Ubolewanie nad skromnymi ¶rodkami, jakimi dysponuje polska nauka Anno Domini 2004, nie zdominowa³o tegorocznego Dnia Nauki. Organizatorzy i patroni imprezy starali siê w jasnym ¶wietle przedstawiæ osi±gniêcia rodzimych o¶rodków badawczych i zgodnie z formu³± Festiwalu Nauki zaszczepiæ pêd do wiedzy w¶ród zwyk³ych zjadaczy chleba.
Nie trzeba by³o nawet wychodziæ z domu - przez ca³y dzieñ telewizja publiczna relacjonowa³a przebieg imprez zorganizowanych pod szyldem Dnia Nauki w kilkunastu o¶rodkach naukowych. O II Dniu Nauki - Polska 2004 informowa³a prasa, Internet da³ mo¿liwo¶æ kontaktu z autorytetami wielu dziedzin. Otwarto specjalne fora i czaty, na których mo¿na by³o zadawaæ pytania, spieraæ siê i dyskutowaæ. Fakt, ¿e zainteresowanie internautów by³o minimalne, przemawia raczej za ich ignorancj± ni¿ nietrafno¶ci± pomys³u. Poza tym mieszkañcy wiêkszych miast mogli uczestniczyæ w imprezach organizowanych przez uczelnie i o¶rodki badawcze.
- Spo³eczeñstwo ma wra¿enie, ¿e ¶rodowisko naukowe jest skostnia³e, ma³o aktywne, ¿e liczy na pieni±dze bez wiêkszego zaanga¿owania - mówi³ dziennikarz w telewizyjnym wywiadzie z prof. Micha³em Kleiberem, ministrem nauki i informatyzacji. Tego dnia polscy naukowcy mieli pokazaæ, ¿e nie cierpi± na brak inwencji, a ¶rodki, którymi dysponuj±, wykorzystuj± dla dobra tego¿ spo³eczeñstwa.
Mogli¶my zatem zobaczyæ, w jakich o¶rodkach naukowych owoce projektów badawczych maj± szansê na szybkie wykorzystanie w medycynie czy przemy¶le. Kto mia³ powody do dumy?
Nowoczesna medycynaBadacze z zespo³u zajmuj±cego siê fizyk± medyczn± w Uniwersytecie Miko³aja Kopernika w Toruniu s± autorami nowatorskiej w skali ¶wiatowej konstrukcji tomografu optycznego. Jego dzia³anie wykorzystuje w³a¶ciwo¶ci ¶wiat³a, które mo¿e dokonywaæ pomiarów z niewiarygodn± precyzj±. Wi±zka ¶wiat³a skierowana na oko prze¶wietla wszystkie jego warstwy, nastêpnie komputer dokonuje zapisu obrazu i daje mo¿liwo¶æ wnikliwej analizy.
Jako pierwsi tomograf skonstruowali w 1991 r. Amerykanie. Niestety, pomiary wykonywane za jego pomoc± trwa³y zbyt d³ugo. W 2002 r. toruñscy naukowcy opracowali now± metodê - uzyskali obraz 100 razy szybciej za pomoc± 100 razy s³abszej wi±zki ¶wiat³a.
- Tomograf ma zastosowanie przede wszystkim w diagnostyce wad oraz schorzeñ oczu - mówi prof. Andrzej Kowalczyk, pod którego kierunkiem prowadzono badania. - Jest równie¿ bardzo pomocny w leczeniu, gdy¿ daje mo¿liwo¶æ dok³adnego ¶ledzenia jego kolejnych etapów.
Atutem tomografu jest jego szybko¶æ, dok³adno¶æ oraz bezbolesne i bezdotykowe dzia³anie. Maciej Wojtkowski, student, który w ogromnej mierze przyczyni³ siê do powstania tomografu, prowadzi dzi¶ badania w presti¿owym Massachusetts Institute of Technology. Marzeniem prof. Kowalczyka jest przekazanie mu kiedy¶ pa³eczki w rodzimej uczelni.
Wkrótce lekarze bêd± mogli cieszyæ siê owocami pracy zespo³u z Instytutu Protez Serca Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu. W jednostce tej powsta³ bowiem trzeci na ¶wiecie prototyp robota kardiochirurgicznego. Prowadzenie operacji na sercu dziêki jego u¿yciu wyeliminuje konieczno¶æ otwierania klatki piersiowej, a to z kolei skróci czas rekonwalescencji. Naukowcy w Zabrza prowadz± dzi¶ eksperymentalne operacje w warunkach laboratoryjnych. Na razie polski Robin Heart, bo tak nazywa siê robota, pracuje na styropianowych modelach, na wiosnê powinien wzi±æ udzia³ w eksperymencie na zwierzêciu. Prawdopodobnie przy stole operacyjnym stanie za 3 lata.
Z kardiologi± jest te¿ zwi±zane inne osi±gniêcie polskich naukowców. Chodzi o sztuczne serce, które powstaje w Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii. Dzi¶ w piêciu polskich klinikach pracuj± urz±dzenia do wspomagania serca przez okres od kilku dni do kilkunastu tygodni. To rodzime konstrukcje, które nie ustêpuj± stosowanym na Zachodzie urz±dzeniom amerykañskim i niemieckim.
Prof. Zbigniew Religa, dyrektor Kliniki Instytutu Kardiologii w Warszawie, zapewnia, ¿e zastosowanie takich sztucznych komór, które daj± sercu czas na odpoczynek, mo¿e spowodowaæ pe³n± regeneracjê narz±du, jego ca³kowite wyzdrowienie. Przed prof. Relig± i jego wspó³pracownikami stoi teraz nowe wyzwanie - budowa protezy serca, która bêdzie mog³a zostaæ implantowana. W Pracowni Sztucznego Serca Instytutu Protez Serca Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii jest ju¿ prototyp elektrohydraulicznej implantowanej pompy wspomagania serca, teraz rozpoczn± siê prace nad wdro¿eniem projektu. Problemem s± pieni±dze, w zebraniu których ma pomóc spo³eczna kampania.
£ódzkie sukcesyW Dniu Nauki o swych sukcesach mówili te¿ ³odzianie. Naukowcy z Politechniki £ódzkiej mog± siê pochwaliæ osi±gniêciami w dziedzinie architektury tekstyliów. Dziêki ich inwencji powsta³y krosna umo¿liwiaj±ce tkanie tzw. tkanin gazejskich, o du¿ych prze¶witach. Ruch posuwisto-zwrotny elementów urz±dzeñ tkackich zosta³ zast±piony ruchem obrotowym. Zmiana w konstrukcji umo¿liwia szybsz± i wydajniejsz± pracê tych maszyn, a tkaniny uzyskiwane w ten sposób maj± bardzo szerokie zastosowanie. Cennym osi±gniêciem ³ódzkich naukowców jest równie¿ opracowanie procesu wytwarzania w³ókien z pochodnej chityny. W¶ród zastosowañ materia³ów projektowanych przez polskich naukowców s± opatrunki, protezy naczyñ krwiono¶nych, wyroby w³ókiennicze o przestrzennej strukturze wykorzystywane w zaawansowanych technologiach (np. w budowie samolotów) czy materia³y odporne na ¶rodki chemiczne.
Podczas Dnia Nauki sporo miejsca po¶wiêcono diagnostyce w onkologii. Prof. Leszek Jeromin, kierownik Kliniki Urologii Uniwersytetu Medycznego w £odzi, przedstawi³ wyniki badañ zespo³u Centrum Diagnostyki i Terapii Laserowej Politechniki £ódzkiej. Badania te rokuj± wielkie nadzieje w leczeniu onkologicznym. £ódzcy specjali¶ci wykorzystuj± ¶wiat³o laserowe w niszczeniu komórek nowotworowych. Oto, jak w wielkim skrócie wygl±da zabieg. Najpierw urolodzy wpuszczaj± do pêcherza moczowego zwi±zek chemiczny zwany fotouczulaczem, który ³±czy siê z komórkami nowotworowymi. Po dwóch godzinach wprowadzane jest tam ¶wiat³o lasera penetruj±ce ka¿dy zakamarek narz±du. W wyniku reakcji fotochemicznej pod wp³ywem ¶wiat³a fotouczulacz zaczyna ¶wieciæ na czerwono.
- Zabieg ten pozwala na bardzo dok³adne zobrazowanie zakresu zmian nowotworowych - zapewnia prof. Leszek Jeromin. Dodaje, ¿e w 2002 r., po zastosowaniu na umieraj±cym pacjencie nowego fotouczulacza, chorego uda³o siê przywróciæ do zdrowia.
W Centrum Diagnostyki i Terapii Laserowej lasery wykorzystywane s± w diagnostyce oraz terapii ró¿nych chorób. Rehabilitacja laserowa sprawdza siê w przypadku zmian reumatoidalnych stawów, zmian zwyrodnieniowych i powypadkowych koñczyn i krêgos³upa, migreny, blizn. ¦wiat³o laserowe ma te¿ szerokie zastosowanie w dermatologii, chirurgii i stomatologii.
Jak zwiêkszyæ trwa³o¶æ narzêdzi do obróbki metali lub drewna? Jak poprawiæ parametry narzêdzi chirurgicznych? Odpowied¼ na to pytanie dali podczas obchodów Dnia Nauki naukowcy z Instytutu In¿ynierii Materia³owej Politechniki £ódzkiej. W jednostce tej opracowano metodê uzyskiwania warstw nanodiamentowych. Dzi¶ pokrywa siê nimi eksperymentalnie narzêdzia chirurgiczne, elementy stosowane przez ortopedów - protezy stawu biodrowego, a tak¿e czê¶ci sztucznych zastawek serca. W trakcie badañ okaza³o siê, ¿e diament nanokrystaliczny nie jest, jak zwyk³y diament, neutralny biologicznie. Takie by³o za³o¿enie, gdy projektowano u¿ycie warstw nanodiamentowych w protezach - chodzi³o o to, by nie wchodzi³y one w ¿adne reakcje. Jednak diament nanokrystaliczny jest bioaktywny i reaguje z wolnym rodnikami. Podczas tych reakcji zachowuje siê podobnie jak witamina C, która zmniejsza ilo¶æ szkodliwych dla organizmu wolnych rodników. St±d nadzieja, ¿e nanodiament bêdzie móg³ byæ wykorzystany jako lekarstwo.
Pieni¡dze i promocjaPodczas Dnia Nauki naukowcom nieraz zdarzy³o siê napomkn±æ o brakach finansowych, o wi±¿±cej siê z tym konieczno¶ci wyboru skromniejszych projektów badawczych. Minister Kleiber uspokaja³. W bezwzglêdnych kwotach wydatki na naukê w naszym kraju wcale nie malej± - mówi³ podczas rozmowy z dziennikarzem w telewizyjnej „trójce”. Wyja¶nia³, ¿e spadek procentowego udzia³u tych wydatków w Produkcie Krajowym Brutto niczego nie oznacza, bo PKB z roku na rok ro¶nie. Prof. Kleiber przekonywa³ równie¿, ¿e sposób wydawania ¶rodków, który ze wzglêdu na fataln± strukturê polskiej nauki kula³ po transformacji ustrojowej, teraz jest znacznie lepszy. - Wiemy, jak selekcjonowaæ najlepszych, jak ustalaæ najwa¿niejsze obszary w polskiej nauce - zapewnia³ minister. - U decydentów ro¶nie ¶wiadomo¶æ roli nauki w rozwoju kraju.
Prof. Jan Woleñski, prorektor Politechniki Warszawskiej, mówi³ o problemie wykorzystania rodzimych o¶rodków rozwojowych, które po sprywatyzowaniu wielu przedsiêbiorstw zosta³y z boku, nikomu niepotrzebne, bardzo czêsto skazane na unicestwienie. Podkre¶li³, ¿e o efektach inwestowania w naukê mo¿na mówiæ w d³ugiej perspektywie.
W zaprezentowaniu szerokiej publiczno¶ci efektów pracy polskich naukowców jak zwykle nieoceniony okaza³ siê Wiktor Niedzicki. Dziêki jego wysi³kowi mogli¶my obejrzeæ kilkana¶cie reporta¿y, które w przystêpny sposób omawia³y skomplikowane problemy naukowe. Te krótkie, lecz bogate w tre¶æ programy pojawia³y siê na antenie pierwszego programu TVP, za ka¿dym razem sygnalizowane charakterystyczn± czo³ówk±. Program II postawi³ na rozmowy z naukowcami. Go¶æmi Agaty M³ynarskiej by³o w sobotê 18 wrze¶nia kilkana¶cie osób. Dziennikarka rozprawia³a z nimi g³ównie na temat wykorzystania osi±gniêæ naukowych na gruncie praktycznym. I w tym przypadku uda³o siê zainteresowaæ hermetyczn± wiedz± nawet laika, który dot±d nie zetkn±³ siê z omawianymi problemami.
Z kolei telewizyjna „trójka” skupi³a siê na publicystyce. Dziennikarze wraz z zaproszonymi go¶æmi (by³a w¶ród nich prof. Magdalena Fikus, wspó³organizatorka imprezy) poszukiwali odpowiedzi na pytania dotycz±ce kondycji polskiej nauki, ¶rodków potrzebnych na jej finansowanie, w swych rozmowach dotykali te¿ kwestii popularyzacji wiedzy. Obrana formu³a sprawdzi³a siê - propozycje TV by³y urozmaicone i ciekawe, a polscy naukowcy mogli liczyæ na swoist± reklamê.