Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Rozmowa Forum

Trzeba rozumieæ specyfikê dyscyplin

Rada próbuje uporz±dkowaæ jeden z wa¿niejszych obszarów w szkolnictwie wy¿szym i nie ogranicza mo¿liwo¶ci kszta³cenia. My¶lê natomiast, ¿e system musi byæ na tyle elastyczny, aby pozwala³ na kszta³cenie nie tylko na kierunkach, ale tak¿e dopuszcza³ inne formy kszta³cenia.
Rozmowa z prof. Janem Madeyem, wiceprzewodnicz±cym Rady G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego
Fot. Andrzej ¦wiæ
Prof. dr hab. Jan Madey, informatyk, karierê naukow± zwi±za³ z Uniwersytetem Warszawskim: magisterium - 1964, doktorat - 1972, habilitacja - 1979. Tytu³ profesora otrzyma³ w roku 2001. Odby³ liczne sta¿e zagraniczne w czo³owych o¶rodkach Europy i Ameryki Pó³nocnej - w sumie oko³o 10 lat. Jest autorem pierwszych w Polsce podrêczników jêzyków Algol 60 i Pascal. Opiekun wielu zwyciêskich zespo³ów w miêdzynarodowych konkursach z zakresu informatyki. Pe³ni³ i pe³ni wiele funkcji, m.in.: dyrektor Instytutu Informatyki, prodziekan Wydzia³u Matematyki, Informatyki i Mechaniki, prorektor UW, prezes Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci. W kadencji 2003-05 wiceprzewodnicz±cy Rady G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego.

W nowej kadencji Rada G³ówna pracuje w sk³adzie zmniejszonym do 30 osób. Jednocze¶nie znacz±co zmniejszy³ siê tak¿e zakres jej dzia³ania. Du¿± czê¶æ dotychczasowych kompetencji - zwi±zanych z jako¶ci± kszta³cenia i tworzeniem nowych uczelni i kierunków - przejê³a Pañstwowa Komisja Akredytacyjna. Jak Rada czuje siê w nowej roli?

- Zadañ, jakie nadal stoj± przed Rad±, jest wci±¿ bardzo du¿o. W swoich obowi±zkach Rada ma opiniowanie wszystkich aktów prawnych dotycz±cych szkolnictwa wy¿szego i nauki. Ponadto Rada opiniuje np. projekt bud¿etu, a tak¿e statuty wy¿szych uczelni oraz wspó³pracuje ze wszystkimi najwa¿niejszymi instytucjami z obszaru szkolnictwa wy¿szego i nauki. Mo¿e tak¿e wystêpowaæ z inicjatywami i przedstawiaæ wnioski w ró¿nych sprawach z tego obszaru - i to czyni. Od ponad roku trwaj± intensywne prace nad ustaw± o szkolnictwie wy¿szym, w których - w ramach prezydenckiego zespo³u - bra³ udzia³ prof. Jerzy B³a¿ejowski, przewodnicz±cy Rady, a Rada jako ca³o¶æ przedstawia³a swoje oceny i propozycje.

Podjêli¶my siê tak¿e - na pro¶bê ministra edukacji, choæ to formalnie nie jest w zakresie obowi±zków Rady - ogromnego dzie³a wypracowania i uzupe³nienia standardów kszta³cenia. Standardy to jeden z kluczowych elementów ca³ego systemu edukacji na poziomie wy¿szym, zw³aszcza od kiedy funkcjonuj±ce wcze¶niej jako zalecenia minima programowe sta³y siê obowi±zuj±cym prawem, którego przestrzeganie kontroluje PKA.

- Na lipcowym posiedzeniu RG zosta³y zaproponowane ogólne zasady tworzenia nowych standardów. Zapowiedziano, ¿e do 15 wrze¶nia Rada oczekuje na opinie w tej sprawie, a po tej dacie kilkuosobowe zespo³y ekspertów zbior± dotychczasowe uwagi i opracuj± nowe standardy.

- Dotychczasowe minima programowe, og³oszone przez ministra edukacji jako standardy, nie obejmowa³y wszystkich kierunków, a niektóre z istniej±cych powsta³y kilka lat temu i tym samym ju¿ siê czêsto zdezaktualizowa³y. Ponadto, w zwi±zku z wyodrêbnieniem studiów pierwszego i drugiego stopnia (licencjackich i magisterskich) zasz³a tak¿e potrzeba wypracowania standardów dla obu tych poziomów. Nast±pi³a zatem konieczno¶æ uporz±dkowania ca³ej sfery i opracowania nowego modelu kszta³cenia, a w jego ramach - nowych standardów. Dodatkowe znaczenie ma fakt, ¿e wype³nianie istniej±cych standardów kontroluje PKA i na tej podstawie przyznaje akredytacjê b±d¼ zawiesza kierunek. Tak¿e w niektórych uczelniach, np. w Uniwersytecie Warszawskim, wewnêtrzne algorytmy przydzia³u ¶rodków dla jednostek uwzglêdniaj± wyniki akredytacji przeprowadzonej przez PKA.

- A jeszcze rozporz±dzenie ministra edukacji z maja br. nakazuje na studiach zaocznych przeprowadziæ 100 proc. zajêæ dla danego kierunku, tak by student dysponowa³ t± sam± wiedz±, co student studiów dziennych.

- Jest to zatem kluczowe zagadnienie dla funkcjonowania szkolnictwa wy¿szego. Wspomniane lipcowe posiedzenie Rady jest efektem ponadpó³rocznej pracy. Opracowanie standardów to rzecz skomplikowana i odpowiedzialna, poniewa¿ przes±dza o wielu istotnych kwestiach - st±d te¿ wra¿liwo¶æ ¶rodowiska na ich kszta³t. Na przyk³ad próba pogrupowania poszczególnych kierunków - których mamy obecnie ponad sto - aby by³o mo¿liwe zaproponowanie paru modeli standardów, przynios³a kilka kontrowersji. Nie by³o zgody co do tego, gdzie ma siê znale¼æ na przyk³ad informatyka. ¦rodowisko uczelni technicznych zaprotestowa³o przeciwko umieszczeniu jej w grupie nauk matematyczno-przyrodniczych, a nie technicznych. Nie chcemy oczywi¶cie nic przes±dzaæ we w³asnym gronie. Rozwi±zanie, które ostatecznie Rada zaproponuje, powinno mieæ szerokie poparcie, ale naiwno¶ci± by³oby oczekiwanie, ¿e uda siê we wszystkim osi±gn±æ pe³n± zgodno¶æ.

Termin 15 wrze¶nia, do którego mia³y nap³ywaæ opinie, w sposób naturalny wyd³u¿y³ siê ze wzglêdu na okres wakacyjny. Ca³y czas nap³ywaj± kolejne uwagi ró¿nych gremiów, a wiemy, ¿e na przyk³ad dalsze uchwa³y senatów s± w przygotowaniu. Informacje na temat najwa¿niejszych aktualnych ustaleñ dyskusji znajduj± siê na naszej stronie internetowej (www.rgsw.edu.pl).

Gdy ju¿ bêd± ustalone zasady ogólne, to oczekujemy, ¿e zostan± powo³ani przez ministra edukacji eksperci (spo¶ród kandydatów zg³oszonych przez ¶rodowisko), którzy wypracuj± szczegó³owe propozycje standardów. Te propozycje zostan± nastêpnie poddane jeszcze dyskusji i ostatecznie zweryfikowane, a pó¼niej zatwierdzone przez ministra jako obowi±zuj±ce standardy. Chcieliby¶my, aby nastêpny rok akademicki móg³ siê rozpocz±æ z kompletem zweryfikowanych standardów.

- Okazuje siê, ¿e nie na wszystkich kierunkach prace id± ³atwo. Spore emocje budz± standardy dla kierunku prawo. Prawnicy nie chc± zaakceptowaæ takich, jak gdzie indziej ilo¶ci godzin zajêæ i ilo¶ci studentów przypadaj±cych na jednego pracownika naukowego.

- Wiele dyscyplin ma swoj± specyfikê i trzeba to zrozumieæ. Stanowisko prawników spowodowa³o potrzebê g³êbszego spojrzenia, czy powinien powstaæ jeden model standardów, czy te¿ w grupach kierunków s± mo¿liwe pewne ró¿nice. Trudno jest jakiemu¶ ¶rodowisku narzuciæ ca³kowicie z zewn±trz model kszta³cenia. Musimy jako Rada braæ pod uwagê argumenty przedstawicieli tego kierunku, tak by przyjête rozwi±zania by³y zaakceptowane przez to ¶rodowisko.

- Wypracowanie standardów dla poszczególnych kierunków, a tak¿e rozwi±zania przyjête w projekcie ustawy przes±dzaj±, ¿e kszta³cenie bêdzie musia³o odbywaæ siê na kierunkach. Tymczasem jest wiele g³osów, ¿e to zbyt sztywny gorset dla nowoczesnego kszta³cenia, a autonomiczne uczelnie powinny mieæ mo¿liwo¶æ decydowania o tym, jak kszta³c±. Istniej± te¿ na przyk³ad inicjatywy doskonale funkcjonuj±ce i doskonale oceniane, choæby Miêdzywydzia³owe Studia Humanistyczne czy system funkcjonuj±cy w Szkole G³ównej Handlowej, gdzie student by³ przyjmowany do szko³y i dopiero po pewnym czasie wybiera³ ¶cie¿kê kszta³cenia. Jest te¿ kwestia nowych kierunków - w kolejce czeka ponad 30 wniosków, ale nowych kierunków, nawet takich, na których kszta³ci siê za granic±, nie widaæ. Czy nie powstaje w³a¶nie taki sztywny gorset, który na wiele lat zamrozi mo¿liwo¶ci kszta³cenia w inny sposób i w niektórych nowych specjalizacjach? Czy nie powinni¶my byæ bardziej elastyczni?

- To, co robi Rada, jest prób± uporz±dkowania jednego z wa¿niejszych obszarów w szkolnictwie wy¿szym i nie ogranicza mo¿liwo¶ci kszta³cenia. Zreszt± fakt, ¿e dana specjalizacja nie bêdzie mia³a rangi kierunku, nie przes±dza o mo¿liwo¶ci kszta³cenia, poniewa¿ mo¿e to byæ specjalno¶æ w ramach jakiego¶ kierunku. My¶lê natomiast, ¿e rzeczywi¶cie system musi byæ na tyle elastyczny, aby pozwala³ na kszta³cenie nie tylko na okre¶lonych kierunkach, ale tak¿e dopuszcza³ inne formy kszta³cenia. St±d na przyk³ad koncepcja kszta³cenia na makrokierunku, jako grupie kierunków pokrewnych. Rol± MENiS, Rady G³ównej i PKA jest znalezienie takich rozwi±zañ, które to umo¿liwi±.

- Drugi wa¿ny obecnie obszar aktywno¶ci Rady, to prace nad now± ustaw±.

- Rada od pocz±tku aktywnie uczestniczy w tych pracach. Ostatnio opiniowali¶my oba projekty, tzn. prezydencki oraz poselski. Co do obu mieli¶my ca³y szereg uwag. To zreszt± nic dziwnego, poniewa¿ Rada jest wybierana spo¶ród ca³ego ¶rodowiska, a wiêc reprezentuje ró¿ne pogl±dy. Wypracowanie i przedstawienie wspólnego stanowiska zajê³o nam sporo czasu.

- Na co Rada szczególnie zwraca³a uwagê?

- Trudno to przedstawiæ w paru zdaniach, gdy¿ mieli¶my w obu wypadkach ró¿ne uwagi ogólne i szczegó³owe - zainteresowanym polecam lekturê odpowiednich uchwa³ i stanowisk, dostêpnych na stronach internetowych Rady. Je¶li chodzi o projekt prezydencki, to przede wszystkim wydawa³o nam siê, ¿e pomimo deklarowanej zasady autonomiczno¶ci uczelni zbyt wiele szczegó³owych regulacji i uprawnieñ zosta³o przekazanych w rêce ministra edukacji.

- W jednym z miêdzynarodowych raportów porównawczych polskie szkolnictwo wy¿sze znalaz³o siê na pierwszym miejscu je¶li chodzi o autonomiê uczelni i na jednym z dalszych je¶li chodzi o jako¶æ kszta³cenia.

- Co do jako¶ci, to zdecydowanie siê nie zgodzê, choæ oczywi¶cie istniej± uczelnie, które s± raczej manufakturami „produkuj±cymi” absolwentów ni¿ uczelniami wy¿szymi. Natomiast zasada demokratycznych wyborów wewn±trz szko³y wy¿szej i autonomia uczelni to fundament uniwersytetu od wielu wieków. Uniwersytet oparty na tych zasadach wnosi³ i wnosi bardzo wiele w naukê, kulturê, technikê i w edukacjê.

- G³ówna kontrowersja pomiêdzy oboma projektami polega na odmiennej wizji kariery akademickiej, a w szczególno¶ci zniesieniu habilitacji.

