Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Polemiki

Artyku³ wymaga uzupe³nienia

Marek Nieæ

Jedn± z podstawowych warto¶ci w dzia³alno¶ci naukowej jest prawo do swobodnej dyskusji i krytyki. Wymaga siê jednak przy tym uczciwo¶ci i rzetelno¶ci sine ira et studio. Nie w±tpiê, ¿e te pojêcia s± Panu dr. Wroñskiemu znane, ale w jego artykule tak ponios³a go dziennikarska swada, ¿e ich potrzeby nie zauwa¿y³. Powoduje to, ¿e w wielu miejscach swego tekstu, przedstawiaj±c niew±tpliwe fakty, formu³uje równie¿ stwierdzenia oparte na domniemaniach i informacjach zas³yszanych, niekiedy ocieraj±cych siê o pomówienia.

Artyku³ zawiera prawdy i pó³prawdy, wymaga wiêc uzupe³nienia. Centraln± jego postaci± jest Pan dr Nguyen Dinh Hoan, pracownik Uniwersytetu Górniczo-Geologicznego w Hanoi, wypada wiêc przybli¿yæ czytelnikom jego sylwetkê. Przebywa³ on w 1999 roku w AGH na rocznym sta¿u naukowym. Po jego zakoñczeniu podj±³ decyzjê o przygotowaniu w Polsce rozprawy habilitacyjnej, na podstawie której móg³by wyst±piæ do Rady Wydzia³u Geologii, Geofizyki i Ochrony ¦rodowiska o nadanie stopnia doktora habilitowanego. By³a to jego prywatna decyzja. Pozosta³ w zwi±zku z tym w Polsce na w³asny koszt, utrzymuj±c siê z dora¼nej pracy zarobkowej. Nie zosta³o mu udostêpnione biurko w AGH (jak pisze Pan dr Wroñski), bo Katedra Geologii Kopalnianej, w której pocz±tkowo przebywa³ na sta¿u, takiego wolnego miejsca nie posiada³a (i nadal nie posiada). Pomoc ze strony uczelni (katedry) ogranicza³a siê do u¿yczenia mu oko³o 1 ryzy papieru (obecnie o warto¶ci 12,5 z³) i umo¿liwienia skorzystania z komputera (przewidzianego do spisania z inwentarza). Mie¶ci³a siê ona, w moim pojêciu, w granicach zwyk³ej kole¿eñskiej ¿yczliwo¶ci. Pomoc ta umo¿liwi³a mu napisanie trzech artyku³ów (jeden z nich czeka jeszcze na opublikowanie) i tekstu rozprawy habilitacyjnej. Poza tym Pan dr Nguyen Dinh Hoan nie korzysta³ ze strony uczelni z ¿adnych ¶wiadczeñ. Wszczêcie przewodu habilitacyjnego nast±pi³o z inicjatywy Pana Nguyen Dinh Hoana, co by³o jego samodzieln±, suwerenn± decyzj±. Decyzj± Rady Wydzia³u zosta³em powo³any na recenzenta przed³o¿onej rozprawy. Swój pogl±d na temat rozprawy i dorobku pana dr. Nguyen Dinh Hoana przedstawi³em w recenzji. Rozprawa sw± tre¶ci±, objêto¶ci± i sposobem ujêcia przedstawionego zagadnienia odbiega³a od zwyczajowo prezentowanych. Trudno¶ci jêzykowe jej autora sprawi³y, ¿e jest ona oszczêdna w s³owach, pozbawiona uczonego be³kotu, obecnego w wielu rozprawach. Nie jest to niew±tpliwie rozprawa bardzo dobra w rozumieniu zwyczajowym, ale mo¿e byæ porównywana z takimi, jakie CK w ostatnich latach oceni³a pozytywnie. Jej warto¶æ w moim przekonaniu polega na:

Rozprawê Pana dr. Nguyen Dinh Hoana ocenia³em przez pryzmat swoich zainteresowañ i do¶wiadczeñ naukowych i zawodowych, przede wszystkim z punktu widzenia jej u¿yteczno¶ci, a nie elegancji nic nie wnosz±cego, choæ uczonego wywodu. Byæ mo¿e w swojej opinii na jej temat mylê siê, nawet g³êboko. Zw³aszcza ¿e mam 67 lat, o czym nie omieszka³ poinformowaæ Czytelników Pan dr Wroñski. Przypomina zatem, ¿e mój wiek i, byæ mo¿e, tytu³ profesora upowa¿niaj± do sklerozy i demencji. Errare humanum est... Ale po to w³a¶nie ustanowiono rygorystyczny tryb nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego i powo³ano do ¿ycia Centraln± Komisjê ds. Tytu³u i Stopni Naukowych jako organ niezale¿ny, by podejmowane decyzje nie by³y formu³owane na podstawie opinii indywidualnych i by by³y eliminowane te, które uznane zostan± za b³êdne i niew³a¶ciwe. Nied³ugo ust±piê miejsca m³odszym kolegom, rozmówcom Pana Marka Wroñskiego, którzy s± „przed profesur± belwedersk±” i którzy nie zabierali w tej sprawie g³osu, gdy¿ twierdz±, ¿e „jak podskoczymy, to na senacie nas utr±c±”. ¯ywiê nadziejê, ¿e ich wiedza zrekompensuje im brak odwagi cywilnej.

Nieprawd± jest natomiast, jakobym (wraz z dziekanem Wydzia³u) „naciska³” na Radê Wydzia³u w celu przyjêcia rozprawy habilitacyjnej. Natomiast jest prawd±, ¿e na Radzie Wydzia³u stara³em siê przedstawiæ jej cz³onkom sylwetkê Pana dr. Nguyen Dinh Hoana i te cechy jego osoby i te warto¶ci jego rozprawy, które, moim zdaniem, upowa¿nia³y do nadania mu stopnia doktora habilitowanego. Jako promotor jego pracy doktorskiej oraz uczestnik wielu rozmów mia³em mo¿no¶æ zorientowaæ siê w jego wiedzy i przygotowaniu zawodowym, co uzna³em za wystarczaj±ce dla oceny jego dorobku, przedstawianego w publikacjach w jêzyku wietnamskim. Powo³anie recenzenta z Wietnamu mia³o dodatkowo zapewniæ poprawno¶æ oceny dorobku habilitanta. Po mojej pozytywnej ocenie jego rozprawy i wniosku, ¿e spe³nia warunki niezbêdne do ubiegania siê o stopieñ doktora habilitowanego, inne stanowisko by³oby z mojej strony nieuczciwe.

Niezmiernie ciekawe jest skojarzenie przewodu habilitacyjnego Pana dr. Nguyen Dinh Hoana z wizyt± prezydenta Wietnamu w Polsce, o której dowiedzia³em siê z artyku³u Pana Marka Wroñskiego. Bolejê nad bezmiarem mojej ignorancji i mogê tylko liczyæ w tej kwestii na ¿yczliwe wspó³czucie Czytelników.

Publikacja artyku³u Pana dr. Wroñskiego przed rozpatrzeniem sprawy przez CK, niezale¿nie od jej werdyktu, musi byæ postrzegana jako próba manipulacji Komisj±, gdy¿ w sposób nieunikniony mo¿e zawa¿yæ na jej opinii. Zdziwiæ siê mo¿na tak¿e, ¿e w trakcie trwania postêpowania o nadanie stopnia doktora habilitowanego na jego publikacjê zdecydowa³a siê redakcja „Forum Akademickiego”, które mieni siê wyrazicielem opinii ¶rodowiska naukowego. W ten sposób zosta³ nara¿ony na szwank wysoki autorytet CK, jako niezale¿nego organu kontroli i nadzoru nad dzia³alno¶ci± naukow±, o którego niepodwa¿alno¶æ powinno dbaæ ¶rodowisko naukowe.

Prof. dr hab. in¿. Marek Nieæ

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje