Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



¯ycie akademickie

Stabilny element systemu

Pañstwowe wy¿sze szko³y zawodowe - uczelnie poszukuj±ce swego miejsca w polskiej i europejskiej przestrzeni edukacji wy¿szej.
Tomasz Winnicki

Nie najlepsze do¶wiadczenia z ponad 150 niepublicznymi szko³ami nieakademickimi, które za³o¿ono na podstawie ustawy z 1990 roku, spowodowa³y, ¿e powsta³e ju¿ dziêki ustawie z 1997 roku pañstwowe wy¿sze szko³y zawodowe od pocz±tku zaistnienia, a mo¿e jeszcze wcze¶niej, nie by³y ulubionym m³odszym rodzeñstwem zas³u¿onych pañstwowych uczelni akademickich. Trzeba rzetelnie przyznaæ, ¿e nie wszêdzie i w ró¿nym stopniu dostrzegano potencjalne zagro¿enie ze strony tych uczelni, a konflikty pojawi³y siê i narastaj± w miarê zaostrzania siê konkurencji naboru, wobec nadchodz±cego ni¿u demograficznego studiuj±cych roczników.

Pierwsze zwiastuny tych konfliktów by³y nawet nieco humorystyczne. Pojawi³y siê propozycje, aby rektorów szkó³ licencjackich przemianowaæ na dyrektorów (jak to jest na Wêgrzech), a ju¿ na pewno nie powinno siê ich tytu³owaæ „magnificencjo” i zezwalaæ na okrycie ramion gronostajami nawet króliczej proweniencji.

Tej atmosferze uleg³o równie¿ MEN w pocz±tkowej fazie za³o¿ycielskiej, nie przyznaj±c ¿adnej ze szkó³ kierunku studiów, bez wzglêdu na to, jak bogaty zespó³ kadry zawiera³ wniosek, lecz wy³±cznie specjalno¶ci, aby przypadkiem w strukturze szko³y nie pojawi³y siê wydzia³y i dziekani. Równie woluntarystycznie kreowano pocz±tkowo specjalno¶ci, staraj±c siê, aby jak najmniej przypomina³y akademickie kierunki studiów. Na przyk³ad, na wniosek mojej szko³y o kierunek studiów elektronika i telekomunikacja, przyznano egzotyczn± specjalno¶æ elektrotechnika i telekomunikacja, a tak¿e zwalczano wnioski o filologie, przyznaj±c specjalno¶ci takie, jak np. jêzyk angielski.

Wspominam, mo¿e nieco anegdotycznie, ten historyczny ju¿ okres, ale wiele z poruszonych tu spraw albo nabra³o ostro¶ci, albo ma bardzo dotkliwe konsekwencje. Szczególnie trudne jest przej¶cie od tak tworzonych specjalno¶ci do silnie „usztywnionych” kierunków studiów, w których u¶ci¶lenie „zawodowy”, przek³ada siê jedynie na mniejsz± wymagan± ilo¶æ kadry nauczycielskiej, w stosunku do wymagañ akademickich. W³a¶nie tzw. minimum kadrowe w istotny sposób ewoluowa³o od chyba jednego samodzielnego i dwóch doktorów w specjalno¶ci, do dzisiejszych czterech samodzielnych i tylu¿ doktorów w zawodowym kierunku studiów - bariery do¶æ trudnej do pokonania, w bardzo restrykcyjnym i zupe³nie niezbilansowanym systemie liczenia minimum kadrowego.

Odrêbny charakter

 Fot. Stefan Ciechan Rektorzy pierwszych PWSZ za³o¿yli ju¿ w pierwszym roku akademickim 1998/99 skromn± konferencjê, która przyjê³a nazwê Konferencja Rektorów Uczelni Zawodowych (KRUZ), co nie odpowiada³o zbiorowi, który reprezentowa³a i we wrze¶niu bie¿±cego roku ju¿ 30 rektorów uczelni tego typu zmieni³o nazwê na Konferencja Rektorów Pañstwowych Wy¿szych Szkó³ Zawodowych (KRePSZ). Konferencja ta, bez wzglêdu na nazwê, od pocz±tku istnienia stara³a siê o zauwa¿enie jej odrêbno¶ci od charakteru i dzia³alno¶ci blisko 300 nieakademickich szkó³ prywatnych, których obszar tematyczny kszta³cenia obejmuje nie wiêcej ni¿ 20 procent kierunków studiów zapisanych w wykazie Rady G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego.

Mniej wiêcej cykliczne (co pó³ roku) spotkania KRUZ ¶ledzi³y z uwag± serial kolejnych prób zmiany ustawy o szkolnictwie wy¿szym, próbuj±c bezskutecznie uzasadniaæ, ¿e podporz±dkowanie siê Procesowi Boloñskiemu nie musi automatycznie oznaczaæ likwidacji specjalno¶ci zawodowej, jako najni¿szego, samodzielnego modu³u edukacji wy¿szej. Nadal uwa¿amy, ¿e powo³anie do ¿ycia PWSZ by³o jedn± z najlepszych decyzji w systemie szkolnictwa wy¿szego, gdy¿ przybli¿y³o je do ubogich rodzin, których nie staæ na wys³anie dziecka do odleg³ego o¶rodka akademickiego. Niepe³ne badania socjologiczne wykazuj±, ¿e znacznie ponad po³owa studiuj±cych w PWSZ to pierwsze przypadki wy¿szej edukacji w rodzinie.

Specjalno¶æ, któr± mo¿na by³o do¶æ ³atwo za³o¿yæ, wobec znacznie ni¿szych wymagañ kadrowych, pozwala³a na szybkie reagowanie na dynamicznie zmieniaj±ce siê zapotrzebowanie lokalnego rynku pracy, którego zaspokojenie by³o drugim, obok samego umo¿liwienia edukacji wy¿szej, celem pomys³odawców tego typu szkó³. Towarzysz±ca temu mo¿liwo¶æ kreowania przez senat szko³y ró¿norodnych specjalizacji, w ramach przyznanej specjalno¶ci, tworzy³a bardzo interesuj±c± mozaikê profesji, które dodatkowo mo¿na by³o ³±czyæ w hybrydy, powiêkszaj±ce ofertê specjalno¶ciow± (dam przyk³ad z w³asnej szko³y - maria¿ informatyki z medycyn±).

Wbrew obiegowej opinii, grono KRUZ - rektorów o pe³nych kwalifikacjach profesury akademickiej, nigdy nie kwestionowa³o konieczno¶ci postawienia tamy patologii wieloetatowo¶ci nauczycieli akademickich. Przyjê³o z pokor± zapis ustawowy sprowadzaj±cy badania naukowe do zadañ nieobligatoryjnych w PWSZ, maj±c jednak pe³n± ¶wiadomo¶æ zwi±zku miêdzy kwalifikacjami naukowymi, zw³aszcza wyk³adowcy, a jako¶ci± prowadzonej przez niego dydaktyki. Uznaj±c zatem dwuetatowo¶æ jako górn± granicê tego, co w dydaktyce akademickiej mo¿e ¶wiadczyæ jedna osoba, prowadz±ca równolegle badania naukowe, KRePSZ nie mo¿e zaakceptowaæ przyjêtego przez MENiS i konsekwentnie przestrzeganego przez PKA sposobu liczenia minimum kadrowego kierunku studiów.

Minimum kadrowe

Stosowane w tym zakresie zasady s± ca³kowicie niezbilansowane, o czym wspomniano. Je¿eli minimum licencjackich studiów 6-semestralnych wynosi 2200 godzin i rzadko jest zwiêkszane ze wzglêdu na szczup³o¶æ dotacji bud¿etowej, to podsumowanie pensum indywidualnego czterech samodzielnych (240 h), czterech doktorów (350 h) oraz dwóch magistrów (450 h) daje ju¿ 3260 godzin, tylko w przedmiotach standardu nauczania, i choæ mno¿enie form niewyk³adowych oraz studia niestacjonarne poprawiaj± nieco ten bilans, to jest on i tak ujemny. Ca³kowitym zaprzeczeniem s³usznie podnoszonego postulatu zapewnienia jako¶ci kszta³cenia jest „zmuszenie” profesora do wziêcia trzech dodatkowych wyk³adów spoza jego specjalno¶ci, aby wypracowaæ pe³ny etat (240 h), stanowi±cy warunek zaliczenia do minimum kadrowego kierunku studiów. Który rzetelny profesor zechce siê dodatkowo uczyæ, aby uczyæ, a je¿eli zechce, to jaka to bêdzie jako¶æ nauczania? Ju¿ najmniej wymierne s± straty ponoszone przez m³odzie¿, oddalon± od du¿ych o¶rodków, któr± ten biurokratyczny system odcina od niemal jedynej szansy spotkania wiêkszej liczby indywidualno¶ci profesorskich.

Kieruj±c siê choæby tylko tymi wzglêdami, KRePSZ proponuje zasadnicz± zmianê liczenia minimum kadrowego kierunku studiów, pozostaj±c przy nienaruszalnej zasadzie dwuetatowo¶ci. Nie wchodz±c w rozwi±zanie, jakie zechc± przyj±æ cz³onkowie KRASP w stosunku do pierwszego etatu, czyli podstawowego miejsca pracy, chcieliby¶my, aby rozliczanie dopuszczalnego drugiego etatu zezwala³o na jego wykorzystanie zgodnie z kwalifikacjami wyk³adowcy, ale nie w jednej instytucji, a w minimum trzech lub jeszcze lepiej w czterech. Dla wspó³czesnej techniki informatycznej postawienie bazie danych zadania alarmowania o przekroczeniu drugiego etatu jest spraw± naprawdê banaln±, która nie powinna byæ przeszkod± we wdro¿eniu proponowanego przez nas systemu.

Pierwszy stopieñ

Nie jest odkrywcze stwierdzenie, ¿e profesurê mo¿na albo wykszta³ciæ, albo „kupiæ”. PWSZ nie mia³y czasu, zreszt± nie maj±c do tego uprawnieñ, na samodzielne wykszta³cenie kadry ani ¶rodków finansowych na jej pozyskanie. ¦wiadomi tego byli pomys³odawcy tworzenia PWSZ i zak³adali, ¿e bêd± one ¶ci¶le wspó³dzia³a³y z pañstwowymi uczelniami akademickimi. Zapisy ustawy z 1997 roku ¶wietnie konstytuowa³y partnerskie relacje miêdzy tymi dwoma szczeblami wy¿szej edukacji publicznej. Utworzenie szko³y zawodowej wymaga³o poparcia potencjalnych regionalnych partnerów akademickich, a utworzenie nowej specjalno¶ci - rodzaju promesy wspó³pracy, po której obligatoryjne jest podpisanie porozumienia.

Dlatego z niepokojem obserwujemy krok wstecz, jaki w tym zakresie stanowi± zapisy „prezydenckiego” projektu ustawy, natomiast wa¿nym gwarantem stabilno¶ci stosunków w sektorze szkó³ publicznych, obu szczebli wy¿szej edukacji, jest stowarzyszenie KRePSZ z KRASP, oraz lokalnie bardzo dobre relacje uczelni akademickich z PWSZ w takich akademickich centrach, w orbicie których dzia³aj± PWSZ, jak: Ma³opolska, Dolny ¦l±sk i Opolszczyzna czy Gdañsk.

KRePSZ z du¿ym zainteresowaniem i aprobat± przyjê³a wychodz±ce ostatnio ze ¶rodowiska KRASP propozycje, aby ustawowo zapisaæ obowi±zek prowadzenia badañ naukowych w PWSZ, jako element zapewnienia jako¶ci nauczania. Konsekwencj± by³oby zrównanie warunków kszta³cenia pierwszego stopnia w szko³ach akademickich i nieakademickich oraz zapewnienie pe³nej dro¿no¶ci przej¶cia absolwentów PWSZ do drugiego stopnia edukacji.

Rektorzy zrzeszeni w KRePSZ s± g³êboko przekonani, ¿e prowadzone przez nich szko³y pe³ni± wa¿n± misjê edukacyjn± i spo³eczn± i powinny umocniæ siê, jako stabilny element pierwszego stopnia kszta³cenia, w polskiej i europejskiej wspólnej przestrzeni edukacji wy¿szej.

Przy okazji prac legislacyjnych, których efektem bêdzie nowa ustawa, obowi±zuj±ca co najmniej przez najbli¿sz± dekadê, mo¿na siê zastanowiæ nad polskim nazewnictwem. Zamiast zupe³nie niezrozumia³ego za granic± licencjatu, jako studiów pierwszego stopnia, mylonych zreszt± z identycznym kszta³ceniem teologicznym oraz okre¶lenia absolwenta tych studiów, nale¿y zrewidowaæ niechêæ do „bakalaratu” oraz „baka³arza” - ¶cis³ych odpowiedników stosowanej nomenklatury anglosaskiej i germañskiej (zreszt± czeskiej równie¿). Gdyby ju¿ musia³ pozostaæ licencjat jako stopieñ studiów, to chocia¿ absolwent powinien siê po polsku nazywaæ „licencjuszem”.

Prof. dr hab. in¿. Tomasz Winnicki, przewodnicz±cy KRePSZ, rektor Kolegium Karkonoskiego w Jeleniej Górze, przewodnicz±cy Pañstwowej Rady Ochrony ¦rodowiska, cz³onek Europejskiej Akademii Wiedzy i Sztuki, emerytowany profesor Politechniki Wroc³awskiej.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje