Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Szkie³ko w oku

Zabawa w przedszkole

Piotr M?ldner-Nieckowski

Fot. Stefan Ciechan My¶lê, ¿e ka¿de dziecko wie, w jaki sposób windowaæ siê w hierarchii spo³ecznej. Tego uczy ju¿ przedszkole, a pani nie przeszkadza. Na kolegê, który zawadza, wystarczy z³o¿yæ donos. Obecnie nie dzia³a ju¿ donos polityczny, ale nie szkodzi, zosta³o mnóstwo innych typów donosów, mo¿na przebieraæ jak w ulêga³kach. Donosy przedszkolne s± w miarê bezpieczne, maj± swoj± specyficzn± nazwê, „skar¿enie”, i uchodz± na sucho, tym bardziej ¿e doro¶li maj± k³opoty z ich klasyfikacj±. Wszystko jedno, czy s± oparte na k³amstwie, czy chêci zapobie¿enia z³u. Wystarczy nadaæ donosowi cechy poprawno¶ci spo³ecznej i przedszkolanka jest w kropce. Je¶li Franek ukrad³ Jasiowi pisak, to Jasio doskonale wie, ¿e nie nale¿y wo³aæ: „Franek zabra³ mi flamaster!”, ale: „Franek ma¿e flamastrem po ¶cianach”. Pani zrozumie, ¿e krzywda dzieje siê dobru ogólnemu, a nie Jasiowi, i na pewno da Frankowi po ³apach, a przy okazji ka¿e zwróciæ rzecz Jasiowi. Je¶li tak, to prawdziwy cel donosu, odzyskanie w³asno¶ci, zostanie osi±gniêty. Jasio zapamiêta: je¶li chcesz walczyæ o swoje, to udawaj, ¿e walczysz o cudze.

Jasio jednak wyro¶nie i zauwa¿y, ¿e kradzie¿ pisaka w biurze wywo³a u szefa wzruszenie ramionami, bo z³odziej nie jest ju¿ dzieckiem, nie bêdzie maza³ po ¶cianach. Ale nauka nie posz³a w las. Doro¶li, reprezentowani dawniej przez przedszkolankê, tu tak¿e nie rozró¿niaj± miêdzy prawd± a fa³szem. Jak ludzko¶æ stara, system donoszenia jest ten sam i wykorzystuje niezdolno¶æ ludzi do rozpoznawania warto¶ci. Stworzono bezduszne przepisy zwane prawem, utrudniaj±ce diagnozê intencji sprawców, a rolê wychowawcy odgrywa biurokracja s±dowa i trzymanie siê litery paragrafów. Rozstrzygniêcia prawnicze, tak zwane oskar¿enia i wyroki, dlatego tak czêsto s± zaskakuj±ce, ¿e nie czuje siê za nimi cz³owieka. Je¶li kto¶ przeskrobie, to jego intencje nie maj± wp³ywu na orzeczenie o winie, co najwy¿ej na ustalenie jej stopnia. Na tym polega niesprawiedliwo¶æ wymiaru sprawiedliwo¶ci i nikt nie umie sobie z tym poradziæ.

Nikt nie umie naprawiæ prawa, ale tym chêtniej z tej pozornej niedogodno¶ci skorzysta. Niezadowolona z ziêcia te¶ciowa, zanim z³o¿y na niego donos, u¶wiadomi sobie, ¿e samo z³o¿enie nie grozi ¿adnymi konsekwencjami, a problem polega tylko na odpowiednim dobraniu pretekstu i tre¶ci. Pretekst wymy¶liæ ³atwo, pozna³a go w dzieciñstwie, wiêc napisze, ¿e chodzi o dobro ogólne, w tym wypadku na przyk³ad dzieci, bo to dobrze brzmi. ¯eby prokurator nie wzruszy³ ramionami, trzeba dodaæ ostr± motywacjê, koniecznie tak±, która jest na topie. W tym wypadku molestowanie, a ¶ci¶le pedofiliê, bo o tym w³a¶nie prasa pisze najczê¶ciej. Jeszcze piêæ lat temu trzeba by³o pos³u¿yæ siê biciem dzieci albo piciem alkoholu, ale teraz nie jest to tak modne i by³oby trudniejsze do udokumentowania. Tak, pedofilia to jest to, tym bardziej ¿e nie trzeba jej dowodziæ. Ju¿ samo to s³owo jest wystarczaj±co oskar¿ycielskie, ¿eby zamkn±æ ziêcia na parê tygodni w areszcie (nie bêdzie mataczy³). Przy okazji wyrzuciæ go z pracy, zniszczyæ jego firmê czy co¶ w tym rodzaju, s³owem - za³atwiæ go na amen. Moralnie wszystko jest w porz±dku, bo niechybnie siê oka¿e, ¿e cz³owiek jest kryszta³owy. Zostanie oczyszczony z zarzutów, uniewinniony i zwolniony. Sprawiedliwo¶ci stanie siê zado¶æ, te¶ciowa bêdzie mia³a czyste sumienie, w sumie nic takiego siê nie stanie. Ale córeczka ju¿ nie bêdzie mia³a niepo¿±danego mê¿a.

Mike Tyson, skazany na wiêzienie i ogromne odszkodowanie za gwa³t, jak wynika z reporta¿y s±dowych, niew±tpliwie zosta³ sprowokowany. Czy tak trudno by³o b³ysn±æ obna¿onymi udami, ¿eby dureñ dosta³ chcicy? Nie mo¿na wykluczyæ, ¿e panienka, która oskar¿a³a, od pocz±tku do koñca zaplanowa³a tê prost± grê, wyuczon± w przedszkolu. Zdoby³a fortunê, w majestacie prawa odbieraj±c j± têpemu bokserowi. Monika Lewinsky, inna bohaterka mediów, nie dla muzeum latami przechowywa³a sukienkê ze ¶ladami nasienia prezydenta Clintona. Czeka³a na odpowiedni moment. Trochê siê przeliczy³a, ale przynajmniej mia³a swoje piêæ minut i przesz³a do historii. To te¿ jest co¶.

A jak wyrzuciæ kogo¶ ze stanowiska, które chce siê samemu obj±æ? Jak pozbyæ siê polityka, g³osiciela prawd niewygodnych, osoby, która za du¿o wie albo choæby zajmuje mieszkanie, na które ma siê ochotê? Te¿ donos, i te¿ koniecznie wsparty przez media. ¯eby rzecz by³a skuteczna, równie¿ koniecznie motywowany modnym pomys³em, korupcj±, rasizmem, nepotyzmem, mobingiem, plagiatem, niegospodarno¶ci± czy czym¶ takim. Czytacz gazet bêdzie wiedzia³, jaki modu³ wybraæ. Dyrektor du¿ej firmy pañstwowej zarabia sto tysiêcy miesiêcznie, ale wystarczy, ¿e siê go oskar¿y o przyjêcie tak zwanej korzy¶ci maj±tkowej w wysoko¶ci g³upich piêciu. Wydawa³oby siê, ¿e to bzdura, ale nie dla prokuratora z marsem na czole. Wielomiesiêczny areszt gwarantowany, koniec kariery pewny, pole oczyszczone, a prasa szybko zapomni.

Za³atwiæ mo¿na dos³ownie ka¿dego, a szczególnie kogo¶, kto jest nietuzinkowy, ma poczucie w³asnej warto¶ci i bêdzie energicznie siê broniæ. Im bardziej siê potem szarpie, tym bardziej jest podejrzany, ka¿de posuniêcie bêdzie dzia³a³o na jego niekorzy¶æ. A je¶li siê wymyka, to pomog± z³aknieni ka¿dej sensacji dziennikarze, znajd± argumenty spoza sprawy, lecz dobijaj±ce. Poka¿± w telewizji migawkê, przypadkow±, ale wieloznaczn±, to znaczy wiele mówi±c±. Oto bohater skandalu wsiada do drogiego samochodu. Oto stoi w t³umie obok znanego gangstera. Oto trzyma w rêku kartkê papieru (kamera: zbli¿enie), byæ mo¿e kopertê z pieniêdzmi. Oto ca³uje na po¿egnanie przystojnego ch³opca. Oceny rozumowe nie maj± tu nic do rzeczy, to jest taka fajna zabawa ku uciesze publiczno¶ci.

e-mail: pmuldner@mp.pl

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje