Zdaniem prof. Leszka P³ywaczyka, prorektora ds. studenckich i nauczania Akademii Rolniczej we Wroc³awiu, z którym rozmowê publikuje „G³os Uczelni”, biuletyn informacyjny tej uczelni, fakt, i¿ Polska wesz³a do Unii Europejskiej nie zmieni znacz±co polityki w³adz uczelni w zakresie dydaktyki. Akademia winna byæ jednak przygotowana na szersz± ni¿ do tej pory wspó³pracê z uczelniami zagranicznymi oraz mo¿liwo¶æ uruchomienia wspólnych kierunków studiów, gdy takie oferty siê pojawi±. Najwa¿niejsze dla AR we Wroc³awiu bêdzie rozpoczêcie - i to prawdopodobnie od roku akademickiego 2005/06 - studiów w jêzyku angielskim, na ka¿dym kierunku. Oferta przygotowana przez m³od± kadrê da szansê zarówno obcokrajowcom, jak i polskim studentom, chc±cym kszta³ciæ siê w jêzyku angielskim.
W ostatnich latach liczba studentów wroc³awskiej AR podwoi³a siê i mia³o to zwi±zek z prognozami rozwoju kadry naukowej. Nie sprawdzi³y siê one jednak we wszystkich przypadkach, bowiem nie uda³o siê w przewidzianym terminie sfinalizowaæ kilku habilitacji i nie na wszystkich kierunkach zosta³y spe³nione wymogi kadrowe. Zrezygnowano wiêc z kszta³cenia na poziomie magisterskim na towaroznawstwie oraz marketingu i zarz±dzaniu. W ich miejsce w roku 2005/06 uruchomiony zostanie kierunek ekonomia ze specjalno¶ci± ekonomika gospodarki ¿ywno¶ciowej.
W ofercie AR s± tak¿e kierunki bardzo popularne, po których wci±¿ ³atwo o pracê. Nale¿± do nich m.in.: geodezja i kartografia, biotechnologia, weterynaria, ochrona ¶rodowiska czy architektura krajobrazu. Niezwiêkszanie naboru na nie wynika z istniej±cych warunków lokalowych oraz finansowych. Dodatkowe grupy poci±gaj± za sob± wiêksze koszty, które wydzia³y zmuszone by³yby ponie¶æ. Dotyczy to zarówno kosztów nadgodzin, odczynników, zajêæ praktycznych, jak i æwiczeñ terenowych. Mimo to, jak uwa¿a prof. P³ywaczyk, podstawow± przyczyn± takiego stanu rzeczy nie jest brak pieniêdzy. Musimy te¿ dbaæ o jako¶æ i warunki kszta³cenia. A to by³oby niemo¿liwe w przeludnionych salach wyk³adowych i przy nadmiernie obci±¿onych zajêciami pracownikach. Ministerstwo odst±pi³o od algorytmu i nie uzale¿nia dotacji od liczby kszta³conych studentów. Mamy nadziejê, ¿e to siê zmieni.
E-learning, czyli nauczanie na odleg³o¶æ, to temat artyku³u zamieszczonego na ³amach „Master of Business Administration”, pisma Wy¿szej Szko³y Przedsiêbiorczo¶ci i Zarz±dzania im. L. Ko¼miñskiego i Miêdzynarodowej Szko³y Zarz±dzania (nr 2/04).
Unikatow± zalet± edukacji on-line jest to, ¿e forma zajêæ jest zbli¿ona do prowadzenia przedsiêbiorstwa w usieciowionej gospodarce. I choæ rola bezpo¶redniej komunikacji jest du¿a, znaczenia nabiera ta, któr± prowadz± na odleg³o¶æ partnerzy biznesowi. W gospodarce globalnej wiele transakcji zawieranych jest bez osobistego kontaktu kontrahentów. Korzystaj±cy z kursów internetowych przyzwyczajaj± siê do procedur warunkuj±cych efektywne porozumiewanie siê w sieci. Absolwenci tego typu uczelni s± gotowi do prowadzenia negocjacji przez Internet. Potrafi± te¿ efektywnie pracowaæ w wirtualnych zespo³ach zadaniowych, które stanowi± podstawê organizacji wirtualnych. Sprawne korzystanie z zasobów i narzêdzi komunikacyjnych sieci Internet dodatkowo podwy¿sza atrakcyjno¶æ studenta na rynku pracy. Nie wolno jednak zapominaæ, ¿e do efektywnego studiowania na odleg³o¶æ nale¿y mieæ pewne szczególne predyspozycje. Jak pokazuj± badania przeprowadzone w ramach projektu The California Distance Learning Project (1997), studenci osi±gaj±cy wysokie wyniki w nauczaniu na odleg³o¶æ m.in.: z w³asnej inicjatywy poszukuj± nowych mo¿liwo¶ci nauki czy treningu, maj± wysokie oczekiwania od podejmowanej nauki, s± bardziej zdyscyplinowani ni¿ przeciêtny student i zazwyczaj starsi od przeciêtnego studenta, maj± bardzo powa¿ny stosunek do zajêæ.
Zdaniem prof. Witolda T. Bieleckiego, pomimo ogromnych zalet nowoczesnych rozwi±zañ e-learningowych, przysz³o¶æ nauczania nale¿y do tzw. rozwi±zañ hybrydowych, czyli skomponowanych w odpowiedniej proporcji metod tradycyjnych z nowoczesnymi. Oznacza to, ¿e rozwi±zania e-learningowe bêd± raczej wspiera³y stosowane dotychczas tradycyjne metody nauczania ni¿ je zastêpowa³y. (...) Cz³owiek jest istot± spo³eczn± i (poza wyj±tkami) d±¿y do przebywania w grupie czy spo³eczno¶ci. Jak wynika z badañ przeprowadzonych w¶ród studentów studiów podyplomowych, jednym z powodów podjêcia nauki jest mo¿liwo¶æ zawarcia nowych, interesuj±cych znajomo¶ci w¶ród ludzi z tej samej bran¿y.
O wspó³pracy pomiêdzy Akademi± Techniczno-Humanistyczn± w Bielsku-Bia³ej a spó³k± Fiat-GM Powertrain Polska czytamy w „Akademii”, pi¶mie Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Bia³ej (nr 7/04). Wspó³praca rozpoczê³a siê niemal od momentu powstania spó³ki, czyli w 2000 r. Firma przekazywa³a nieodp³atnie na rzecz uczelni ró¿nego rodzaju urz±dzenia do celów dydaktycznych, a niedawno podpisa³a z ATH umowê o wspó³pracy. Dotyczy ona m.in.: praktyk w zak³adzie, studenckich sta¿y, pisania prac magisterskich z dziedzin zwi±zanych z dzia³alno¶ci± firmy. Efektem finalnym jest zatrudnienie najlepszych studentów. W ub.r. Fiat-GM Powertrain Polska zatrudni³ ok. 400 osób do bezpo¶redniej produkcji. W¶ród nich 10 proc. to osoby posiadaj±ce wy¿sze wykszta³cenie techniczne.
A jakie perspektywy rozwoju maj± studenci zatrudnieni w spó³ce? Dla wszystkich osób przyjêtych do pracy jest przygotowywana ¶cie¿ka rozwoju - zapewnia Marek Ramczewski, odpowiedzialny za komunikacjê wewnêtrzn± i zewnêtrzn± w firmie Fiat-GM Powertrain Polska. - Obecna kadra kierownicza na przyk³ad wywodzi siê z zak³adu, w którym rozpoczyna³a pracê od stanowisk podstawowych. Tak wiêc nie da siê wykluczyæ, ¿e za kilkana¶cie lat, kto¶ z nowo przyjêtych osób z wy¿szym wykszta³ceniem technicznym zostanie dyrektorem naszego zak³adu.
(ami)