Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Okolice nauki

O fenomenie radia akademickiego

PWykorzystanie potencja³u intelektualnego pracowników naukowych czyni z akademickiej anteny najw³a¶ciwsze miejsce prezentacji zagadnieñ nauki i budowania jej prawdziwego wizerunku.
Joanna Kapica-Curzytek

Fot. Stefan Ciechan Filozof Karl R. Popper pisa³, ¿e jednym z g³ównych zadañ umys³u ludzkiego jest dokonanie tego, aby ¶wiat, w którym ¿yjemy, by³ dla nas zrozumia³y, i ¿e jest to zarazem naczelnym celem nauki. W dobie rozwijaj±cej siê cywilizacji informacyjnej trudno wyobraziæ sobie rzeczywisto¶æ, nawet codzienn±, w której nie zaistnia³yby osi±gniêcia naukowe bêd±ce dowodem na przekraczanie granic mo¿liwo¶ci ludzkiego rozumu. Jednak nauka, zw³aszcza na poziomie zaawansowanym, jest tworem hermetycznym, dostêpnym w±skiemu gronu specjalistów i musi pojawiæ siê kto¶, kto bêdzie pe³ni³ rolê „t³umacza”, po¶rednika pomiêdzy ekspertem a laikiem w danej dziedzinie. Tak± rolê mo¿e pe³niæ radio akademickie, którego najwa¿niejsz± zalet± jest to, ¿e funkcjonuj±c wewn±trz struktury uczelnianej znajduje siê stale w centrum naukowych wydarzeñ.

Artyku³y prof. Marka Kusia („FA” 1/04) i dr. Konrada T. Lewandowskiego („FA” 5/04) stawiaj± s³uszn± diagnozê, ¿e popularyzacja nauki ci±gle jest pe³na niedoci±gniêæ i nieporozumieñ. Przyczyn± jest niedostateczne rozumienie jej istoty i celu oraz nie zawsze w³a¶ciwe podej¶cie do zagadnienia. Idzie tutaj zarówno o braki warsztatowe dziennikarzy zajmuj±cych siê popularyzacj±, jak i traktowanie nauki w mediach jako „produktu”, wobec którego stosuje siê tak± sam± miarê, jak do ka¿dego innego produktu komercyjnego. Wszystkim nam znany jest „newsowy” i „sportowy” obraz nauki, czyhanie na sensacjê, domaganie siê od naukowców kategorycznych rozstrzygniêæ, podsycanie przez media atmosfery potêpienia lub uwielbienia takich czy innych dokonañ nauki przy powierzchownej ich prezentacji. Jak zauwa¿a prof. Ku¶, rodzi to nieporozumienia i prowadzi do wytworzenia z³ych mechanizmów popularyzacji i utrwalania fa³szywego obrazu nauki w spo³eczeñstwie. Doda³abym równie¿: do kreowania nieprawdziwego wizerunku naukowca. W budowaniu medialnego obrazu nauki brakuje poczucia, ¿e uprawianie nauki to proces, ¿mudne wznoszenie, krok po kroku, gmachu ludzkiej wiedzy i dokonañ, zmaganie siê z „trudami wêdrówki”, a nie codzienne trafianie „szóstek”, niczym w grze liczbowej.

Nauce potrzebna jest solidna kampania public relations, szereg zorganizowanych i przemy¶lanych dzia³añ, które - zaspokajaj±c potrzeby poznawcze tych, którzy nauk± bezpo¶rednio siê nie zajmuj± - pozwala³yby w³a¶ciwie postrzegaæ fenomen nauki i dzia³alno¶æ naukowców. Nikt nie ma w±tpliwo¶ci, ¿e propagowanie tematów naukowych jest warunkiem sine qua non budowania spo³eczeñstwa demokratycznego, opartego na wiedzy, bêd±cej podstaw± najwa¿niejszych procesów cywilizacyjnych wspó³czesnego ¶wiata.

Miejsce refleksji

Wypowiedzi obu Autorów, do których nawi±zujê, dotycz± w g³ównej mierze obrazu nauki w prasie oraz - czê¶ciowo - w telewizji. Nie mo¿na jednak zapominaæ o radiu, jako tym medium, które równie¿ odgrywa niebagateln± rolê w popularyzacji nauki i budowaniu jej w³a¶ciwego wizerunku.

Zazwyczaj my¶li siê w tym przypadku o publicznych stacjach radiowych lub rozg³o¶niach komercyjnych i wskazuje na mankamenty w prezentacji tematów naukowych na radiowej antenie. Mamy jednak w kraju jeszcze osiem rozg³o¶ni radiowych, skupionych wokó³ o¶rodków uczelnianych. Stanowi± one zupe³nie odmienn± jako¶æ od publicznych i komercyjnych stacji radiowych. S± finansowane z bud¿etu szkó³ wy¿szych i nadaj± program koncentruj±cy siê g³ównie wokó³ problemów szkó³ wy¿szych i dzia³alno¶ci naukowej, kulturalnej i sportowej ¶rodowiska akademickiego. B³êdne jest przy tym postrzeganie, ¿e radio akademickie jest „robione” wy³±cznie przez studentów i dla studentów. Wykorzystanie potencja³u intelektualnego pracowników naukowych czyni z akademickiej anteny najw³a¶ciwsze miejsce prezentacji zagadnieñ nauki i budowania jej prawdziwego wizerunku. Przede wszystkim na antenie tego radia powinno byæ miejsce na „refleksjê nad popularyzacj± przedmiotu i wyników badañ”, nad której brakiem s³usznie ubolewa dr Lewandowski, a co wiêcej - bez obaw o skrótowo¶æ przekazu.

Specyfika i charakter akademickich programów radiowych jest taka, ¿e nie mog± one ulegaæ kaprysom rynku ze szkod± dla ich poziomu, co jednak nie znaczy, ¿e powinna panowaæ zasada: wszystko ujdzie, wszystko mo¿e byæ wyemitowane bez wzglêdu na jako¶æ. Na pierwszym planie pojawia siê tu audycja radiowa na wysokim akademickim poziomie, a nie reklamy, pomiêdzy które „wciska siê” program. S³owo ma tutaj swoj± wagê, nie ma miejsca na realizowan± w komercyjnych mediach zasadê: powiedzieæ cokolwiek i jakkolwiek. Zajmuj±c siê elitarnymi nawet tematami, nale¿y jednocze¶nie szukaæ sposobów „przebijania siê” z nimi do s³uchaczy. Ogólnie rzecz bior±c, akademicka antena powinna staæ siê o¶rodkiem „podnoszenia poprzeczki”, miejscem, gdzie wyj±tkowo dba siê o formê i tre¶æ programu.

Trzeba zatem zbudowaæ w radiofonii akademickiej jednolity model promowania nauki, a ci±g³o¶æ takiego przedsiêwziêcia by³aby i zasad±, i sensem istnienia rozg³o¶ni uczelnianych. Dla radia akademickiego w takim kszta³cie popularyzowanie nauki jawi siê jako jedna z najwa¿niejszych funkcji. Sta³o¶æ i ci±g³o¶æ tych dzia³añ to gwarancja, ¿e nie bêdzie dochodzi³o do jednorazowych „spektakli” i przypadkowego upowszechniania jedynie sensacyjnych, szczególnie medialnych tematów naukowych, jak to ma miejsce w ¶rodkach przekazu o innym charakterze. Prof. Ku¶ zauwa¿a, i¿ wiadomo¶ci z dziedziny nauki przegrywaj± w mediach czêsto z wieloma trywialnymi informacjami. Akademickie stacje radiowe, z racji ich specyfiki, bior± na siebie niedoceniane czêsto zadanie uwra¿liwiania s³uchaczy na tematy naukowe, rozbudzania ich ciekawo¶ci ¶wiata i w³a¶ciwego jej ukierunkowania. Nie sensacja naukowa staje siê „motorem napêdowym” dzia³ania radia uczelnianego, albowiem g³ówn± ide± jest tutaj promowanie twórczego i refleksyjnego prze¿ywania ¶wiata.

Zabawa i misja

Dr Lewandowski stwierdza w swojej wypowiedzi, i¿ popularyzacja nauki w swej istocie jest „intryguj±c± zabaw±”. Ca³kowicie siê z tym zgadzam, choæ to tylko jedna strona medalu. Z punktu widzenia osoby, która (oprócz pracy naukowo-dydaktycznej w uczelni) zajmuje siê w radiu akademickim popularyzacj± nauki, o¶mielam siê twierdziæ, ¿e jest to przede wszystkim ciê¿ka i odpowiedzialna praca, by nie powiedzieæ - misja, której celem nadrzêdnym jest ustawiczne dbanie o prezentowanie prawdziwego wizerunku nauki. Znane mi s± opisane w esejach obu Autorów realia i pu³apki popularyzacji; istotnie, ta dzia³alno¶æ nierzadko jest drog± pod pr±d. Wystrzeganie siê owych pu³apek i po³awianie pere³ w¶ród wszechobecnego medialnego szumu to zadanie trudne i ¿mudne. Nie mo¿e byæ jednak inaczej, jako ¿e cel, jaki winien stawiaæ sobie popularyzator nauki, jest taki sam, jaki przy¶wieca uczonemu: dotarcie do prawdy. Pod±¿anie t± drog± nigdy nie by³o i nie jest spraw± ³atw±. Ma to, rzecz jasna, swoje okre¶lone, etyczne i warsztatowe konsekwencje dla dziennikarza zajmuj±cego siê popularyzacj± nauki.

Kilka s³ów jeszcze w kwestii „fa³szywego obrazu nauki”, rysuj±cego siê za przyczyn± naukowców nie umiej±cych ciekawie i zrozumiale wypowiadaæ siê o swojej pracy. To do¶wiadczenie równie¿ jest i moim udzia³em. To prawda, ¿e proszeni o wypowied¼ dla mediów ludzie nauki staj± czêsto przed trudnym zadaniem prze³o¿enia specjalistycznego, hermetycznego jêzyka nauki na jêzyk potoczny, aby wszystko by³o zrozumia³e dla laików w danej dziedzinie. To zadanie nie zawsze siê udaje, ale nie s±dzê, ¿eby by³o to wy³±cznie „win±” zaproszonej do rozmowy osoby. Dziennikarz musi staæ siê na tyle wnikliwym interlokutorem, umiej±cym nawi±zaæ kontakt my¶lowy, by pozwoliæ rozmówcy na wykroczenie poza wypracowane przez niego schematy wypowiedzi. Idealna sytuacja to taka, gdy go¶cie podczas udzielonego wywiadu nabieraj± innego, niejako „¶wie¿szego” spojrzenia na swoj± dziedzinê wiedzy, penetrowan± od lat. Zaczynaj± postrzegaæ znane sobie zagadnienia z innej perspektywy i dokonuj± jakby na nowo ich odkrycia, co inspiruje ich do refleksji i g³êbszych przemy¶leñ. Jedn± z recept na sukces na tym polu jest, jak s±dzê, solidne przygotowanie siê dziennikarza do rozmowy w celu nabycia umiejêtno¶ci swobodnego poruszania siê w temacie. Nie po to, by staæ siê ekspertem, dorównuj±cym rozmówcy, ale - tylko i a¿ - aby móc postawiæ w³a¶ciwe pytanie we w³a¶ciwym momencie. W tej kwestii rozmówca musi obdarzyæ dziennikarza pe³nym zaufaniem. Zamiast irytowaæ siê jego ignorancj± i nieporadno¶ci±, mo¿e spokojnie skupiæ siê na zagadnieniach, które porusza. W ten sposób mo¿e przekazaæ s³uchaczom ca³y swój entuzjazm i fascynacjê wybran± dziedzin± wiedzy. Wszak „nauka powstaje w rozmowie”, jak uj±³ to Werner Heisenberg.

Pozostaje zatem mieæ nadziejê, i¿ wraz z rozwojem radiofonii akademickiej popularyzacja nauki bêdzie pod±¿aæ we w³a¶ciwym kierunku.

Dr Joanna Kapica-Curzytek, pracownik Studium Nauki Jêzyków Obcych Uniwersytetu Zielonogórskiego, prowadzi na antenie Akademickiego Radia Index przy UZ audycje popularnonaukow± „Salon Naukowy Indexu”.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje