Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Z archiwum nieuczciwo¶ci naukowej (25)

KOLEJNY DZIEKAN PLAGIATOREM

Marek Wroñski

Jak wspomniano w „FA” 4/04, kolejnym dziekanem ostatnio przy³apanym na pirackim plagiacie okaza³ siê znany karnista i specjalista od prawa miêdzynarodowego prof. Micha³ P³achta z Uniwersytetu Gdañskiego. W kwietniu br. mgr Katarzyna Warecka, absolwentka UG, zawiadomi³a Prokuraturê Rejonow±, i¿ jej by³y promotor pracy magisterskiej dopu¶ci³ siê plagiatu znacznej czê¶ci jej pracy, zamieszczaj±c dwa artyku³y naukowe w czasopismach prawniczych. Pierwszy to studium o Europejskim Biurze Policji, opublikowane pod tytu³em Europol w tomie 11/03 „Gdañskich Studiów Prawniczych”. Jest to 45 stron maszynopisu dos³ownie wyjêtego z jej pracy magisterskiej - z interpunkcj±, przypisami i charakterystycznymi odautorskimi sformu³owaniami stylistycznymi!

Drugi splagiatowany artyku³ prof. P³achty Prokuratura Europejska zosta³ wydrukowany w kwartalniku gdañskiej Prokuratury Apelacyjnej „Apelacja Gdañska”. Jest on tak¿e ¿ywcem przeniesiony ze stron 65-82 pracy magisterskiej Katarzyny Wareckiej. Jakby tego by³o ma³o, prof. P³achta przej±³ tak¿e dwa kompletne rozdzia³y (razem 31 stron maszynopisu) z pracy magisterskiej Elizy Wasiñskiej, buduj±c z tego artyku³ Amnestia jako jeden ze sposobów rozliczania sprawców najciê¿szych zbrodni miêdzynarodowych. Ukaza³ siê on w zeszycie 4/03 wydawanego w Poznaniu kwartalnika „Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny”.

Prê¿ny i sympatyczny

Micha³ P³achta od 2001 r. jest profesorem belwederskim. Wcze¶niej pracowa³ przez kilkana¶cie lat w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagielloñskiego pod skrzyd³ami prof. Stanis³awa Waltosia, znakomitego karnisty o europejskiej s³awie. Po d³u¿szym pobycie w Kanadzie w 1997 r. habilitowa³ siê na podstawie pracy napisanej po angielsku w Instytucie Prawa PAN w Warszawie. Nied³ugo po tym prof. Jan Grajewski zaproponowa³ mu pracê w Gdañsku, w Katedrze Prawa Karnego Procesowego i Kryminalistyki.

Inteligentny, prê¿ny i sympatyczny m³ody profesor szybko zyskiwa³ presti¿ na arenie ogólnopolskiej. By³ zapraszany do ró¿nych komisji i komitetów rz±dowo-parlamentarnych. Jesieni± 2002 r. prof. P³achtê wybrano dziekanem. Czêste wyjazdy zagraniczne, szeroka wspó³praca miêdzynarodowa, kilka znacz±cych ksi±¿ek i wiele publikacji naukowych spowodowa³y, ¿e na jego seminaria magisterskie pchali siê najlepsi studenci. Ich zdaniem, profesor prowadzi³ bardzo ciekawe wyk³ady, za¶ tematy prac magisterskich by³y absolutn± nowo¶ci± i nie sposób by³o ich napisaæ bez dobrej znajomo¶ci angielskiego. To by³o wyzwanie intelektualne dla jego magistrantów, których co roku bywa³o oko³o 20.

- Pracê magistersk± napisa³am praktycznie nie korzystaj±c z pi¶miennictwa polskiego - zapewnia Katarzyna Warecka. - Poniewa¿ dotyczy³a ona praw Unii Europejskiej, wiêkszo¶æ dokumentów ¶ci±gnê³am z Internetu. Podczas pisania pracy praktycznie nie otrzymywa³am wskazówek ze strony profesora. Dobór materia³ów by³ tak¿e wy³±cznie mojego autorstwa. Do dzisiaj przechowujê brudnopis mojego pierwszego maszynopisu, gdzie widniej± niewielkie, odrêczne poprawki prof. P³achty, który sprawdza³ pracê przed jej oprawieniem. Profesor do swoich dwóch artyku³ów „zrabowa³” ponad 60 stron z mojej 106-stronicowej pracy.

Wotum zaufania

Wiadomo¶æ o plagiacie poda³a w sobotni ranek 24 kwietnia trójmiejska „Gazeta Wyborcza”. Przez ca³y weekend uniwersytecki Gdañsk plotkowa³. Nie bardzo chciano wierzyæ w oskar¿enie. Wprawdzie „GW” poda³a kilka jednozdaniowych przyk³adów zapo¿yczeñ, ale wygl±da³o to do¶æ niewinnie, dlatego wiele osób uwa¿a³o, ¿e to nies³uszne oskar¿enie.

W poniedzia³ek 26 kwietnia prof. Andrzej Ceynowa, rektor Uniwersytetu Gdañskiego, stwierdzi³ publicznie, ¿e prof. P³achta nadal siê cieszy jego zaufaniem i z oskar¿eniami nale¿y poczekaæ do konkluzji prokuratury, do której poszkodowane z³o¿y³y doniesienie. Tego samego dnia odby³a siê wcze¶niej zaplanowana Rada Wydzia³u Prawa. Aczkolwiek kilku profesorów za¿±da³o od dziekana jasnej deklaracji co do jego winy, apeluj±c, by do rozstrzygniêcia sprawy zawiesi³ sprawowanie funkcji dziekana, prof. P³achta zby³ tê sugestiê milczeniem. Rada nie powo³a³a, jak to siê czyni w takich wypadkach, komisji z³o¿onej z trzech profesorów, którzy by szybko sprawdzili podstawy opisanego w gazecie oskar¿enia. Obie prace magisterskie by³y przecie¿ dostêpne w dziekanacie, a wzmiankowane czasopisma w wydzia³owej bibliotece. Uchwalono natomiast, ¿e Rada wróci do sprawy za miesi±c 24 maja i wtedy g³osowane bêdzie Wotum zaufania do dziekana. Mimo obowi±zku prawnego rektor Ceynowa nie nakaza³ rzecznikowi dyscyplinarnemu podjêcia postêpowania wyja¶niaj±cego, natomiast publicznie stwierdzi³, ¿e nie dysponuje ¿adnymi dowodami plagiatu prof. P³achty, albowiem nikt mu ich dot±d nie dostarczy³.

We wtorek 27 kwietnia w lokalnej „GW” ukaza³ siê kolejny artyku³ informuj±cy o trzecim plagiacie prof. P³achty. Tym razem jednoznacznie podano, ¿e zapo¿yczy³ z pracy magisterskiej kilkadziesi±t stron tekstu. Nastêpnego dnia rektor jednak og³osi³, ¿e zaakceptowa³ pro¶bê prof. P³achty o zwolnienie z pracy. Na pytanie reportera „GW”, kiedy podejmie kroki dyscyplinarne, prof. Ceynowa stwierdzi³, ¿e niestety teraz, gdy prof. P³achta ju¿ nie pracuje, rektor z przyczyn prawnych nie mo¿e podj±æ postêpowania dyscyplinarnego, a sprawa plagiatów jest tylko w gestii prokuratury. Za¶ prof. P³achta, pytany, czy jego prace to plagiaty, odpowiedzia³, ¿e to sprawa interpretacji. Postanowi³ te¿ z³o¿yæ swój urz±d dziekañski 4 maja, na nadzwyczajnym zebraniu Rady Wydzia³u.

Przedawnienie

Przez nastêpne dni gdañskie autorytety moralne i prawne milcza³y, mimo ¿e wiele osób ¶wietnie zdawa³o sobie sprawê, i¿ rektor Ceynowa powinien skierowaæ sprawê do rzecznika dyscyplinarnego uczelni. Prawo zezwala bowiem na podjêcie dzia³añ dyscyplinarnych przeciwko nauczycielowi akademickiemu do trzech lat od momentu jego odej¶cia z uczelni. Ustawa o szkolnictwie wy¿szym nakazuje natomiast rektorowi wszcz±æ postêpowanie wyja¶niaj±ce, gdy tylko dowie siê o pope³nieniu przewinienia. Plagiat dziekana prawa nag³o¶niony w prasie widaæ nie by³ dla rektora wystarczaj±cym sygna³em, by takie kroki podj±æ.

Na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Wydzia³u Prawa rektora nie by³o. Prof. P³achta oficjalnie zrezygnowa³ z funkcji dziekana, nikt go nie pyta³ o winê. Mowy te¿ nie by³o o jakich¶ komisjach, mimo ¿e pojawi³y siê pog³oski, i¿ niejedna jeszcze publikacja, a nawet ksi±¿ka by³ego dziekana, opieraj± siê w ca³o¶ci na wy³±cznej pracy jego magistrantów. Rada Wydzia³u milczy, uznaj±c, ¿e odej¶cie prof. P³achty zamyka sprawê plagiatów w uczelni. Opinii swej nie ujawnili te¿ ani nowy dziekan, prof. Jaros³aw Warylewski, by³y wieloletni rzecznik dyscyplinarny uczelni, ani prof. Janina Ciechanowicz-McLean, obecna przewodnicz±ca Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej, choæ oboje dobrze wiedz±, co w takiej sytuacji powinien zrobiæ rektor i Rada Wydzia³u. Co wiêcej, w ca³ym Trójmie¶cie nie znalaz³ siê ani jeden profesor, który by publicznie zaprotestowa³ przeciw takim praktykom!

Minê³o ju¿ ponad 5 miesiêcy od publicznego ujawnienia plagiatu. W³adze rektorskie uczelni nadal nie podjê³y ¿adnych kroków i poniewa¿ sprawa nie trafi³a do Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej, nast±pi³o ustawowe przedawnienie czynu.

Mam wra¿enie, i¿ w Gdañsku, tak jak w znanym powiedzeniu, ryba psuje siê od g³owy.

Marekwro@aol.com

Czytelników zaniepokojonych tym, i¿ w dwóch kolejnych numerach „FA” zabrak³o moich artyku³ów, chcia³bym poinformowaæ, ¿e od koñca maja spêdza³em 6-tygodniowy urlop w kraju, promuj±c pierwsz± swoj± ksi±¿kê Zagadka ¶mierci prof. Mariana Grzybowskiego. Z tego powodu nie by³em w stanie nades³aæ swoich felietonów.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje