Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Polemiki

Publiczna dyskusja

G³ówny zarzut mojego artyku³u dotyczy sposobu, w jaki sprawa ta zosta³a przeprowadzona przez Wydzia³ i w aurze formalnej poprawno¶ci schowana „pod dziekañskim dywanem”.
Marek Wroñski

Przepraszam za tych kilka drobnych przekrêceñ w tek¶cie, które wziê³y siê st±d, i¿ zapewne skorzysta³em ze starej strony domowej Instytutu. Staram siê dok³adnie wszystko sprawdzaæ, ¶wiadom tego, i¿ ka¿de „potkniêcie” obni¿a moj± wiarygodno¶æ.

Ad. 1. Jakikolwiek kontakt dyrektora Instytutu Elektroniki P¦ z warszawskimi autorami, zawieraj±cy pro¶bê o wycofanie zarzutów, by³ absolutnie niew³a¶ciwy. By³a to klasyczna próba „ukrêcenia ³ba sprawie”.

Ad. 2. Nie pisa³em, i¿ sprawa by³a za³atwiana „opieszale”. Wprost przeciwnie - poda³em, i¿ ju¿ po 6 tygodniach Komisja zakoñczy³a swoj± pracê.

Ad. 3. Ta b³êdna informacja pochodzi³a ze starej strony domowej Instytutu.

Ad. 4. Patrz Ad. 3. Dodaæ mo¿na, i¿ prof. Koñczak by³ te¿ promotorem doktoratu K. Waczyñskiego i E. Wróbel.

AD. 5. Osoby zamieszane w skandal naukowy - nawet niewielkiego stopnia jak w tym przypadku - powinny unikaæ ekspozycji publicznej w ci±gu co najmniej kilku lat po zakoñczeniu sprawy. Ich ewentualna obecno¶æ „jak gdyby nigdy nic siê nie sta³o” sugeruje, ¿e dane ¶rodowisko nie przywi±zuje wagi do rzetelno¶ci naukowej.

Ad. 6. O zamieszczenie komunikatu z oficjalnymi przeprosinami piszê w po³owie artyku³u. Wiêkszo¶æ z nas, je¶li zdarzy siê nam zrobiæ co¶ nieprawid³owego lub nagannego nieumy¶lnie i niechc±cy - a z tego powodu jest skarga - to z miejsca siêga po telefon czy te¿ list i sk³ada prywatnie spontaniczne wyrazy ubolewania. Jest to naturalna ekspiacja. Tego zabrak³o u gliwickich autorów i to podkre¶li³em w ostatnim zdaniu.

G³ówny zarzut mojego artyku³u dotyczy sposobu, w jaki sprawa ta zosta³a przeprowadzona przez Wydzia³ i w aurze formalnej poprawno¶ci schowana „pod dziekañskim dywanem”. Trzeba pamiêtaæ, ¿e dziekan Jerzy Rutkowski jest dobrym koleg± i jednocze¶nie podw³adnym dyrektora Instytutu Elektroniki. Badaj±ca zarzuty Komisja sk³ada³a siê „z krewnych i przyjació³ Królika”, a jej ustalenia praktycznie nie wysz³y poza gabinet prof. Hrynkiewicza. O sprawie nie poinformowano rektora Politechniki ¦l±skiej (który z urzêdu skierowa³by j± wtedy do wyja¶nienia przez rzecznika dyscyplinarnego), a Rada Wydzia³u dowiedzia³a siê o niej po roku dopiero z „Forum Akademickiego”.

16 marca br. odby³a siê kolejna Rada Wydzia³u Automatyki, Elektroniki i Informatyki P¦. Wszystkim by³ ju¿ znany tekst artyku³u. Zajmowano siê na niej m.in. omówieniem wyszczególnionych przez prof. Hrynkiewicza drobnych nie¶cis³o¶ci. Prof. Koñczak przeczyta³ te¿ publicznie obszerne wyj±tki z Jego listu do prof. Jakubowskiego, gdzie zarzuci³ warszawskim autorom, ¿e „ich” ksi±¿kowe rysunki (a g³ównie prof. Becka) przejête s± z wcze¶niejszych publikacji amerykañskich. Mo¿na to by³o zrozumieæ jako argumentacjê: „Jak od z³odzieja siê ukradnie to nie jest to kradzie¿”. List ten do 4 kwietnia br. jednak nie zosta³ wys³any do adresata (sic!). Natomiast nikt nie zapyta³ dziekana Rutkowskiego, czemu tê bulwersuj±c± sprawê ukry³ w marcu 2003 r. przed Rad± Wydzia³u? To w³a¶nie, moim zdaniem, dyskredytuje ca³e ¶rodowisko autorów skryptu. Bez publicznej dyskusji uczelnianej nawet nad takimi drobnymi sprawami nie ma mo¿liwo¶ci zahamowania narastaj±cej fali wykroczeñ przeciwko etyce naukowej.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje