Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Badania naukowe

Laboratorium na miarê XXI wieku

Geomateria³y zdominuj± niebawem nasze ¿ycie. Dziêki nim stanie siê ono tañsze i ³atwiejsze.
Mariusz Karwowski

Fot. Stefan Ciechan Prof. Ryszard Kaczyñski, dyrektor Instytutu Hydrogeologii i Geologii In¿ynierskiej, ma powody do zadowolenia. O stworzeniu pracowni zajmuj±cej siê badaniami geomateria³ów my¶lano ju¿ przesz³o dekadê temu, ale dopiero za jego kadencji plany uda³o siê zrealizowaæ. Doprowadzenie do powstania laboratorium stanie siê ukoronowaniem jego naukowej kariery.

- Wie pan, nie dbam ju¿ o tytu³y. Chodzi mi bardziej o m³odych ludzi, którzy bêd± mieli warsztat pracy na naprawdê europejskim poziomie - wyznaje szczerze. - Nie wierzy³em w powodzenie tego przedsiêwziêcia. Dopiero trzy lata temu postawili¶my wszystko na jedn± kartê. Uznali¶my, ¿e je¶li w ten sposób nie pozyskamy najnowszej aparatury, to nie zobaczymy jej nigdy. To by³o impulsem - dodaje.

W Polsce nie ma oni jednego centrum, które posiada³oby na tyle wszechstronn± aparaturê, by mo¿na by³o na niej badaæ wszystkie rodzaje ska³. Wiele instytucji ma ¶wietne zaplecze, ale ¶ci¶le ukierunkowane na potrzeby - jedni zajmuj± siê i³ami, drudzy piaskowcami, jeszcze inni materia³ami sztucznymi. Badania s± wiêc wycinkowe. W Miêdzyinstytutowym Laboratorium W³a¶ciwo¶ci i Mikrostruktur Geomateria³ów nie do¶æ, ¿e bêd± kompleksowe, to jeszcze prowadzone w jednym miejscu. ¯eby zwiêkszyæ szanse na akceptacjê projektu, pozyskano sojuszników.

- Stworzyli¶my konsorcjum jednostek naukowych, tak aby zakupiony sprzêt s³u¿y³ nie tylko nam, ale i innym. Dziêki temu bêdzie on wykorzystany w o wiele wiêkszym stopniu - przyznaje dyrektor jednego z trzech instytutów na Wydziale Geologii UW.

GEOMATERIA£Y, CÓ¯ TO TAKIEGO?

Do wspó³pracy zaproszono dwana¶cie instytucji. Czê¶æ przyklasnê³a od razu, inni nie chcieli. Teraz ¿a³uj±. Ostatecznie konsorcjum liczy osiem jednostek. W jego sk³ad, oprócz za³o¿ycieli, wchodz±: Wydzia³ Geografii i Studiów Regionalnych UW, Wydzia³ Nauk Geograficznych i Geologicznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydzia³ Budownictwa i In¿ynierii ¦rodowiska Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy, Instytut Agrofizyki PAN w Lublinie, Wydzia³ Budownictwa Politechniki £ódzkiej, Pañstwowy Instytut Geologiczny w Warszawie oraz Zak³ad Archeologii ¦ródziemnomorskiej PAN w Warszawie. Zestaw nie jest przypadkowy. Wszystkie zajmuj± siê ¶ci¶le t± czê¶ci± skorupy ziemskiej, która s³u¿y cz³owiekowi. Metodyka badañ jest przy tym prawie identyczna. Tylko medium - w ka¿dym przypadku inne.

O geomateria³ach zaczêto mówiæ przesz³o æwieræ wieku temu. Pod pojêciem tym kryj± siê materia³y naturalne oraz wytworzone z nich - przy udziale cz³owieka - materia³y sztuczne, m.in. gleby, osady, w tym grunty i ska³y stanowi±ce pod³o¿e ró¿nych budowli, odpady kopalniane, jak równie¿ grunty antropogeniczne, materia³y budowlane i przedmioty u¿ytkowe. Coraz czê¶ciej geomateria³y maj± zastosowanie w inwestycjach ekologicznych, a tak¿e w ochronie i odnowie dziedzictwa kulturowego. Jak widaæ, gama jest do¶æ szeroka.

Choæ w konsorcjum znalaz³o siê mniej instytucji ni¿ planowano, to tym lepiej dla nich. Zap³ac± za us³ugi znacznie taniej. Pozostali, którzy bêd± chcieli skorzystaæ z laboratorium, pokryj± nie tylko koszty materia³owe, ale i op³ac± pracowników, amortyzacjê sprzêtu. Wiêkszo¶æ aparatów zostanie kupiona u zagranicznych producentów z Wielkiej Brytanii, Francji, W³och, Niemiec, USA i Japonii. To w³a¶nie z uwagi na aparaturê mówi siê, ¿e bêdzie to laboratorium XXI wieku.

- Gdyby chcieæ zastosowaæ tê terminologiê do obecnej sytuacji, to w tej chwili pracujemy na sprzêcie z prze³omu XIX i XX wieku. Postêp w tej dziedzinie jest ogromny. Urz±dzenia, które w³a¶nie kupujemy do laboratorium, s± ca³kiem nowej jako¶ci. Pos³u¿± do badania w³a¶ciwo¶ci i mikrostruktur geomateria³ów. Nie da³oby siê tego zrobiæ za pomoc± maszyn, które posiadamy - przyznaje pracownik instytutu dr Jerzy Trzciñski.

I od razu daje przyk³ad komory trójosiowej do badañ dynamicznych. Wiadomo, ¿e tam, gdzie wystêpuj± jakiekolwiek wstrz±sy, grunt zmienia swoje w³a¶ciwo¶ci i strukturê. W Polsce niemo¿liwe by³o do tej pory zbadanie tych zjawisk. Dziêki komorze sytuacja ulegnie zmianie. Podobnie bêdzie z badaniami terenowymi. Za pomoc± nowej aparatury geofizycznej bêdzie mo¿na bezinwazyjnie, czyli bez kopania gruntu, uzyskaæ informacje na temat jego w³a¶ciwo¶ci. W po³±czeniu ze sprzêtem laboratoryjnym powstanie ci±g technologiczny, który pozwoli na kompleksowe badanie danego terenu, wszechstronne poznanie ¶rodowiska geologicznego.

Czê¶æ aparatury ju¿ jest, wiêc by jej nie dublowaæ, postanowiono jedynie uzupe³niæ potencja³ dotychczasowego laboratorium. Zreszt±, jest ono ¼ród³em wielu osi±gniêæ instytutu. Bodaj najwiêkszym jest atlas mikrostruktur ska³ od prekambru do holocenu, obejmuj±cy obszar od Odry a¿ po Ural. To jedyna tego typu monografia, nie maj±ca powtórzenia nigdzie na ¶wiecie.

- Nikt tego nie zrobi³ i nie zrobi, bo na Zachodzie mówi±: my jeste¶my za biedni, ¿eby co¶ takiego zrobiæ. A my powiedzieli¶my: nie mamy co robiæ i to zrobimy - ironizuje dr Trzciñski.

Atlas powsta³ we wspó³pracy z Wydzia³em Geologii Uniwersytetu £omonosowa w Moskwie na podstawie jako¶ciowych badañ mikrostruktur. Wydano go w 1984 roku, po prawie piêciu latach mozolnej i wytê¿onej pracy wielu badaczy z Polski i by³ego ZSRR. Dzie³o liczy ponad 300 stron i oprócz obszernej dokumentacji fotograficznej mikrostruktur zawiera bardzo u¿yteczne dane o sk³adzie mineralnym i w³a¶ciwo¶ciach analizowanych ska³. S± one wykorzystywane nie tylko przez naukowców-teoretyków, ale tak¿e przez badaczy-praktyków, którzy coraz czê¶ciej interesuj± siê nimi.

- Hydrogeologia i geologia in¿ynierska zaliczaj± siê do dyscyplin geologii stosowanej, wiêc wiele z badañ prowadzonych w naszym instytucie mia³o swoje praktyczne prze³o¿enie. Po czê¶ci wynika³o to z potrzeb gospodarki. Kiedy górnictwo by³o potêg±, rozwija³a siê te¿ ¶ci¶le zwi±zana z t± bran¿± geologia.

ILO¦Æ CZY JAKO¦Æ?

Prof. Kaczyñski z ³ezk± w oku wspomina wspó³pracê z kopalniami siarki, wêgla brunatnego, elektrowniami. Górnictwo jednak podupad³o, kopalnie s± zamykane, a po¶rednio i zapotrzebowanie na geologiê s³abnie. Jakby na przekór temu, badania w instytucie rozwijaj± siê do¶æ prê¿nie. Jeden z projektów dotyczy³ metod badania przepuszczalno¶ci gruntów. W³a¶ciwo¶ci filtracyjne maj± podstawowe znaczenie w praktyce in¿ynieryjnej. W celu ochrony ¶rodowiska na sk³adowiskach niebezpiecznych odpadów pod³o¿e musi byæ w specjalny sposób zabezpieczone przed wnikaniem szkodliwych substancji w g³±b gruntu. Sprawdzano wiêc na trzech wybranych rodzajach gruntów - ile, glinie i madzie - które metody s± najbardziej ekonomiczne.

- Z uwagi na wiarygodno¶æ uzyskiwanych wyników, uwarunkowania techniczne i ekonomiczne, za najw³a¶ciwsze metody badania wspó³czynnika filtracji uznali¶my dwie: permeametrem kompresyjnym oraz sakedometrem, pozwalaj±cym na kontrolê tzw. ci¶nienia ssania gruntów, którego wielko¶æ maleje wraz ze wzrostem stopnia nasycenia - opisuje prof. Kaczyñski, którego zespó³ zajmuje siê równie¿ i³ami plioceñskimi.

To zagadnienie jest ewenementem, zarówno w skali polskiej, jak i ¶wiatowej. Na tych trzeciorzêdowych ska³ach, zajmuj±cych prawie ca³± ¶rodkow± Polskê, prowadzonych jest wiele inwestycji. W jednej z warszawskich stacji metra podchodz± one prawie pod powierzchniê ziemi. Sêk w tym, ¿e grunty te zaliczane s± do ekspansywnych, co oznacza, i¿ pêczniej±, gdy wchodz± w kontakt z wod±, albo kurcz± siê, gdy wysychaj±. W takich obiektach, jak metro czy wysokie hotele z gara¿ami znajduj±cymi siê poni¿ej poziomu gruntu, nie bez znaczenia s± w zwi±zku z tym ci¶nienia boczne. Kiedy szukano miejsca, gdzie mo¿na by³oby i³y plioceñskie zbadaæ wszelkimi mo¿liwymi sposobami, a dodatkowo pobraæ do laboratorium próbki o nienaruszonej strukturze, okaza³o siê, ¿e najbardziej do tego celu nadaj± siê warszawskie Stegny. W zwi±zku z prowadzonymi badaniami mikrostruktur powsta³o w instytucie prototypowe urz±dzenie do suszenia materia³ów.

- ¯eby zbadaæ rzeczywiste parametry mikrostruktury ska³, które s± g³êboko pod ziemi±, trzeba najpierw zachowaæ tê strukturê. Pobrana próbka jest wiêc zamra¿ana do bardzo niskiej temperatury, a nastêpnie suszy siê j± poprzez sublimacjê w pró¿ni - t³umaczy autor takiego urz±dzenia, dr Jerzy Trzciñski, który jest te¿ w pewnym sensie prekursorem ilo¶ciowej analizy mikrostrukturalnej.

W trakcie badañ na Stegnach wysz³o w³a¶nie na jaw, ¿e taka analiza jest istotnym elementem planowania in¿ynieryjnego. Do tej pory brano pod uwagê jedynie ocenê jako¶ciow±. Teraz, dziêki stworzeniu odpowiedniego programu komputerowego, mo¿na otrzymaæ zdjêcie mikroskopowe w ró¿nych powiêkszeniach i dziêki temu zbadaæ co najmniej kilkana¶cie parametrów ilo¶ciowych, np. liczbê porów, ich obwód i formê, anizotropiê mikrostruktury czy nawet wspó³czynnik przepuszczalno¶ci. Dodatkowym efektem prac by³y obserwacje obci±¿eñ bocznych. Zauwa¿ono, ¿e s± one stosunkowo du¿e.

- Zwrócili¶my te¿ uwagê na pewn± ciekawostkê. Otó¿, kiedy czerpiemy wodê ze studni, zwierciad³o zaczyna siê obni¿aæ. Tymczasem w 250-metrowej studni na Stegnach, od kilku lat podwy¿sza³o siê. Trudno by³o to wyt³umaczyæ. Dopiero pó¼niej doszli¶my do wniosku, i¿ powodem tego jest zmniejszony pobór wody oligoceñskiej z tej studni. Kiedy¶ u¿ywano tak dobrej gatunkowo wody nawet do celów przemys³owych, a kiedy zapotrzebowanie siê zmniejszy³o, woda zaczê³a sama wyp³ywaæ ze studni - obja¶nia prof. Kaczyñski.

Wyniki badañ na Stegnach podsunê³y pracownikom instytutu tak¿e inn± my¶l. Wprawdzie w Polsce istniej± normy budowlane, okre¶laj±ce sposób projektowania obiektów oraz przyjête parametry, ale nie uwzglêdniaj± one wszystkich czynników geologicznych. Powsta³ wiêc pomys³ opracowania osobnych tabel dla badanych ska³, m.in. i³ów plioceñskich. Bêd± one badane we wszechstronny sposób w³a¶nie w nowym laboratorium.

- Poprzez porównanie badañ laboratoryjnych in situ, czyli w terenie oraz bezinwazyjnych, bêdziemy mogli du¿o powiedzieæ o pod³o¿u, po którym chodzimy - sugeruj± moi rozmówcy.

ERCEDES W... LABORATORIUM

Do nowego laboratorium zakupionych zostanie 19 urz±dzeñ. Dwa z nich - porozymetr rtêciowy i dyspersyjny laserowy miernik wielko¶ci cz±stek oraz potencja³u zeta - bêd± sta³y w Lublinie. Naukowcy z tamtejszego Instytutu Agrofizyki maj± du¿e do¶wiadczenie w wykonywaniu badañ na tego typu aparatach, a poza tym maj± ju¿ gotowe pomieszczenia przystosowane do przyjêcia takiego sprzêtu.

- To drugie urz±dzenie bêdzie mia³o ogromne znaczenie w wielu zastosowaniach aplikacyjnych. W Lublinie kupiono wcze¶niej sprzêt, który bada cz±stki powy¿ej pewnej wielko¶ci. Te dwa aparaty bêd± zatem ze sob± kompatybilne - wyja¶nia dr Jerzy Trzciñski.

Najdro¿szym elementem wyposa¿enia laboratorium bêdzie skaningowy mikroskop elektronowy o wysokiej rozdzielczo¶ci. Kosztuje blisko milion z³, ale to on bêdzie sercem ca³ej pracowni. Urz±dzenie s³u¿y do wszelkich badañ zwi±zanych ze struktur± materia³ów, a co za tym idzie - ich w³a¶ciwo¶ci. Aby stwierdziæ, jak struktura powstaje oraz w jaki sposób mo¿na j± modyfikowaæ, trzeba znaæ jej parametry i zobaczyæ jak jest zbudowana. Obraz w mikroskopie elektronowym powstaje poprzez bombardowanie wi±zk± elektronów i odbicie ich od tej powierzchni, a nastêpnie wy³apanie ich przez detektory. Jest dziêki temu rzeczywisty, nie powiêkszony soczewkami ani binokularami. Ma³o tego, struktura to nie jest ju¿ tylko uk³ad elementów i ich wielko¶æ, ale równie¿ fizykochemia. W tym aparacie równie¿ bêdzie mo¿liwo¶æ jej zbadania.

Zdaniem dr. Trzciñskiego, klasa skaningowego mikroskopu odpowiada mercedesowi w samochodowej hierarchii. Nie jest to mo¿e najwy¿sza pó³ka, ale wiêcej na razie nie potrzeba. Koszt zakupu wszystkich urz±dzeñ przekroczy³ 3,5 mln z³. ¦rodki w ca³o¶ci pochodzi³y z KBN. Pojawi³y siê ju¿ pierwsze projekty do realizacji na nowej aparaturze.

- Chcieliby¶my rozwijaæ temat konsolidacji geomateria³ów, czyli mo¿liwo¶ci ich zagêszczenia, a w konsekwencji zmianê w³a¶ciwo¶ci. Osady s± skonsolidowane w ró¿nym stopniu. Powstaje pytanie, od czego to zale¿a³o w historii geologicznej i jak wp³ywa to na ich w³a¶ciwo¶ci?

Kontynuowane bêd± te¿ badania oceny mikrostrukturalnej. Powsta³ atlas, teraz pora na kolejny etap - trójwymiarowe obrazy. Oprogramowanie do projektu tworz± Rosjanie. Wed³ug ich zapewnieñ, jeszcze przed wakacjami powstanie metodyka analizy mikrostruktury materia³u rzeczywistej 3D.

Laboratorium znajdzie siê w obecnym gmachu instytutu. Funkcjonowaæ bêdzie 24 godziny na dobê, a pracowaæ w nim bêdzie piêæ osób. Zapewni± one obs³ugê techniczn± wszystkich urz±dzeñ, ale bêdê równie¿ wspomaga³y zespo³y badawcze. Planowane jest tak¿e wygospodarowanie lokum na potrzeby osób przyjezdnych. W sumie prawie 200 m2 podzielonych zostanie na dziewiêæ pomieszczeñ. Znajdowaæ siê tam bêd± równie¿ aparaty, które instytut ju¿ posiada. Nowe urz±dzenia umieszczone zostan± w wydzielonej strefie. Obecnie trwa adaptacja pomieszczeñ na potrzeby laboratorium. Zg³oszono ju¿ wniosek do Fundacji na rzecz Nauki Polskiej o dofinansowanie z programu MILAB kwot± 350 tys. z³. Pierwsze urz±dzenia montowane bêd± po wakacjach, a do koñca roku laboratorium powinno byæ ju¿ w ca³o¶ci zagospodarowane.

Dr Trzciñski podkre¶la, ¿e tak wszechstronna i wyposa¿ona pracownia bêdzie jedyn± w Polsce, ale równie¿ jedn± z niewielu w Europie. Jest wiêc szansa na wspó³pracê z zachodnimi o¶rodkami. Laboratorium to mocna karta przetargowa w rozmowach z innymi o¶rodkami.

- Liczymy na wej¶cie w pewien kr±g zainteresowañ. Mamy nadziejê na wymiany naukowe, w trakcie których pracownicy zachodnich instytucji wykonywaliby u nas badania. To wi±za³oby siê z dodatkowymi dochodami, które w nied³ugim czasie pozwoli³yby na usamodzielnienie siê laboratorium - planuj± pomys³odawcy przedsiêwziêcia.

Nowa inwestycja bêdzie te¿ atutem w szukaniu zleceniodawców badañ w Polsce. Je¶li tylko zg³osi siê firma, która bêdzie chcia³a wykonaæ badania o charakterze aplikacyjnym, to zostanie przyjêta z otwartymi rêkoma.

- Postawili¶my sobie trzy g³ówne cele: naukowy, czyli organizowanie projektów badawczych, dydaktyczny, by zapewniæ sobie nap³yw m³odych ludzi oraz aplikacyjny. Ten ostatni mo¿e nie jest najwa¿niejszy, chocia¿ dzi¶ trudno oceniæ, czy to siê nie zmieni. W Europie nastawienie na aplikacyjno¶æ nauki jest bardzo wa¿ne i byæ mo¿e te relacje zostan± odwrócone - bêdziemy stawiali w pierwszym rzêdzie na aplikacjê. Tego wykluczyæ nie mo¿na - przyznaje dr Trzciñski.

I kto wie, czy tak w³a¶nie siê nie stanie. Geomateria³y, przez swoj± naturalno¶æ, coraz czê¶ciej i w coraz wiêkszym stopniu bêd± u¿ytkowane przez cz³owieka. Nawet przetworzone, pozostan± naturalne. Wynika to w du¿ej mierze z tendencji proekologicznych, wyznaczanych choæby przez geosyntetyki. Taka moda staje siê powoli obowi±zuj±ca. To nic z³ego. Jak przewiduj± moi rozmówcy, dziêki geomateria³om ¿ycie bêdzie tañsze, a ju¿ na pewno ³atwiejsze. Ka¿dy przecie¿ chce ¿yæ w zgodzie z natur±.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje