Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Recenzje


Potê¿na dwunastka

Czy mo¿na robiæ plebiscyt na najwiêkszych uczonych ¶wiata? Jakie kryteria nale¿y zastosowaæ w tym celu: u¿yteczno¶ci, niezwyk³o¶ci ich odkryæ czy mo¿e szeroko pojêtego geniuszu? Melvyn Bragg opisa³ 12 naukowców, którzy, jego zdaniem, na przestrzeni ostatnich 2,5 tys. lat przekszta³cili nasz ¶wiat i sposób, w jaki go postrzegamy. Niew±tpliwie opisani przez niego ludzie mog± poszczyciæ siê wielkimi osi±gniêciami, ale czy tuzin to nie zbyt du¿e ograniczenie? Ju¿ kilka lat temu, gdy czyta³am ksi±¿kê o 100 najwybitniejszych uczonych wszechczasów, zadawa³am sobie pytanie, dlaczego wybrano akurat tych. Ale tam przynajmniej by³ rozdzia³ „niewybaczalne pominiêcia”.

Czy tu mo¿na wybaczyæ tak wiele pominiêæ? Ostatecznie mo¿na, je¶li we¼mie siê pod uwagê, ¿e ksi±¿ka jest przeznaczona dla przeciêtnego czytelnika, dla laika, bo tak przedstawia siê sam autor. Nie jest to praca naukowa, raczej biografie wybranych naukowców. Nauka jest opisywana jakby przy okazji i w taki sposób, by ³atwo by³o j± zrozumieæ niewykszta³conemu w danej dziedzinie cz³owiekowi. Za to wprowadzana jest tak, by rozbudziæ zainteresowanie i sk³oniæ do dalszych poszukiwañ dotycz±cych opisywanych badañ.

Autor pos³u¿y³ siê technik± wywiadu: Uzna³em, ¿e stawianie prostych, lecz trafiaj±cych w sedno pytañ, pozwoli przedstawiæ najistotniejsze problemy w najlepszy z mo¿liwych sposób. W radiu BCC 4 prowadzi³ audycje po¶wiêcone nauce. Zaproszeni go¶cie rozmawiali o ¿yciu i pracy wybranych uczonych. Na podstawie tych spotkañ powsta³a ksi±¿ka, w której doskonale widaæ konwencjê rozmowy i dyskusji. Komentarze go¶ci, którzy brali udzia³ w nagrywaniu audycji i pomagali tworzyæ ksi±¿kê, graj± wa¿n± rolê. Dziêki nim praca wyró¿nia siê spo¶ród innych biografii. Poznajemy nie tylko uczonego i jego osi±gniêcia, ale tak¿e obja¶nienia jego badañ, opowie¶ci i pogl±dy innych uczonych, np.: Richarda Dawkinsa, Rogera Penrosea, Paula Daviesa czy Francisa Cricka i Jamesa Watsona, odkrywców struktury DNA, którym po¶wiêcony jest jeden z rozdzia³ów. Znajdziemy tak¿e polemiki, np.: czy Mariê Sk³odowsk±-Curie mo¿na uznaæ za geniusza? Dziêki temu ¿ycie uczonych poznajemy z wielu punktów widzenia i widzimy, jak niektóre postaci s± niejednoznacznie oceniane. Czasem tylko komentarze s± zbyt sztucznie wprowadzone, jakby doklejone do opowie¶ci. Widaæ tu, jak trudno zachowaæ swobodny tok rozmowy radiowej. Wiadomo¶ci o uczonych s± ju¿ raczej znane tym, którzy wcze¶niej siê nimi interesowali. Ale obok anegdot, np. o Archimedesie czy Newtonie, s± tak¿e rozwa¿ania, czy wydarzenia opisane w tych historiach rzeczywi¶cie mia³y miejsce. Prof. Lewis Wolpert o wyobra¿eniu Archimedesa w k±pieli mówi rozdra¿niony: (...) ten obrazek zdaje siê obni¿aæ powagê odkrycia (...) Wola³bym, ¿eby ci, których podziwiam, zachowywali siê z wiêksz± godno¶ci± (...) To nonsens, nie wierzcie w tê historiê!

Komentarze dotycz±ce ¿ycia bywaj± interesuj±ce i trafne zarazem, np. prof. Stephen Jay Gould mówi³: Gdy bli¿ej poznajemy ¿yciorysy ludzi genialnych, mo¿emy stwierdziæ, ¿e wielu z nich odznacza³o siê trudnym charakterem. Nie jestem pewien, czy móg³bym polubiæ wiêkszo¶æ historycznych geniuszy; owszem, podziwia³bym ich, napawaliby mnie czci± i nabo¿nym lêkiem. Tak pewnie by³oby i z nasz± sympati± do nich - geniusze czêsto wy¶miewani s± za swoje dziwactwa. Lubiæ ich nie trzeba, znaæ ich ¿ycie warto. Tê ksi±¿kê mo¿na wzi±æ na rozgrzewkê.

Justyna Jakubczyk

Melvyn Bragg, Na barkach gigantów. Wielcy badacze i ich odkrycia od Archimedesa do DNA, t³um. Jerzy Kury³owicz, Wydawnictwo prószyñski i S-ka, Warszawa 2004, seria: Na ¦cie¿kach Nauki.

Miêdzy nami zwierzêtami

Je¶li na pytanie, czy lubisz zwierzêta, odpowiadasz: tak, zw³aszcza je¶æ - lepiej nie czytaj tej ksi±¿ki. Chocia¿ mo¿e w³a¶nie powinna ona byæ dla Ciebie lektur± obowi±zkow±. Po to, by¶ zrozumia³, jakim jeste¶ szowinist±. Tak w ¶wiecie zdefiniowanym przez skandale obyczajowe, reklamê - z dosadno¶ci± jej wypowiedzi czy te¿ odrzuceniem jakichkolwiek ¶wiêto¶ci - mog³aby wygl±daæ promocja nowego wydania ksi±¿ki Singera.

Takiej promocji nie by³o, mo¿e to i dobrze, bo zapewne mniej czytelników zetknie siê z kontrowersyjnymi pogl±dami australijskiego filozofa i etyka. Ksi±¿ka nie bez powodu ju¿ od pierwszej edycji, przed zgo³a trzydziestu laty, nazywana jest bibli± ruchu wyzwolenia zwierz±t, do którego zreszt± autor nale¿y. Singer okre¶la ludzi mianem szowinistów gatunkowych, wyja¶niaj±c od razu, ¿e chodzi o stronnicz± postawê faworyzowania cz³onków w³asnego gatunku kosztem innych. Bo czy¿ zjedzenie rano kanapki z szynk±, a na obiad steku, nie jest takim uprzedzeniem? A poddawanie zwierz±t bolesnym torturom w laboratoriach naukowych tylko po to, by wyniki tych do¶wiadczeñ potwierdzi³y stan naszej wiedzy? Je¶li ju¿, to dlaczego takich eksperymentów nie dokonywaæ na niemowlêtach czy ludziach upo¶ledzonych - pyta wprost Singer - skoro ich ¶wiadomo¶æ czy zdolno¶æ nawi±zywania relacji z innymi jest o wiele mniejsza ni¿ w przypadku szympansa czy psa, a wiarygodno¶æ badañ, choæby z uwagi na przynale¿no¶æ gatunkow±, by³aby znacznie wiêksza? Chodzi pewnie o to, ¿e dla wielu ¿ycie cz³owieka jest cenniejsze od ¿ycia zwierzêcia - domniemywa siê mocno skonfundowany.

Je¶li rzeczywi¶cie tak jest, to nie ma siê co oszukiwaæ. To jawna dyskryminacja innego gatunku i dawanie sobie „pierwszeñstwa”. Taka postawa jest wysoce niemoralna i do z³udzenia przypomina co¶, co przerabiali¶my ju¿ na w³asnym gatunku: rasizm czy seksizm. Tu cienk± na ogó³ granicê dobrego smaku autor przekracza po raz pierwszy. Odrzucaj±c po kolei na pozór wspólne, a jak siê okazuje, odmienne cechy zwierz±t i homo sapiens, dochodzi do przekonania, ¿e jedynym porównywalnym czynnikiem, ustawiaj±cym hierarchiê gatunkow± jest umiejêtno¶æ odczuwania bólu. A skoro tak, to miêdzy lud¼mi a zwierzêtami nie ma ¿adnej ró¿nicy. I one, i my mamy podobne prawo do ¿ycia. Co wiêcej, ze wzglêdu na ubo¿sze zdolno¶ci umys³owe, to zwierzê mo¿e niekiedy cierpieæ bardziej. Tyle tylko, ¿e ono swojego bólu nigdy nie wyeksplikuje, przynajmniej w jêzyku zrozumia³ym dla cz³owieka, nie zademonstruje swojego sprzeciwu, nie bêdzie te¿ protestowaæ przeciwko warunkom, w jakich ¿yje. To daje cz³owiekowi nieograniczon± w³adzê. W dodatku niczym nieuzasadnion±, wrêcz uzurpowan±.

Zasadniczy dylemat, zdaniem Singera, tkwi w odpowiedzi na pytanie, czy zwierzêta s± podobne do cz³owieka. Bo je¶li nie, to jakim prawem dokonuje siê na nich eksperymentów, skoro ich wyniki nie maj± odniesienia do ludzi? A je¶li tak, to równie stanowczo powinno zakazaæ siê do¶wiadczeñ, bo przecie¿ wywo³a³yby one oburzenie, gdyby zosta³y przeprowadzone na cz³owieku. Singer nie ma k³opotów ze wskazaniem w³a¶ciwego rozwi±zania tego dylematu. Twierdzi, ¿e ludzka tyrania wynika z narzucenia w³adzy s³abszemu gatunkowi w imiê trywialnych interesów. Przypomina to, w jego mniemaniu, metody stosowane przez ludzi Hitlera, przekracza tu wiêc po raz drugi granicê dobrego smaku. W g³oszeniu swoich tez posuwa siê do tego, ¿e biblijn± opowie¶æ o stworzeniu do¶æ ryzykownie interpretuje: to cz³owiek... stworzy³ Boga na swoje podobieñstwo, a nie odwrotnie. To ka¿e siê powa¿nie zastanowiæ nad s³uszno¶ci± jego argumentacji. Nawet, je¶li w niektórych fragmentach zdaje siê ona mieæ logiczne uzasadnienie.

(mak)

Peter Singer, Wyzwolenie zwierz±t, t³um. Anna Alichniewicz, Anna Szczêsna, Pañstwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2004, seria: Biblioteka My¶li Wspó³czesnej.

O obu pó³kulach

Funkcjonowanie mózgu od stuleci fascynuje uczonych. Dotyczy to równie¿ asymetrii mózgowej, czyli zró¿nicowania funkcjonalnego dwóch pó³kul mózgowych, a tak¿e jej zwi±zku z leworêczno¶ci±, dysleksj±, chorobami psychicznymi czy ró¿nicami p³ciowymi. Swoist± kronikê badañ nad tym zagadnieniem stanowi niniejsza ksi±¿ka. Autorzy przedstawiaj± w niej wyniki wspó³czesnych badañ nad mózgiem, które zainteresuj± zarówno naukowców, jak i absolutnych laików. W porównaniu do poprzednich, to wydanie ksi±¿ki wzbogacone zosta³o o spojrzenie na omawiane zagadnienie z perspektywy neurobiologii poznawczej. Takie interdyscyplinarne podej¶cie jest efektem wspó³pracy specjalistów ró¿nych dziedzin nauki: neuropsychologów, psychologów poznawczych, lingwistów czy informatyków.

Pierwszym, który dowodzi³, i¿ ró¿ne zdolno¶ci umys³u mog± byæ zlokalizowane w odrêbnych czê¶ciach mózgu, by³ ¿yj±cy w drugiej po³owie XVIII w. Franz Gall. G³osi³ on, ¿e za mowê odpowiadaj± p³aty czo³owe. Dowodzi³ te¿, ¿e kszta³t czaszki odzwierciedla uformowanie tkanki nerwowej w mózgu, a dziêki wnikliwej analizie wypuk³o¶ci na g³owie mo¿na wypowiedzieæ siê co do jej cech umys³owych i emocjonalnych. Drug± teoriê generalnie zlekcewa¿ono, ale pierwsza na d³ugie lata podzieli³a naukowców. W koñcu jednak w 1861 r. Paul Broca udowodni³ s³uszno¶æ tej teorii, a trzy lata pó¼niej utwierdzi³ siê w przekonaniu, ¿e lewa pó³kula ma zasadnicze znaczenie dla mowy. On te¿ zwróci³ uwagê na zale¿no¶æ pomiêdzy lokalizacj± o¶rodka mowy a rêczno¶ci±. Niebawem John Jackson zaproponowa³ pojêcie wiod±cej pó³kuli, zapowiadaj±c± teoriê dominacji pó³kulowej. Pojawi³ siê pogl±d, ¿e obserwowane u niektórych pacjentów problemy z czytaniem i pisaniem wynikaj± z uszkodzenia lewej pó³kuli mózgu. Tak wiêc, pod koniec XIX w. badacze mieli ju¿ obraz funkcjonowania obu pó³kul mózgu, zgodnie z którym lewa pó³kula pe³ni niezwykle istotn± rolê w rozmaitych funkcjach jêzykowych, a nie tylko w procesie mówienia. Oczywiste sta³o siê twierdzenie, i¿ uszkodzenia rozmaitych obszarów lewej pó³kuli skutkuj± ró¿nymi formami zaburzeñ mowy. Niezwykle cenne okaza³y siê tak¿e badania Hugona Liepmanna dotycz±ce apraksji, czyli niezdolno¶ci do wykonywania ruchów dowolnych zgodnie z poleceniami. Uczony wykaza³, ¿e mimo i¿ przyczyn± tych zaburzeñ nie jest niezdolno¶æ rozumienia mowy, to maj± one zwi±zek z uszkodzeniem lewej pó³kuli, a poza tym pó³kula ta kontroluje funkcje jêzykowe oraz wykonywanie ruchów dowolnych. Na podstawie wszystkich tych badañ powsta³a teoria dotycz±ca relacji miêdzy obiema pó³kulami. Uwa¿ano, ¿e jedna, zazwyczaj lewa u praworêcznych, odpowiada za mowê i inne wy¿sze funkcje, a prawa, „podrzêdna”, nie pe³ni znacz±cych ról i jest kontrolowana przez „dominuj±c±” lew± pó³kulê.

Z kolejnych rozdzia³ów szczególnie interesuj±cy dotyczy zagadki leworêczno¶ci. Jedna z daleko id±cych teorii lateralizacji g³osi, ¿e zarówno za leworêczno¶æ, jak i podatno¶æ na zaburzenia immunologiczne odpowiada testosteron. Zdaniem Geschwida i Galaburda, podczas ¿ycia p³odowego hamuje on wzrost pewnych czê¶ci lewej pó³kuli mózgu, tak ¿e odpowiadaj±ce im rejony prawej pó³kuli rozwijaj± siê stosunkowo szybciej. Poniewa¿ na p³ód mêski dzia³a wiêcej testosteronu, prawa pó³kula mózgu u mê¿czyzny powinna w wiêkszym stopniu uczestniczyæ w kontrolowaniu funkcji mowy i preferowanej rêki. Mê¿czy¼ni powinni te¿ przejawiaæ wiêksze mo¿liwo¶ci realizowania funkcji, w których prawa pó³kula odgrywa g³ówn± rolê. Ponadto, spowolnienie rozwoju lewej pó³kuli mo¿e niekiedy prowadziæ do trwa³ych, rozwojowych zaburzeñ uczenia siê, które czê¶ciej obserwowane s± u mê¿czyzn.

(ami)

Sally P. Springer, Georg Deutsch, Lewy mózg, prawy mózg. Z perspektywy neurobiologii poznawczej, t³um. Iwona Szatkowska, Wydawnictwo prószyñski i S-ka, Warszawa 2004.

Dobre rozmowy

Wydaje mi siê, ¿e gdybym by³a intelektualistk±, to bym chyba zwariowa³a. Tak Barbara N. £opieñska (niedawno zmar³a tragicznie dziennikarka i autorka reporta¿y) rozpoczyna wywiad z Tomaszem £ubieñskim. Ale, ¿e nie jestem - chcia³oby siê dokoñczyæ pierwsze zdanie £opieñskiej - zamierzam przynajmniej dowiedzieæ siê, jak to jest (byæ intelektualistk±, a zwariowan±). Dokoñczenie zdania pochodzi wprawdzie od autorki recenzji, ale nie mo¿na wykluczyæ, ¿e podobna my¶l przy¶wieca³a i £opieñskiej w czasie przygotowañ do rozmów z artystami, publicystami i naukowcami. S³owem: polskimi intelektualistami. Nie od rzeczy ksi±¿ka nosi podtytu³ Z ¿ycia psychosomatycznego intelektualistów. Ksi±¿ka jest wyborem rozmów, które ju¿ wcze¶niej ukaza³y siê jako cykl na ³amach „Res Publiki Nowej”.

Galeriê wybitnych i oryginalnych rozmówców £opieñskiej otwiera Tomasz £ubieñski, pisarz i publicysta. O¶mielony bezpo¶rednio¶ci± pytaj±cej, opowiada m.in. o pisaniu jako piêknej chorobie, mêcz±cej i dlatego powa¿nej, o pretensjach do ¶wiata, które wchodz± w ryzyko zawodu pisarza i o pragnieniu bycia poet±. Wyznaje równie¿, ¿e pisarz pisarzowi nie ma nic do powiedzenia, i ¿e w rozmowê dusz pisarskich nie warto wierzyæ. Potwierdza to zreszt± Jerzy Pilch (Spotkania z ¿adnym pisarzem sobie nie przypominam, a ju¿ takiego, ¿eby rozmawiaæ o literaturze, to w ogóle), z którym £opieñska rozpoczyna wywiad do¶æ nietypowo: Kiedy pyta³am ró¿nych ludzi, o czym z Panem rozmawiaæ, wszyscy mówili: Jak to o czym? O piciu i o kobietach. Uwa¿am, ¿e to beznadziejne. Bo £opieñska zdecydowanie woli rozmawiaæ o literaturze. Pilch zatem mówi jej o problemie pierwszego zdania w swoich powie¶ciach, ale te¿ powie¶ciach P³atonowa, Manna, ¯eromskiego, o Prou¶cie, który podoba mu siê do tego stopnia, ¿e nie pamiêta go zupe³nie i o m³odzieñczym przekonaniu, ¿e zdolny jest do napisania wszystkiego ³±cznie z Iliad±, Odysej± i Ulissesem.

Z kolei Maria Janion opowiada £opieñskiej o ¶wiadomo¶ci utraty ¿ycia, która zmusza j± do zatrzymywania jak najwiêkszej ilo¶ci drobin i ocalania ich na wszystkie mo¿liwe sposoby. St±d te¿ pomys³ Janion, by utworzyæ archiwum egzystencji - miejsca, gdzie wszystko by³oby zapisane, wiecznie zachowane, ka¿da drobina egzystencji.

Do zbioru wesz³y te¿ rozmowy z Jackiem Ho³ówk±, Leonem Kieresem, Jadwig± Staniszkis, Jolant± Brach-Czain± i innymi. £opieñska, pytaj±c swoich rozmówców o autorytety, intelektualne upodobania i duchowe sk³onno¶ci, ociera siê, jakby niechc±cy, o ich ¿ycie codzienne. Jest to o tyle ciekawe, ¿e dziêki tej metodzie, coraz rzadszej w dzisiejszym dziennikarstwie, autorka daje czytelnikowi obraz funkcjonowania tych wybitnych (mo¿e bezpieczniej powiedzieæ oryginalnych) osobowo¶ci w ¶wiecie, w którym my¶lenie, zw³aszcza abstrakcyjne i bezinteresowne, traktowane jest podejrzliwie.

Wywiady £opieñskiej s± równie¿ znakomitym przyk³adem „dobrego” dialogu, niby lekkiego, zdawa³oby siê nawet naiwnego, ale oddaj±cego charakter rozmówcy i rozmowy. Najwa¿niejsze, ¿e autorce nie chodzi o odkrywanie intymno¶ci na u¿ytek mediów, o plotkê czy sensacjê (choæ rzeczywi¶cie chyba tylko jej uda³o siê dopytaæ Jadwigê Staniszkis o markê i numer czerwonej szminki, a Piotra Wierzbickiego, redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”, o kolacjê - z wódk± - z Adamem Michnikiem). Chodzi jej przede wszystkim o odkrycie prawdy o cz³owieku.

Ma³gorzata Pawe³czyk

Barbara N. £opieñska, Mêka twórcza. Z ¿ycia psychosomatycznego intelektualistów, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2004.

Poeta z Miko³owa

Jako odbiorcy literatury piêknej przywykli¶my do okre¶leñ utrwalonych w licznych, mniej lub bardziej znanych, badaniach literackich. Je¶li zatem pojêcia lub wyobra¿enia przyswojone przez nasz± percepcjê zostan± poddane weryfikacji, nastêpuje moment wahania. Skutek mo¿e byæ tylko jeden - na nowo przygl±damy siê znanym tezom i albo akceptujemy je, albo odrzucamy. Rzecz jest o tyle istotna, o ile przedstawiaj±cy nowy ogl±d badacz potrafi zainteresowaæ czytelnika.

Ksi±¿ka Romualda Cudaka wprowadza nas w kr±g liryki Rafa³a Wojaczka. Pierwsze okre¶lenia, jakby narzucaj±ce siê w odniesieniu do tego poety, to: poeta przeklêty, mitotwórca, szaleniec czy skandalista. Postaæ Wojaczka funkcjonuje w ¶wiadomo¶ci ogó³u (chyba, niestety, przez banalny fakt wprowadzenia jego nazwiska na szkoln± listê lektur), lecz zazwyczaj jego portret nie odbiega od wy¿ej wymienionych sformu³owañ. Cudak podj±³ siê nie tylko rewizji przyswojonych przez pokolenia wyobra¿eñ, ale i objêcia w ca³o¶æ dotychczasowego stanu badañ nad osobowo¶ci± poety i jego twórczo¶ci±.

Studium podzielone jest na dwie czê¶ci. Pierwsza z nich stanowi syntezê sposobu opisu poezji Wojaczka, przedstawion± chronologicznie. Cudak opisuje ¿ycie, psychikê, drogê poetyck± oraz recepcjê twórczo¶ci poety. Rozwa¿a niektóre kwestie tak popularne, jak np. mitotwórczo¶æ, ju¿ nie tylko w autokreacji Wojaczka, lecz i w¶ród jego apologetów. Zwraca uwagê na zmiany, jakie zasz³y w sposobie opisu. Pojawiaj± siê próby „uklasycznienia” poezji Wojaczka, a tak¿e, mo¿na by rzec, jej przewarto¶ciowania. Wojaczek nie jest ju¿ zwany, na wzór Rimbauda, poet± przeklêtym, lecz poet± z Miko³owa (prawda, i¿ to brzmi „swojsko”, tak ciep³o i statecznie, prawie jak poeta z Czarnolasu, tylko czy w ten sposób nie zatraca siê tego, o co Wojaczek walczy³?). Wojaczek jawi siê zatem ju¿ nie jako skandalista i buntownik, ale jako poeta rzetelny, sumienny, pracowity, poeta-rzemie¶lnik ¶wiadomie dbaj±cy o swój warsztat poetycki. Portret Wojaczka jako twórcy nabiera nowych barw oraz odcieni. Nie jest to wad±, mo¿e byæ zalet±, byleby tylko apologeci nie „stworzyli” poety Wojaczka na swoje wyobra¿enie. Cudak, na szczê¶cie, zachowuje rozs±dn± miarê w tej materii.

Mnie najbardziej podoba³a siê czê¶æ druga Jêzyk i wiersze. Dla badacza podstaw±, tym razem analizy, sta³ siê s³ownik oraz metaforyka charakterystyczna dla poezji Wojaczka. Pisz±c o doborze s³ownictwa, Cudak kwestionuje tezê, i¿ jêzyk Wojaczka jest brutalny czy wrêcz wulgarny. S³ownik poety przepe³niony by³ emocjonalizmami, burzy³ przyjêt± konwencjê oraz normy reguluj±ce tzw. poetycko¶æ utworu, lecz dla Cudaka pojawiaj±ce siê w poezji Wojaczka wulgaryzmy w wiêkszo¶ci maj± charakter nominalny, a ich liczebno¶æ nie jest wielka. To raczej sam fakt wprowadzenia ich do poezji oburzy³. Cudak zwróci³ te¿ uwagê na „poetycki s³ownik Rafa³a Wojaczka”. Wykaza³, jak czêsto w poezji poety z Miko³owa pojawiaj± siê s³owa zwi±zane z faun± i flor±. Dokona³ te¿ analizy poezji Wojaczka pod wzglêdem wersyfikacyjnym.

Ostatni rozdzia³ skupia siê na intertekstach i kontekstach w odniesieniu do wierszy Wojaczka. Polecam nader ciekawy szkic, przedstawiaj±cy Inn± bajkê w odniesieniu do tradycji romantycznej.

Ksi±¿ka na pewno zas³uguje na uwagê. Podjêta i zaprezentowana w niej tematyka oraz interpretacja i analiza twórczo¶ci Wojaczka jest intryguj±ca nie tylko dziêki wprowadzeniu nowych sposobów odczytania tej twórczo¶ci, lecz i dziêki uporz±dkowaniu stanu badañ dotycz±cych poety z Miko³owa.

Monika Szab³owska

Romuald Cudak, Inne bajki. W krêgu liryki Rafa³a Wojaczka, Wydawnictwo Uniwersytetu ¦l¡skiego, Katowice 2004, seria: Historia Literatury Polskiej.


Ksi±¿ki nades³ane

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje