Zdarzaj± siê uczeni posiadaj±cy uzdolnienia organizatorskie. Niektórym z nich los i historia tworz± przej¶ciowo znacz±ce mo¿liwo¶ci oddzia³ywania. Je¶li dzia³aj± wtedy na rzecz nauki, a nie polityki czy biurokracji, nale¿y siê im miejsce w narodowym Panteonie.
O takie miejsce nale¿y siê upomnieæ dla Ludwika æwikliñskiego. Urodzony w 1853 roku w Gnie¼nie, syn ko¶cielnego organisty, studiowa³ pod kierunkiem wybitnych hellenistów we Wroc³awiu i Berlinie. Doktoryzowa³ siê z historiografii greckiej (1873). Po studiach utrzymywa³ siê z pracy nauczycielskiej, ale okresowo prowadzi³ badania archeologiczne we W³oszech. Katedrê obj±³ w lwowskim Uniwersytecie Jana Kazimierza, w wieku niespe³na 23 lat. Wyk³ada³ filologiê klasyczn± i historiê staro¿ytn±. Dodatkowo specjalizowa³ siê w edycji dzie³ poetów polsko-³aciñskich. Wychowa³ wkrótce wielu uczniów, m.in.: Piotra Bieñkowskiego, Leona Sternbacha, Wiktora Hahna.
Mia³ te¿ sukcesy organizatorskie. We Lwowie by³ dyrektorem uniwersyteckich zbiorów archeologicznych, przewodniczy³ komisjom egzaminacyjnym dla nauczycieli, prezesowa³ Towarzystwu Kursów Akademickich dla Kobiet. W roku akademickim 1893/94 piastowa³ godno¶æ rektora i z tego tytu³u zasiada³ w Sejmie Krajowym oraz w Komitecie Wystawy Krajowej we Lwowie. Z jego przedmow± ukaza³a siê Historia Uniwersytetu Lwowskiego. W koñcu 1894 roku otwiera³ - w obecno¶ci cesarza Franciszka Józefa - Wydzia³ Lekarski, co przynios³o mu godno¶æ radcy dworu. Dzia³a³ w Towarzystwie Nauczycieli Szkó³ Wy¿szych i Lwowskim Towarzystwie Historycznym. By³ autorem wielokrotnie wznawianego podrêcznika szkolnego Gramatyka jêzyka greckiego i popularyzatorem odkryæ Schliemanna. Jako by³y rektor zasiada³ w Radzie Miasta Lwowa. Powo³a³ w 1899 roku pierwsze na ziemiach polskich Powszechne Wyk³ady Uniwersyteckie. Równie nowatorsko dzia³a³ w roli konserwatora zabytków, m.in. jako przewodnicz±cy Ko³a Konserwatorów przyczyni³ siê do wydania pierwszej „Teki Konserwatorskiej”. By³ inicjatorem powo³ania Towarzystwa Filologicznego (1892), pe³ni³ w nim godno¶æ prezesa oraz redaktora pisma „Eos”. Do niego nale¿a³a organizacja corocznych zjazdów filologów, a przede wszystkim walka o uznanie warto¶ci filologii klasycznej w nauczaniu szkolnym i kulturze wspó³czesnej.
Przyszed³ czas i na awans ministerialny. W 1902 roku æwikliñski sk³ada mandat do Rady Pañstwa i lwowskie funkcje, przyjmuje nominacjê na stanowisko kierownika sekcji szkó³ wy¿szych i nauki w Ministerstwie Wyznañ i O¶wiecenia oraz profesurê w wiedeñskim Instytucie Archeologicznym. W sierpniu 1917 roku dochodzi do stanowiska ministra, pe³ni±c je do ostatnich dni Cesarstwa. Dba o sprawy polskie jako prezes Towarzystwa „Biblioteka Polska”. Doprowadza do budowy i przebudowy wielu gmachów uczelni i szkó³ w Galicji, organizuje subwencje dla polskich towarzystw naukowych i etaty dla uczelni.
W odrodzonej Rzeczypospolitej osiada w Poznaniu. Przej¶ciowo wyk³ada w Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Od Prezydenta RP uzyskuje w 1927 roku honorow± profesurê w Uniwersytecie Poznañskim. Organizuje Towarzystwo Przyjació³ Biblioteki Uniwersyteckiej, zasiada w wielu komisjach i radach nadzorczych. W 1928 roku powraca do prezesury Polskiego Towarzystwa Filologicznego, które organizuje mu kolejne jubileusze i poprzez które nadal walczy o miejsce dla kultury antycznej i idea³ów humanistycznych. Dzia³a na rzecz Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci, której cz³onkiem zosta³ ju¿ w 1893 roku.
Ten, jak pisze Stanis³aw Pilch (1933), najstarszy w Polsce profesor uniwersytecki, nie tylko co do wieku, ale przede wszystkim co do urzêdu, budzi podziw krzepko¶ci± fizyczn±, pogod± usposobienia i ¶wie¿o¶ci± umys³ow±. Mowy jego odznaczaj± siê przejrzystym, jasnym uk³adem, wykwintnym stylem i piêkn±, bogat± tre¶ci±. ¦wiadcz± o czêstem przestawaniu z wielkimi duchami staro¿ytno¶ci. Jednak z³e duchy wspó³czesno¶ci doprowadzaj± do kolejnej wojny ¶wiatowej. Dostojnego starca w³adze niemieckie lokuj± w poznañskim obozie. ¯ywota dokona³ w 1942 roku w schronisku dla ubogich, w klasztorze Ojców Kapucynów w Krakowie. Na ubog± obecno¶æ w historii nie zas³u¿y³.