Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Okolice nauki

Spo£eczeñstwo wiedzy

Zbiór danych nie jest informacj±, zbiór informacji nie jest wiedz±, zbiór wiedzy nie stanowi m±dro¶ci, zbiór m±dro¶ci nie daje prawdy.
Czes³aw Cempel
Rys. 1 Próba okre¶lenia obszarów aktywno¶ci ludzkiej, w których u¿ytkowanie, przetwarzanie i kreacja wiedzy maj± istotne znaczenie.

Zaawansowane spo³eczno¶ci ¶wiata zmierzaj± od gospodarki opartej na przetwarzaniu materii, energii i informacji do spo³eczeñstwa opartego na przetwarzaniu i tworzeniu wiedzy. Oto próba ujêcia rozmiaru tej aktywno¶ci: od badañ naukowych do administracji i polityki, w ca³ym zakresie widzianym przez pryzmat wiedzy i technologii informatycznych. Mo¿e ona u³atwiæ sformu³owanie wizji i misji przedsiêbiorstw opartych na wiedzy: szkó³ wy¿szych, instytucji badawczych i innowacyjnych.

W latach 60. ubieg³ego stulecia w gospodarce amerykañskiej, a potem krajów zachodnich i Japonii, nast±pi³ znamienny fakt - liczba zatrudnionych w us³ugach, administracji, badaniach, czyli aktywno¶ci polegaj±cej na przetwarzaniu i wytwarzaniu informacji, przekroczy³a po³owê liczby zatrudnionych w tradycyjnych przemys³ach wytwórczych i przetwórczych. Fakt ten dostrzegli i wykorzystali teoretycy zarz±dzania oraz analitycy i prognostycy rozwoju spo³eczno-gospodarczego. W¶ród tych pierwszych trzeba wymieniæ Druckera i Sengea, prekursorów i twórców zarz±dzania wiedz± i organizacji ucz±cych siê. Bardzo bliskie tym tendencjom s± udane japoñskie próby zarz±dzania wiedz± oraz organizacyjnego tworzenia wiedzy, co czyni± z powodzeniem przoduj±ce korporacje japoñskie.

W¶ród analityków i prognostyków rozwoju spo³ecznego poczesne miejsce zajmuj± koncepcje Tofflerów, dotycz±ce roli wiedzy w gospodarce i rozwoju spo³ecznym. Zgodnie z tymi ¼ród³ami, wiedza jest substytutem wszystkich czynników produkcji i postêpu spo³ecznego (zgodnie z F. Baconem, postêp rozumiem w dwu wymiarach: cywilizacyjnym - innowacje i wynalazki oraz kulturowym - rozumienie siebie i ¶wiata). Na p³aszczy¼nie rozumienia siebie i ¶wiata, bêd±cego istotnym sk³adnikiem postêpu, wiedza jest jednym z ostatnich piêter, przed m±dro¶ci±, i powstaje z danych, by przez kolejne agregacje i po³±czenia daæ informacje, w dalszym ci±gu tego samego procesu wiedzê, a na koñcu m±dro¶æ. Jednak trzeba jasno stwierdziæ, ¿e zbiór danych nie jest informacj±, zbiór informacji nie jest wiedz±, zbiór wiedzy nie stanowi m±dro¶ci, zbiór m±dro¶ci nie daje prawdy.

Ten licz±cy siê zwrot w aktywno¶ci ludzkiej nast±pi³ dziêki rozwojowi hardwareu i softwareu informatycznego. Wymiar tego rozwoju jest ogromny: pocz±wszy od pierwszych algorytmów von Neumana i Turinga a¿ po wspó³czesne systemy informatyczne, od pierwszych komputerów w latach 50. (ENIAC) po obecne wersje komputerów osobistych i notebooków. Pó³wiecze rozwoju mo¿na uj±æ kluczowym okre¶leniem „technologie informatyczne”, czyli hardware i software we wzajemnym synergicznym wspó³dzia³aniu. Jednak to nie wszystko, bo powy¿sze stwierdzenia dotycz± jedynie lokalnego przetwarzania informacji i wiedzy, a nam potrzebne jest jej wykorzystanie w skali kraju, kontynentu i ca³ej planety. W sukurs, jak zwykle, przysz³y „odpadki” z zaawansowanych badañ wojskowych w latach 80., maj±cych na celu stworzenie elektronicznej sieci poufnej wymiany informacji, odpornej na pora¿enia nuklearne. W ten sposób z DARPA-Netu powsta³ Internet.

W obecnej postaci Internet to globalna sieæ, umys³ ¶wiata, jak j± nazywa Derrick de Kerckhove, jeden z licz±cych siê autorytetów w dziedzinie sieciowo¶ci. Internet jest rozproszon± inteligencj± ¶wiata z milionami serwerów, dziesi±tkami milionów terminali, uczestnicz±cych w konsumpcji, przetwarzaniu i wytwarzaniu wiedzy. Je¶li do tego dodaæ komunikacjê satelitarn±, telefoniê przewodow± i komórkow±, to ludzko¶æ ma w rêkach niezwyk³y potencja³ sprawczy - wiedzê w ka¿dym miejscu i czasie.

St±d te¿ - czy jeste¶my w Krzemowej Dolinie, czy w Poznaniu - mamy teoretycznie takie same mo¿liwo¶ci przetwarzania wiedzy. Mo¿emy zatem staæ siê przedsiêbiorstwem opartym na wiedzy, czy to w sferze badañ, produkcji, us³ug, kszta³cenia, czy te¿ w zorientowanej na obywatela administracji publicznej i polityce. Czy jednak pomiêdzy wytwórc± nowej wiedzy i jej u¿ytkownikiem nie trzeba ¿adnego ogniwa po¶redniego, transformuj±cego wiedzê do potrzeb ró¿nego typu i szczebla u¿ytkowników, od naukowców i in¿ynierów przez polityków a¿ do zwyk³ych obywateli? Od staro¿ytno¶ci rolê tê pe³ni³y biblioteki. Czy dzi¶ zast±pi± je serwery? A je¶li nawet, to kto¶ i/lub co¶ bêdzie musia³o ³adowaæ tam w³a¶ciwie przetworzon± informacjê. Jak to zrobiæ, jak siê do tego przygotowaæ, najlepiej nie przerywaj±c pracy, wiêc - jak siê zaadaptowaæ?

Trzeba wzi±æ pod uwagê, i¿ jest to moje spojrzenie, a nie owoc my¶lenia grupowego; co wiêcej, widzenie ska¿one regionalizmem, bo nie pracujê przecie¿ w MIT lub CalTech w USA, ale w Politechnice Poznañskiej.

Metasystem ludzkiej aktywno¶ci

W celu ujêcia ca³o¶ci zagadnienia kreacji, u¿ytkowania i transformacji wiedzy w spo³eczeñstwie, rozpatrzmy ca³y metasystem aktywno¶ci ludzkiej (AL), wyró¿niaj±c w nim podsystemy, w których wiedza odgrywa istotn± rolê. W tym kontek¶cie popatrzmy na rysunek 1, który mo¿e dotyczyæ pojedynczego cz³owieka o wysokim poziomie rozwoju ewolucyjnego i szerokiej palecie zainteresowañ. Na ogó³ jednak ka¿dy z cz³onków spo³eczeñstwa „okupuje” w danym czasie kilka subsystemów AL, wyrastaj±cych z tego samego rdzenia. Przedstawiono go na rysunku jako wspólny obszar zaciemniony, a nasza podró¿ wokó³ rdzenia AL, w miarê dojrzewania osobniczego, te¿ siê stopniowo zmienia.

Omówmy w skrócie ten rysunek, jako ¿e bêdzie on kluczem do dalszego uszczegó³owienia aktywno¶ci ludzkiej z uwzglêdnieniem wiedzy i technologii informatycznych. Pierwszy podsystem codziennej aktywno¶ci u¿ytkuje ka¿dy z nas i to przez najd³u¿szy przedzia³ czasu dziennie, troszcz±c siê o dobre warunki ¿ycia swojego i rodziny oraz wype³niaj±c zwi±zane z tym czynno¶ci. W tym kontek¶cie u¿ytkujemy i przetwarzamy informacje i wiedzê, zwracaj±c siê do innych subsystemów AL po pomoc, wyja¶nienia, wyra¿aj±c sw± aprobatê lub jej brak, a tak¿e dla godziwego spêdzenia wolnego czasu.

Drugi subsystem, okupowany przez wiêkszo¶æ spo³eczeñstwa, to nasze zawodowe zajêcie w sektorze produkcji i us³ug, coraz bardziej nasyconym technologiami informatycznymi, wspieraj±cymi nasz± pracê. Wsparcie to mo¿e byæ lokalne lub globalne, je¶li korzystamy z Internetu.

Id±c dalej, napotykamy kolejn± dziedzinê aktywno¶ci, metafizykê, czym mo¿na w skrócie uj±æ obszar wiedzy i aktywno¶ci, s³u¿±cy do wyja¶niania naszego miejsca w ¶wiecie, które zwykle trudno wyja¶niæ. Mowa tu o kosmologii, duchowo¶ci, religii, specjalnych dzia³ach filozofii, eschatologii, jednym s³owem - wiedzy s³u¿±cej do racjonalizacji zdarzeñ ¶wiata i naszego w nim miejsca.

Kolejne podsystemy mo¿emy odwiedzaæ jako ich u¿ytkownicy, pracownicy, a nawet twórcy. Nastêpny to empatia spo³eczna, pomoc wspó³obywatelom nie mog±cym sprostaæ wymogom ¿ycia w danym spo³eczeñstwie. W ka¿dym bowiem spo³eczeñstwie znajdziemy ludzi biednych, niepe³nosprawnych, chorych, niedoinformowanych, którzy chêtnie przyjm± pomoc indywidualn± i zinstytucjonalizowan±.

Nastêpny szeroki podsystem aktywno¶ci, kultura symboliczna, to ¶wiat warto¶ci, estetyki, piêkna, niezale¿nie od jego natury i ¶rodków wyrazu. Siêga tam od czasu do czasu ka¿dy z nas, a niektórzy tworz± dzie³a literackie, malarskie, muzyczne i coraz czê¶ciej wirtualne, do szerokiego u¿ytku.

Nauka, jako kolejny podsystem AL, zmierza do identyfikacji otaczaj±cej nas rzeczywisto¶ci, tworz±c now± wiedzê jako wynik badañ poznawczych, innowacyjnych czy nawet awansowych. W miarê rozwoju spo³ecznego, coraz wiêkszy procent osób znajduje zatrudnienie na tym obszarze (wg statystyk OECD, w Japonii w dziale innowacje - nauka pracuje ponad 1 proc. ogó³u zatrudnionych). Z tego rosn±cego basenu wiedzy i umiejêtno¶ci spo³ecznej czerpie podsystem in¿ynieria, z ca³± gam± ¶rodków wsparcia informatycznego w badaniach, wytwarzaniu i u¿ytkowaniu coraz bardziej mechatronicznych produktów i us³ug, ³±cznie z rodz±c± siê in¿ynieri± wirtualn±, siêgaj±c± z wolna po symulacjê ca³ego cyklu ¿ycia produktu i us³ugi.

Efektywne dzia³anie ka¿dej spo³eczno¶ci nie jest mo¿liwe bez administracji ka¿dego szczebla i instytucji politycznych, wypracowuj±cych i interpretuj±cych prawo oraz rozwi±zuj±cych problemy spo³eczne. Jest to wiêc istotny podsystem AL, wypracowuj±cy normy aktywno¶ci i odpowiedzialny za efektywno¶æ ca³ego metasystemu ludzkiej aktywno¶ci. Zatem sformu³owanie w³a¶ciwej wizji i misji w tym podsystemie AL jest niezwykle istotne.

Tak, w du¿ym przybli¿eniu, wygl±da sfera ca³ej dzia³alno¶ci cz³owieka, gdzie tworzenie i przetwarzanie wiedzy ma istotne znaczenie w zapewnieniu warunków ¿ycia i postêpu. Mimo i¿ granice poszczególnych subsystemów s± czêsto rozmyte, rzecz± niezwykle istotn± jest harmonijne i synergiczne ich wspó³dzia³anie. Zale¿y to w du¿ym stopniu od szeroko¶ci i efektywno¶ci my¶lenia liderów politycznych i gospodarczych, a tak¿e od postawy ka¿dego z cz³onków spo³eczeñstwa oraz dostêpu do wiedzy.

Rys. 2 Wzajemny interakcyjny wp³yw spo³eczeñstwa wiedzy i technologii informatycznych w postaci mapki my¶li i skojarzeñ.

Spo³eczne tworzenie i przetwarzanie wiedzy

Do niedawna wydawa³o siê, i¿ now± wiedzê mo¿na uzyskaæ tylko jako efekt badañ naukowych, dlatego intencjonalnie dzielono je na poznawcze i stosowane. Ten podzia³, na szczê¶cie, nie funkcjonuje, odk±d okaza³o siê, i¿ na badaniach mo¿na zarabiaæ du¿e pieni±dze. Pozbywaj±c siê tych uprzedzeñ, popatrzmy na rysunek 2, stanowi±cy tzw. mapê my¶li (mapa my¶li to technologia twórczej pracy umys³owej anga¿uj±ca synergicznie obie pó³kule mózgowe) i skojarzeñ na temat spo³eczeñstwa wiedzy i technologii informatycznych, sporz±dzonej w celu wypracowania wizji i misji przedsiêbiorstw opartych na wiedzy, w pierwszym rzêdzie za¶: szkó³ wy¿szych, przedsiêbiorstw innowacyjnych, produkcyjnych i us³ugowych.

Pierwsza, g³ówna ga³±¼ mapki, to tworzenie wiedzy w nauce, z badaniami poznawczymi, innowacyjnymi i awansowymi. Wymagaj± one potê¿nych baz danych, baz wiedzy i du¿ej mocy w twórczym przekszta³caniu nowej wiedzy w dedykowane hierarchiczne bazy wiedzy, zorientowane na wielu u¿ytkowników, od samych twórców pocz±wszy (np. Science Citation Index), a na politykach i zwyk³ych obywatelach skoñczywszy. Ka¿dy z nich chce dostaæ informacjê u¿yteczn± i zrozumia³± dla siebie, aby siê przekonaæ, i¿ warto prowadziæ i finansowaæ badania naukowe. Czê¶æ w ten sposób wytworzonej i przetworzonej wiedzy jest zaczynem my¶lenia innowacyjnego o produktach i us³ugach w gospodarce. Tutaj in¿ynier zajmuje siê tylko tym, co kupi nabywca: od wska¼nika laserowego dla wyk³adowcy do ³odzi podwodnej dla rz±du.

Rozpoczynaj±c wiêc innowacyjne projektowanie, in¿ynier (zespó³ projektuj±cy) musi wykonaæ badania marketingowe, a potem wykorzystaæ wsparcie informatyczne w projektowaniu, wytwarzaniu i u¿ytkowaniu, by oddaæ wysokiej jako¶ci wyrób czy us³ugê w rêce u¿ytkownika. To wsparcie wiedzy, zale¿nie od systemu powo³ywanego do ¿ycia, mo¿e ujmowaæ in¿ynieriê wiedzy (przy problemach decyzyjnych z du¿ym ryzykiem), a tak¿e symulacje i in¿ynieriê wirtualn±, istotn± dla skrócenia cyklu projektowo-konstrukcyjnego i zwiêkszenia bezpieczeñstwa u¿ytkowania.

Gospodarka to równie¿ coraz czêstsza e-praca (tele) i e-konsulting we w³asnym domu, bez dojazdów do pracy. Pozwala to zaoszczêdziæ np. na pañstwowych inwestycjach w szersze drogi. Gospodarka to coraz czê¶ciej przedsiêbiorstwo wirtualne, sieciowe po³±czenie partnerów wspó³pracuj±cych w celu zmniejszenia kosztów, skrócenia ³añcuchów decyzyjnych, dystrybucyjnych itp. Warto sobie uzmys³owiæ, jak przeorientowaæ nasze kszta³cenie w szko³ach wy¿szych do potrzeb takiej gospodarki.

Ale to nie wszystko. Organizacja taka w ujêciu amerykañskim, przetwarza wiedzê, a steruj±c w³a¶ciwie tym procesem w korporacji mo¿na byæ zawsze rynkowo konkurencyjnym i innowacyjnym. W ujêciu japoñskim, liczy siê nie tylko wiedza dostêpna w bazach wiedzy, danych i procedurach, ale wiedza ukryta w ludziach i w organizacji (któr± trzeba wyartyku³owaæ, sformalizowaæ i zaimplementowaæ w produkty i us³ugi, oraz w ca³ej organizacji).

Kolejna ga³±¼ mapy my¶li i skojarzeñ to kultura symboliczna, gdzie cyrkulacja wiedzy zaczyna siê u twórców kultury i w ujêciu klasycznym jest rozpowszechniana dalej przez biblioteki, muzea, galerie oraz ich wirtualne odpowiedniki i emanacje. Ale na scenê ju¿ wkroczy³y tryumfalnie multimedia, sztuka high tech, nawet wirtualna rzeczywisto¶æ, a wszystko to jako udany efekt wspó³pracy twórców kultury i twórczych in¿ynierów, dostarczaj±cych oprogramowanie i sensomotoryczn± interakcjê. Jest tu du¿o miejsca na kszta³cenie takich specjalistów w naszych szko³ach wy¿szych, co z wolna i z oporami rusza z miejsca.

Jak siê wydaje, omówione systemy aktywno¶ci ludzkiej wytworzy³y ju¿ du¿o nowej wiedzy, pora wiêc zatroszczyæ siê o przechowywanie wiedzy w stanie nadaj±cym siê do wszechstronnego wykorzystania. Pora równie¿ na jej kategoryzacjê, indeksacjê, kondensacjê i hierarchizacjê, a tak¿e digitalizacjê, jako ¿e nieca³a wiedza jest dostêpna w postaci cyfrowej na serwerach i innych no¶nikach. To wa¿ne zadanie bibliotek szkó³ wy¿szych i wszystkich wytwórców wiedzy, by ca³e nasze zasoby umie¶ciæ w sieci, tworz±c w ten sposób inteligencjê rozproszon±, nowy umys³ ¶wiata.

Internet sprawia, ¿e wiedza jest dostêpna w ka¿dym czasie i miejscu, tworz±c now± cechê wiedzy: sieciowo¶æ, wykorzystywan± szeroko przez szybkie systemy wyszukiwania, np. Google, Copernic2001Pro, UltraNet. Sieciowo¶æ mo¿e byæ do pewnych celów lokalna, jak w zintegrowanych systemach bibliotecznych typu „Horizon” i w innych sieciach lokalnych, a mo¿e te¿ byæ globalna, daj±c w efekcie biblioteki wirtualne, instytuty i centra wirtualne, tworz±ce równie¿ now± wiedzê. Bo w cyberprzestrzeni zaczynaj± pracowaæ inteligentne roboty, zwane agentami, wype³niaj±c coraz wiêcej zadañ zleconych przez u¿ytkowników. Te zadania bêd± ³atwiejsze i ulegn± rozszerzeniu, je¶li strony internetowe zostan± oznaczone semantycznie. Wtedy w sieci semantycznej mo¿liwe bêdzie równie¿ automatyczne tworzenie nowej wiedzy i realizacja bardziej skomplikowanych zadañ przez zespo³y inteligentnych agentów.

Jedn± z immanentnych cech cywilizacji wiedzy jest konieczno¶æ ustawicznego uczenia siê. Klasyczne szko³y wy¿sze musz± wiêc wyci±gn±æ z tego wnioski, co w skali kraju idzie bardzo opornie. Sieciowo¶æ wiedzy i rachunek ekonomiczny zmusz± je do wej¶cia w nowe nisze rynkowe, do szerokiej skali telenauczania i do tworzenia uniwersytetów wirtualnych, podobnie jak to dzieje siê ju¿ z wirtualnymi przedsiêbiorstwami. Do tych zmian w kszta³ceniu trzeba do³±czyæ mo¿liwo¶ci, jakie daj± technologie informatyczne, udostêpniaj±c bazy danych, bazy wiedzy, zintegrowane i wirtualne laboratoria. Nie do pogardzenia w ustawicznym kszta³ceniu s± najnowsze zdobycze neurofizjologii i psychologii kognitywnej, co mo¿na uj±æ jednym has³em kluczowym: superlearning. Zwiêksza to bowiem efektywno¶æ kszta³cenia w stosunku do raportowanej ju¿ w literaturze przewagi kszta³cenia sieciowego nad klasycznym stacjonarnym.

Czas ju¿ na koordynacjê i porz±dkowanie aktywno¶ci ludzkiej, co w idealistycznym zamiarze ma robiæ administracja i polityka. Tu s± niezbêdne bazy danych i bazy wiedzy o obywatelach i dla obywateli. Niezbêdne bêdzie e-doradztwo i e-konsulting, ³±cznie z sieciowymi badaniami opinii publicznej, a byæ mo¿e w niedalekiej przysz³o¶ci bêdziemy mieli e-wybory i e-plebiscyty. W spo³eczno¶ciach lokalnych maj± sens, i ju¿ wchodz± w u¿ycie, subsieci spo³eczne (community webs, c-webs), jako platformy przetwarzania i wytwarzania wiedzy spo³ecznej, niezbêdnej do harmonijnego ¿ycia i postêpu w ka¿dej przysz³ej subspo³eczno¶ci.

Jak widaæ, wiedza, oprócz sieciowo¶ci, ma równie¿ inne, nowe w³asno¶ci, które trzeba rozpoznaæ i wykorzystaæ, siêgaj±c np. po jej ekologiê i logistykê. Tu w pierwszym rzêdzie le¿y wizja i misja szkó³ wy¿szych oraz instytutów badawczych, po to, by proces ten by³ sterowalny dla po¿ytku spo³ecznego i nie wymkn±³ siê spod kontroli. Widaæ st±d równie¿, ¿e przedsiêbiorstwa przysz³o¶ci musz± byæ organizacjami opartymi na wiedzy. Im wcze¶niej to zrozumiej±, tym lepiej siê zaadaptuj±, tworz±c w³a¶ciwy kszta³t swej wizji i misji.

Istotne fakty

Ten bardzo szeroki, i z konieczno¶ci pobie¿ny, sposób analizy wytwarzania i cyrkulacji wiedzy w przysz³ym spo³eczeñstwie wyjawi³ kilka istotnych faktów godnych rozwagi. W pierwszym rzêdzie to sieciowo¶æ wiedzy, dostêpno¶æ w ka¿dym czasie i miejscu, co stwarza nieosi±galn± dot±d potencjê kszta³cenia i zaopatrywania spo³eczeñstwa w wiedzê, dobra i us³ugi. Po drugie, wiedza bêdzie tworzona i wykorzystywana w sposób bardziej rozproszony. Zarysowuj± siê za¶ trzy g³ówne centra wytwarzania wiedzy: badania naukowe w szko³ach wy¿szych i instytutach, badania i projektowanie innowacyjne w gospodarce oraz sieci spo³eczne (te ostatnie jako niezwykle istotne ¼ród³a samowiedzy spo³ecznej).

Prof. dr hab. Czes³aw Cempel, mechanik, pracuje w Instytucie Mechaniki Stosowanej Politechniki Poznañskiej.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje