Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Poczta elektroniczna

Nauka rozumienia

Zrozumienie niew±tpliwie wymaga wysi³ku umys³owego. Potrzebna jest przy tym i precyzja u¿ywanego jêzyka, i zdolno¶æ my¶lenia abstrakcyjnego, i wyobra¼nia.
Pawe³ Misiak

 Fot. Stefan Ciechan Szanowny Panie Redaktorze!
Piszê te s³owa w czasie, gdy ostatnie „niedobitki” spo¶ród moich studentów po raz n-ty przychodz± na poprawkowy egzamin z fizyki. Po niektórych widaæ, ¿e próbuj± siê czego¶ nauczyæ, bo podczas kolejnych „wizyt” wiedz± trochê wiêcej ni¿ poprzednio, jednak wci±¿ za ma³o rozumiej±, jak na przysz³ych in¿ynierów. S± tacy, którzy chc± mnie wzi±æ na zmêczenie albo na lito¶æ. Pierwsi raczej nie maj± szans powodzenia, jako ¿em cz³owiek do¶æ cierpliwy. Drudzy natomiast daj± asumpt do rozmy¶lañ nie tylko nad psychologi± studenta w sytuacji egzaminacyjnej, ale i nad zagadnieniami znacznie ogólniejszymi.

Otó¿ ci prosz±cy o lito¶æ, odpowiadaj±c, zwykle staraj± siê w miarê p³ynnie i szybko „wyklepaæ” wyuczone na pamiêæ formu³ki. Poproszeni jednak o podanie definicji pojêæ, którymi siê w tych formu³kach w³a¶nie pos³u¿yli, albo wyci±gniêcie najprostszych wniosków, milkn±. W wiêkszo¶ci wypadków owe definicje to proste matematyczne formu³y, które powinny byæ studentom znajome jeszcze z nauki szkolnej. Rozumiej±c, ¿e egzaminacyjny stres mo¿e powodowaæ chwilowe luki w pamiêci, podpowiadam im czasem owe wzory, prosz±c jedynie o ich omówienie i interpretacjê. Najczê¶ciej nic nie pomaga, odpowiedzi nie dostajê. Biorê to tedy za przejaw kompletnego braku zrozumienia przez owych „delikwentów” zagadnieñ, o których maj± mówiæ. Wtedy w³a¶nie zaczynaj± siê próby t³umaczenia, ¿e przecie¿ tych wzorów i fizyki w ogóle nie da siê zrozumieæ. Jedyne, co mog± - argumentuj± - to wykuæ na pamiêæ parê zdañ na dany temat, najczê¶ciej, niestety, na zasadzie zapamiêtywania jedynie szyku i brzmienia s³ów, bez jakichkolwiek skojarzeñ semantycznych.

Abstrakcja

Te i podobne do¶wiadczenia egzaminacyjne stanowi± przyczynek do refleksji na temat rozumienia w kontek¶cie nauczania. W ogólno¶ci w naukach empirycznych rozumienie pojmowane jest jako rozumowe uchwycenie odpowiednio¶ci miêdzy obiektami i zjawiskami naturalnymi a obiektami teoretycznymi - pojêciami i relacjami, które w danej teorii naukowej koresponduj± z okre¶lonymi cechami owych obiektów i procesów materialnych. Nastêpny etap to korzystanie z zale¿no¶ci i wnioskowañ prowadzonych przy u¿yciu aparatu logicznego, w tym równie¿ formalizmu matematycznego, czego wynikiem s± miêdzy innymi przewidywania co do pewnych innych cech i zachowañ rozpatrywanego uk³adu oraz inne wnioski i uogólnienia.

Zawsze, kiedy rozpoczynam cykl wyk³adów dla kolejnego rocznika adeptów jakiej¶ in¿ynierii, pierwsz± godzinê po¶wiêcam wyja¶nianiu, na czym polega rzetelne studiowanie, szczególn± uwagê zwracaj±c na to, i¿ najwa¿niejsze jest dochodzenie do zrozumienia omawianych zagadnieñ, nie za¶ uczenie siê na pamiêæ szczegó³ów. W szczególno¶ci dla zrozumienia fizyki, w wysokim stopniu zmatematyzowanej, wa¿ne jest pojmowanie owego procesu abstrahowania pewnych aspektów rzeczywisto¶ci materialnej w postaci obiektów i formu³ matematycznych, w tej bowiem postaci formu³owane s± fundamentalne prawa przyrody.

Staram siê s³uchaczom uzmys³owiæ, ¿e spora czê¶æ istotnych tre¶ci fizyki jest zawarta we wzorach i symbolach, a jej rozumienie oznacza tak¿e, a mo¿e przede wszystkim, opanowanie definicji i korespondencji miêdzy rzeczywistym uk³adem fizycznym a teoretycznymi konstruktami reprezentuj±cymi okre¶lone jego cechy. Spraw± podstawow± jest tak¿e umiejêtno¶æ logicznego wnioskowania i stosowania formalizmu matematycznego przynajmniej w takim zakresie, by móc ze zrozumieniem ¶ledziæ tok rozumowania i wnioskowania przedstawiany na wyk³adach i w podrêcznikach. Pó¼niej, w trakcie zajêæ, staram siê jak najczê¶ciej pokazywaæ, jak to dzia³a i na czym polega w praktyce.

Postracjonalizm

Zrozumienie, w powy¿szym sensie, niew±tpliwie wymaga wysi³ku umys³owego. Potrzebna jest przy tym i precyzja u¿ywanego jêzyka, i zdolno¶æ my¶lenia abstrakcyjnego, i wyobra¼nia. Niektóre ci±gi rozumowania, czasem do¶æ subtelne, nie daj± siê sprowadziæ do prostego stosowania matematycznych regu³ przekszta³cania wzorów. Niestety, z w³asnego i kolegów do¶wiadczenia dydaktycznego wiem, ¿e umiejêtno¶æ ¶cis³ego logicznego my¶lenia, w tym równie¿ pos³ugiwania siê narzêdziami formalnymi, bêd±ca b±d¼ co b±d¼ podstawowym narzêdziem racjonalnego poznania, nie jest bynajmniej mocn± stron± absolwentów szkó³ ¶rednich, którzy zape³niaj± uczelnie.

Jak siê wydaje, problem le¿y w du¿ej czê¶ci po stronie szko³y, która nie przygotowuje w³a¶ciwie m³odych ludzi do pracy umys³owej. Jeden z moich kolegów po fachu powiada z pewn± doz± cynizmu, ¿e trudno siê dziwiæ, skoro czêsto sami nauczyciele nie rozumiej± nauczanych tre¶ci. A mówi to na podstawie obserwacji, jakie czyni maj±c bliskie kontakty ze ¶rodowiskiem nauczycieli przedmiotów ¶cis³ych. Nauczyciel nierozumiej±cy przedmiotu si³± rzeczy wymaga od nauczanych nie rozumienia, lecz „wykucia” literalnie regu³ek przezeñ podyktowanych lub wydrukowanych w ksi±¿ce. Po takim kursie uczniom zostaj± byæ mo¿e w pamiêci pewne okre¶lenia plus mgliste (wraz z up³ywem czasu - coraz bardziej) wyobra¿enia, ¿e za ich pomoc± nauka opisuje (podobno) funkcjonowanie tej rzeczywisto¶ci.

Po takiej szkole pó¼niejszym studentom bli¿ej czêsto do tzw. postmodernistycznego ni¿ racjonalnego pojêcia o ¶wiecie. Przekonanie, ¿e normalny cz³owiek nie jest w stanie zrozumieæ matematyki czy fizyki ³atwo kojarzy siê z twierdzeniami o nieistnieniu prawdy obiektywnej, której poznawanie jest podobno celem nauki. Przy takim za³o¿eniu, za dobr± monetê mo¿na ju¿ wzi±æ ka¿dy tekst okraszony terminologi± wygl±daj±c± na ¶cis³onaukow±, nawet gdy - jak w przypadku wielu modnych postmodernistycznych autorów - u¿ywana jest bez zrozumienia i bez sensu. A takie w³a¶nie wra¿enie - pseudonaukowego be³kotu - robi± na mnie niektóre egzaminacyjne odpowiedzi.

Fizyka dla fizyków?

Oczywi¶cie mo¿na zadaæ pytanie - i studenci niejednokrotnie to czyni± - po co uczyæ fizyki, skoro wiedza z tej dziedziny potrzebna do pracy jest w wiêkszej czê¶ci zaimplementowana w programach do wspomagania projektowania, systemach eksperckich i tym podobnych wspó³czesnych in¿ynierskich narzêdziach informatycznych? Czy nie jest z fizyk± tak, jak z suwakiem logarytmicznym, jeszcze przed kilkudziesiêciu laty jednym z podstawowych narzêdzi wspomagaj±cych pracê w dziedzinach technicznych, dzi¶ ca³kowicie niemal zapomnianym, bo wypartym przez znacznie sprawniejsze, dok³adniejsze i ³atwiejsze w obs³udze kalkulatory elektroniczne? Mo¿e zamiast mêczyæ studentów prawami mechaniki, subtelno¶ciami termodynamiki czy - horribile dictu - elementami teorii wzglêdno¶ci i kwantów, nale¿a³oby ich uczyæ po prostu obs³ugi owych programów, a nauczanie fizyki pozostawiæ tylko dla tych, których to powinno interesowaæ - studentów tego kierunku i mo¿e paru dziedzin najbli¿ej z nim spokrewnionych?

W odpowiedzi staram siê zwykle wyja¶niæ, ¿e zasadniczym aspektem nauczania i uczenia siê fizyki nie jest literalne zapamiêtanie sformu³owañ newtonowskich zasad mechaniki czy wzoru na energiê fotonu, mo¿na je sobie bowiem w ka¿dej chwili przypomnieæ z ksi±¿ek. Chodzi bardziej o ogólne zasady u¿ywania abstrakcyjnego my¶lenia w celu poznawania i rozumienia rzeczywisto¶ci. O poznawanie i docenianie takich kategorii, jak logiczna spójno¶æ, weryfikowalno¶æ czy obiektywno¶æ wiedzy, choæby tylko w sensie intersubiektywnej komunikowalno¶ci. A tak¿e o zrozumienie, dlaczego w naszej cywilizacji tak wielk± warto¶æ przypisuje siê nauce, jako dziedzinie ludzkiej aktywno¶ci le¿±cej u podstaw wielu osi±gniêæ cywilizacyjnych, zw³aszcza w sferze kultury materialnej, jakby nie by³o stanowi±cej domenê dzia³añ in¿ynierów.

Akurat tak siê w historii z³o¿y³o, ¿e systematyczne poznawanie ¶wiata materialnego metodami naukowymi znalaz³o najbardziej rozwiniêt± formê w fizyce. Sta³a siê ona wzorem dla innych ga³êzi nauk, zw³aszcza przyrodniczych, pod wieloma wzglêdami: metodologii prowadzenia badañ i tworzenia teorii, precyzji opisu czy sposobu wyja¶niania „mechanizmów” dzia³aj±cych w ¶wiecie materialnym. Szerokie korzystanie z aparatu matematycznego w budowaniu modeli teoretycznych pozwala przy tym nie tylko na wnioskowanie jako¶ciowe, lecz tak¿e ilo¶ciowe, co z kolei zapewnia weryfikowalno¶æ teorii i hipotez na do¶æ wysokim poziomie.

Wnioski

Z tego wszystkiego wynikaj±, moim zdaniem, dwa istotne wnioski. Pierwszy, ¿e owszem, fizyki nale¿y uczyæ nie tylko adeptów fizyki, ale te¿ przysz³ych in¿ynierów i adeptów wielu innych nauk. Je¶li kszta³cenie na poziomie akademickim, niezale¿nie od kierunku czy specjalno¶ci, ma nie tylko oznaczaæ przekazywanie ustalonej wiedzy szczegó³owej, metod postêpowania czy szczegó³ów modeli teoretycznych, lecz ma byæ tak¿e g³êbszym wprowadzeniem w kulturê i tradycje racjonalnego, logicznego i systematycznego podej¶cia do poznania ¶wiata, to fizyka powinna stanowiæ jego istotny element.

Jednak¿e - to wniosek drugi - w takiej perspektywie nie mo¿na jej nauczaæ w formie gotowej wiedzy - wielkiego zbioru rozbudowanych, zmatematyzowanych, szczegó³owych teorii opisuj±cych poszczególne rodzaje i przejawy zjawisk materialnych. Nale¿y raczej na konkretnych przyk³adach z fizyki przedstawiaæ historiê pewnych idei, ich rozwoju i doskonalenia, przy równoczesnym ukazywaniu, w czym tkwi istota metody racjonalnego, naukowego poznawania rzeczywisto¶ci. Przy tym, je¶li takie przedstawienie ma byæ w miarê pe³ne i prowadziæ do g³êbszego zrozumienia, na czym polega tworzenie naukowego obrazu ¶wiata, musi (niestety! - zakrzykn± studenci) uwzglêdniaæ przynajmniej podstawowy aparat matematyczny, bo ten przecie¿ czêsto by³ tworzony w³a¶nie na potrzeby teorii fizycznej.

Z pocz±tkiem roku akademickiego znowu zacznê wyk³adaæ fizykê, jak zawsze z nadziej±, ¿e choæ czê¶ci s³uchaczy uda mi siê pokazaæ, na czym polega my¶lenie naukowe, sk±d siê bierze skuteczno¶æ zastosowañ odkrywanych przez naukê praw natury. I jak zawsze, weryfikacj± tych moich usi³owañ bêdzie egzamin, a z nim zwi±zane rozterki, czy zaliczaæ tym, którzy siê tylko nauczyli fragmentów podrêcznika, czy wy³±cznie tym, którzy co¶ zrozumieli.

£±czê wyrazy szacunku
Pawe³ Misiak

pm@ar.wroc.pl

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje