Aktualności
Instytuty naukowe
18 Grudnia
Źródło: www.pixabay.com
Opublikowano: 2025-12-18

Dodatkowe 50 mln zł dla instytutów PAN. Nie wszyscy zadowoleni

Decyzją ministra Marcina Kulaska do instytutów Polskiej Akademii Nauk trafi przed końcem roku dodatkowe 50 mln zł. Nie wszyscy są zadowoleni z podziału tej puli. „Jednym podstawowe wyżywienie, innym trzydaniowy obiad z deserem” – słyszymy.

„Moim celem nie jest kwestionowanie potrzeby wsparcia instytutów PAN dodatkowymi środkami, lecz zwrócenie uwagi na mechanizmy dystrybucji, które w obecnym kształcie prowadzą do utrwalania nierówności pomiędzy instytutami oraz pogłębiania ich polaryzacji finansowej” – napisała kilka dni temu do szefa resortu nauki dr hab. Monika Stanny, dyrektor Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.

To reakcja na podział 50 milionów złotych, które pod choinkę Marcin Kulasek dorzucił instytutom Polskiej Akademii Nauk. Ministrowi udało się wprawdzie wyasygnować z budżetu kolejne środki na zwiększenie subwencji tych placówek, ale rozdzieleniem funduszy miała się już zająć sama Polska Akademia Nauk. Powiedzieć, że końcowy efekt nie wszystkich zadowolił to mało. Zarówno kierownictwo, jak i pracownicy części jednostek są wręcz zbulwersowani. Największe oburzenie zapanowało w instytutach Wydziału I Nauk Humanistycznych i Społecznych. Dlatego właśnie dyrektorzy niektórych postanowili napisać do ministra.

Warto wspomnieć, że świąteczna „dosypka” nie jest pierwszą. Tegoroczna subwencja dla instytutów PAN wynosi 1 148 453 300 zł (w ub.r. było to 1 093 764 800 zł). W sierpniu minister dorzucił dodatkowe 35 mln zł na wsparcie w zakresie utrzymania i rozwoju potencjału badawczego. Kwotę tę podzielono wówczas między 39 z 68 jednostek. W gruncie rzeczy chodziło o zniwelowanie, przynajmniej w jakiejś mierze, przepaści dzielącej instytuty. Środki przyznano podmiotom, w których przeciętne wynagrodzenie za rok 2024 ukształtowało się poniżej średniej dla wszystkich placówek PAN. Tamten ruch nie jest bez znaczenia w obecnej sytuacji. Wypłacone wtedy środki, choć miały jedynie charakter wyrównawczy, uwzględniono bowiem przy wyliczaniu wysokości obecnej dopłaty. W niektórych instytutach wywołało to istną burzę.

„Swoje dostaliście w sierpniu” 

Przyznana właśnie pula 50 mln zł została najpierw podzielona na dwie części. Większą (85% całości) rozdysponowano między wszystkie instytuty PAN oraz Międzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej, a resztę postanowiono skierować tylko do tych placówek, które posiadają w którejś dyscyplinie naukowej kategorię A+ (tzw. dopłata projakościowa).

Największym beneficjentem tego rozdania został Instytut Fizyki Jądrowej PAN (6,5 mln zł), za nim Instytut Chemii Fizycznej (3,9 mln zł) oraz Instytut Biologii Doświadczalnej (2 mln zł). Powyżej jednego miliona dostały: Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej (1,9 mln zł), Instytut Biochemii i Biofizyki (1,8 mln zł), Instytut Matematyczny (1,8 mln zł), Instytut Podstawowych Problemów Techniki (1,8 mln zł), Instytut Sztuki (1,5 mln zł), Instytut Chemii Bioorganicznej (1,5 mln zł), Instytut Fizyki (1,5 mln zł), Instytut Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności (1,4 mln zł), Instytut Agrofizyki (1,2 mln zł) oraz Instytut Oceanologii (1,1 mln zł).

Znakomita większość (44 jednostki) otrzyma co najwyżej sześciocyfrowe przelewy. Ale i tak są w lepszej sytuacji niż jedenaście kolejnych, które nie dostaną ani złotówki. Te ostatnie przekroczyły tzw. tunel. Chodzi o mechanizm zgodnie z którym subwencja dla podmiotu nie może być ani poniżej, ani powyżej progu określonego względem wartości z poprzedniego roku. Do tej pory ten próg zawierał się w przedziale 0–10%. Przy najnowszym rozdziale pieniędzy zastosowano inne widełki: 5–14,3%. Oznacza to, że dla każdego instytutu łączny wzrost wynikający z ustawowego algorytmu oraz dwóch tegorocznych dorzutów wynosi co najmniej 5%. Ale jeśli którejś jednostce „urosło” więcej niż o 14,3%, to w tym rozdaniu nie mogła na nic liczyć. Los taki spotkał między innymi Instytut Dendrologii, Instytut Farmakologii, Instytut Historii, Instytut Wysokich Ciśnień czy Instytut Fizyki Molekularnej.

Wygląda na to, że jesteśmy teraz penalizowani za otrzymane w sierpniu dodatkowe pieniądze na pensje. Arbitralnie wyznaczone wartości tunelu niwelują dotychczasowe ruchy ministerstwa mające poprawić sytuację najsłabszych finansowo instytutów – nie ma wątpliwości prof. Łukasz Okruszek z Instytutu Psychologii PAN.

Jego jednostka dostała najmniej z tych, którym udało się załapać na obecną „dosypkę” – z całych 50 mln zł (placówka ma kat. A+) trafi tam… 44,7 tys. zł, czyli 0,089%.

To jest tak absurdalnie niska kwota, że ciężko ją traktować poważnie. Mam wrażenie, że filozofia podziału środków był prosta: swoje dostaliście w sierpniu, teraz należy się innym – mówi.

Nie dla wszystkich obiad z deserem

W ubiegłym roku subwencja dla Instytutu Psychologii PAN wyniosła 4,2 mln zł. W sierpniu dodano do tego 135,4 tys. zł. Wraz z grudniową dopłatą subwencja wzrośnie zatem o 14,3%. Placówka zmieściła się w tunelu, dobijając do górnej jego granicy. Są jednak i takie, np. Instytut Biologii Ssaków, Instytut Budownictwa Wodnego, Instytut Filozofii i Socjologii PAN, Instytut Fizjologii Roślin czy Instytut Geofizyki, które mimo że kwotowo dostały więcej niż psycholodzy, to w ujęciu procentowym osiągnęły tylko minimalny poziom 5%.

Oczywiście doceniam wzrost subwencji i dodatkowe środki z sierpnia, które istotnie poprawiły sytuację. Ale ten dwucyfrowy wzrost w naszym przypadku daje zafałszowany obraz sytuacji, bo mieliśmy bardzo niski próg wyjściowy. Są instytuty, które z podobną jak nasza kosztochłonnością, dostają średnio na pracownika kilkakrotnie więcej niż my. Większość jednostek Wydziału I, gdzie zarabia się najmniej, dostała w sierpniu celową dotację na podniesienie zarobków do średniej. Obecny podział sprawia, że tak naprawdę tamten ruch stanie się nieodczuwalny. Bo teraz inni sobie to „odbiją” naszym kosztem. Trochę na zasadzie: skoro dostaliście pieniądze na podstawowe wyżywienie, to tam, gdzie podaje się trzydaniowy obiad, trzeba jeszcze dorzucić deser – obrazowo tłumaczy Ł. Okruszek.

Wśród placówek z ledwie 5-proc. wzrostem jest wspomniany na początku Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa. Jednostka nie uzyskała żadnego wzrostu subwencji w ramach algorytmu ustawowego, w sierpniu również nie dostała nic, teraz ma otrzymać 254,6 tys. zł. Dyrektorka IRWiR PAN zauważa, że w efekcie łączny wzrost subwencji dla jej instytutu w latach 2023–2025 wynosi ok. 27%, co nie pozwala zrekompensować obowiązku podwyższenia wynagrodzeń o 30%. I wylicza, że w skali całej Akademii 12 placówek nie przekroczyło w tym okresie poziomu 30% (obok IRWiR także Instytut Filozofii i Socjologii, Instytut Fizjologii Roślin, Instytut Ochrony Przyrody, Instytut Geofizyki, Instytut Genetyki Człowieka, Instytut Mechaniki Górotworu, Instytut Biologii Ssaków, Instytut Podstaw Informatyki, Instytut Budownictwa Wodnego, Instytut Paleobiologii, Instytut Metalurgii i Inżynierii Materiałowej), podczas gdy instytuty o porównywalnej do IRWiR „wadze” notują wzrosty rzędu 43% i więcej.

Instytuty, które nie skorzystały z wcześniejszych dopłat, lokowane są na samym dole rozkładu wzrostów, niezależnie od ich sytuacji finansowej, struktury kosztów czy obowiązków płacowych. Mechanizm ten nie tylko nie niweluje wcześniejszych różnic, lecz utrwala i pogłębia ich skutki, wzmacniając efekt kumulacji kolejnych decyzji finansowych. Instytuty, które w poprzednich etapach nie otrzymały wsparcia, nie mają realnej możliwości „nadrobienia” zaległości w kolejnych rozdaniach, co prowadzi do systemowego spychania ich w dół rozkładu finansowania – pisze w liście do ministra Monika Stanny.

Przedstawiona przez nią analiza przeliczeń subwencji na składnik kadrowy pokazuje, że instytuty nauk społecznych i humanistycznych PAN – w tym IRWiR – lokują się poniżej mediany finansowania na etat w skali wszystkich instytutów PAN. Jeszcze w 2023 roku IRWiR znajdował się w pobliżu mediany, teraz spadł poniżej niej, co świadczy o relatywnym pogorszeniu jego pozycji w systemie. Dyrektorka dodaje, że płace konsumują ok. 97% przyznanej jej placówce subwencji, zaś zarobki pracowników kształtują się na poziomie ustawowych minimów. Tymczasem na sierpniowe dopłaty nie zakwalifikowała się, bo według wyliczeń MNiSW wynagrodzenia w instytucie kształtują się powyżej średniej dla instytutów PAN. Tyle że, jak dodaje szefowa IRWiR, przy wyliczeniach wzięto pod uwagę dane GUS, które obejmują także wynagrodzenia projektowe. Dlatego prosi w liście do ministra o zwiększenie subwencji o 15% względem ubiegłorocznej. Jej zdaniem, zwiększenie to nie stanowiłoby uprzywilejowania jej instytutu, lecz miałoby charakter wyrównawczy, korygujący skutki skumulowanych decyzji w ostatnich dwóch latach.

Ciągłe przepychanki o pieniądze sprawiają, że bierzemy udział w grze o sumie zerowej, która prowadzi do bezlitosnej rywalizacji. Te instytuty, głównie z Wydziału I, gdzie brakuje na wszystko, przegrywają – konkluduje Łukasz Okruszek.

W PAN nabrali wody w usta

Szef Instytutu Psychologii PAN – dr hab. Robert Balas – również interweniował w tej sprawie, pisząc list do ministra. W środę w swoich mediach społecznościowych Marcin Kulasek napisał, że środki zostaną podzielone zgodnie z propozycją prezesa PAN. Rzeczywiście, formalnie podpisał się pod nią prof. Marek Konarzewski, ale faktycznie decyzję podjęło na początku grudnia Zgromadzenie Dyrektorów Instytutów PAN (ZDIN).

Nie rozumiem, dlaczego dotację statutową minister jest w stanie wyliczyć mając dostępne dane, a kiedy trzeba do niej coś dosypać, to pozostawia ten podział innym. Jeśli już ma to tak wyglądać, to dobrze by było, żeby policzono realne koszty funkcjonowania i uwzględniono, czy przyznana subwencja wystarczy na to, co się dzieje na podstawowym poziomie w instytutach – dodaje psycholog z IP PAN.

Zgromadzenie Dyrektorów Instytutów Naukowych PAN to organ doradczy prezesa Akademii. W jego skład wchodzą sternicy instytutów. Gremium temu przewodniczy obecnie dr hab. Karol Palka. Chcieliśmy zapytać go o sprawę podziału środków. Odmówił komentarza, kierując nas do prezesa PAN. Z kolei w centrali Polskiej Akademii Nauk nasza prośba o rozmowę pozostała bez odpowiedzi.

Przeniesienie odpowiedzialności na Zgromadzenie Dyrektorów Instytutów PAN stawia to gremium w trudnej i niekomfortowej roli – rozstrzygania o podziale środków pomiędzy jednostki, których dyrektorzy sami są beneficjentami tych decyzji. Rozwiązanie to może być postrzegane jako funkcjonalne organizacyjnie, jednak z perspektywy instytutów – zwłaszcza słabszych ekonomicznie – oznacza ono brak realnego arbitra stojącego na straży równego traktowania – podsumowuje Monika Stanny.

Dodajmy, że w projektowanej właśnie ustawie o PAN jeden z zapisów nadaje kluczową rolę ZDIN PAN w podziale środków publicznych przyznawanych instytutom.

Mariusz Karwowski

Dyskusja (47 komentarzy)
  • ~naukawiec ze śląska 18.04.2026 20:29

    Byłem w Lublinie (ale nie w kinie). Byłem na konferencji. W dniu obrad ogłoszono alarm i zamknięto lotnisko... Wystrzelono w "ramach obrony dronowej " 1. rakietę. Kolega z PAN jednoznacznie uświadomił mi (pracuję na publicznej państwowej uczelni), gdzie my jesteśmy: No i zobacz: 1 rok finansowania badań mojego instytutu wyleciał w powietrze! Krótko mówiąc: za dużo u nas uczelni i instytutów (nie mówiąc o stołkach). Dopóki Prezydent RP (chociaż do tego obecnego nie pałam ani estymą ani sympatią, bo jest amoralny) nie będzie zarabiał więcej od rektorskiego czy kanclerskiego stołka, to będzie jak będzie! (reform ju z czas, bo budzetówka zżera profity mas)!

  • ~Supermedia 28.12.2025 10:36

    W socjologii nazywa się to czasem „zagrożeniem symbolicznym”. Większość (uczelnie, ponad 85% systemu nauki w Polsce) nie boi się, że 7% (tyle w systemie stanowią instytuty PAN w przeliczeniu na ilość badaczy) ich „pokona” liczebnie, ale boi się, że samo istnienie innej drogi (innego modelu uprawiania nauki) podważa monopol na rację płynący z uczelni. Jest to analogicznie do innych grup społecznych stanowiących mniej niż 10-15 % ogółu.

    • ~Maciek 28.12.2025 14:12

      @ Supermedia,

      Na szczęście istnieją różne formy organizacji nauki w Europie i na świecie. W krajach anglosaskich, jak USA i GB dominują uniwersytety badawcze, ale już we Francji czy RFN pozauniwersyteckie instytucje naukowe. Samo założenie, że tylko uczelnie wyższe powinny prowadzić badania naukowe jest chybione, a tym bardziej nad Wisłą.

      • ~Alek Rachwald 29.12.2025 01:19

        Tym bardziej, że po co wymyślać, że nagle ma być inaczej, i co to miałoby dać, skoro od lat PAN jest najlepszą naukowo instytucją w Polsce.

        • ~Maciek 29.12.2025 10:25

          @ Alek Rachwald,

          Po 1989 r. PAN stał się chłopcem do bicia przez różnych wizjonerów, fantastów i nawiedzonych reformatorów nauki. Przypisano Akademii stalinowską gębę, jak mówiła prof. Maria Janion. Jednak najbardziej nieprzejednani krytycy PAN nie mogą podważyć dorobku badawczego Akademii ani uznania w międzynarodowym środowisku akademickim i naukowym. PAN jest najbardziej rozpoznawalną i cenioną polską instytucją naukową na świecie. To budzi zawiść. Ponadto polska nauka jeżeli miałaby wziąć udział w trwającym wyścigu cywilizacyjnym/naukowym, to oprócz dokapitalizowania potrzebuje konia wyścigowego, a tym koniem są instytuty naukowe PAN. Nie mamy nic lepszego, co niedawno tłumaczyłem ważnym osobom nad Wisłą.

        • ~Profesor PAN 29.12.2025 09:31

          I bardzo się to nie podoba całkiem wielu wpływowym ludziom.

  • ~VK 23.12.2025 01:29

    Polska, której zależy na innowacyjnym rozwoju gospodarki i społeczeństwa, karze finansowo te osoby i instytuty, które nad innowacjami aktywnie pracują. I te prace są cenione przez Komisję Europejską czy OECD, czyli wpływ na polityki i społeczeństwo są weryfikowane i konsekwentnie potwierdzane. Ale zamiast takie osoby i instytuty (będące lokomotywami rozwoju) wspierać, w Polsce postanawia się im płacić za pracę mniej. Jest to alogiczne i antyrozwojowe.

    • ~MB 24.12.2025 06:40

      Hm... jaki wkład w (innowacyjny) rozwój ma - dajmy na to - Instytut Badań Literackich PAN?

      • ~po co literatura i polski 25.12.2025 17:00

        A jakże, po co literatura i polski, jak jest w ..... Odezwała się "kwintesencja "uśmiechniętej elyty"". Im wystarczy osiem gwiazdek z uniesionym palcem ku niebios jako dziękczynienie zdobyczy "uśmiechniętej elyty"". A już myślałem, że w norze ze wstydu siedzi, a tu proszę cały czas nadaje "kwintesencja "uśmiechniętej elyty"" I jak ma się zmienić w Polsce , jak się ma takich wyznawców, "kwintesencja "uśmiechniętej elyty"" nie poddaje się.

      • ~Alek Rachwald 25.12.2025 12:08

        To może zlikwidujmy badania nad literaturą? Po co to Polakom, niech żrą kartofle i się cieszą. Czy o to chodzi?

        • ~MB 26.12.2025 07:05

          Aaa, czyli od liczby "badaczy" literatury rośnie jakość spożywanych pokarmów... Ciekawa sugestia. Dopytam tylko: rośnie liniowo, wykładniczo, czy może jeszcze jakoś inaczej? I jaka liczba "badaczy" literatury stanowi próg przejścia od "żarcia" do "jedzenia"?

          • ~od "żarcia" do "jedzenia" 26.12.2025 11:17

            "próg przejścia od "żarcia" do "jedzenia"" to "kwintesencja "uśmiechniętej elyty"" w pojmowaniu literatury i nauki. Im wystarczy am, kupę i pa. Po co takim literatura, skoro trzy słowa to szczyt i możliwość jaką może osiągnąć "kwintesencja "uśmiechniętej elyty"" No po co?

    • ~Profesor PAN 23.12.2025 09:07

      Całkiem możliwe, że jest to w pełni intencjonalne.

  • ~komentator (poprzedni) 22.12.2025 15:45

    Mam pomysł: niech każdy z dyrektorów Instytutów, czy to PAN, czy uczelni, zagra w TotoLotka. Każdą wygraną przekaże następnie do budżetu Instytutu. ;=)

  • ~MK 19.12.2025 22:40

    Polecam Państwa uwadze stanowisko nr 4/2025 Prezydium Zgromadzenia Dyrektorów, a w szczególności wykres dotyczący wzrostu subwencji instytutów PAN i czołowych uczelni od 2019 r.

    https://www.instytutypan.pl/stanowiska-i-uchwaly

  • ~MK 19.12.2025 20:27

    Proszę zwrócić uwagę na to, że obie tegoroczne dosypki były JEDNORAZOWE i NIE WCHODZĄ do podstawy naliczania subwencji na przyszły rok. Tak więc problem wróci po raz kolejny.

    Warto wiedzieć, że:
    1. Wszystkie instytuty PAN łącznie zatrudniają tyle osób co jeden duży uniwersytet. W związku z tym kwoty potrzebne do znaczącej poprawy ich sytuacji nie są wielkie w stodunku do nakładów na cały system nauki w Polsce.
    2. Większość profesorów, którzy są członkami korporacji PAN nigdy nie pracowała w instytutach PAN i nie ma z nimi nic wspólnego.

    • ~VK 23.12.2025 20:09

      Dokładnie tak

    • ~Profesor PAN 19.12.2025 22:15

      Ale przecież ministerstwo znalazło sposób na rozwiązanie problemu PAN. 1 lipca przyszłego roku zostają zwolnieni wszyscy profesorowie powyżej 70 roku życia. Ponieważ takie osoby są zatrudniane tylko, jeżeli są bardzo wydajne naukowo, znacząco spada naukowa produkcja instytutów. Za spadkiem produkcji naukowej spadają punkty, za nimi w dół idzie kategoria naukową a za nią finansowanie już teraz strasznie zagłodzonych instytutów. Instytuty PAN w ciągu kilku lat upadają bez konieczności uruchamiania autobusów z tabliczkami Sachsenhausen/Palmiry.

      • ~Alek Rachwald 25.12.2025 12:09

        Istotnie, sprytny plan. Piękna oszczędność, będzie można kupić więcej kartofli.

        • ~Profesor PAN 26.12.2025 21:44

          Bardzo pomysłowe: najpierw pozwolić na zatrudnianie bez ograniczeń profesorów po 70-tce a potem z dnia na dzień wszystkich zwolnić. Odrobina zamieszania zawsze pomoże w ostatecznym rozwiązaniu problemu PANu.

      • ~Maciek 20.12.2025 06:25

        @ Profesor PAN,

        Jeżeli w ciągu kilku lat miałyby upaść instytuty naukowe PAN, to 1% PKB na naukę polską/krajowe uczelnie wyższe zdecydowanie wystarczy, aż nadto. Byłby to też proces destrukcji nauki polskiej. Może o to chodzi, aby pogrzebać instytuty naukowe PAN i instytuty badawcze, czyli pozauniwersyteckie instytucje naukowe? Tak, czy owak, to ten kraj i naród nie mają przyszłości. I to wszystko po 36 latach dyzmokracji. A mieliśmy być drugą Japonią, Koreą Południową, Irlandią, a będziemy nieuchronnie drugim Mozambikiem. Kto może, to niech emigruje za pracą, chlebem i lepszym życiem.

  • ~MB 19.12.2025 09:44

    No, PANskie oko konia tuczy... Choć to bardziej osioł, względnie muł.

    • ~oko konia 19.12.2025 13:50

      No i jak tu nie chwalić, choć koń, raczej szkapa ledwie dyszy. A już była nadzieja, że "kwintesencja "uśmiechniętej elyty" gdzieś się w norze zaszyje. A tu proszę, chwalić nas i tych co to dali na "obiad z deserem” tym lepszym. Reszta niech oko tuczy jak ci lepsi będą pałaszować. Osłów nam nie brakuje, ale gdzie są ci mądrzejsi?

  • ~radkuj 18.12.2025 17:40

    Jak za mało - zapraszamy do Uniwersytetów, ale uwaga: trzeba w dobie zmieścić czas na dydaktykę .. !!!!!!! co to za ekstra dosypki publicznych pieniędzy …? Jakoś takich dostoję dla Uni (zwłaszcza na działalność badawczą) to raczej tak nie specjalnie, delikatnie mówiąc ….. nic nie stoi na przeszkodzie by część Instytutów Pan zostało wchłoniętych do skrzydła określonych Uni …. byłaby obopólna korzyść ……

    • ~Alek Rachwald 29.12.2025 01:22

      A to uniwersytety nagle kuszą profesorów z PAN posadami? Według mego rozeznania najwyżej, co można osiągnąć, to stanowisko visiting professor, najlepiej bezpłatne.

    • ~komentator (poprzedni) 22.12.2025 15:26

      Cyt."Jak za mało - zapraszamy do Uniwersytetów, ale uwaga: trzeba w dobie zmieścić czas na dydaktykę .. !!!!!!!"

      I dodajmy jeszcze: dydaktykę czasem NIEZGODNĄ z działalnością dydaktyczną, którą się uprawia.

    • ~Maciek 18.12.2025 21:12

      @ radkuj,

      Proponuje pan wchłonięcie instytutów naukowych PAN przez jednostki organizacyjne/wydziały Uniwersytetów, co wiąże się z procesem likwidacji instytutów Akademii. Tyle tylko, że wydziałów już jest za dużo, a polskie państwo będzie miało problemy z ich utrzymaniem w nieodległej przyszłości. Studentów ubywa z powodu niżu demograficznego, rezygnacji z wykształcenia wyższego i przede wszystkim emigracji.

    • ~Hir 18.12.2025 19:48

      No musiałby być jeszcze stanowiska. Ja przeniosłem się z UJ gdzie zaproponowano mi że będę mógł objąć stanowisko po szefie jak przejdzie za 25-30 lat na emeryturę ;) Na PAN tego problemu nie ma. A do tego czasu proponują żyć z grantów i zatrudniać samego siebie jako kierownika w grancie lub wyjechać za granicę na ten okres ;)

    • ~Profesor PAN 18.12.2025 18:41

      Kolejność dziobania stoi na przeszkodzie, profesorowie z PAN by ją naruszyli, bo generalnie naukowo stoją dużo mocniej a przyajmniej nie gorzej. Dlatego uniwersytety uciekają przed profesorami z PAN jak diabeł przed święconą wodą.

      • ~radkuj 18.12.2025 19:28

        istnieją instytucje adiunktów czy profesorów naukowych - gdyby były przyswojone przez Uni takie instytuty = w Ibstytutavh dalej uprawiałoby naukę,pensje byłyby wyższe, punkty i subwencje szłyby na jeden podmiot - w konsekwencji efekt kuli śnieżki …. a jak się chce więcej zarabiać - proszę bardzo, są obszary, w których pilnie potrzeba osób do wypełnienia pensum …… = nie ma więcej za darmo, za „chciejstwo” ……… ale to już winno być odpowiednie lobby u polityków (!!), nie te jak dotychczas po części, w myśl zasady (upraszczając): „daj więcej bo chce”

        • ~Profesor PAN 18.12.2025 20:10

          Proszę pana, opowiem panu bajkę. Mam kolegę, który kilka lat temu był dyrektorem w firmie, która od zawsze była na liście najbardziej pożądanych pracodawców (worldwide), znaczną część tego czasu pod numerem jeden. I ten kolega żalił mi się, że ciężko mu o nowych pracowników. Uradziliśmy, że stworzymy program studiów, oni to będą finansować, a ja to uruchomię na którejś z uczelni. Poszedłem z taką propozycją do czołowych polskich uniwersytetów i wszędzie zostałem skopany ze schodów. Taki prezent za bardzo by naruszył kolejność dziobania.

  • ~divide et impera 18.12.2025 15:32

    Tak się robi dla "uśmiechniętej elyty" by dyrektorzy rzucili, ale nie wszystkim na "obiad z deserem”, by mieć niedługo dla siebie. Szef PAN proponuje dyrektorom od 60-100 kPLN premię trzykrotne wynagrodzenie za "osiągnięcia i dobre rządzenie" placówkami. Dyrektorzy, jak mój pryncypał, zwoła pracowników i powie "pieniędzy nie ma i premii nie będzie" a za chwilę będzie propozycja nie do odrzucenia by rada dała pozytywną opinie premii dla dyrektora. I jak myślicie czy poprze rada, znam i wiem, że tak będzie i poprze, a po kątach będą mruczeć aj waj by choć dyrektor nie słyszał bo ... Tak się robi gdy się ma w nosie naukę i naukowców. Ważne by swoi dostali co mają dostać a reszta za miskę ryżu ma pracować, lub za "obiad z deserem” ci lepsi.

    • ~M 18.12.2025 15:52

      Pomaga utajnienie wszystkich głosowań na zradzie Naukowej. Nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale część tak.

    • ~Profesor PAN 18.12.2025 15:39

      Tak, a co?

  • ~Znaffca 18.12.2025 15:17

    Ciekawe ile dla IMola.....

  • ~Maciek 18.12.2025 14:50

    W przypadku instytutów naukowych PAN, jak i instytutów badawczych mamy do czynienia z chronicznym niedofinansowaniem. Polskie państwo całkowicie zaniedbało finansowo pozauniwersyteckie instytucje naukowe. Zastanawiam się kiedy III RP, która już istnieje 36 lat po prostu zbankrutuje.

  • ~prof. dr hab. ZS. 18.12.2025 13:05

    i niech ktoś powie, że rząd nie inwestuje w naukę

  • ~Pracownik PAN 18.12.2025 12:03

    W Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN z sierpniowej dosypki na wypłaty poszło dokładnie 0 zł. O dodatkowych pieniądzach byśmy się pewnie nawet nie dowiedzieli gdyby nie poczta pantoflowa.

    • ~IFJ PAN 18.12.2025 19:45

      W IFJ w sierpniu też było okrągłe 0 zł. I tak naprawdę jedyną podwyżkę jaką dostaliśmy to ta związana z ustawową zmianą minimalnych kwot na danym stanowisku ale to już szmat czasu temu.

    • ~Profesorek 18.12.2025 13:08

      W Centrum Materiałów Polimerowych i Węglowych PAN e Zabrzu dokładnie tak samo! Od sierpnia pracownicy nie dostali żadnej informacji o dodatkowych środkach, chociaż w komunikacie widnieje kwota ponad 800tys zł. Wynagrodzenia nie ruszyły nawet o 1zł. Cyrk.

  • ~Pracownik 18.12.2025 11:48

    Gdzie można znaleźć całkowty podział kwot z subwencji i dodatkowych środków otrzymanych w biężącym roku?

    • ~Komentatorka 18.12.2025 18:13

      https://www.gov.pl/web/nauka/komunikat-ministra-nauki-i-szkolnictwa-wyzszego-z-dnia-17-grudnia-2025-r-o-zwiekszeniach-wysokosci-subwencji-ze-srodkow-finansowych-na-utrzymanie-i-rozwoj-potencjalu-badawczego-przyznanych-na-rok-2025-instytutom-naukowym-polskiej-akademii-nauk

  • ~Profesor PAN 18.12.2025 10:31

    Czyli jest kupa śmiechu. Z przewagą... Ale problem się rozwiąże sam za pół roku, kiedy wejdzie w życie nowelizacja ustawy o PAN, która odsyła na emeryturę w trybie natychmiastowym wszystkie osoby, które przekroczyły 70 rok życia:

    Art 102, ust 2. Stosunek pracy pracownika naukowego wygasa z końcem roku kalendarzowego, w którym pracownik ukończył 70. rok życia.

    Połowa pracowników PAN odejdzie na emeryturę i pieniędzy przestanie brakować.

    I tak nie jest źle. Niektórzy problem PAN chcieli rozwiązywać za pomocą autobusów z tabliczkami Sachsenhausen/Palmiry.

    • ~M 18.12.2025 12:09

      Wygasa, ale dyrektor moze go zatrudnić na nowo. I moze "byc zatrudnionym" do 85 albo dluzej. Nie zmyslam biorę z życia znane mi przypadki.

      • ~Profesor PAN 18.12.2025 13:10

        Nie może, bo znowu wygaśnie. Pan pisze o obecnie obowiązującej Ustawie o PAN, w której Art. 102, ust. 2 brzmi jak następuje:

        Stosunek pracy mianowanego pracownika naukowego zatrudnionego na stanowisku profesora lub profesora instytutu wygasa z końcem roku, w którym ukończył on 70. rok życia.

        Profesorom kończyło się mianowanie, więc następnego dnia byli zatrudniani na podstawie umowy o pracę. Teraz to nie przejdzie. Choć niby w Polsce wiele jest możliwe a pomysłowość Polaków w omijaniu prawa jest nieograniczona...

        • ~M 18.12.2025 13:41

          Mianowanego, a co z tymi, którzy są zatrudnieni na umowę o pracę (jak wszyscy w Instytucie, w którym pracuję? ani jeden nie jest mianowany). I co z osobami na niższych szczeblach - ich ta zmiana nie obejmie, a jest ich wielu.

          • ~Profesor PAN 18.12.2025 14:08

            Mogę tylko odesłać pana do projektu nowelizacji ustawy https://legislacja.gov.pl/projekt/12404750/katalog/13172408#13172408

            Kto wygra - skąpstwo ministra finansów czy chciwość profesorów-staruszków? Na dwoje babka wróżyła, minister jest bardzo zdesperowany, by zagłodzić naukę, ale polska innowacyjność w omijaniu przepisów jest wielka. Trzeba nam będzie wiele prażonej kukurydzy.