B³yskotliwe riposty, b³yskawiczne aluzje i bardzo dobre dyskusje przy niezbyt suto zastawionym stole - tak od dziesiêciu lat wygl±daj± comiesiêczne spotkania Klubu Profesorów Uniwersytetu Jagielloñskiego, zwanego te¿ Klubem Jagielloñskim. Do klubu nale¿y 40 z 482 profesorów tytularnych zatrudnionych w krakowskiej uczelni. Od chwili powstania klubu, czyli od 1994 r., odby³o siê prawie 90 spotkañ, które s± identyczne pod wzglêdem formy, lecz ró¿ni± siê co do tre¶ci. Spotkania rozpoczynaj± siê o 1900, a koñcz± o 2045. Kwadrans akademicki nie ma racji bytu w ¶wiecie profesorów. - Ka¿da kolacja to dyskusja na zaplanowany i zaprezentowany przez referuj±cego temat. Wprowadzenie trwa 20 minut - mówi prof. Jan Woleñski, filozof, organizator spotkañ, zwany te¿ prezesem Klubu Jagielloñskiego.
Cz³onkami nieformalnego stowarzyszenia s± profesorowie, którzy zostali do niego zaproszeni przez inicjatorów Klubu Profesorów, czyli prof. Piotra Sztompkê, socjologa i pierwszego prezesa, oraz prof. Aleksandra Koja, ówczesnego rektora UJ. Potem ukonstytuowa³a siê Rada Klubu, do której weszli tak¿e prof. Ryszard Gryglewski i prof. W³adys³aw Stró¿ewski. Rada dzia³a autorytarnie w tym sensie, ¿e nie t³umaczy siê z nominacji, aczkolwiek decyzje w tej sprawie musz± byæ jednomy¶lne.
Klub Profesorski jest instytucj± ca³kowicie nieformaln±, nie posiada ¿adnego statutu ani lokalu. Informacji o spotkaniach cz³onków klubu nie znajdzie siê na ¿adnej tablicy og³oszeñ ani w Internecie. Nawet na oficjalnej stronie Alma Mater (www. uj.edu.pl), na której znajduj± siê linki do Klubu Absolwentów UJ, nie ma ¿adnego odno¶nika wskazuj±cego na istnienie Klubu Profesorów. - Nam nie zale¿y na s³awie, lecz na dyskusji - wyja¶nia prezes klubu, dla którego profesorskie spotkania s± dobrze prze¿ytym czasem.
- My siê bardzo lubimy - dodaje prof. Woleñski. Gdy proszê, by bez zastanowienia wymieni³ dziesiêæ osób, z którymi jest zaprzyja¼niony, oponuje: - Co miesi±c p³acê z w³asnej kieszeni za kolacjê nie po to, by spotkaæ siê z kilkoma przyjació³mi, lecz ze wszystkimi cz³onkami klubu.
Uczestnictwo w klubie jest zarezerwowane wy³±cznie dla profesorów UJ. Z zewn±trz nie zaprasza siê nawet prelegentów. Jednym z g³ównych motywów ca³ej inicjatywy by³a chêæ integracji z profesorami nowo wówczas powsta³ego Collegium Medicum. I cel zosta³ spe³niony. Wspólne dyskusje dobrze s³u¿± wzajemnemu poznaniu. Rozmowy dotycz± ró¿nych spraw, np.: modeli wszech¶wiata czy przysz³o¶ci gatunku w perspektywie kilku milionów lat, perspektyw rolnictwa w zwi±zku z wej¶ciem do UE lub to¿samo¶ci narodowej. Tematy polityczne nie natrafiaj± tutaj na przyjazne przyjêcie, a uchwa³y i apele nigdy nie s± podejmowane. - Zawsze i tylko rozmawiamy - dodaje prof. Woleñski.
Spotkania Klubu Profesorskiego odbywaj± siê w ró¿nych restauracjach królewskiego grodu. W ostatni czwartek pa¼dziernika ub.r. cz³onkowie Klubu Profesorskiego spotkali siê w Domu Polonia. Dyskusjê o perspektywach psychoterapii rozpoczê³a prof. Maria Orwid, która przy ³ososiu, lampce wina i jab³ku w czekoladzie odpowiada³a na pytania zgromadzonych.
Spotkanie listopadowe otworzy³ prof. P. Sztompka wypowiedzi± 20 powodów, dla których popieramy Amerykê, a na uroczystym spotkaniu jubileuszowym prezes mówi³ o dostojeñstwie uniwersytetu po 10 latach. Dlaczego po dziesiêciu? Poniewa¿ pierwsza dyskusja dotyczy³a w³a¶nie tej kwestii, a jak wiadomo, czasy siê zmieniaj±, ludzie nie, a dostojeñstwo uniwersytetu jest pozaczasowe.