Forum Akademickie Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Poczta elektroniczna

Praca i hobby

Zamiowanie do tematu powinno sprzyja efektywnoci poczyna, dobrze bowiem, gdy lubi si przedmiot wykonywanej pracy. Zarazem jednak trzeba si z tym dopasowa do rzeczywistoci, w ktrej si yje.
Pawe Misiak

 Fot. Pawe Misiak Szanowny Panie Redaktorze!
Ostatnio w wolnym czasie oddaj si znowu staremu hobby - fotografowaniu. Po wieloletniej przerwie, spowodowanej zmianami zachodzcymi w technice i jej dostpnoci, zarwno w sensie oferty rynkowej, jak i moich moliwoci finansowych, wrciem do tego zajcia. Przerzuciem si na technik cyfrow. Jest jeszcze do droga, a poniewa nie wygraem w totolotka, nie odziedziczyem pokanego spadku ani nie zmieniem pracy w uczelni na jak sensownie patn, rodki na sprzt zdobyem zmieniajc samochd - limuzyn „z wyszej pki” na produkt krajowy, do ktrego haso „dobre, bo polskie” raczej nie pasuje, ale za to jest znacznie taszy.

Fotografuj midzy innymi elementy kultury materialnej, ktre przetrway do dzi z czasw, gdy moje miasto i okolice zamieszkiwali ludzie mwicy innym jzykiem. I nie chodzi mi o szacowne zabytki sprzed setek lat, lecz o rzeczy modsze, czasem drobne, ktre nie mog liczy na urzdow ochron. S zwykle estetycznie znacznie bardziej interesujce od prostych, by nie powiedzie prostackich, sierminych ksztatw, ktrymi zapeniy przestrze wok nas lata realnego socjalizmu. Jednak czas leci i wiele owych ladw przeszoci znika albo po prostu niszczejc, albo ustpujc nowym, nie zawsze estetycznie ciekawszym wytworom wspczesnoci.

W trakcie jednej z wycieczek po miecie fotografowaem stuletnie zabudowania niegdysiejszego gimnazjum. Na cianach mona tam zobaczy elementy zdobie nawizujce do treci zwizanych z europejsk tradycj intelektualn. Na jednej cianie pasko rzebiony profil Sokratesa, na szczycie ciany od strony dziedzica, pod wskazujcym stale pi po dwunastej zegarem z zardzewia tarcz, horacjaskie carpe diem. Elementy te, w szczeglnoci skojarzenie miernika czasu z wezwaniem do korzystania z dnia, miao zapewne, w zamierzeniu twrcw, budzi w modziey ch do pracy, zwaszcza intelektualnej. Dzi w tym samym miejscu skojarzenia maj wymiar szerszy, jako e w budynkach „odziedziczonych” po ubiegowiecznym gimnazjum funkcjonuje dzi Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Skojarzenia

Zdjcia, o ktrych powyej, miaem niedawno okazj pokazywa koledze ze studiw, adiunktowi F. Dopowiedziaem te powysze lune skojarzenia. Zainteresowa si i zaraz podj temat owych skojarze w kontekcie wasnej pracy - i pi po dwunastej na nieruchomym zegarze, i carpe diem, i trzeci wiek... Stwierdzi, e cho metrykalnie do trzeciego wieku jeszcze sporo mu brakuje, to wewntrznie czuje si na przygotowany. Ba! Nawet za nim tskni. Na emeryturze - powiada - wreszcie miaby czas, eby bez stresu i ogranicze narzucanych przez konieczno codziennej pracy zaj si tym, co go interesuje, a w czym moe mgby co ciekawego stworzy.

Jako pracownik akademicki powinien dokada swoje cegieki do postpu nauki i naucza, zdobywa kolejne stopnie naukowe, piastowa funkcje itd. Innymi sowy, powinien i wedle rozpowszechnionej u nas drogi kariery akademickiej, ktr J. Przystawa okreli kiedy trafnie jako model rury, prowadzcej przez kolejne etapy, w tej samej dziedzinie i czsto w tym samym miejscu i rodowisku. Siedzc dobrze w rurze, mona nawet bez wielkiego wysiku przeby drog od asystentury do profesury. Jednak tok ycia zawodowego F. nie bieg wzdu rury, lecz wylewa si raz w t, raz w inn stron.

Po uzyskaniu doktoratu, ktrego tematyka dotyczya zupenie innej specjalnoci ni praca magisterska (co nie byo oczywiste), zazna paromiesicznego bezrobocia. W kocu znalaz prac w innej uczelni, w instytucie nauk cisych, acz tylko pokrewnych jego wyksztaceniu. Nowe rodowisko wymagao zmiany zainteresowa naukowych. W cigu kilku lat opublikowa par drobnych prac. Potem dosta propozycj przejcia do nowo tworzonej jednostki uczelnianej. Chodzio przy tym o prac niezwizan z jego specjalnoci naukow. Uznawszy za ciekaw moliwo wykorzystania i rozwinicia innych swoich umiejtnoci, take w wymiarze intelektualnym, przyj wyzwanie.

Odejcie i powrt

Po paru latach niespodziewanie pojawia si kolejna propozycja pracy, tym razem ju poza rodowiskiem akademickim i naukowym, niemniej wymagajca szerokich horyzontw, wysiku umysowego i interesujca zarwno merytorycznie, jak finansowo. F. mia ju na karku czterdziestk, co oznaczao - jeli wierzy wynikom statystycznym - e najbardziej twrczy okres dla naukowca cisego by ju za nim. Doszed zatem do wniosku, e skoro dotychczasowy dorobek nie wystarczyby mu nawet na habilitacj, to na sensown karier w dziedzinie nauk cisych raczej nie ma szans. Skorzysta wic z okazji zrobienia czego nowego a ciekawego na zupenie nowym polu.

Praca „u kapitalisty” dawaa mu, jak mwi, wiele satysfakcji, nie tylko w wymiarze materialnym, stanowia take okazj do rozwoju intelektualnego. Po kilku latach w brany nadszed jednak kryzys i F. musia znowu szuka sobie pracy. Znowu zosta adiunktem, tym razem w jednej z maych uczelni, gdzie jego wyuczona specjalno peni rol pomocnicz w edukacji studentw, a „wielkiej nauki” w tej dziedzinie si nie uprawia. Wrci wic poniekd do swoich zawodowych korzeni - nauczania studentw i uprawiania nauki. W tych warunkach powinien te pomyle o habilitacji.

Z tym ostatnim sprawa nie jest jednak prosta. Po kilkuletniej przerwie, z prawie pidziesitk „na karku”, powrt do twrczej pracy w naukach cisych, zwaszcza w specjalnoci teoretycznej, jest do trudny, o ile w ogle moliwy. F. chciaby jednak pracowa naukowo, nie tylko dlatego, e jako adiunkt powinien. Szuka wic moliwoci.

Nowa filozofia

Najbardziej oczywistym rozwizaniem wydaje mu si pjcie w stron zagadnie, ktrymi interesuje si jeszcze od czasw studenckich, czyli filozofii przyrody i filozofii nauki. Te jego na poy hobbystyczne zainteresowania dobrze pamitam. Znajdoway wyraz midzy innymi w referatach wygaszanych na zebraniach studenckiego koa naukowego czy na spotkaniach dyskusyjnych w rnych gremiach, na ktrych spotykalimy si w latach pniejszych. Wtedy, przed laty, F. myla nawet o robieniu drugiego doktoratu z tej dziedziny, ale rzecz pozostaa w sferze planw niezrealizowanych, gwnie z powodu ogranicze narzuconych przez proz ycia.

Czy adiunkt F. ma szans na sukces? Chyba tak. Z wyksztaceniem i pewnym dowiadczeniem w naukach cisych jest w stanie zrozumie szczegy jzyka, teorii i modeli, jakimi nauki te opisuj wiat. To plus umiejtno syntezy i refleksji natury filozoficznej moe by niezym punktem wyjcia do uprawiania filozofii nauki i przyrody. W dodatku zamiowanie do tematu powinno sprzyja efektywnoci poczyna, dobrze bowiem, gdy lubi si przedmiot wykonywanej pracy. Zarazem jednak trzeba si z tym dopasowa do rzeczywistoci, w ktrej si yje.

W tej sytuacji F. musi znale odpowied na zasadnicze pytanie, czy w rzeczywistoci naszego rodowiska naukowego i akademickiego mona z powodzeniem zmieni dyscyplin, do ktrej jest si jako przypisanym przez fakt uzyskania stopnia doktora okrelonych nauk? Rodz si te pytania bardziej szczegowe. Czy formalnie moliwe jest zdobycie habilitacji w specjalnoci cakowicie odmiennej? Czy ewentualny dorobek publikacyjny w nowej, do abstrakcyjnej dziedzinie zostanie mu w uczelni zaliczony do osigni naukowych? Wreszcie, czy znajdzie aktywne rodowisko naukowe zainteresowane podobn tematyk, eby mie moliwo wymiany myli i dyskutowania na co dzie, a nie wycznie na pimie i w trakcie nielicznych konferencji?

Filozofia czasu

Gdymy ostatnio rozmawiali, F. nie potrafi mi na te pytania odpowiedzie. Ale te nie szuka odpowiedzi zbyt intensywnie, bo - jak podejrzewam - nie czuje jeszcze silnej presji uczelnianych wadz na wykazanie si wynikami, przede wszystkim dajcymi nadziej na uzyskanie habilitacji w rozsdnym czasie. Czy jednak taka presja zadziaa na kogo w tym wieku? Dowiadczenia i oglna postawa F. skaniaj go raczej do patrzenia na wszystko z niejakim dystansem. Swoje poszukiwania filozoficzne traktuje bardziej jako drog do ycia szczliwego, w duchu arystotelesowskich uwag z Zachty do filozofii, ni jako konieczny (a zwykle uciliwy) wysiek w kieracie ycia.

Ciekaw jestem, co z tego wszystkiego wyjdzie. Wiele zaley od tego, czy koledze F. uda si swoje dotychczasowe phobbystyczne zainteresowania wykorzysta jako podstaw do naleytego funkcjonowania w rodowisku akademickim. Na Nobla raczej nie ma szans ju od dawna, na uznanie rodowiska filozoficznego na miar Poppera czy Kuhna chyba te nie. Jednak „napdzany” ywym zainteresowaniem do przedmiotu tej pracy, a take horacjaskim carpe diem w kontekcie upywu czasu, moe dojdzie do czego nowego i ciekawego. Mam nadziej, e fakt pracy w uczelni nie stanie si dla - paradoksalnie - przeszkod, ograniczajc swobod pracy intelektualnej. Wiele zaley od postawy tamtejszego maego, lokalnego rodowiska.

Niezalenie od tego, co uzyska, mog koledze F. tylko pozazdroci, e ma okazj swoje hobby „sprofesjonalizowa” w ramach pracy akademickiej. Moje fotografowanie takich moliwoci nie daje. Myl te sobie, e jest wielce prawdopodobne, i za kilkanacie lat znowu spotkamy si z F. na studiach, tym razem w Uniwersytecie Trzeciego Wieku, eby jak najlepiej wykorzysta dany nam jeszcze czas i moliwoci.

cz serdeczne pozdrowienia

Pawe Misiak

pm@ar.wroc.pl

Forum Akademickie Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje