Wiek XXI oraz wej¶cie Polski w struktury Unii Europejskiej stwarzaj± wielkie wyzwanie dla polityki i rozwoju gospodarczego naszego kraju. Coraz wa¿niejsz± spraw± staje siê jako¶æ tego rozwoju. Szamoczemy siê w sprawach bie¿±cych, w sprawach bud¿etów dora¼nych, dop³at, limitów, podczas gdy UE my¶li o strategii przysz³o¶ci, o tym, jak± ma byæ dla swoich spo³eczeñstw i wobec ¶wiata globalnego.
Warto¶æ dodana mo¿e byæ wytworzona przez eksploatacjê bogactw naturalnych, przemys³ ciê¿ki albo te¿ przez prace naukowo-badawcze, dzia³alno¶æ opart± na prawach autorskich, pracê koncepcyjn±, szeroko rozumiane us³ugi, w tym informatyczne, oraz zaawansowany technologicznie przemys³. Rola drugiej grupy dzia³añ w krajach rozwiniêtych, w tworzeniu warto¶ci dodanej szybko ro¶nie. Dzia³ania te charakteryzuj± siê tym, ¿e wykorzystuj± potencja³ innowacyjny oraz opieraj± siê na intensywnym zastosowaniu wiedzy.
Dziedziny ¿ycia spo³ecznego i gospodarczego oparte na wiedzy nie tylko zaspokajaj± wa¿ne potrzeby ludzi, ale przede wszystkim same kreuj± potrzeby. Przepustk± do rozwoju w XXI wieku dla poszczególnych ludzi, pañstw i spo³eczeñstw jest tylko kapita³ intelektualny i kreacja mo¿liwo¶ci umys³u ludzkiego. W obecnym wieku z nauk± mo¿e byæ lepiej lub gorzej, ale bez wiedzy i nauki mo¿e byæ tylko gorzej. Kraje, które jako pierwsze dostrzeg³y konieczno¶æ popierania innowacji, przedsiêbiorczo¶ci oraz rozwoju wiedzy przoduj± na ¶wiecie.
W raporcie Instytutu Badañ nad Demokracj± i Przedsiêbiorstwem Prywatnym Bariery rozwoju dziedzin opartych na wiedzy w Europie Centralnej czytamy: precedensem s± Stany Zjednoczone Ameryki Pó³nocnej, w których poparcie dla wiedzy jest jednym z zasadniczych imperatywów dzia³ania pañstwa. Europa, Japonia oraz inne kraje, które zdoby³y swoj± pozycjê dziêki osi±gniêciom naukowym, technicznym oraz przemys³owym, nigdy tak silnie nie przewarto¶ciowa³y swojej polityki, nie nakierowa³y jej tak na wspieranie rozwoju wiedzy jak USA.
Unia Europejska podjê³a wysi³ek, aby to zmieniæ, przyjmuj±c w 2000 roku Agendê Lizboñsk±, której g³ównym celem jest uczynienie z UE do 2010 roku najbardziej konkurencyjnej, dynamicznej, opartej na wiedzy gospodarki ¶wiata. Dzi¶ ju¿ wiadomo, ¿e Unia nie bêdzie w stanie dogoniæ w za³o¿onym terminie Stanów Zjednoczonych i szereg za³o¿eñ Strategii Lizboñskiej nie bêdzie w pe³ni zrealizowanych. Kluczowy wska¼nik gospodarki, tempo wzrostu wydajno¶ci pracy, rós³ w Unii w latach 1999-2003 zaledwie o 0,7 proc. rocznie, podczas gdy w USA o 1,8 proc. Od szczytu w Lizbonie wyrós³ ponadto UE nowy, bardzo dynamiczny konkurent - Azja Wschodnia z Chinami i Indiami na czele.
Polska wesz³a 1 maja br. do struktur UE w niezwykle z³ej kondycji politycznej, ekonomicznej i spo³ecznej. Jednocze¶nie, co wspomniano wcze¶niej, sama Unia znajduje siê w nie najlepszej kondycji ekonomicznej i spo³ecznej. Ró¿nica polega jednak na tym, ¿e punktem odniesienia dla Polski jest poziom ekonomiczny i cywilizacyjny „starej” Unii, a dla Unii poziom rozwoju USA i Kanady z jednej strony i Japonii, Tajwanu, Singapuru z drugiej.
W warunkach Polski samo poparcie Strategii Lizboñskiej ju¿ nie wystarcza. Ogrom zaniedbañ i b³êdów w ostatnim 15-leciu w stosunku do edukacji, nauki i rozwoju nowoczesnego przemys³u jest tak wielki, ¿e dzisiaj ju¿ wiadomo, i¿ nie jeste¶my w stanie do 2010 roku zrealizowaæ Strategii Lizboñskiej, zak³adaj±cej m.in. przeznaczenie na naukê 3 proc. PKB. Polskie nak³ady na naukê bêd± obni¿aæ istotnie ¶redni± w Unii. Ponadto spadek konkurencyjno¶ci gospodarki polskiej obni¿a ¶redni± „nowej” UE.
Wszystkie ekipy rz±dowe w Polsce przyczyni³y siê do tego. Jak mówi w wywiadzie z 29 lipca prof. Andrzej Kajetan Wróblewski: to siê zaczê³o od reformy Balcerowicza, który na pocz±tku lat 90. doszed³ do wniosku, ¿e nauka nie jest wa¿na (...) w 1990 r. obci±³ o po³owê nak³ady na naukê. Musimy sobie jednak zdaæ sprawê, ¿e bez zwiêkszenia ¶rodków na badania naukowe i rozwój kraj nasz bêdzie na obrze¿ach cywilizowanego ¶wiata, bêdzie przys³owiow± „kul± u nogi” ca³ej „nowej” Unii Europejskiej. I mo¿e jeszcze raz s³owa wypowiedziane przez prof. A.K. Wróblewskiego w tym samym wywiadzie: Przyk³adem niech bêdzie Finlandia. 30 lat temu by³ to zacofany kraj. Jak mówiono, kraj niepi¶miennych drwali. W ¶wiatowej nauce Finowie praktycznie nie istnieli. Æwieræ wieku temu doszli jednak do wniosku, ¿e je¶li nie postawi± na naukê i technologiê, to przepadn±. Dzi¶ s± potêg± naukow± i gospodarcz± - podbijaj± ¶wiat swoimi produktami high-tech.
Nale¿y wiêc postawiæ pytanie, czy polska nauka i polscy naukowcy s± w stanie poprawiæ stan naszej gospodarki? Odpowied¼, z okazji XXIII Kongresu Techników Polskich, za prof. Bogdanem Marciñcem („Przegl±d Techniczny” z 18.06.2002): Oczywi¶cie tak, ale w ¶cis³ym wspó³dzia³aniu z innymi sferami dzia³alno¶ci publicznej, zwi±zanymi z praktyk± gospodarcz±. Do tego jednak jest potrzebne przyjêcie nowej filozofii odno¶nie do roli nauki i postêpu technicznego we wzro¶cie gospodarczym kraju. Zaakceptowanie jej nie tylko w¶ród uczonych i spo³eczeñstwa, ale przede wszystkim przez decydentów - pos³ów, senatorów i rz±d.
Senat Rzeczypospolitej Polskiej, rozumiej±c potrzeby rozwoju nauki i konieczno¶æ podnoszenia poziomu innowacyjno¶ci gospodarki polskiej, na 68. posiedzeniu w dniach 10-12 sierpnia br. przyj±³ jednog³o¶nie, przy obecno¶ci 89 senatorów, uchwa³ê w sprawie wspierania i wykorzystywania prac naukowo-badawczych i wdro¿eniowych w gospodarce. Inicjatorem uchwa³y by³a senacka Komisja Nauki, Edukacji i Sportu. Inicjatywa ta, zgodnie z procedur± legislacyjn±, zosta³a poparta na wspólnym posiedzeniu Komisji Gospodarki i Finansów Publicznych oraz komisjê ustawodawstwa i Praworz±dno¶ci.
Konieczno¶æ powstania takiej uchwa³y zrodzi³a siê m.in. podczas spotkania obywatelskiego 15 listopada 2004 roku w Zamku Ksi±¿±t Mazowieckich w P³ocku. W spotkaniu tym brali udzia³ przedstawiciele parlamentu, Polskiej Akademii Nauk, uczelni Mazowsza i ziemi ³ódzkiej, rz±du, samorz±dów województw i lokalnych przedsiêbiorców. Efektem tego spotkania by³a deklaracja, a nastêpnie koncepcja utworzenia na trzech filarach, Warszawie, £odzi i P³ocku, Centralnego Okrêgu Wiedzy, Edukacji, Nauki, Wysokich Technik i Technologii. Dzi¶ bardzo ju¿ s± zaawansowane prace Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN i lokalnych w³adz samorz±dowych przy tworzeniu P³ockiego Parku Przemys³owo-Technologicznego, który ma byæ elementem szerszego programu budowy Centralnego Okrêgu. Misj± Parku jest stworzenie oraz trwa³y rozwój w P³ocku licz±cego siê w Europie o¶rodka, zorientowanego na kreowanie i wspomaganie procesów gospodarczych opartych na nowoczesnych technologiach, innowacyjnych projektach naukowo-badawczych oraz edukacji, zapewniaj±cego jego lokatorom dogodne warunki prowadzenia biznesu oraz rozwoju i komercjalizacji nowych technologii prowadz±cych do systematycznego zwiêkszania innowacyjno¶ci i konkurencyjno¶ci produktów i us³ug dostosowanych do trendów rynkowych. Tworzenie tego rodzaju przedsiêwziêcia napotyka jednak na szereg ró¿nego rodzaju barier: organizacyjnych, legislacyjnych, finansowych itd.
Uchwa³a przyjêta przez Senat w sprawie wspierania i wykorzystania prac naukowo-badawczych i wdro¿eniowych w gospodarce winna byæ pomocna przy tworzeniu tego rodzaju regionalnych okrêgów wiedzy. Ma ona równie¿ na celu zwrócenie uwagi politykom, naukowcom, a przede wszystkim nam - Polkom i Polakom, ¿e bez radykalnej zmiany podej¶cia do edukacji, nauki, innowacyjno¶ci, bez zmiany finansowania, bez zmiany naszego my¶lenia o priorytetach oraz spo³ecznego przyzwolenia, nie mamy co my¶leæ o szybkim rozwoju gospodarki, o zmniejszaniu bezrobocia i o likwidacji innych utrudnieñ, z którymi boryka siê nasze spo³eczeñstwo.
Nie tylko w krajach rozwiniêtych ju¿ dzisiaj standardem my¶lowym jest szeroko rozumiana innowacyjno¶æ. Jest ona g³ównym czynnikiem rozwoju. Jest g³ównym czynnikiem walki z bezrobociem - ta ¶wiadomo¶æ musi siê staæ powszechna równie¿ w naszym kraju.
Fundusze strukturalne Unii Europejskiej, fundusze offsetowe, fundusze z prywatyzacji przedsiêbiorstw musz± byæ u¿yte g³ównie po to, aby dokonaæ prze³omu w innowacyjno¶ci i konkurencyjno¶ci gospodarki polskiej, przez wiedzê, edukacjê i utylitarne badania naukowe. Taki rozwój gospodarki narodowej spowoduje jej konkurencyjno¶æ w Europie i na ¶wiecie, przyczyni siê do radykalnego zwiêkszenia zasobów pracy w Polsce.
W uchwale (ca³o¶æ og³oszona w Dzienniku Urzêdowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Rz±dowy”) zapisano m.in.: Senat Rzeczypospolitej Polskiej stwierdza, ¿e Rzeczpospolita Polska stoi przed konieczno¶ci± opracowania i wdro¿enia narodowego systemu innowacji i w³±czenia siê w proces transferu wyników prac naukowo-badawczych do przedsiêwziêæ gospodarczych poddawanych coraz wiêkszej konkurencji. Wyniki dotychczasowych dzia³añ w zakresie tego transferu s± niezadowalaj±ce. ¦wiadczy o tym dobitnie bardzo niski - oko³o 3 proc., przeciêtnie sze¶æ razy mniej ni¿ w „starych” krajach Unii Europejskiej - udzia³ wyrobów zaawansowanych technologii w sprzeda¿y produkcji polskiego przemys³u.
Niezbêdne jest stworzenie takich mechanizmów i warunków finansowo-ekonomicznych, które zapewni± niezawodny transfer wiedzy oraz technologii do przemys³u. W¶ród nich nale¿y uwzglêdniæ odpowiednie przygotowanie organizacyjno-prawne do tworzenia i rozwijania na terenie Rzeczypospolitej Polskiej obszarów innowacyjno¶ci, wiedzy oraz zaawansowanych technik i technologii. Obszary te bêd± siê mog³y staæ miejscami wspó³pracy podmiotów gospodarczych, finansowych i naukowych, a tak¿e stan± siê miejscem wymiany informacji o potrzebach i mo¿liwo¶ciach przemys³u oraz o przygotowaniu nauki w zakresie zabezpieczenia tych potrzeb. Bêd± one partnerami dla funkcjonuj±cych podobnych regionów w krajach Unii Europejskiej. Zaktywizuj± id±c± w tym kierunku dzia³alno¶æ samorz±dów lokalnych.
Senat Rzeczypospolitej Polskiej widzi piln± potrzebê dokonania takich zmian w polskim ustawodawstwie, które pozwol± na bezpo¶rednie zaliczanie w koszty funkcjonowania przedsiêbiorstw dzia³alno¶ci innowacyjnej i naukowo-badawczej.
Senat Rzeczypospolitej Polskiej krytycznie ocenia niski udzia³ ¶rodków finansowych kierowanych z bud¿etu pañstwa na rozwój nauki. Nak³ady bud¿etowe na badania i rozwój powinny byæ traktowane jako czynnik sprawczy rozwoju kraju. Brak jest równie¿ efektywnego systemu motywacyjnego, sk³aniaj±cego ¶rodowiska naukowe do pracy na rzecz gospodarki.
Senat Rzeczypospolitej Polskiej zwraca siê do Rady Ministrów o przedstawienie do dnia 1 pa¼dziernika 2004 roku programu na rzecz przyspieszenia i ujednolicenia dzia³añ, maj±cych na celu wykorzystanie prac naukowo-badawczych i zintensyfikowanie wdro¿eñ w gospodarce. Chodzi w szczególno¶ci o utworzenie realnego programu o charakterze systemowym, podwy¿szaj±cego systematycznie poziom nowoczesno¶ci wyrobów przemys³owych i us³ug. Zobowi±zuje siê Radê Ministrów do przedstawienia programu osi±gniêcia poziomu finansowania nauki na poziomie 3 proc. PKB do 2010 roku. Program ten stanie siê przedmiotem odrêbnej debaty senackiej.
Jak wynika z ostatniego przytoczonego zdania przewiduje siê szerok± debatê senack± nad programem dzia³añ.
Nale¿y podkre¶liæ, ¿e w czasie debaty senackiej nie zabrak³o g³osów krytycznych na temat potrzeby takiej uchwa³y w kontek¶cie jej skuteczno¶ci. Odpowiedzi jednak udzielono ju¿ w czasie debaty. Nikt nie mia³ w±tpliwo¶ci co do potrzeby takiej uchwa³y, natomiast postawiono pytania, co nale¿y uczyniæ, aby by³a skuteczn±, jak oddzia³ywaæ, jak± wywieraæ presjê na rz±d, sejm czy te¿ kolejne rz±dy i sejmy, aby postanowienia tego typu uchwa³y czy sugestie by³y wykonywane.
Nauka w konfrontacji z rzeczywisto¶ci± ¶wiata polityki, strategii bud¿etu, bezrobocia, biedy, legislacji czêsto jest bezbronna. To w³a¶nie politycy winni wskazywaæ, ¿e bez rozwoju nauki, edukacji, innowacyjno¶ci nie da siê rozwi±zaæ bardzo z³o¿onych problemów gospodarczych i spo³ecznych, a naukowcy powinni to swoimi pracami i zaanga¿owaniem udowadniaæ.
Polsce bardzo potrzebna jest promocja wysi³ku umys³u ludzkiego, promocja od przedszkola poczynaj±c, a na studiach podyplomowych, doktoranckich, zespo³ach badawczych koñcz±c.
Dr hab. in¿. Zbigniew Kruszewski, senator RP, jest kanclerzem Szko³y Wy¿szej im. Paw³a W³odkowica w P³ocku i prezesem Towarzystwa Naukowego P³ockiego.