DJózef Stefan Hoene urodzi³ siê 23 sierpnia 1776 w Wolsztynie. Jego ojciec, Antoni, by³ znanym architektem, emigrantem z Czech (w 1779 Stanis³aw August nada³ mu tytu³ królewskiego architekta). Rok pó¼niej rodzina przenios³a siê do Poznania, gdzie ojciec przysz³ego filozofa zdoby³ s³awê wielkiego budowniczego. W l. 1786-90 uczy³ siê w Szkole Wydzia³owej. Wtedy, pod wp³ywem wydarzeñ politycznych, zapragn±³ wst±piæ do wojska. Sprzeciw ojca by³ stanowczy, lecz upór ch³opca jeszcze wiêkszy. W 1792 potajemnie uciek³ z domu i wkrótce zmieni³ nazwisko, by utrudniæ poszukiwania. Od tej pory zwa³ siê Józefem Wroñskim i tak zosta³ zapisany jako kadet Korpusu Artylerii. W czasie insurekcji w 1794 odznaczy³ siê odwag±, co przynios³o mu szybki awans. Podczas obrony Warszawy przed pruskim wojskiem by³ dowódc± baterii - za swoj± dzielno¶æ odznaczony zosta³ przez Ko¶ciuszkê. Uczestniczy³ równie¿ w bitwie pod Maciejowicami, podczas której dosta³ siê do niewoli. Podj±³ wtedy niezbyt chwalebn± decyzjê o wst±pieniu do armii rosyjskiej. Awansowany na kapitana, zosta³ doradc± w sztabie Suworowa. Kampaniê zakoñczy³ w stopniu majora, potem przebywa³ w Grodnie i Wilnie.
Nag³a wiadomo¶æ o ¶mierci ojca zmieni³a plany. Józef otrzyma³ spory spadek, który pozwoli³ mu na podjêcie nauki, o czym od dawna marzy³. Z³o¿y³ dymisjê i wyjecha³ na Zachód. Zafascynowany filozofi± Kanta uda³ siê do Królewca, lecz gdy okaza³o siê, ¿e Kant nie prowadzi³ ju¿ wyk³adów, Wroñski wyjecha³ do Halle i Getyngi. W 1800 odwiedzi³ Angliê, potem pojecha³ do Francji. Zafascynowany Legionami D±browskiego, uda³ siê do genera³a z pro¶b± o ponowne przyjêcie go do polskich oddzia³ów. D±browski przyj±³ Wroñskiego (nie uzna³ jednak jego stopni zdobytych w armii carskiej) i wys³a³ do Marsylii. Tam Hoene-Wroñski po³±czy³ s³u¿bê wojskow± z mi³o¶ci± do nauki. Zosta³ cz³onkiem Marsyliañskiej Akademii Nauk i Marsyliañskiego Towarzystwa Medycznego.
W Marsylii nast±pi³o ol¶nienie. Dniem prze³omowym okaza³ siê 15 sierpnia 1803 r. Wroñski stworzy³ filozofiê achrematyczn±, która dosiêga Absolutu i za pomoc± dedukcji wprowadzi³ uporz±dkowan±, logicznie spójn± i rozumowo kompletn± wizjê przesz³o¶ci.
Na pami±tkê tego dnia przyj±³ imiê Maria i do historii filozofii przeszed³ ju¿ jako Józef Maria Hoene-Wroñski, wizjoner ludzko¶ci - zbawiciel ¶wiata. ¦rodki materialne umo¿liwiaj±ce drukowanie prac szybko siê skoñczy³y, dlatego zacz±³ udzielaæ korepetycji z matematyki. Jedn± z jego uczennic by³a Henryka Sarrazin de Montferrier, córka in¿yniera mechanika. Panna tak spodoba³a siê nauczycielowi, ¿e w 1810 zosta³a jego ¿on±. Filozof jednak nie zaprzesta³ dzia³alno¶ci. W Pary¿u zwróci³ siê do ambasadora carskiego Kuragina o pomoc finansow±. Dziêki niej wyda³ pierwsze powa¿ne dzie³o: Wstêp do filozofii matematyki, które dedykowa³ carowi Aleksandrowi I (t± metod± Wroñski zdobywa³ mecenasów). Niestety, dzie³o spotka³o siê z ostr± krytyk± i przyznane dotacje zosta³y cofniête. Jednak Wroñski nie podda³ siê. Tym razem zwróci³ siê z pro¶b± o wsparcie finansowe do Napoleona, który jednak „nie raczy³” zainteresowaæ siê dzia³alno¶ci± filozofa.
Prze³omowym momentem by³o spotkanie z Piotrem Arsonem, bogatym kupcem z Nicei, z którym filozofa zapozna³ jego dawny przyjaciel Filip Girard (nb. za³o¿yciel ¯yrardowa). Arson, zafascynowany ideami Wroñskiego, przez kilka lat sponsorowa³ jego dzia³alno¶æ. W zamian filozof mia³ wyjawiæ mu tajemnicê Absolutu. Ten dziwny zwi±zek filozofa z kupcem trwa³ do 1816 r. Arson, sekretarz Wroñskiego, oddany mu a¿ do granic, w koñcu za¿±da³ spe³nienia obietnicy, gdy za¶ mistrz nie dotrzyma³ s³owa, wytoczy³ mu proces. Sprawa by³a na tyle g³o¶na, ¿e po kilku latach sta³a siê tematem jednej z ksi±¿ek Balzaka Poszukiwanie absolutu. Arsen odszed³, lecz w zamian „musia³” sp³aciæ d³ugi swojego dawnego mistrza.
W tym czasie Wroñski wyda³ Le Sphinx, które mia³o upowszechniæ jego doktryny spo³eczne. W 1820 uda³ siê do Anglii. Tam spotka³ siê z Tomaszem Youngiem przedstawiaj±c mu dzie³o o Nawigacjach d³ugo¶ci geograficznych. Dzie³o skrytykowano, a projekty odrzucono. Filozof powróci³ do Pary¿a. Tu przedstawi³ projekty przyrz±dów matematycznych: pier¶cienia arytmetycznego (do mno¿enia i dzielenia) oraz „arytmoskopu” (do ró¿nych dzia³añ arytmetycznych). Jednak, jak pokaza³a historia, to nie wynalazki, a odkrycie wyznacznika funkcyjnego w teorii równañ ró¿niczkowych (od nazwiska wynalazcy zwanego wronskianem) rozs³awi³o imiê filozofa.
W 1829 Wroñski, zafascynowany osi±gniêciami techniki, wyda³ dzie³o po¶wiêcone maszynom parowym. Jednak od lat 30. a¿ do koñca ¿ycia skupi³ siê ju¿ wy³±cznie na pojêciu mesjanizmu. Wtedy opublikowa³ s³ynn± Odezwê do narodów s³owiañskich o przeznaczeniu ¶wiata i najs³ynniejsze dzie³a: Mesjanizm, Prolegomena do mesjanizmu oraz Propedeutykê mesjanizmu. W tym te¿ czasie s³a³ memoria³y do papie¿a Leona XII i cesarzy rosyjskich, by poparli jego koncepcjê mesjanistyczn±.
Ciê¿ko chory, zmar³ 9 sierpnia 1853 w Neully pod Pary¿em, gdzie zosta³ pochowany. Jego filozofia wp³ynê³a na wspó³czesnych mu my¶licieli, m.in.: Cieszkowskiego, Dembowskiego, a ponadto na Norwida. W 1932 powsta³o Towarzystwo Hoene-Wroñskiego, za³o¿one przez P. Chomicza.