W przyszłym roku na wszystkich uczelniach publicznych odbędą się wybory rektorów. W niektórych ośrodkach wystartowała już kampania: pojawili się pierwsi kandydaci, ogłoszono harmonogram. Niebawem ruszy także nasz specjalny serwis wyborczy.
Prof. Paweł Grata z Uniwersytetu Rzeszowskiego i prof. Wojciech Załuska z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie jako jedni z pierwszych oficjalnie ogłosili swój start w przyszłorocznych wyborach rektorskich. Tym samym kampania do nich właśnie ruszyła. Na niektórych uczelniach procedury są na tyle zaawansowane, że znany już jest harmonogram wyborów. Wiadomo, że w Akademii Wychowania Fizycznego im. Polskich Olimpijczyków we Wrocławiu głosowanie elektorów odbędzie się 13 lutego.
W najbliższych kilku miesiącach czeka nas prawdziwy maraton wyborczy. Przed czterema laty rozpoczął się on już w styczniu (Akademia Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku), a zakończył w sierpniu (Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi). Najwięcej elekcji odbyło się w maju i czerwcu, ale trzeba pamiętać, że w wielu przypadkach (zwłaszcza w marcu i kwietniu) procedury torpedowała wówczas pandemia koronawirusa.
Walka o fotel rektora toczyć się będzie w 92 publicznych uczelniach podległych Ministerstwu Edukacji i Nauki, a także w tych, będących pod nadzorem innych resortów: Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego czy Ministerstwa Zdrowia. Rozstrzygnięcia muszą zapaść przed 1 września, kiedy to rozpoczyna się kadencja 2024–2028. Niekiedy może to być nie lada wyzwanie – poprzednim razem w Akademii Muzycznej w Łodzi do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż trzy tury.
Najważniejszą zmianą, jaka zaszła w odniesieniu do ostatnich wyborów, jest podwyższenie wieku kandydatów na rektorów. W lutym weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, która przesuwa granicę z 67 do 70 lat. To odwrócenie sytuacji zmienionej przez Konstytucję dla Nauki, która obniżyła ją z 70 do 67 lat. Średnia wieku wszystkich rektorów, którzy rozpoczynali trwającą właśnie kadencję, to prawie 54 lata. Najmłodszy z nich to prof. Grzegorz Hańderek z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, urodzony w 1977 roku.
Większość uczelni nie opublikowała jeszcze wyborczego kalendarza. W jednych jest on dopiero opracowywany, gdzie indziej – czeka na zatwierdzenie przez uczelniane Senaty, ale są też i takie szkoły wyższe, gdzie procedury jeszcze w ogóle nie ruszyły. Tym niemniej w kilku ośrodkach kandydaci już się pojawiają: prof. Paweł Grata (Uniwersytet Rzeszowski) uruchomił swoją wyborczą stronę internetową, start w wyborach zapowiedział też w specjalnym komunikacie do społeczności kierowanej przez siebie uczelni prof. Wojciech Załuska (Uniwersytet Medyczny w Lublinie). Z rektorów dwóch największych polskich uczelni o reelekcję może się starać jedynie prof. Alojzy Z. Nowak (Uniwersytet Warszawski). W przypadku prof. Jacka Popiela (Uniwersytet Jagielloński) uniemożliwia to bariera wieku. Zmian, ale z uwagi na drugą kadencję obecnie urzędujących rektorów, należy się spodziewać m.in. na Uniwersytecie w Białymstoku czy Politechnice Śląskiej.
Z kolei do walki o drugą kadencję mogą się szykować m.in. prof. Ryszard Koziołek (Uniwersytet Śląski), prof. Bogumiła Kaniewska (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu), prof. Radosław Dobrowolski (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie), prof. Teofil Jesionowski (Politechnika Poznańska). W sumie w tej kadencji zadebiutowało na tym stanowisku aż 81 rektorów. Przystępując do rywalizacji o odnowienie mandatu muszą pamiętać, że cztery lata temu zdarzyły się też sytuacje, w których śmiałkowie rzucali rękawicę obecnemu sternikowi. Do takich starć doszło w dziewięciu uczelniach i pięciokrotnie urzędujący rektorzy musieli zejść z pola walki pokonani.
Kampania zatem powoli rusza, a wraz z nią, podobnie jak cztery lata temu, nasz specjalny serwis wyborczy. Na bieżąco będziemy aktualizować terminy wyborów w poszczególnych uczelniach, przedstawimy sylwetki kandydatów oraz najważniejsze punkty ich programów, podamy wyniki głosowania, zaprezentujemy zwycięzców batalii o fotel rektora. Wszystko to w zakładce „WYBORY 2024” na naszej stronie internetowej.
Mariusz Karwowski
Jaka kampania? Gdzie? Czy ktoś słyszał kiedykolwiek i gdziekolwiek, aby elektorzy zabiegający o wybór prowadzili jakąkolwiek kampanię wyborczą, aby przedstawiali swój, choćby cząstkowy program? Właściwie to nie wiadomo, na kogo elektor będzie głosował. To powinno być jasne przedwyborami. A tak brnie się w domysłach. Kogo właściwie poprze i dlaczego? Wybory rektora w polskich szkołach wyższych przypominają wybory prezydenckie w USA, i na tym podobieństwo się kończy. Najważniejsze są kwestie techniczne i formalnoprawne. Kto by się tam przejmował poglądami kandydatów na elektorów. Jeszcze śmieszniej i niepoważnie ma się rzecz z wyborami elektorów spośród studentów. W wielu polskich uczelniach dokonuje się zgodnie z przepisami regulaminu samorządu studenckiego. Od kiedy to samorząd studencki jest reprezentacją całej społeczności akademickiej? Właściwie już to jest powód do unieważnienia wyborów w większości polskich uczelni. Studenci są na specjalnych zupełni9e niepojętych prawach. Czemu takie same prawa nie obowiązują inne zbiorowości uniwersytetu? Albo inaczej, dlaczego studenci gremialnie nie mogą decydować o wyborze swoich reprezentantów. Bo, trudno byłoby ich zebrać zusammen do kupy? To bardzo słaby argument! Że też nikt w ministerstwie dotąd się temu nie przyjrzał, że nikt nie zakwestionował ważności wyborów na tak wątpliwych podstawach prawnych.
Rektor UŁ też niestety już zapowiedziała chęć kandydowania na kolejną kadencję. Niech Nas wszystkich chroni siła wyższa przed kolejnymi 4 lata panowania jej magnificencji i Kanclerzycy Kamilli