Wiêkszo¶æ m³odzie¿y przyjê³a ju¿ do wiadomo¶ci potrzebê ci±g³ego kszta³cenia, dostosowywania posiadanej wiedzy do zmiennych potrzeb rynku pracy. Nie znaczy to jednak, ¿e zdrowe spo³eczeñstwo mo¿e funkcjonowaæ w pañstwie nieposiadaj±cym strategii rozwoju gospodarczego i nieprzewiduj±cym dla swoich obywateli ¿adnych perspektyw pracy. Nie wolno godziæ siê na 30-procentowe bezrobocie absolwentów polskich uczelni. Nie mo¿na akceptowaæ rad, zalecaj±cych polskiej m³odzie¿y wyjazd do pracy za granic±. Nie mo¿na te¿ przyj±æ pogl±dów, ¿e polska m³odzie¿ podejmuje studia na nieodpowiednich kierunkach. Zatrudnienie w Polsce znale¼æ musi w najbli¿szym czasie kilka milionów m³odych ludzi. Nie mo¿na od³o¿yæ ¿ycia na pó¼niej, a w szczególno¶ci zaproponowaæ tego m³odemu pokoleniu Polaków. Najzdolniejsi nie mog± czekaæ na zapowiadane otwarcie drogi kariery naukowej w uczelniach. Musz± dostaæ swoj± szansê tu i teraz.
Upomnienie siê o konstytucyjne prawo do pracy i ¿ycia w Polsce to nie tylko sprawa m³odzie¿y, ale tak¿e sprawa ich mistrzów: profesorów, nauczycieli akademickich, uczelni, które przyjmuj±c m³odzie¿ na studia zobowi±za³y siê do przygotowania jej do pracy i ¿ycia w przysz³o¶ci. Warto na pocz±tku nowego roku, drugiego w Unii Europejskiej, u¶wiadomiæ sobie odpowiedzialno¶æ uczelni za przysz³e losy polskiej m³odzie¿y. A tak¿e odpowiedzialno¶æ ¶rodowisk nauczycieli akademickich, elity polskiego spo³eczeñstwa, za politykê pañstwa, za realizacjê jego konstytucyjnych zobowi±zañ w stosunku do obywateli, a w szczególno¶ci m³odego pokolenia Polaków.
W 2005 r. oczekuj± nas intensywne i ciekawe wydarzenia polityczne. To rok wyborów. Wiosn±, a mo¿e na jesieni, odbêd± siê wybory do parlamentu, a pó¼niej wybory prezydenckie. Wydarzeniem koncentruj±cym uwagê ¶rodowisk akademickich bêdzie tak¿e uchwalenie nowego prawa o szkolnictwie wy¿szym, a nastêpnie jego wdro¿enie, opracowanie nowych statutów uczelni, przygotowanie programów przedsiêwziêæ dostosowuj±cych uczelnie do nowych przepisów. Pomimo tych wa¿nych wydarzeñ i zadañ nie mo¿na od³o¿yæ na pó¼niej spraw najwa¿niejszych przysz³o¶ci absolwentów polskich wy¿szych uczelni.
Rozwój szkolnictwa wy¿szego, szczególnie powstanie nowych uczelni niepañstwowych, spowodowa³ utworzenie o¶rodków akademickich w niewielkich nawet miejscowo¶ciach na terenie ca³ego kraju. W wiêkszo¶ci uczelni wy¿szych, równie¿ niepañstwowych, prowadzone s± prace naukowo-badawcze, organizowane s± seminaria i konferencje naukowe, wydawane s± publikacje i periodyki naukowe. Ten potencja³ mo¿e byæ wykorzystany do zrealizowania wspólnego przedsiêwziêcia. Uczelnie tworz± strukturaln± sieæ umo¿liwiaj±c± prowadzenie badañ obejmuj±cych dokonanie monitoringu i sformu³owanie precyzyjnej diagnozy sytuacji gospodarczej oraz opracowanie konstruktywnych wniosków dotycz±cych poprawy sytuacji na rynku pracy.
Mo¿liwe jest na przyk³ad oszacowanie rzeczywistego lokalnego poziomu bezrobocia absolwentów wy¿szych uczelni na ró¿nych kierunkach studiów, zdefiniowanie przeszkód w rozwoju lokalnej przedsiêbiorczo¶ci, okre¶lenie warunków, których spe³nienie umo¿liwi powstanie nowych miejsc pracy, opisanie perspektyw bez inwestycyjnego rozwoju lokalnej przedsiêbiorczo¶ci w zakresie produkcji, przetwórstwa i us³ug z wykorzystaniem lokalnych zasobów i mo¿liwo¶ci. Mo¿liwe bêdzie sporz±dzenie syntetycznego raportu, obejmuj±cego wnioski z wykonanych przez poszczególne uczelnie opracowañ dotycz±cych poszczególnych województw, powiatów i gmin na terenie kraju. Raport ten mo¿e byæ wa¿nym wk³adem polskich wy¿szych uczelni do nowej strategii rozwoju gospodarczego kraju skierowanej na ograniczenie bezrobocia, szczególnie w¶ród m³odych Polaków.
Taka wspólna praca by³aby niezwykle cenna, a jej podjêcie wydaje siê byæ obowi±zkiem polskich wy¿szych uczelni. Potrzebna jest wola jej wykonania i koordynator prac. Mo¿e bêdzie nim KRASP? S±dzê, ¿e istnieje realna mo¿liwo¶æ sfinansowania tego tematu z pañstwowych ¶rodków przeznaczonych na badania naukowe.
Inn± wa¿n± kwesti±, któr± nale¿y podj±æ w 2005 r., jest temat dotycz±cy „ogólnych kierunków” wy¿szych studiów. Skoro absolwenci wy¿szych uczelni nie znajduj± zatrudnienia w zawodach, do których przygotowuj± ich uczelnie, niezale¿nie od dzia³añ zmierzaj±cych do utworzenia nowych miejsc pracy trzeba podj±æ próbê modyfikacji procesu edukacyjnego. Moim zdaniem, konieczne jest opracowanie programów studiów ogólnokszta³c±cych na poziomie wy¿szym, odrêbnie studiów humanistycznych, ekonomicznych i technicznych. Absolwenci takich studiów uzupe³nialiby wykszta³cenie specjalistyczne po podjêciu pracy zawodowej w trybie zaocznym lub eksternistycznym na odpowiednich studiach podyplomowych. Wprowadzaj±c ogólnokszta³c±ce studia wy¿sze i uzupe³niaj±ce specjalistyczne studia podyplomowe po podjêciu pracy zawodowej, nie bêdziemy oryginalni, poniewa¿ podobne rozwi±zania stosowane s± ju¿ dawno w krajach zachodnich. Tam studia wy¿sze ³±czone s± naprzemiennie z prac± zawodow± studentów, a proces edukacyjny realizowany jest przez uczelnie w porozumieniu z pracodawcami.
Model polskiej prywatyzacji sprawi³, ¿e uczelnie nie znajd± w Polsce odpowiednich du¿ych partnerów do realizacji takich wspólnych przedsiêwziêæ edukacyjnych. Rozwi±zanie, w którym partnerem uczelni bêdzie wy³±cznie student, a pó¼niej s³uchacz studiów podyplomowych, wydaje siê wiêc odpowiadaæ polskim warunkom.
W 2005 r. szko³y wy¿sze dzia³aj±ce w Stowarzyszeniu Rektorów i Za³o¿ycieli Uczelni Niepañstwowych podejm± z pewno¶ci± opisane wy¿ej tematy.