¦redniowieczni alchemicy, sponsorowani przez mo¿nych, d³ugie lata poszukiwali kamienia filozoficznego. Idea sponsorów i specjalistów pozosta³a, lecz przybiera dzi¶ nowe intensywne formy. Naukowcy, pracuj±c dla wspó³czesnych sponsorów, wykonuj± wiele ró¿nych prac, od badañ laboratoryjnych, poprzez ró¿ne formy analiz przybli¿aj±cych osi±gniêcia ¶wiatowe, do ró¿nych form uczestniczenia w przygotowywaniu i formowaniu zarówno poszczególnych decyzji, jak i d³ugookresowych dokumentów - programów i planów rozwoju lub rozwi±zywania ró¿nych problemów, na szczeblach: województwa, bran¿y, dzia³u gospodarki lub kierownictwa pañstwa. Uczestnicz±cy w tych pracach naukowcy pe³ni± funkcje doradców, konsultantów, ekspertów, analityków, rzeczoznawców czy opiniodawców i recenzentów.
Pracownicy nauki wykonuj± je na zamówienia. W ich formu³owaniu uczestnicz± kierownicy wysokich szczebli zarz±dzania, w³a¶ciciele lub politycy (nazywam ich dalej politykami). W przypadku niew³a¶ciwie postawionego zadania lub nieuwzglêdnienia potrzeb odbiorców, mog± powstaæ istotne ró¿nice miêdzy warto¶ciami poszukiwanymi a oferowanymi przez naukowców w koñcowej informacji o wynikach badañ czy poszukiwañ. Mog± one zostaæ ukszta³towane w sposób, który jest oceniany jako bardzo wa¿ny i warto¶ciowy przez naukowca, ale jako ma³o przydatny przez polityka. Lub odwrotnie. Aby udoskonaliæ wspó³dzia³anie naukowiec - polityk, pomocne mo¿e byæ wzajemne poznanie potrzeb i walorów ich pracy. Istniej± bowiem istotne bariery komunikacyjne, które trudno przekroczyæ obu stronom, gdy¿ maj± one g³êboko uwarunkowane przyczyny. ¬ród³ami ich jest odmienno¶æ funkcji i zadañ. Naukowiec jest odkrywc± ¶wiata, polityk zmienia ¶wiat. Te ró¿ne funkcje wymagaj± ró¿nych wzorów my¶lenia. Naukowiec bêdzie raczej preferowa³ teoretyczny punkt widzenia, a polityk praktyczny aspekt, wi±¿±cy siê z zastosowaniem uzyskanej wiedzy.
Uzyskiwanie tej informacji wi±¿e siê z konieczno¶ci± zawê¿ania pola badañ, patrzeniem na problemy przez pryzmat w³asnej specjalno¶ci, otrzymywaniem danych za pomoc± okre¶lonej metody. Warto¶ci± nowej informacji jest prawda o jakiej¶ cz±stce ¶wiata. Uzyskiwaniu jej s³u¿± stosowane metody, procedury i ca³y wysi³ek badawczy. Istotn± czê¶æ czasu pracy naukowca poch³aniaj±: pozyskiwanie, weryfikowanie, przetwarzanie oraz uogólnianie danych i informacji. Prace te ukierunkowane s± na stworzenie i wzmocnienie dowodu prawdziwo¶ci. W tym celu starannie formu³owane s± te¿ okre¶lenia warunków i zakresu tej prawdziwo¶ci.
Najwy¿sze, wydaje siê, uznanie warto¶ci prawdy naukowej ma miejsce wówczas, gdy uzyskana prawda, jako warto¶æ niematerialna, staje siê warto¶ci± sam± w sobie, wzbogacaj±c skarbiec nauki ¶wiatowej.
W procesie prac badawczych powstaj± w±skie specjalno¶ci, pos³uguj±ce siê znanymi tylko w±skim krêgom pojêciami, metodami, procedurami, nazewnictwem. Uzasadniaj±c prawdê, naukowiec wiele uwagi po¶wiêci na opis stosowanych metod badawczych, na historiê badanego problemu, na zas³ugi swych poprzedników. Takie postêpowanie jest konieczne do osi±gania sukcesów koñcowych, ale jednocze¶nie tworzy ono bariery w komunikacji, zarówno miêdzy naukowcami a niespecjalistami, jak i miêdzy przedstawicielami ró¿nych specjalno¶ci naukowych.
Wynikiem wysi³ku badawczego jest informacja naukowa. Jej tre¶æ, poparta faktami, danymi, ma raczej charakter probabilistyczny, opisowy, szczegó³owy i jest dowodem prawdy.
Wa¿nym wyznacznikiem stopnia presti¿u pracownika nauki jest uznanie jego ¶rodowiska. Tê wa¿n± niematerialn± warto¶æ tworz± m.in. jego publikacje. Surowym recenzentem ich prawdziwo¶ci i warto¶ci jest ¶rodowisko. Przywyk³o ono do oceniania prac badawczych g³ównie w kategoriach ¶ci¶le specjalistycznych. Inne aspekty tych prac mog± byæ mniej istotne. Polityk, który jest potencjalnym odbiorc± informacji naukowej, najczê¶ciej nie bywa specjalist± w danej dziedzinie naukowej. Ma natomiast lub mo¿e mieæ istotny wp³yw na wykorzystanie wiedzy w praktyce. Zanim stanie siê sponsorem, musi byæ przekonany, ¿e warto podj±æ ten wysi³ek. Jak tego dokonaæ?
Najprostszym sposobem by³oby dostarczenie politykowi odno¶nych ¼róde³ informacji (ksi±¿ek, broszur, kopii artyku³ów itp.) lub udzielenie pomocy w pozyskaniu. Wykorzystanie ich, pomijaj±c potrzebne znaczne nak³ady czasu, wymaga równie¿ pokonania szeregu barier (np. jêzykowej, w±sko-specjalistycznej, rozproszenia itd.). Pomoc, któr± mogliby uzyskiwaæ politycy od specjalistów, wymaga³aby posiadania przez tych ostatnich umiejêtno¶ci szybkiego skracania wielostronicowych tekstów, wyszukiwania i oceniania najwa¿niejszych fragmentów. Trafiania w istotê. Dodaæ tu trzeba, ¿e znalezienie w ¼ród³ach gotowej informacji, w pe³ni zaspokajaj±cej potrzeby polityka, to raczej sytuacja wyj±tkowa. Najczê¶ciej stosowane s± inne formy wsparcia.
Wydobywanie w³a¶ciwych informacji ze ¼róde³ jest procesem ich przetwarzania (termin „przetwarzanie” stosujê wy³±cznie w okre¶lonym wy¿ej znaczeniu; nie dotyczy ono „przetwarzania danych” stosowanego przez informatyków, a dotycz±cego operacji matematyczno-logicznych wykonywanych przez komputery), tzn. oceniania prawdziwo¶ci, warto¶ci, weryfikowania, uzupe³niania, kompletowania, ³±czenia, porównywania itd. Dziêki wykonywaniu tych prac, informacje staj± siê dostêpne. Nie przetworzone ¼ród³a informacji zawieraj± niedostêpne informacje i wiedzê. Te odpowiedzialne czynno¶ci mo¿e i powinien za polityka wykonywaæ specjalista i dostarczaæ oceny, wyci±gi, streszczenia, analizy, porównania, raporty, opinie, recenzje, ekspertyzy lub inne postacie wydobytych i opracowanych tre¶ci. Stosowanie przy tych pracach regu³, które s³u¿± celom popularyzacji, jest po¿±dane, ale niewystarczaj±ce. Poni¿ej - szereg uwag pomocnych przy selekcjonowaniu, kompletowaniu i opracowywaniu tych tre¶ci.
Punktem wyj¶cia jest takie profilowanie informacji, aby zawiera³a ona wszystkie istotne aspekty danego problemu, np.: techniczny, ekonomiczny, spo³eczny, polityczny, ¶rodowiskowy, a nawet psychologiczny czy klimatyczny, je¶li zachodzi taka potrzeba.
Warto¶ciowe bêd± informacje o koniecznych nak³adach czasu i oszacowania materialnych nak³adów na zastosowanie informacji. Takie ujêcie podniesie, w ocenie polityka, walor u¿yteczno¶ci informacji. Du¿e znaczenie dla wzmocnienia si³y oddzia³ywania tego waloru bêd± mia³y nie tylko podane skutki stosowania. Dla wzmocnienia si³y oddzia³ywania informacji nie wystarczy wiêc przytoczyæ oczywiste wyniki badaæ. Szczególne znaczenie bêd± mia³y wiadomo¶ci o pozytywnym przyjêciu opisywanych zmian przez ¶rodowisko, którego bêd± dotyczyæ.
Walor prawdziwo¶ci informacji, maj±c dla polityka podstawowe znaczenie, zwiêksza sw± si³ê oddzia³ywania nañ wówczas, gdy polityk ma zaufanie do twórców danej informacji.
Na kszta³towanie siê pogl±dów polityka i jego akceptacjê silnie wp³ywaj± opinie i oceny powstaj±ce w grupach spo³ecznych, których dany problem dotyczy. Chcia³by on maksymalnie wykorzystaæ mo¿liwo¶ci niesione przez now± informacjê do osi±gniêcia swych celów spo³eczno-politycznych. Chcia³by eksponowaæ zaspokojenie lub deklarowaæ mo¿liwo¶æ zaspokojenia ró¿nych potrzeb elektoratu. Z tych przyczyn du¿e dlañ znaczenie ma uwypuklenie warto¶ci u¿ytkowej informacji. Cenne bêdzie równie¿ ukazanie obszaru i warunków jej stosowania.
Rozwi±zywanie z³o¿onych problemów spo³eczno-politycznych wymaga od polityka du¿ego stopnia elastyczno¶ci, umiejêtno¶ci szybkiego przestawiania siê na inne pola dzia³añ, do osi±gania samych celów. Takiej umiejêtno¶ci polityka mog± sprzyjaæ informacje pozwalaj±ce na projektowanie ró¿nych wariantów dzia³añ, tworzenie ró¿nych mo¿liwo¶ci.
W informacji s³u¿±cej do zmieniania ¶wiata konieczne jest wykorzystanie wiedzy pozyskiwanej nie od jednego uczonego, lecz od wielu z nich. Trzeba wtedy analizowaæ, oceniaæ, wyci±gaæ wnioski z niekiedy sprzecznych tekstów. Obiektywne przedstawienie sprzecznych racji budzi zaufanie i wzmacnia wiarygodno¶æ dostarczonego opracowania. Tu równie¿ trzeba obiektywnie przypomnieæ, ¿e u niektórych specjalistów daje siê zauwa¿yæ obojêtny lub nawet niechêtny stosunek do prezentowania dorobku innych specjalistów. Trzeba podkre¶liæ, ¿e taka prezentacja przyjmowana jest przez czytelnika jako wzmocnienie informacji, a nie jako os³abienie autorytetu autora informacji.
Chêtnie natomiast stosowanym i skutecznym zabiegiem wzmacniaj±cym prezentowane informacje jest przedstawianie ich na tle rzeczywistego lub mo¿liwego stosowania w innych krajach. Szczególnie pokazywanie w stadium rozwoju i w przysz³o¶ci.
Ka¿dy polityk dzia³a w ¶rodowisku rywalizuj±cych z nim innych polityków. Proponuj±c rozwi±zywanie problemów, chcia³by on zaimponowaæ swym wyst±pieniem czy opracowaniem. Chêtnie wiêc bêdzie wita³ tre¶ci, które okre¶la jako informacje politycznie no¶ne, rewelacyjne. Do swych kontaktów z elektoratem poszukuje informacji, z których móg³by stworzyæ wizjê mobilizuj±c± elektorat do poparcia jej i jej autora.
Podobnie kszta³tuj± siê potrzeby informacyjne kierowników gospodarki i wysokich szczebli administracji pañstwa. Na szczeblach tych rozwi±zuje siê problemy i podejmuje decyzje typu strategicznego. Do tego celu potrzeba wiele zró¿nicowanej i wysoko przetworzonej informacji. Podejmowanie ich czêsto przebiega równie¿ w warunkach braku czasu i odpowiednich informacji. Przedmiot potrzeb zmienia siê zale¿nie od dziedziny i rodzaju dzia³añ. Istniej± jednak okre¶lone prawid³owo¶ci, które trzeba uwzglêdniæ, opracowuj±c informacje dla tych odbiorców.
W miarê wznoszenia siê w hierarchii zarz±dzania, wyd³u¿a siê horyzont czasu potrzebnego do rozpoznawania. Konieczne staj± siê informacje o charakterze prospektywnym (o trendach, kierunkach rozwoju, prognozy, scenariusze i wizje rozwoju). Np. na szczeblu dzia³u gospodarki (ministra) horyzont ten siêga 5-8 lat, na szczeblu kierownictwa pañstwa bierze siê pod uwagê wyprzedzenie siêgaj±ce 25-30 lat.
Droga wzwy¿ to równie¿ powiêkszanie siê horyzontu przestrzennego - od województwa, czy dzia³u gospodarki, bran¿y - do postrzegania problemów w skali pañstwa i globu. Ro¶nie zainteresowanie uzyskiwaniem odpowiedzi na pytania: Dok±d poszli inni? Jakie uzyskali efekty? Jakie napotykali przeszkody? Dok±d zmierzaj±? Kto przoduje na ¶wiecie i jakie jest miejsce naszego kraju?
Konieczne staje siê ukazywanie ró¿norodnych skutków i efektów. Tych wymiernych i niewymiernych, szacowanych i przewidywanych.
Wznoszenie siê wzwy¿ w hierarchii poci±ga za sob±, obok wzrostu ilo¶ci potrzebnych informacji, równie¿ zapotrzebowanie na zmiany w ich strukturze. Nie poci±ga natomiast wzrostu mo¿liwo¶ci percepcji odbiorców i wyd³u¿ania siê czasu potrzebnego na przyswajanie informacji. Niedobór czasu wydaje siê byæ zjawiskiem chronicznym. Wa¿n± dyrektyw± staje siê wiêc usuniêcie i zmniejszenie nadmiaru szczegó³ów. Pozostawienie maksimum tre¶ci przy minimum objêto¶ci. Oznacza to konieczno¶æ syntetyzowania. Im wy¿szy szczebel, tym wiêksze znaczenie ma informacja o charakterze jako¶ciowym, zawieraj±ca: oceny, s±dy, pogl±dy, opinie, szacunki, przypuszczenia. Maleje za¶ znaczenie informacji ilo¶ciowej, skwantyfikowanej. Decyzje na wysokich szczeblach s± bowiem decyzjami politycznymi, w których czynnik jako¶ci gra decyduj±c± rolê.
Dr Ryszard Pa¶ jest wieloletnim pracownikiem s³u¿b informacji naukowej, technicznej i ekonomicznej.