Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Agora

Czy wiemy, czego chcemy?

Znacznie rozs±dniejsze by³oby dzi¶ usankcjonowanie kszta³cenia na makrokierunkach i kszta³cenia miêdzykierunkowego oraz opracowanie odpowiednich standardów nauczania i zasad akredytacji. By³oby to ewolucyjne rozwiniêcie obecnego, przeregulowanego systemu, opartego na kierunkach kszta³cenia.
Józef Lubacz

 Fot. Stefan Ciechan W wypowiedziach prominentnych przedstawicieli uczelni, KRASP, RGSzW, PKA, ¶rodowiskowych komisji akredytacyjnych i innych gremiów przedstawicielskich ¶rodowiska akademickiego, pojawiaj± siê pytania dotycz±ce tak podstawowych kwestii, jak:

Pojawianie siê tych pytañ dowodzi, ¿e spo³eczno¶æ akademicka nie potrafi³a dotychczas wyrobiæ sobie jasnego, uzgodnionego pogl±du, dotycz±cego wielu zasadniczych spraw zwi±zanych z wprowadzeniem studiów dwustopniowych i konsekwencjami tego faktu dla obszarów i programów kszta³cenia oraz standardów nauczania i zasad akredytacji. Spo³eczno¶æ nasza nie wywiera dostatecznie konstruktywnego wp³ywu na w³a¶ciwe ukszta³towanie kwestii prawno-regulacyjnej w tej sferze.

Sprawy podstawowe

Wprowadzenie systemu studiów dwustopniowych nie jest, jak sadz± niektórzy, „uleganiem dyktatowi boloñskiemu” czy „bezkrytycznym na¶ladowaniem Ameryki”, lecz wynika z potrzeby dostosowania systemu kszta³cenia do nowych uwarunkowañ cywilizacyjnych, w których bez wykszta³cenia na poziomie wy¿szym coraz trudniej o pracê. Odsetek populacji kszta³conej na tym poziomie musi byæ wiêc znacznie wiêkszy ni¿ w przesz³o¶ci, przy czym uzyskanie okre¶lonych kwalifikacji nie bêdzie gwarantowaæ stabilno¶ci zatrudnienia, a konieczno¶æ czêstej zmiany kwalifikacji stanie siê norm±. System jednolitych studiów magisterskich, ukszta³towany w innych warunkach (kszta³cenie ma³ego odsetka najzdolniejszej m³odzie¿y, wiêksza trwa³o¶æ raz zdobytych kwalifikacji, stabilno¶æ zatrudnienia i rodzaju pracy), nie jest dostosowany do nowych potrzeb. Nie znaczy to jednak, ¿e w pewnych dziedzinach (np. w medycynie) nie powinno siê zachowaæ tradycyjnych, jednolitych studiów magisterskich. Ale dotyczy to stosunkowo ma³ej liczby dziedzin. Nie ma te¿ powodu, by przej¶cie do systemu studiów dwustopniowych mia³o prowadziæ do zaniku kszta³cenia elitarnego.

Aby wprowadzenie studiów dwustopniowych mog³o przynie¶æ spodziewane korzy¶ci, musi mu towarzyszyæ istotna zmiana za³o¿eñ programowych w stosunku do tradycyjnych studiów magisterskich. Studia pierwszego stopnia nie mog± byæ „przyciêtymi” czy „strywializowanymi” studiami magisterskimi. Sensownych studiów dwustopniowych nie da siê te¿ stworzyæ poprzez proste podzielenie programów tradycyjnych studiów magisterskich na dwie czê¶ci, bo inne powinny byæ zasadnicze cele kszta³cenia na studiach pierwszego i drugiego stopnia. Nieporozumieniem jest te¿ nastêpuj±ce, pozornie „logiczne” rozumowanie: skoro mamy daæ wykszta³cenie zawodowe w czasie krótszym ni¿ na tradycyjnych studiach magisterskich, to musi ono byæ skupione wokó³ wê¿szej specjalno¶ci.

A zatem, przyjêcie dwustopniowego modelu studiów wymaga gruntownej przebudowy programów nauczania przy dobrze okre¶lonych celach i profilach kszta³cenia na obu stopniach. W tym tkwi sedno sprawy, a zarazem g³ówna trudno¶æ, której pokonanie wymaga du¿ego wysi³ku merytorycznego i organizacyjnego. Wydaje siê, ¿e najwiêkszy problem stanowi w³a¶ciwe ukszta³towanie studiów I stopnia. Zacznijmy wiêc od tej kwestii.

Zgodnie z obowi±zuj±cym ustawodawstwem, nale¿a³oby u¿ywaæ terminów „studia zawodowe” i „uzupe³niaj±ce studia magisterskie”. S± to okre¶lenia niefortunne, prowadz±ce do nieporozumieñ. W niniejszym tek¶cie konsekwentnie stosujê terminy „studia I stopnia” (licencjackie lub in¿ynierskie) i „studia II stopnia” (studia magisterskie), które s± pojemniejsze, budz± mniej kontrowersji i s± zgodne z nazewnictwem wprowadzanym w Unii Europejskiej.

Ale, oczywi¶cie, kwestie terminologiczne nie s± najwa¿niejsze. Podstawowe pytanie wydaje siê brzmieæ: Czy rzeczywi¶cie celem studiów I stopnia powinno byæ przygotowanie do wykonywania okre¶lonego zawodu? Uwa¿am, ¿e tak, pod warunkiem jednak, i¿ inaczej ni¿ nakazuje to tradycja interpretuje siê okre¶lenie „przygotowanie do wykonywania zawodu”. Rzecz w tym, ¿e tradycyjne pojmowanie terminu „wykszta³cenie zawodowe” wi±za³o siê z nabyciem takich umiejêtno¶ci, które mo¿na by³o eksploatowaæ - bez zasadniczego ich uaktualnienia czy modyfikacji - przez d³ugi czas, nierzadko przez ca³e ¿ycie. Dzisiaj zaplanowanie „jednorazowego” wykszta³cenia zawodowego, które nie traci³oby aktualno¶ci i przydatno¶ci na rynku pracy przez d³ugi czas, jest praktycznie niemo¿liwe. Wobec tego, tak¿e cel kszta³cenia, które chcieliby¶my okre¶laæ jako zawodowe, musi byæ inny. Wspó³czesne kszta³cenie zawodowe w ramach studiów I stopnia mo¿e i powinno byæ ukierunkowane na umo¿liwienie absolwentowi podjêcia pracy, z regu³y pierwszej, b±d¼ dalszego kszta³cenia siê w ramach szeroko okre¶lonego profilu zawodowego, a nie na przygotowanie absolwenta do wykonywania ¶ci¶le okre¶lonego zawodu. Inaczej mówi±c, powinno to byæ kszta³cenie prowadz±ce do uzyskania „przepustki” do podjêcia pracy w szeroko okre¶lonej dziedzinie, a nie do uzyskania w±sko okre¶lonych umiejêtno¶ci czy uprawnieñ zawodowych, a tak¿e przygotowywaæ do podjêcia dalszej nauki.

Kszta³towanie programów studiów

Po¿±dane cechy studiów I stopnia musz± byæ w sposób zasadniczy odzwierciedlone w tym, co zwykli¶my nazywaæ sylwetk± absolwenta oraz w ramowych tre¶ciach kszta³cenia i programach nauczania. Powinny one, w swej zasadniczej czê¶ci, zawieraæ tre¶ci, które maj± charakter podstawowy dla mo¿liwie szerokiego spektrum wiedzy i umiejêtno¶ci zawodowych w ramach spójnej dziedziny. Koncentrowanie programów nauczania na w±skiej specjalno¶ci jest sprzeczne z racjonalnym ukierunkowaniem studiów I stopnia. Nie jest to sprawa prosta wobec utrzymuj±cej siê od dawna tendencji do wprowadzania coraz wiêkszej liczby kierunków nauczania. Obecnie jest ich ponad sto, a wci±¿ pojawiaj± siê propozycje wprowadzenia nowych. Tendencja ta wi±¿e siê ze zwiêkszaniem liczby dyscyplin i specjalno¶ci naukowych (i, oczywi¶cie, ze sk³onno¶ci± ¶rodowisk akademickich do ochrony partykularnych interesów poprzez „ogradzanie poletek edukacyjnych”), a zatem jest zjawiskiem niejako naturalnym - rezultatem rozwoju nauki i techniki. Chocia¿ w edukacji akademickiej kierunki i specjalno¶ci kszta³cenia musz± byæ powi±zane z dyscyplinami i specjalno¶ciami naukowymi, to jednak stopieñ ich korelacji powinien byæ tym wiêkszy, im wy¿szy stopieñ i poziom studiów. Na studiach I stopnia powi±zanie to mo¿e byæ najlu¼niejsze i powinno byæ na tyle elastyczne, aby sprzyja³o tworzeniu programów nauczania nastawionych na kszta³cenie w mo¿liwie szerokiej dziedzinie wiedzy i umiejêtno¶ci zawodowych.

Wobec tego, w ramach studiów I stopnia powinno siê propagowaæ tworzenie programów nauczania, które mo¿na by nazwaæ makrokierunkowym czy miêdzykierunkowym, je¶li za punkt odniesienia przyj±æ obecnie obowi±zuj±ce kierunki nauczania (okre¶lenie „makrokierunek” wprowadzi³a RGSzW w po³owie lat 90., wystêpuje ono te¿ w nowym projekcie prawa o szkolnictwie wy¿szym; tam¿e pojawia siê okre¶lenie „studia miêdzykierunkowe”). Podobne cechy maj± studia miêdzywydzia³owe wprowadzone w niektórych uczelniach. Niestety, tak ukszta³towane programy kszta³cenia s± de facto niezgodne z aktualnie obowi±zuj±cym stanem prawnym i nie mieszcz± siê w dzisiejszych kryteriach akredytacyjnych. S±dzê wiêc, ¿e je¶li obowi±zuj±ce obecnie uregulowania prawne nie ulegn± istotnym zmianom, to wprowadzenie racjonalnego systemu studiów dwustopniowych bêdzie bardzo utrudnione. W obecnym stanie rzeczy praktycznie jedynym wyj¶ciem dla uczelni i wydzia³ów, chc±cych wprowadziæ studia w sposób zgodny z postulowanymi tu za³o¿eniami, jest skorzystanie z mo¿liwo¶ci tworzenia, za zgod± PKA, nowych kierunków nauczania na w³asnym terenie. To „awaryjne” wyj¶cie nieuchronnie doprowadzi jednak do powstawania wielu nowych kierunków, a w konsekwencji do jeszcze wiêkszego ni¿ obecnie problemu z okre¶laniem standardów nauczania oraz z akredytacj± kierunków. To dlatego, z punktu widzenia procesu kszta³cenia, tak pilne jest uchwalenie nowej ustawy, ale tak¿e - co wymaga wyra¼nego podkre¶lenia - zmiany tre¶ci, a nawet filozofii odpowiednich rozporz±dzeñ ministra.

Racjonalne ukszta³towanie programów nauczania studiów II stopnia wydaje siê mniej skomplikowane, gdy¿ im wy¿szy stopieñ studiów, tym ¶ci¶lejsze mo¿e byæ powi±zanie programów nauczania z dyscyplinami naukowymi. Ale tak¿e i w tym przypadku nale¿y siê wystrzegaæ kszta³cenia w w±skich dziedzinach wiedzy i umiejêtno¶ci. Ogólne przes³anki, przemawiaj±ce za kszta³ceniem o charakterze makrokierunkowym, miêdzykierunkowym czy miêdzywydzia³owym, pozostaj± w mocy w odniesieniu do studiów II stopnia w wielu, choæ oczywi¶cie nie we wszystkich, sferach nauczania.

Kszta³tuj±c programy studiów II stopnia nale¿y tak¿e pamiêtaæ o tym, ¿e jednym z wa¿nych celów wprowadzania studiów dwustopniowych jest udostêpnienie drugiego stopnia studiów absolwentom studiów I stopnia spoza macierzystej jednostki. Studia II stopnia powinny byæ nie tylko drugim etapem studiów dla „w³asnych” studentów, którzy chc± poszerzyæ sw± wiedzê b±d¼ zmodyfikowaæ profil specjalizacji uzyskany na studiach I stopnia, ale byæ tak¿e otwarte dla osób, które uzyska³y dyplom licencjata lub in¿yniera w pokrewnej dziedzinie wiedzy na innym wydziale/uczelni, z których czê¶æ mo¿e chcieæ powróciæ na uczelniê po okresie pracy zawodowej. System studiów II stopnia powinien byæ zatem elastyczny, w tym sensie, aby umo¿liwia³ indywidualizowanie programów nauczania - ich dostosowywanie do zró¿nicowanego przygotowania merytorycznego studentów przyjmowanych na te studia. W praktyce, program studiów dla studentów spoza macierzystej jednostki bêdzie czêsto musia³ byæ rozszerzony o przedmioty „wyrównuj±ce” - zazwyczaj z programu studiów I stopnia, a wiêc dla tych studentów czas trwania studiów bêdzie z regu³y d³u¿szy.

Standardy kszta£cenia i akredytacja

Wydaje siê, ¿e w zwi±zku z debat± nad kwestiami standardów kszta³cenia i akredytacji ukszta³towa³y siê dwa przeciwstawne stanowiska, które mo¿na stre¶ciæ nastêpuj±co.

1. Obecnie funkcjonuj±cy system kierunków kszta³cenia oraz zwi±zanych z nim standardów i ich akredytacji nie spe³nia pok³adanych w nim nadziei, gdy¿ nie przyczynia siê w sposób zadowalaj±cy do zmniejszenia patologii systemu szkolnictwa wy¿szego, a jednocze¶nie stanowi gorset krêpuj±cy niezbêdn± elastyczno¶æ w kszta³towaniu programów nauczania, ich dostosowywania do zmieniaj±cych siê potrzeb rynku pracy i wymagañ studentów, hamuje inicjatywê najlepszych uczelni w poszukiwaniu ambitnych, oryginalnych programów i metod kszta³cenia itp. Obecny system nie sprzyja realizacji wielu podstawowych celów Procesu Boloñskiego, co mo¿e spowodowaæ, i¿ polskie uczelnie nie bêd± w stanie zaj±æ dobrej pozycji na europejskim i ¶wiatowym rynku edukacyjnym. Wobec tego nale¿y obecny system niezw³ocznie poddaæ radykalnej reformie, prowadz±cej do likwidacji centralnie ustalanych kierunków nauczania, kompetencje w sprawach programowych oddaæ uczelniom, zadania cia³ akredytacyjnych ograniczyæ za¶ do weryfikowania jako¶ci procesu kszta³cenia na podstawie ogólnych kryteriów.

2. Centralny system ustalania kierunków kszta³cenia i standardów edukacyjnych oraz zasad ich weryfikowania jest niezbêdny na obecnym etapie rozwoju szkolnictwa wy¿szego w Polsce, gdy¿ jego burzliwy, praktycznie niekontrolowany rozwój w latach 90. spowodowa³, ¿e sytuacja wymknê³a siê spod kontroli. Osi±gniêto bardzo wysokie wska¼niki ilo¶ciowe, ale czêsto kosztem jako¶ci kszta³cenia. Dzisiaj podstawowym problemem jest d±¿enie do podnoszenia tej jako¶ci, a w szczególno¶ci do wyeliminowania naros³ych patologii. Gdy polskie szkolnictwo osi±gnie zadowalaj±cy stan dojrza³o¶ci, gdy dojrzej± rynkowe mechanizmy reguluj±ce sprawy jako¶ci i eliminuj±ce zjawiska patologiczne, bêdzie mo¿na rozwa¿yæ przekazanie wszelkich kompetencji programowych uczelniom, a nawet zlikwidowanie dyplomu pañstwowego i zast±pienie go dyplomem uczelnianym. Dzisiaj, dopóki istnieje dyplom pañstwowy o jako¶ci formalnie gwarantowanej przez pañstwo, centralny system kierunków, standardów i akredytacji jest niezbêdny.

W obu tych stanowiskach zawarte s± niew±tpliwie wa¿kie argumenty i postulaty, które mog± siê wydawaæ trudne do pogodzenia. S±dzê jednak, ¿e mo¿na je pogodziæ, je¶li uruchomiæ taki proces ewolucyjnego rozwoju zasad kszta³towania obszarów kszta³cenia, standardów nauczania i akredytacji, który bêdzie zmierza³ do konsekwentnej realizacji scharakteryzowanych tu celów i po¿±danych cech dwustopniowego systemu studiów. Jak stara³em siê tu przekonywaæ, system ten powinien sk³aniaæ do wprowadzania makrokierunkowych czy miêdzykierunkowych programów nauczania, szczególnie na pierwszym stopniu studiów. Nale¿y zatem wprowadziæ uregulowania prawne temu sprzyjaj±ce (opracowany obecnie projekt prawa o szkolnictwie wy¿szym stwarza do tego warunki). Ale to oczywi¶cie nie wystarczy, konieczne jest te¿ opracowanie i uzgodnienie zasad ustalania standardów kszta³cenia i akredytacji na tego rodzaju kierunkach studiów, co stanowi materiê rozporz±dzeñ ministra. O ile mi wiadomo, dotychczas nie podjêto powa¿niejszej debaty na ten temat.

Je¶li obecny stan rzeczy bêdzie siê utrzymywa³, to zamiast powstawania makrokierunków czy studiów miêdzykierunkowych na podstawie obecnej ministerialnej listy kierunków, lista ta niechybnie bêdzie siê rozrasta³a, a poza tym, powstanie nacisk na tworzenie ¶rodowiskowych, „nowatorskich” kierunków studiów. Doprowadzi to, w moim przekonaniu, do konieczno¶ci odst±pienia od dotychczasowych zasad akredytacji, opartej na weryfikacji standardów nauczania, w których istotn± rolê odgrywaj± ramowe tre¶ci kszta³cenia (czêsto okre¶lane w dyskusjach jako minima programowe), gdy¿ wówczas bêdzie praktycznie niemo¿liwe zapanowanie nad procesem ich ustalania i weryfikacji. Wymusi³oby to wprowadzenie innych zasad akredytacji: odst±pienie od akredytowania kierunków nauczania na rzecz akredytowania jednostek akademickich.

By³by to, moim zdaniem, w przysz³o¶ci w³a¶ciwy kierunek zmian w sposobie podej¶cia do standardów nauczania i akredytacji, zgodny z pojawiaj±cymi siê propozycjami i tendencjami (szczególnie w szkolnictwie amerykañskim). Jednak¿e przedwczesne wprowadzenie takich zmian grozi³oby powstawaniem nowych patologii systemu szkolnictwa wy¿szego, a tak¿e powa¿nym nadszarpniêciem autorytetu podmiotów odpowiedzialnych za kszta³towanie polityki edukacyjnej oraz zdezawuowanie ich dorobku, w którym s± przecie¿ elementy warto¶ciowe. Dlatego uwa¿am, ¿e znacznie rozs±dniejsze by³oby niezw³oczne prawno-regulacyjne usankcjonowanie kszta³cenia w makrokierunkach i kszta³cenia miêdzykierunkowego oraz opracowanie odpowiednich do tego typu kszta³cenia standardów nauczania i zasad akredytacji, ukierunkowanych na wymagania dotycz±ce jako¶ci i efektów nauczania. Takie rozwi±zanie by³oby ewolucyjnym rozwiniêciem obecnego, przeregulowanego systemu, opartego na kierunkach kszta³cenia, zapewne znacznie mniej ryzykownym z punktu widzenia wspomnianych tu zagro¿eñ.

Za przyjêciem takiego rozwi±zania przemawia te¿ potrzeba rozs±dnego rozstrzygniêcia nastêpuj±cej kwestii: Czy wszystkie jednostki akademickie powinny podlegaæ (na podstawie rozporz±dzenia ministra) takim samym rygorom dotycz±cym kierunków kszta³cenia, standardów nauczania i akredytacji? S±dzê, ¿e istniej± powa¿ne argumenty, sk³aniaj±ce zarówno do negatywnej, jak i pozytywnej odpowiedzi na to pytanie. Wyró¿niamy przecie¿ pewne jednostki akademickie poprzez przyznanie im prawa prowadzenia studiów doktoranckich, tj. studiów III stopnia, w sposób ca³kowicie autonomiczny, bez jakichkolwiek ograniczeñ co do form i programów nauczania. Argumenty przemawiaj±ce za tym, by nak³adaæ na te jednostki dodatkowe ograniczenia w odniesieniu do programów studiów ni¿szych stopni, musia³yby byæ, jak s±dzê, oparte na za³o¿eniu, ¿e do prowadzenia studiów I i II stopnia konieczne s± pewne szczególne dodatkowe kwalifikacje, poza kwalifikacjami naukowymi i dydaktycznymi. Mo¿na by, co prawda, takie po¿±dane kwalifikacje wymieniæ, szczególnie w odniesieniu do studiów o charakterze zawodowym, jednak by³oby trudno je dostatecznie precyzyjnie zdefiniowaæ w postaci standardów nauczania, a co za tym idzie - skutecznie weryfikowaæ. Z drugiej strony jednak, upowa¿nienie do prowadzenia studiów powinno byæ uzale¿nione nie tylko od kwalifikacji kadry, ale tak¿e od innych warunków okre¶lanych w rozporz±dzeniach ministra.

Uwa¿am, ¿e jednostki akademickie, maj±ce uprawnienia do autonomicznego prowadzenia studiów III stopnia, nie powinny w przysz³o¶ci podlegaæ rygorom obecnego centralnego systemu kierunków kszta³cenia, standardów nauczania i akredytacji. Nie znaczy to, ¿e jednostki te nie powinny podlegaæ akredytacji. Powinny, tyle ¿e na podstawie innych, bardziej wymagaj±cych kryteriów: jako¶ci nauczania i jego zwi±zków z badaniami naukowymi, poziomu prac dyplomowych, umiejêtno¶ci absolwentów i ich sukcesów zawodowych itp. Utrzymywanie obecnego stanu rzeczy bêdzie powodowa³o stopniowe ujednolicanie kszta³cenia wy¿szego, co przecie¿ uznajemy za niew³a¶ciwe nawet w odniesieniu do szkó³ ¶rednich.

Na zakoñczenie warto zwróciæ uwagê na to, ¿e konsekwentne wprowadzenie w ¿ycie systemu studiów o scharakteryzowanych tu cechach mo¿e stymulowaæ tworzenie w uczelniach du¿ych jednostek organizacyjnych, du¿ych wydzia³ów lub szkó³ dzia³aj±cych w ramach uczelni, z³o¿onych z kilku mniejszych wydzia³ów. By³by to efekt po¿±dany, szczególnie w uczelniach, w których przez dziesiêciolecia trwa³ proces rozdrabniania jednostek akademickich.

Prof. dr hab. in¿. Józef Lubacz, specjalista w dziedzinie telekomunikacji i teleinformatyki, pe³ni funkcjê dziekana Wydzia³u Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje