Dlatego Brandon Stell założył PubPeer.
                    Mniej więcej 10% wpisów na PubPeer skutkuje retrakcjami. W moim przypadku jest nieco lepiej (11/75), bo zazwyczaj wykonuję kompleksową analizę artykułów i wysyłam listy do redakcji. Ostatni przykład powyżej.
                    https://pubpeer.com/publications/128D60BD463843EC888E4C0E45537F
                    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0141813024007359?via%3Dihub
                    Gdyby tak robił każdy uczciwy naukowiec, to liczba retrakcji nie wynosiłaby 10 000 rocznie tylko 200 000 i w ciągu kilku lat system by się w znacznym stopniu oczyścił. Ale tak nie jest. Regularnie komentujących na PubPeer jest kilkaset osób, a prawie 40% komentarzy pochodzi od zaledwie kilku osób: Elisabeth Bik (10695), Sholto David (5153), Alexander Magazinov (2393), Hoya camphorifolia (36337), Actinopolyspora biskrensis (10865), Dysdera arabisenen (6050), Archasia belfragei (3322).

      • ~Adi 31.08.2026 22:38

        Pan Mohammad jest chyba pod ochronnym kapeluszem IRGC, bo ilość artykułów "problematycznych" ma porażającą, retrakcje jakoś nie spływają a GUMed wciąż go zatrudnia.

        https://pubpeer.com/search?q=Mohammad+Reza+Saeb

        • ~Hubert Wojtasek 01.09.2026 08:48

          Może jeszcze taka dygresja. Ja bym nie szukał tego parasola ochronnego tak daleko. Lepiej się przyjrzeć współautorom tego artykułu w czasopiśmie, w którym był bodaj jedyny, bo wydawca je zamknął zanim złożono jakikolwiek manuskrypt, ze względu na protesty środowiska wobec tej rady redakcyjnej.
          https://pubpeer.com/publications/3EA549214D60BAEBDAC11D59E66ABD
          No i oczywiście najsilniejszy obrońca to pan KW.
          Ale pan Mohammad (vel Mr Fu)
          https://forumakademickie.pl/blaski-i-cienie-systemu-grantowego/
          ostatnio się odgryza angażując wszelkie środki, głównie AI. Proszę popatrzeć na to:
          https://pubpeer.com/search?q=authors%3A%22Hubert+Wojtasek%22
          Komentarze na temat 5 kolejnych artykułów zostały usunięte, ponieważ, zgodnie z odpowiedzią moderatora PubPeer na moje pytanie o przyczynę:
          "this user left a series of comments that violated our guidelines and we removed them."

          • ~Opolanin_z_przekonanai 01.09.2026 16:59

            Jak widzę linki z PubPeer to śmiech mnie bierze
            smutni ludzie nie mają co robić.

            • ~Hubert Wojtasek 01.09.2026 19:49

              Nie chcem sie powtarzać, ale muszem. Jak to szło? Ten się śmieje, kto...

          • ~DeEr 01.09.2026 11:37

            Ja obstaję przy mojej teorii, że pan Mohammad ma powiązania z irańskimi służbami a parasol ochronny wynika z naukowych kompromatów na władze uczelni, np.
            https://pubpeer.com/publications/FF280B311D9584C23A9D96B78D540F
            Pani prorektor ma znaczną ilość publikacji z MRS, głównie przeglądowych. Akurat w tej powyższej pana Mohammeda nie ma na liście autorów, ale też mikroskopu SEM pasującego do opisu z publikacji nie można znaleźć na stronach PG - niewykluczone, że to on je "załatwił".

            • ~Hubert Wojtasek 04.09.2026 12:11

              Może Pan mieć rację. Od dość dawna biorę pod uwagę taką opcję. Co bynajmniej nie usprawiedliwia tych wszystkich, którzy go sprowadzili na PG spodziewając się profitów. Zna Pan przypadek prof. Leonowicza? Proszę sobie przeczytać list, który przesłał Leonidowi.
              https://forbetterscience.com/2024/08/05/retraction-blackmail-new-service-by-iranian-papermills/

            • ~Hubert Wojtasek 01.09.2026 13:12

              W RASTAC Lab można kupić obrazy z mikroskopu elektronowego. Nie trzeba nawet wysyłać próbek.
              https://partowrayan.com/

              • ~Afiliacja PG to powod do dumy dla ludzi z kregoslupem z gumy 01.09.2026 14:30

                Przydatny link - może w końcu uda mi się zdobyć nagrodę I stopnia tak jak don Gregorio B.
                Albo jakis inny pomorski wiatr:
                https://wilis.pg.edu.pl/aktualnosci/2024-03/prof-boczkaj-nominowany-do-nagrody-pomorskie-sztormy

                Chociaż... po co płacić irańczykom, skoro można wygenerować zdjęcia ChatemGPT?

        • ~Hubert Wojtasek 01.09.2026 06:26

          Niestety, musimy się uzbroić w cierpliwość. Retrakcje spływają, ale trwa to długo. Ostatnia - piąta:
          https://pubpeer.com/publications/128D60BD463843EC888E4C0E45537F
          Na odpowiedzi na niektóre listy do redakcji czekam już prawie rok, np. na te:
          https://pubpeer.com/publications/D5FEC418935AB33A56AA56C8A14F47
          https://pubpeer.com/publications/5B8E76C13711E2085D2AB9A269E94E

          • ~MB 03.09.2026 21:13

            Panie Hubercie, proponuję żniwa. Właściciele największych AI podpisali porozumienie z UE, które zobowiązuje ich do stosowania znaku wodnego w generowanych tekstach. A właściciel Claude'a udostępnił już API do detektora własnego znaku wodnego :)

            • ~Hubert Wojtasek 04.09.2026 11:16

              Myślę, że to pewnie da się łatwo obejść - skopiować tekst do programu, które usunie ten znak wodny. A poza tym jak oszuści będą o tym wiedzieć, to będą się pilnować. Choć znaki rozpoznawcze AI i wymyślone przez nią bzdury oczywiście pozostaną (vide ostatni słynny przypadek na naszym krajowym podwórku).

  • ~Piotr 29.08.2026 17:43

    Znów mamy 3% obniżkę. Pensja średnia ma iść 6 %do góry. Polskiej nauki nie ma!!

    Wyjedź młody człowieku nikt tu cię nie chce

    Piotr

    • ~WkurzonyPoczątkujący 30.08.2026 02:19

      Dokładnie tak, dlatego planuję wyjechać jak tylko uzbieram tzw. wybitne CV pod naukę w innym kraju.

      Jak to teraz mówią, work [is] in progress. Wakacje się kończą, czas wracać do zapieprzu za miskę ryżu ku przyszłej chwale Niemiec, Austrii, Belgii, lub Niderlandów! To moje kierunki; waham się jeszcze nad Danią, ale język mnie trochę przeraża fonetycznie.

      Ten pomysł z polską prowincjonalną kruchtą patriotyczno-katolicką w UE to był faktycznie los na loterii mojego pokolenia.

      • ~ZM 30.08.2026 12:42


        @WkurzonyPoczątkujący

        Życzę powodzenia. Ale proszę nie sądzić, że gdzie indziej jest dużo lepiej - życie zawodowe to jest zawsze brutalna walka z rzeczywistością. Ja zaczynałem wiele, wiele lat temu. Znałem paru gości w moim wieku z całego świata. Dzisiaj najlepiej stoi facet z Chin, który wrócił do siebie i jest tam mega-gwiazdą, a wcześniej nikt nie traktował go poważnie (pisał często o rzeczach prostych, ale dużo). Ja znalazłem swoje miejsce w PL (bez trudności się nie obyło, ale tego się akurat spodziewałem). A goście z Zachodu po prostu wylecieli z rynku, bez znieczulenia. Czyli tak czy inaczej, jakieś plany, pomysły dobrze mieć, ale trzeba je niestety często modyfikować. A zwykłe szczęście podczas loterii też się przydaje. Świat w ogólności nie jest czarno-biały. Natomiast absolutnie wszyscy chcą z niego wycisnąć jak najwięcej, przy jak najmniejszym wysiłku. Jak ktoś mówi, że jest inny, to wtedy naprawdę trzeba mieć się na baczności. Pozdrawiam

        • ~Ghh 31.08.2026 04:05

          Niech jedzie. Będzie mieć umowę o pracę pensje i normalne warunki rozwoju. Potem postdock albo dostanie pracę na akademii albo pójdzie pracować w sektorze prywatnym. Nauczy się czegoś, języków obcych i coś zarobi. Lepsze to niż użeranie się za miskę ryżu w Polsce w skansenie komuny PRL z teoretykami i tumanami pracującymi na uczelniach. Ci coś potrafili poszli pracować do sektora prywatnego lub mają dobre prace naukowe i badawcze zagranicą. W Polsce przy tych złodziejskich partiach politycznych ten kraj będzie wiecznie kolonią, dużym rynku i tania siłą roboczą. Kiedyś zbankrutuje lub upadnie. Magdalenka w Polsce ma się bardzo dobrze . Tutaj nic się nie zmieni za milion lat świetlnych.

    • ~Przemo 29.08.2026 22:05

      Chłopie, w Gazie ludzie masowo umierają z głodu, choć nie powinni, a nasz Premier siedzi cicho, nasz Prezydent siedzi cicho.
      Ta sytuacja przejdzie do historii, a zwłaszcza siedzący cicho jak mysz pod miotłą.
      Za mało "ciepłej wody w kranie"? Cóż.

  • ~Ireneusz 29.08.2026 10:26

    Miał być wzrost o 8,7 mld zł, wcześnie mylnie minister mówił o 870 mln zł. Ciągle brakuje 6 mld zł. Niech się lepiej postarają władcy Polski. Nauka i szkolnictwo ledwo zipie w porównaniu do lekarzy milionerów.

    • ~A L 29.08.2026 13:32

      Tak, źli lekarze wyrwali pieniądze z ręki naukowcom. Dajesz się rozgrywać jak dziecko

      • ~A L to kasta? 31.08.2026 19:32

        Obrońca kasty? Won. Wystarczy zobaczyć jak wyglądają „artykuły naukowe” w polskiej medycynie.

        W normalnej dyscyplinie mieliby dyscyplinarki na potęgę za ghost writing.

        • ~A L 01.09.2026 01:27

          Jaka kasta? Przecież lobby lekarskie jest śmiesznie słabe - obecnie per capita w Polsce kształci się prawie najwięcej lekarzy z całej Europy. Dobre zarobki to jest etap przejściowy spowodowany sytuacją rynkową, która za kilka lat diametralnie się zmieni, właśnie przez to jak lekarze byli nieudolni w zatrzymywaniu lekarskiego w każdym powiecie. A co do jakości artykułów naukowych w polskiej medycynie - są na takim samym poziomie jak cała reszta polskiej nauki. Chciałbym zobaczyć te dyscyplinarki w innych dziedzinach za dopisywanie się do prac.

          • ~anty A L 01.09.2026 13:06

            xDDD
            Wróć na ziemię i pisz na forach. W odwrotnej kolejności szkodzisz ekranom monitorów. Pękają od tych głupot.

            • ~A L 01.09.2026 18:55

              No cóż, nie dziwię się że stać cię tylko na taką odpowiedź - dobrze wiesz że merytorycznie nie masz racji :)

              • ~Anty A L 02.09.2026 09:40

                Gratulacje. Stałeś się memem broniącym kasty. Żadna w tym chwała. Ale wróć do nas jak nawiążesz kontakt z rzeczywistością.

                • ~Kasta 02.09.2026 21:24

                  A odniesiesz się rzeczowo w końcu? Czy przerasta to twoje możliwości? To oczywiście pytanie retoryczne - dobrze wiem że wiedzę o rzeczywistości czerpiesz z wykopu a twoje iq oscyluje w okolicy 60.

      • ~Hubert Wojtasek 30.08.2026 14:37

        Niech mnie ktoś poprawi, kto ma dostęp do tych danych, bo te są z chata GPT:
        Budżet NFZ:
        Rok Przychody / budżet NFZ Dotacja z budżetu państwa
        2020 102,4 mld zł niewielka / głównie zadania celowe
        2021 ok. 108 mld zł ok. 3,3 mld zł
        2022 140,8 mld zł praktycznie brak dotacji podmiotowej
        2023 ok. 146 mld zł ok. 2,7 mld zł
        2024 182,7 mld zł ok. 13,6–14,9 mld zł
        2025 220 mld zł ok. 33 mld zł
        2026 ok. 247 mld zł (plan) 26 mld zł (plan)
        Wzrost w ciągu 7 lat - 241%

        Wydatki na naukę i szkolnictwo wyższe:
        Rok Wydatki / budżet
        2020 ~25 mld
        2021 ~26 mld
        2022 27,3 mld
        2023 ~28,0 mld
        2024 ~41,0 mld
        2025 42,54 mld
        2026 44,66 mld (plan)
        Wzrost w ciągu 7 lat - 178%

      • ~Ghh 29.08.2026 17:55

        Bo chyba każdy minister zdrowia był lekarzem. Mieli swój lobbing i dbali o swoje przywileje zawodowe aby rodzinne biznesy w publicznych szpitalach im nie upadły oraz żeby państwo za darmo nie kształciło im konkurencji na wąskich specjalizacjach. Do tego od strony prawnej rzadko kiedy odpowiadają za błędy medyczne raczej ubezpieczyciel płaci odszkodowania. To jest kraj absurdów z rodem komedii bareji.

        • ~Realista 30.08.2026 19:44

          Bo lekarze to jedna z gorszych kast. Kto ma w rodzinie lekarza ten wie jak to działa.

          Teleporady? "Kopalnie złota" jak to się mówi w kaście. Dyżur nocny? Wyłączasz telefon i spokój. Jak pilne to przyjdą i znajdą. A pieniądze lecą.

          Dyżur "na telefon"? Pięknie. Można być na działce w tym czasie. A pieniądze lecą.


          I tak hitem jest to, jak absolwenci medycyny zmieniają miasto na staż po to, aby dostać dodatek dla bezrobotnych na przeprowadzkę. Bon na zasiedlenie to..."Maksymalna kwota bonu wynosi 200% przeciętnego wynagrodzenia."! Dla 25 latków mających przed sobą miliony do zarobienia.


          A do tego odpowiedzialność dyscyplinarna w której izba lekarska oczywiście nie przeprowadza postępowań rzetelnie bo nie w jej interesie szkodzić reputacji lekarzy.

          • ~A L 31.08.2026 11:12

            Szkoda nawet komentować te bzdury.

            • ~Krystian 31.08.2026 19:29

              Prawda. Proponuję zaktualizować swój stan oderwania od rzeczywistości.

              Albo zapytać ilu lekarzy dostało dodatki na przesiadkę w ostatnich latach. ;)

              • ~A L 01.09.2026 01:35

                No to punkt po punkcie:
                Teleporady? "Kopalnie złota" jak to się mówi w kaście. - zgoda, bardzo lukratywne, ale generalnie teleporady wycenia wolny rynek a nie NFZ
                Dyżur nocny? Wyłączasz telefon i spokój. Jak pilne to przyjdą i znajdą. A pieniądze lecą. - całkowita bzdura oderwana od rzeczywistości, nie wiem skąd to bierzesz.

                Dyżur "na telefon"? Pięknie. Można być na działce w tym czasie. A pieniądze lecą. - bzdura, zwykle musisz być gotowy przyjechać w góra 30 minut (dyżury na telefon funkcjonują zwykle w specjalizacjach zabiegowych gdzie konieczność operatywy zdarza się góra kilka x/tydzień, ale jak już się zdarza to musisz operować jak najszybciej, jak w przypadku trombektomii przy udarach).

                I tak hitem jest to, jak absolwenci medycyny zmieniają miasto na staż po to, aby dostać dodatek dla bezrobotnych na przeprowadzkę. Bon na zasiedlenie to..."Maksymalna kwota bonu wynosi 200% przeciętnego wynagrodzenia."! Dla 25 latków mających przed sobą miliony do zarobienia. - przecież to jest dostępne dla wszystkich, nie tylko dla lekarzy...


                A do tego odpowiedzialność dyscyplinarna w której izba lekarska oczywiście nie przeprowadza postępowań rzetelnie bo nie w jej interesie szkodzić reputacji lekarzy. - kolejna bzdura, sprawy faktycznie często nie są przeprowadzane rzetelnie ale nie w tym kierunku o którym myślisz - lekarz na starcie jest na przegranej pozycji. Dodatkowo musisz pamiętać o tym że oprócz odpowiedzialności zawodowej masz jeszcze jako lekarz cywilną i karną.

  • ~egferf 29.08.2026 00:06

    To smierdzi przekupstwem kielbasy wyborczej na nastepne wybory na PO za rok. zadnej sprawy zloziejskiej z czasow pisu nie rozlicza tylko pojda siedziec plotki. Z reszta PO robi to samo co PIS.
    Budzetowke musza wspierac bo to glowny sektor ktorym pracuje duzo ludzi wiec musza dbac o swoich aby na nich glosowali aby utrzymac sie na stanowiskach, do koryta z reszta.
    Co wystarczy ludziom obiecac jakies bajki przed wyborami, i tak politycy uwazaja spoleczenstwo za idiotow. wiec wiecie tutaj bedzie skansen mentalny komuny i ciemnogrod koscielny.
    Ah zycie w bananowej republice ludowej. To jest przeklenstwo urodzic w sie w Polsce.

    • ~prof. dr hab. ZS 29.08.2026 17:59

      To co tu jeszcze robisz ?

      Przy okazji; jak chcesz pisać po polsku to naucz się używać znaki diakrytyczne

  • ~WkurzonyPoczątkujący 28.08.2026 19:13

    A doktoranci dostaną chociaż 100 zł więcej czy już powinni szukać sobie miejsca poza krajem? Bo nadal wszyscy decydenci traktują studia doktoranckie (w szkołach doktorskich) jako hobby i fanaberię, a nie początek kariery. Kiedy się to w końcu skończy? Ano tak, nigdy.
    Niech wasze dzieci uczą miernoty od układów i raportów z AI, reszta - świat czeka, cudów nie ma, ale przynajmniej nie ma tam dochodów dla doktorantów poniżej pensji minimalnej.

    • ~Von 29.08.2026 18:04

      Drogi towarzyszu, czy próbowałeś znaleźć pracę (dorywczą)?

    • ~WkurzonyPoczątkujący 28.08.2026 23:15

      Jeszcze dodam jak może wyglądać przykładowy plan dla doktoranta na wypad z kraju, gdzie habilitacje robią osoby, co piszą banały i pleonazny, a wypowiedź bez makaronizmów korpojęzykowych i nich nie istnieje:

      1. NCN Preludium - mimo wszystko liczy się na świecie, bo to grant państwowy członka Uni Europejskiej;

      2. Stypendium Fulbrighta (łatwiejsze niż myślicie, grunt to dobra bajera naukowa in English) lub inne rządowe zagraniczne, np. niemieckie, brytyjskie, austriackie, hiszpańskie etc.;

      3. Grant krajowy nieedukacyjnej instytucji rządowej lub finansowej, np. NBP - jak w punkcie pierwszym;

      4. Możliwie jak najwięcej artykułów w pismach zagranicznych, tak od 70-140 p. Za 200 p. to już loteria zupełna, lepiej nie tracić czasu. Wbrew temu co niektórzy mówią lista ministerialna dość dobrze pokazuje wartościowe czasopisma. Jak ktoś znalazł inne, prestiżowe, a spoza listy - można śmiało pisać, liczy się dorobek dla zagranicy, to tutaj to tylko wskazówki;

      5. Jak najwięcej konferencji międzynarodowych organizowanych przez poważne stowarzyszenia naukowe i/lub czasopisma naukowe. 15-20 min. gadania, nawet dobrze nie zaczniesz a już musisz skończyć. A kontakty i wpisy do CV idealne na przyszłość;

      6. Monografia, przynajmniej jedna, w Oxford UP, Cambridge UP (tak, wiem, teraz trochę na cenzurowanym), lub w Brill - wszystko co prestiżowe. Poziom jest ten sam, co w artykułach, tylko trzeba trochę więcej napisać.

      7. Olać zupełnie pisma, monografie, zbiorówki i konferencje w Polsce i po polsku, do niczego to nie będzie przydatne, a zabiera czas na rzeczy, które będą się liczyć. Już pomijam recenzentów, którzy się nie znają, ale muszą się przywalić w oparciu o "niedostateczną metodologię". Bo to jedyne co mogą powiedzieć, a metodologia zawsze "może być lepsza". W piśmie zagranicznym przynajmniej nie będą się mądrzyć, żeby udowodnić ci że się nie znasz, podbijając własne ego. To samo z polskimi (często pijackimi) konferencjami, gdzie tylko się dowalą, a nawet nie wiedzą o czym mówiłeś (been there, faced it);

      8. Postdoc w kraju, gdzie nie planują powtórki z brytyjskiej drogi do make England poor again, bo wtedy grozi nam powrót do tzw. Ojczyzny (jeżeli tamtejsze Konfederacje dojdą do władzy). Choć zawsze można też coś w Azji lub dalej.

      Kogoś oburza brak patriotyzmu? Patriotów mamy w rządzie (do wyboru, do koloru - PiS, KO, PSL, ex-SLD), w Sejmie i w "instytucjach promocji Polski na świecie". Podziękuję za takie towarzystwo. Życie ma się jedno, za 3600 PLN nie warto być "patriotą" i "pokazywać osiągnięć Polaków w nauce". Inni na patriotyzmie robią gruby hajs, często na lewo, a nam nie dadzą nawet minimalnej, mimo że poziom, przynajmniej w dużych ośrodkach, rośnie nieustannie. Wbrew temu co ględzą internetowi frustracji jesteśmy jako doktoranci coraz lepiej wykształceni i coraz bardziej przygotowani do pracy z nauką światową. Na poziomie merytorycznym (empiria, teoria) nasze teksty naukowe nie są gorsze niż przedstawicieli innych narodów. Trzeba tylko przyswoić sobie specyficzną strukturę artykułów w pismach zagranicznych wysoko punktowanych. Parę tekstów się napisze i każdy na doktoracie się nauczy.

      Tak, plan trudny i wymagający, ale pamiętajmy, że naukowcy z Ukrainy musieli uciekać nagle, a nie w ciągu 4-5 lat. Da się! Ale o rodzinie zapomnicie, na nią przyjdzie czas w normalnym kraju przy może nie bogactwie, ale przynajmniej nie w granicach minimum socjalnego, jak to jest za patriotycznych rządów kolejno Kaczyńskiego-Morawieckiego-Czarnka oraz Tuska-Kosiniaka-Kolaska. W to, że Koladek wywalczy poprawę sytuacji doktorantów żeby nie bidowali - nie wierzę. Może 100 zł da, będzie można kupić trochę lepszej karmy dla zwierzątek.

      • ~Marcin Przewloka 30.08.2026 13:28

        @WkurzonyPoczątkujący

        Jeśli ktoś jest zdeterminowany, aby wyjechać na dłużej lub na stale, to każdy moment jest dobry, a im wcześniej, tym lepiej. Czyli na doktorat, albo nawet wcześniej też jak najbardziej można już wyjechać.

        Zaś jeśli chodzi o tę listę, to warto by było się przyjrzeć szczegółom, bo niektóre z tych punktów, które Pan podał, mogą nie zadziałać, tak, jakby Pan tego chciał (że się tak enigmatycznie wyrażę).
        Najlepiej chyba porozmawiać z kilkoma znajomymi, którzy wyjechali już jakiś czas temu i chętnie podzielą się obserwacjami. "Kilkoma", gdyż każdy jest częścią innej historii i wnioski nie zawsze są identyczne.

    • ~komentator 2 28.08.2026 22:12

      Niech Pan nie narzeka, bo zaraz Pani "cate" lub ktoś jej podobny napisze Panu, że "jest Pan dorosły". A więc, jak najbardziej, niech Pan próbuje wszędzie: Harvard, Princeton, Oxford, Cambridge, Caltech, MIT itp., i/albo "niech Pan pracuje i nie biadoli" etc. Siadaj Pan zaraz do roboty, kwantuj Pan grawitację, rozwiąż Pan problem "P=NP", udowodnij Pan hipotezę Riemanna etc.

      • ~WkurzonyPoczątkujący 29.08.2026 08:50

        Ależ chętnie rozwiąże analogiczne problemy z mojej dziedziny i tym samym świat stanie dla mnie otworem ^^
        Akurat opracowuję pewien wskaźnik ekonometryczny.

        Polski kołtun nie rozumie, że im więcej jako naukowcy będziemy robić i mieć sukcesów, tym bardziej życie wokół poziomu minimum socjalnego będzie tylko drogą ekspresową na zagranicę. Oczywiście zawsze może pojawić się postulat - wyjedź, ale wpierw oddaj co ci państwo polskie dało. Problem w tym, że taki przepis nie istnieje, prawo nie działa wstecznie, a skoro jedynym rozwiązaniem poziomu materialnego naukowców/doktorantów jest represja to tym bardziej lepiej uciekać nim ktoś z Konferencyj, które mogą współtworzyć przyszły rząd, wpadnie na ten genialny pomysł.

        • ~Fgyh 29.08.2026 11:58

          Jedź człowieku w świat. Polska to zacofany socjalistyczny nienormalny kraj gdzie wszystko funkcjonuje na odwrót aby wybrani mogli kraść i byli bezkrarni aby na państwowym żyć kosztem Polaków. Społeczeństwa jest za głupie i urobine przez media głównego ścieku. Te. Kraj jest skazany na porażkę. Będzie się produkować urzędników prawników historyków a nie inwestować w technologie. Kraj bez własnego przemysłu i patentów skończy jak kolonia na usługach innych państw lub korporacji albo bogatych ludzi. Już widać efekty komuny mentalnej. W polityce są albo zaczadzeni kościołem albo złodzieje albo idoci lub społeczeństwo kastowe pogarszające innymi. Gdyby ludzie chociaż wychodzili z domów protestować.. ustrój musiałby w Polsce się zmienic na demokrację bezpośrednią jak w Szwajcarii. Jedź nie oglądaj się za siebie, nie wierz w bajki o imperium w Polsce z propagandy medialnej sukcesów. Rząd dba o przywileje emerytalne i rentowe dla budżetówki bo tam mogą się ulokować politycy spadochrniarze. W Polsce na uczelniach będą zostawać wyłącznie tumany i polglupki bo tacy nie są żadna konkurencją dla klanów pozal się idiotow z uczelni. Mieliśmy prezydenta doktora uj co łamał konstytucję, historyka Morawiec kiego, Petru czy metzena lub kościelnego czarnka, do duetu dołączyli ekonomiści oraz lekarze. Nie wspominając o aferze kolegium tumanum. Oni na świecie wiedzą że komuniści z polskich uczelni to są teoretycy i do tego kiepscy praktycy. Jedź w świat niech tumany pracują w Polsce na uczelniach aby inni mogli kraść i żyć do śmierci z państwowego. Przekręt na przekręcie goni. Każdy kradnie jak się da i nie ma żadnych oporów moralnych. Wszystko odbywa kosztem zwykłych pracujących ludzi.. po doktoratach w Polsce nic nie ma. Bo ten kraj nie ma własnej gospodarki tylko kartonową.

          • ~Marek 31.08.2026 07:36

            Jakaś potężna frustracja, ideałów nie ma nigdzie. Proszę dokonać chłodnej oceny zmian ekonomiczno-spolecznych (wskaźniki) w odniesieniu do państw regionu oraz chociażby Włoch, Hiszpanii i wtedy pisać. Wylewanie żali i powtarzanie bzdur o socjalizmie tylko kompromituje.

          • ~WkurzonyPoczątkujący 29.08.2026 14:11

            Gdzie tu "socjalizm", jak właśnie wszystko jest głodzone jak za Thatcher w UK? To jest właśnie esencja realnego kapitalizmu, a nie bajki Korwina i Gwiazdowskiego dla naiwnych: wszystko dla wielkiego biznesu, teraz głównie militarnego. Zaraz będzie zupełne poddanie nauki biznesowi i to nasze lokalne Muski, typu Brzoska, będą decydować na co pójdą granty. Zapomnij wtedy o badaniach podstawowych, polski kapitał oczekuje tylko niskich kosztów przy nieustannej intensyfikacji pracy.

            • ~Fyujj 29.08.2026 18:05

              Socjalizm polegał na tym że partie polityczne dawały zasiłki emerytom dodatkowe emerytury i 500 plusy na dziecko zaciągając na to pożyczki międzynarodowe gdzie dług publiczny jest rolowany. W zamian aby głosowali na danych polityków. To jest po pierwsze. Po drugie w Polsce kasa jest tylko jest wydawana na inne rzeczy, przepalana lub rozkradana ale nie ma kasy dla badań naukowych. Po trzecie ktos wspominał o przemyśle wojskowym i dotacjach. Minister obajtek ładnie wytłumaczył na yt jakiemuś dziennikarzowi ile pójdzie kasy na zbrojenia a ile zostanie przepalonych z dotacji. I to jest kwintesencja socjalizmu. Nie ma realnych narzędzi kontroli czegokolwiek i zero odpowiedzialności prawnej dopóki na produkuję się papierologii i przepisów. Nikomu do czegokolwiek potrzebną. Tylko zwyczajnym obywatelom podnosi się podatki którzy finansują ten cyrk.

              • ~WkurzonyPoczątkujący 30.08.2026 00:36

                Odpowiadam zbiorczo.

                Kolega od: czy myślałem o dorywczej. A czy ty masz wszystkie te punkty, które wymieniłem, w realizacji lub na finiszu i pracujesz jednocześnie dorywczo w jakimś Glovo? Pokaż mi laureata stypendium ministra co tracił czas na dorywcze prace poza nauką. Chcesz mieć naukowców na poziomie czy z doskoku? Ja tam z doskoku nie zamierzam być, swoje przebiduję i uciekam z kraju nieustannych rządów patriotów walczących o "honor Polski w świecie".

                Kolega od "socjalizmu", bo emeryci dostają zasiłki: rozumiem, że chcesz, żeby nierówności społeczne wywaliło w kosmos? Libertarianizm i korwinizm to głupie ideologie, co pokazał upadek mitu "ekonomii skapywania" w USA i UK. Już sam fakt, że wyznają ją koronowi zwolennicy negacji Holokaustu i antyszczepy o czymś nam mówi.
                A Obajtkowi, jako członkowi pisowskich struktur złodziejskich, nie wierzę z definicji. No i ciekawe zestawienie: najpierw atak na "socjalizm emerytów", a potem Obajtej jako autorytet z YT czy tam z TV, bo to pewnie z jakiejś rozmowy dziennikarskiej.

                Uwaga o naukach społecznych: rozumiem że kolega chce wysoko wykwalifikowanych specjalistów z poglądami na świat typu "Holokaust to mit żydowsko-radziecki", a naziści byli w sojuszu z Żydami (gadał to Braun na swoim procesie w sprawie Chanuki)? Bo do tego to prowadzi.

                Technologie same z siebie też niczego nie rozwiążą, bo pomimo ogromnego rozwoju technologicznego nadal gospodarki krajów wysoko rozwiniętych rosną w tempie stagnacyjnym. Japonia przykasowała mocno humanistykę kilka lat temu, poprawy brak, wręcz infrastruktura im się zaczyna sypać. Oczywiście zawsze można zwalić winę na mityczny socjalizm, którym jest wszystko co się komuś nie podoba, po czym gdy konsekwentni antysocjaliści dochodzą do władzy, tną równo jak Thatcher i Hayek przykazali, "wspierają biznes", efektem tego jest tylko bogacenie się wielkiego biznesu, niestabilność tzw. klas średnich i spadek dochodów robotniczych. Jedyny ratunek - o tempora o mores - to w tym stagnacyjnym okresie ogromne zadłużenie prywatne i publiczne. Czyli coś, co wywali prędzej czy później.

                Im szybciej przestaniemy jako społeczeństwo idealizować kapitalizm z jego sprzecznościami, tym lepiej.

          • ~dr-On 29.08.2026 14:05

            Cyt."Będzie się produkować urzędników prawników historyków a nie inwestować w technologie. Kraj bez własnego przemysłu i patentów skończy jak kolonia na usługach innych państw lub korporacji albo bogatych ludzi."

            A to, owszem. Tutaj są warunki przede wszystkim dla pisaniny a to o gender, a to o "kulturze wykluczenia", a to o filozofii polityki, prawa itp. itp., no i dla tych, którym udało się wylosować od życia warunki do pracy naukowej i rozwoju. Reszta nie ma tu za bardzo czego szukać, ewentualnie nadziei, że od czasu do czasu, pomiędzy poprawianiem sylabusów, kolokwiów i egzaminów, uda się im coś "dłubnąć" w nauce i opublikować za ileś punktów. Może za 10, 20, czy 100 lat ktoś ich zacytuje.
            Za to, rozmaici przedstawiciele nauk humanistycznych i społecznych siedzą sobie samozadowoleni na tych swoich stołkach akademickich, jak któryś z nich zostaje wybrany rektorem, to wygłasza rzewne przemówienie o tym, jak ta nauka jest ważna itp. A I TAK GUZIK się zmienia. Co najwyżej na gorsze. Już ironicznie zaczynam się zastanawiać, jakich to kwiecistych fraz i chwytających za serce i umysł wyrażeń o "przyszłości dla Polski", o "znaczeniu nauki", o "kapitale, jakim są naukowcy i uczeni" itp. itp., WAŻNI Państwo użyją podczas tych swoich przemówień.

  • ~Alek Rachwald 28.08.2026 17:44

    Dobra wiadomość, jeszcze lepszą byłoby, gdyby ten trend został utrzymany. Przypuszczam, że w tym celu będą konieczne coroczne lub copółroczne demonstracje podobne do tych ostatnich.

    • ~pytanie 30.08.2026 01:43

      Olku, nakłady na naukę w stosunku do pkb spadną w przyszłym roku. Czy naprawdę to "dobra wiadomość"? Czy to takie 3% walczyli ci, którzy w zrywie heroizmu porównywalnym z powstaniem warszawskim poszli protestować pod sejm?

      1% to nowe 3%? Problem z głowy?

    • ~Przemo 29.08.2026 20:40

      Demonstracje pomagają?
      Proponuję uczciwie oceniać studentów i połowę wywalić ze studiów = ponad pół miliona bezrobotnych. To by była właściwa i pożyteczna demonstracja :-)

  • ~SLOD 28.08.2026 17:25

    7,5% ??? To ja się pytam o ile % wzrosła wartość (kosztochłonność) grantów w ciągu ostatniego roku i o ile % więcej grantów było złożonych ? Stawiam fistaszki przeciwko żołędziom ze znacznie więcej i w efekcie zandego wzrostu finansowania nie będzie. Sama p. Gorgoń-Mróz miała dostać prawie 600 mln zł na swoje “badania” ! Czy forum akademickie w końcu zejdzie na ziemię czy będzie nadal nacierało się wazeliną ? Z żołędzi możecie zaparzyć polską kawę jak coś :)

  • ~haha 28.08.2026 14:39

    Ciekawe:

    Budżet 2025 na naukę: "W 2025 roku budżet szkolnictwa wyższego i nauki zaplanowano na poziomie 42 mld 540 mln zł. "
    źródło:https://miesiecznik.forumakademickie.pl/czasopisma/fa-9-2024/budzet-nauki-2025%E2%80%A9/

    Budżet 2026 na naukę: "W projekcie budżetu państwa na rok 2026 na szkolnictwo wyższe i naukę zaplanowano 44,4 mld zł wobec 42,8 mld zł w roku bieżącym."
    źródło: https://miesiecznik.forumakademickie.pl/czasopisma/fa-7-8-2025/mniej-niz-za-malo%E2%80%A9/

    Budżet 2027 na naukę: "Nakłady zwiększą się o 7,5% – do ponad 38,4 mld zł."
    źródło: artykuł powyżej.

    Nie chcę pytać na czym polegały te negocjacje ("To były długie i twarde negocjacje. ") skoro z tekstu wynika, że jest mniej niż było w ostatnich latach. Kulasek mści się na środowisku akademickim, że domaga się niższych nakładów a minister finansów z oporem to przyjmuje do wiadomości?

    Przypomnę, że 800+ to koszt dla budżetu większy niż na całą naukę. Farsa.

    Ktoś mi wytłumaczy :)?

    • ~Alek Rachwald 30.08.2026 08:30

      Haha nazywał się prezydent Czechosłowacji.

    • ~Marcin Przewloka 28.08.2026 15:16

      @haha

      Prawdopodobnie chodzi o to, że te 38.4 mld to suma tylko i wyłącznie z ministerstwa pana Kulaska, a suma 46.2 mld to połączone nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe ze wszystkich źródeł. Tak zgaduję.

      • ~Ireneusz 29.08.2026 10:35

        Tak, Pana przypuszczenie jest w 100% prawdziwe. Dokładnie tak wygląda struktura tych danych w przyjętym przez rząd projekcie budżetu.Rozbieżność ta