- To jest niezwykle trudny problem i pojawia siê w dyskusjach od wielu lat. Wydaje mi siê, ¿e w przysz³o¶ci habilitacja zniknie, ale nie mo¿na tego zrobiæ jednym ruchem i na pewno nie przed uporz±dkowaniem ca³ego systemu szkolnictwa wy¿szego i nauki. Rada w swojej opinii zaproponowa³a, aby jak najszybciej pojawi³a siê nowa ¶cie¿ka kariery naukowej i aby by³ to proces równoleg³y. Musi te¿ - tak jak to jest w propozycji poselskiej, a de facto Krajowej Sekcji Nauki „Solidarno¶ci” - wzrosn±æ ranga doktoratu, skoro mia³by to byæ ostatni stopieñ w karierze akademickiej. Mam nadziejê, ¿e znajdzie to zrozumienie pos³ów pracuj±cych nad ustaw±. W obu projektach s± zreszt± rzeczy nowe, które warto wprowadziæ w ¿ycie.

- Na koniec naszej rozmowy chcia³em zapytaæ o Pañskie sukcesy jako nauczyciela akademickiego i uczonego. Rozmawiamy w gabinecie, w którym wisz± dziesi±tki dyplomów i stoj± liczne puchary za osi±gniêcia zespo³ów, których by³ Pan szefem i trenerem, ³±cznie z nagrodami za zajêcie pierwszego miejsca w zawodach traktowanych jako mistrzostwa ¶wiata w programowaniu. Jak dochodzi siê do takich sukcesów i utrzymuje ten poziom przez wiele lat?

- Naukowo zajmujê siê informatyk±, a bardziej szczegó³owo - in¿ynieri± oprogramowania. Nim zosta³em prorektorem - bo ta i nastêpne funkcje zdecydowanie zmniejszy³y ilo¶æ czasu, jaki mogê po¶wiêciæ nauce - uda³o mi siê zachêciæ mnóstwo m³odych zdolnych ludzi do wspó³pracy. Ale warto podkre¶liæ, ¿e wiêkszo¶æ moich obecnych wspó³pracowników poznawa³em, gdy byli jeszcze nastolatkami, uczestnikami programu Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, których wówczas uczy³em informatyki i programowania. Fundusz to wspania³a organizacja, dzia³aj±ca ju¿ ponad 20 lat, która stara siê wspomóc najbardziej uzdolnione dzieci we wszystkich dziedzinach - pocz±wszy od nauk humanistycznych, poprzez ¶cis³e, a skoñczywszy na dziedzinach artystycznych i balecie. Z nich te¿ zwykle rekrutuj± siê zwyciêzcy szkolnych olimpiad (w tym informatycznych), a nastêpnie, ju¿ na studiach, zwyciêzcy miêdzynarodowych konkursów programistycznych. Moja rola z czasem siê oczywi¶cie zmieni³a. Gdy 11 lat temu dru¿yna UW pierwszy raz wystartowa³a w mistrzostwach Europy ¦rodkowej wygrywaj±c je niejako „z marszu”, to zawodników sam wybra³em spo¶ród swoich wychowanków i sam zajmowa³em siê wszystkimi sprawami organizacyjnymi. Od tego czasu corocznie awansujemy w trakcie Mistrzostw Europy do ¶wiatowych fina³ów tych zawodów, ale jest to poprzedzone i konkursami lokalnymi w uczelni, i Mistrzostwami Polski, w których bierze udzia³ bardzo wiele osób. A g³ównymi bohaterami s± oczywi¶cie studenci, w wiêkszo¶ci byli uczestnicy programu Funduszu.

- Ale jak z tego zdolnego narybku wychowuje siê zwyciêzców? W wielu dziedzinach nawet taki potencja³ rodzi zupe³nie przeciêtne efekty.

- Staram siê pomagaæ tym m³odym ludziom w rozwoju, staram siê mieæ z nimi dobry kontakt, byæ dla nich trochê drugim ojcem i matk± oraz zachêcam - tak¿e swoim przyk³adem - do ró¿nych rzeczy przekraczaj±cych rutynê. Staram siê wpoiæ im zasadê, ¿e równie¿ w naszym kraju s± szanse na rozwój i ciekawe ¿ycie. Trzeba oczywi¶cie wyje¿d¿aæ w ¶wiat, ¿eby zobaczyæ, co robi± inni, ale z pomys³ami trzeba wracaæ, poniewa¿ tak¿e w Polsce jest wiele szans dla m³odych zdolnych ludzi.

Rozmawia³ Andrzej ¦wiæ

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje