Zdolność do kontrolowania impulsów, np. decyzji dotyczących korzystania z gier hazardowych, jest związana z konkretnymi procesami neurobiologicznymi, które można modyfikować – wynika z międzynarodowego badania z udziałem naukowca z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Nieustannie bombardują nas bodźce zachęcające do podjęcia działań skutkujących uzyskaniem natychmiastowej gratyfikacji. Media społecznościowe, zakupy online, gry komputerowe czy hazard internetowy wykorzystują mechanizmy nagrody zakorzenione głęboko w naszym mózgu. U części osób prowadzą do utraty kontroli nad zachowaniem i rozwoju uzależnień behawioralnych.
Naukowcy od lat próbują zrozumieć, dlaczego niektórzy ludzie potrafią powstrzymać impulsywne decyzje, podczas gdy inni wielokrotnie powtarzają działania przynoszące szkody. W najnowszych badaniach na ten temat analizowano rolę brzuszno-przyśrodkowej kory czołowej (vmPFC). To struktura położona w przedniej części mózgu, odgrywająca ważną rolę w ocenie wartości nagród, przewidywaniu konsekwencji działań oraz hamowaniu niekorzystnych impulsów. Badania neurologiczne wykazały wcześniej, że osoby z uszkodzeniami tego obszaru mają trudności z przewidywaniem skutków swoich decyzji i częściej angażują się w zachowania ryzykowne. Podobne zaburzenia aktywności vmPFC obserwuje się u osób cierpiących na uzależnienie od hazardu czy innych uzależnień behawioralnych.
Badania międzynarodowego zespołu naukowców z udziałem m.in. prof. Mirosława Wyczesanego z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, pokazują, że nieinwazyjna stymulacja określonego obszaru mózgu może poprawiać zdolność do podejmowania rozsądnych decyzji oraz zwiększać kontrolę nad ryzykownymi zachowaniami.
Metoda ta polega na przepuszczaniu bardzo słabego prądu elektrycznego przez wybrane rejony mózgu za pomocą elektrod umieszczonych na skórze głowy. Nie powoduje ona bólu ani zmian w tkankach, lecz może przejściowo zwiększać lub zmniejszać pobudliwość neuronów – tłumaczy prof. Mirosław Wyczesany.
W eksperymencie wykorzystano trzy rodzaje stymulacji: pobudzającą (anodalną), hamującą (katodalną) oraz pozorowaną, pełniącą funkcję placebo. W badaniu uczestniczyły 72 zdrowe osoby. Po zakończeniu stymulacji wykonywały one zadanie przypominające grę hazardową. W każdej rundzie uczestnicy otrzymywali informację o prawdopodobieństwie wygranej, a następnie decydowali, jaką kwotę chcą postawić. Po dokonaniu wyboru poznawali wynik – zysk lub stratę. Równocześnie rejestrowano aktywność ich mózgu za pomocą elektroencefalografii (EEG), co pozwalało śledzić procesy zachodzące w ułamkach sekundy podczas podejmowania decyzji i oceniania rezultatów.
W badaniu uwzględniono zarówno sytuacje korzystne, jak i niekorzystne z matematycznego punktu widzenia. W części prób gracz statystycznie mógł zyskać. W innych próbach ryzyko straty przewyższało szanse wygranej. Wyniki pokazały, że osoby poddane pobudzającej stymulacji vmPFC podejmowały bardziej racjonalne decyzje. Gdy szansa wygranej była wysoka, stawiały większe kwoty. Kiedy natomiast ryzyko straty rosło, ograniczały wysokość zakładów. Uczestnicy poddani stymulacji hamującej wykazywali odwrotną tendencję – częściej podejmowali nadmierne ryzyko.
Szczególnie ważne były wyniki dotyczące prób, gdy ryzyko straty przewyższało szanse wygranej. W takich próbach osoby po pobudzającej stymulacji traciły wyraźnie mniej pieniędzy niż uczestnicy z grupy kontrolnej (bez faktycznej stymulacji). Efekt ten pojawiał się już od początku eksperymentu, co sugeruje, że stymulacja nie tylko poprawiała uczenie się, ale przede wszystkim wzmacniała zdolność do hamowania impulsywnych decyzji.
Badacze zauważyli również ciekawy efekt dotyczący przetwarzania informacji zwrotnej. Po pobudzającej stymulacji uczestnicy trafniej przewidywali spodziewane wyniki. Gdy był zgodny z oczekiwaniami, reagowali spokojniej i oceniali go mniej emocjonalnie. Natomiast nieoczekiwane zdarzenia, szczególnie niespodziewane zyski lub straty, wywoływały silniejsze reakcje. Zdaniem badaczy oznacza to głębsze przetwarzanie informacji i skuteczniejsze uczenie się na podstawie własnych doświadczeń. Mózg lepiej rozpoznawał sytuacje, w których rzeczywistość odbiegała od przewidywań, co pozwalało szybciej aktualizować strategie działania.
Z perspektywy psychologii jest to istotne, bo jedną z głównych cech uzależnień behawioralnych jest trudność w wyciąganiu wniosków z negatywnych konsekwencji. Osoba uzależniona od hazardu może wielokrotnie przegrywać pieniądze, a mimo to kontynuować grę. Jeśli stymulacja vmPFC rzeczywiście poprawia zdolność przewidywania skutków działań i uczenia się na błędach, mogłaby w przyszłości wspierać terapię takich zaburzeń.
Autorzy podkreślają jednak, że badanie przeprowadzono na zdrowych uczestnikach, a nie na pacjentach. Nie można więc automatycznie zakładać, że podobne efekty wystąpią u osób cierpiących na patologiczny hazard lub inne uzależnienia. Ponadto technika tDCS nie działa wyłącznie na jeden punkt mózgu, a wpływa również na sąsiednie obszary, co utrudnia precyzyjne określenie źródła efektów. Podobne rezultaty badacze replikowali już w innych badaniach własnych, ale konieczne są dalsze prace kliniczne, które zweryfikują skuteczność tej metody w praktyce terapeutycznej.
Choć do rutynowego wykorzystania stymulacji mózgu w terapii osób uzależnionych od hazardu jeszcze daleka droga, wyniki sugerują, że w przyszłości nieinwazyjne techniki neuromodulacji mogą stać się cennym uzupełnieniem psychoterapii – podsumowuje prof. Mirosław Wyczesany.
Wyniki badań z udziałem naukowca z UJ ukazały się na łamach czasopisma „Psychophysiology”.
Łukasz Wspaniały, źródło: UJ