|
Krzysztof Kraiñski 1556-1618 Pisarz i teolog reformacyjny. Urodzi³ siê we wsi Leszczowate (obecne województwo podkarpackie) w rodzinie drobnoszlacheckiej. Nieznany jest przebieg jego edukacji. Szeroka erudycja Kraiñskiego sk³ania³a biografów do przypuszczeñ, ¿e studiowa³ za granic±, choæ móg³ byæ te¿ samoukiem. Ok. 1584 zosta³ kaznodziej± zboru kalwiñskiego w Lublinie. W 1596 synod w Be³¿ycach przeniós³ go do Opola Lubelskiego, gdzie osiad³ 2 lata pó¼niej i zosta³ scholarch± miejscowej szko³y. Bra³ aktywny udzia³ w ¿yciu swego Ko¶cio³a, pe³ni±c wiele funkcji, m.in. rewidenta przek³adu Starego Testamentu na jêzyk polski, superintendenta Ma³opolski i konseniora. Z tego ostatniego urzêdu zrezygnowa³, aby po¶wiêciæ siê pracy literackiej. W 1602 osiad³ jako minister w £aszczowie ko³o Tomaszowa Lubelskiego. Rok pó¼niej zosta³ wybrany na seniora dystryktów: be³skiego, wo³yñskiego i kijowskiego. Uczestniczy³ m.in. w konwokacji generalnej w Be³¿ycach w 1613, przewodzi³ synodowi generalnemu w tej¿e miejscowo¶ci w 1617. Popiera³ ugodê z luteranami i braæmi czeskimi, by³ nieprzejednanym wrogiem jezuitów i arian. |
Pierwszym dzie³em Kraiñskiego by³ Katechizm z pie¶niami... (1596, wielokrotnie wznawiany), gdzie zamie¶ci³ kilka utworów Jana Kochanowskiego. Wystêpuj±c przeciwko wystawno¶ci rzymskiej liturgii, krytykowa³ muzykê wielog³osow±, która mia³a przeszkadzaæ w religijnym skupieniu i opowiada³ siê za prostot± ¶piewu.
W 1599 r. wyda³ Porz±dek nabo¿eñstwa Ko¶cio³a powszechnego apostolskiego..., a dwa lata pó¼niej Dziennik, to jest modlitwy o krze¶cijañskiej potrzebie..., który znalaz³ siê na indeksie ksi±g zakazanych. W 1615 opublikowa³ broszurê Dawid jezuicki z Belzebuba harf±, bêd±c± polemik± z Harf± duchown± autorstwa Marcina Laterny.
Dzie³em ¿ycia Kraiñskiego by³a Postylla Ko¶cio³a powszechnego, S³owem Bo¿ym ugruntowanego i zbudowanego na Jezusie Chrystusie..., wydana przypuszczalnie pomiêdzy 1611 a 1618 r. w piêciu czê¶ciach (³±cznie 1327 stron!). Ten pisany piêkn±, jêdrn± polszczyzn± zbiór kazañ, który oprócz
tre¶ci teologicznych zawiera wiele cennych obserwacji obyczajowych, Aleksander Br?ckner trafnie okre¶li³ jako „kopalniê najciekawszych szczegó³ów”. Z powodu ogromnej liczby informacji z wielu dziedzin Postyllê nazywa siê te¿ niekiedy „kalwiñsk± encyklopedi±”. Kraiñski pisa³ prawie o wszystkim: teologii i odkryciach geograficznych, pedagogice i czarownicach, polityce i relikwiach. Nader obficie cytowa³ dzie³a dawne (czêsto siêga³ np. do Ojców Ko¶cio³a) i wspó³czesne (wykazywa³ dobr± orientacjê w literaturze obcej). Stara³ siê wykazaæ, ¿e najbli¿szy nauczaniu Chrystusa jest Ko¶ció³ ewangelicki, a rzymski katolicyzm to zbiór sekt (papieskiej i zakonnych).
Ulubionym zabiegiem polemicznym Kraiñskiego by³o ¶ledzenie sprzeczno¶ci pomiêdzy wspó³czesnymi pisarzami katolickimi (np. Piotrem Skarg± czy Jakubem Wujkiem) a dawnymi teologami (np. Augustynem i Bernardem). Obeznany z antyjezuickimi pamfletami, przypisywa³ za³o¿onemu przez Loyolê zakonowi zamiary w³adania ca³ym chrze¶cijañskim ¶wiatem. Oburza³o go d±¿enie kleru do uzyskania wp³ywu na mo¿nych tego ¶wiata. Kto siê do dworu ci¶nie? . pyta³. . Ksiê¿a. Jedn± nog± s± w ko¶ciele, a drug± we dworze i na trybunale. Kto dla polewki dworskiej odst±pi Boga? Ci, co chc± byæ ksi꿱. [...] I jeszcze che³pi± siê tym jezuici w li¶ciech swoich, ¿e królmi i dwormi w³adaj±. Z wiêksz± zaciek³o¶ci± zwalcza³ braci polskich, których przyrównywa³ do „heretyków, jêdz, sêpów, bocianów” i faryzeuszy. Ich udawana pobo¿no¶æ . dowodzi³ . polega w istocie na tym, i¿ kart nie graj±, ale lichwê dobr± bior±, i¿ siê jawnie nie upijaj±, ale potajemnie [...], i¿ w szarzy chodz±, ale pieni±dze zbieraj±. Kpi³ te¿ z „nowokrzczeñskiego ponurzania”, czyli z chrztu odbywanego przez braci polskich w dojrza³ym wieku.
Wa¿ne miejsce zajmuje w Postylli zagadnienie tolerancji, chocia¿ autor opisa³ wy³±cznie prze¶ladowania innowierców w krajach katolickich, pomijaj±c z powodów politycznych kraje protestanckie. Piêtnowa³ przymus wyznaniowy. Uwa¿a³ jednak, ¿e tolerancja ma swoje granice i nie obejmuje radykalnych od³amów reformacji, w tym znienawidzonych przez niego arian. Z takimi pogl±dami blisko mu by³o do niektórych katolików, którzy domagali siê wypêdzenia z kraju braci polskich, przy zachowaniu wolno¶ci wyznaniowej dla luteran i kalwinistów. W Ewangelii . argumentowa³ Kraiñski . nie ma nakazu nawracania mieczem i ogniem, co wytyka³ religii katolickiej, lecz tylko zalecenie wystrzegania siê niewiernych. Za jednego z prekursorów inkwizycji uznawa³ ¶w. Dominika, którego cuda mia³y polegaæ na tym, aby wierne Bo¿e, którzy siê sprzeciwiali papie¿owi i ba³wochwalstwo jego odrzucali, ogniem paliæ, mordowaæ i wojowaæ. Wspomina³ o inspirowanej przez papie¿a Innocentego III krwawej wyprawie przeciwko albigensom.
Z wielkim niepokojem obserwowa³ rosn±c± w Polsce nietolerancjê wobec ewangelików. Opisa³ dok³adnie kilka przypadków prze¶ladowañ ró¿nowierców. Próbowa³ przy tym udowodniæ, ¿e wiara ewangelicka jest bli¿sza pocz±tkom polskiego chrze¶cijañstwa ni¿ katolicyzm. Wed³ug Kraiñskiego, komunia by³a w czasach ¶w. Wojciecha i Stanis³awa pod dwiema postaciami, a wierni przyjmowali j± na stoj±co, nie tak jako dzisia pod jedn± osob± i klêcz±c. Za wprowadzone pó¼niej „rzymskie zabobony” uwa¿a³ kult eucharystii i ³aciñsk± liturgiê (gdyby dzi¶ Stanis³aw ¶w. zmartwychwsta³ . pisa³ . nie pozna³by nabo¿eñstwa swego, nie przyzna³by siê do wiary dzisiejszej papieskiej obaczywszy skazê w wierze i niezbo¿ny ¿ywot ksiê¿ej). W celibacie widzia³ przyczynê pojawienia siê w Ko¶ciele „wszeteczników, porubników, nieczystych i sodomczyków”. Krytykowa³ katolick± naukê o czy¶æcu i prymacie papie¿a, przejawy maryjnej pobo¿no¶ci, pielgrzymki, odpusty, kult obrazów i relikwii (w Krakowie nim znaleziono ko¶ci Jackowych, lada gnaty czczono). Odradza³ te¿ ma³¿eñstwa z katoliczkami b±d¼ cudzoziemkami, poniewa¿ rychlej ¿ona niewiernego mê¿a zwiedzie ³agodnymi s³ówkami [...], ani¿eli m±¿ wierny ¿onê niewiern±, uporn± i przyuczon± ba³wochwalstwu papieskiemu abo blu¼nierstwu aryjañskiemu pozyszcze.