Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



ycie akademickie

Czytelnia czasopism

WROGI POLITYCZNIE ELEMENT

„Gos Politechniki”, pismo Politechniki Poznaskiej, w najnowszym numerze (luty 2005) zamieszcza artyku Jzefa Bancewicza, upamitniajcy 65. rocznic pierwszej masowej zsyki Polakw w gb byego ZSRR. Zgodnie z postanowieniem naczelnych wadz Zwizku Sowieckiego, usuwano „wrogi politycznie element”, czyli dawnych onierzy z okresu wojny polsko-radzieckiej i zbiorowo silnie zwizan z pastwowoci polsk i polskoci w ogle. Akcja bya bardzo sprawnie przygotowana od strony administracyjnej (szczegowe wykazy osb przewidzianych do wywzki) oraz od strony organizacyjno-technicznej (wydzielone grupy operacyjne wojsk NKWD z dokadnymi zadaniami, rodki transportu konnego, samochodowego, kolejowego). W jedn noc z 9 na 10 lutego 1940 r. wywieziono z terenw wschodniej Polski 250 tys. osb, wrd ktrych Polacy stanowili 81,7 procent. Deportacja obejmowaa cae rodziny i bya cakowitym zaskoczeniem. Wywzka odbywaa si w dramatycznych warunkach: rodek nocy, zima, temperatura sigaa nawet -40C, czas na opuszczenie domu 15-30 minut, w wagonach 50-60 i wicej osb.

Zesacy w pierwszej fazie pobytu byli przeznaczeni do wyniszczenia prac. W ZSRR powszechnie odwoywano si do zasady: kto nie pracuje, ten nie je. Kadego dnia matki i ony staway przed dylematem, czy deficytowy chleb odda mowi, od ktrego si zaleaa egzystencja rodziny, czy nakarmi nim zagodzone dzieci. Repatriacje Polakw z ZSRR odbyway si etapowo a do 1956 r.

W tym samym numerze „Gosu” zamieszczono rwnie artyku wspomnieniowy Jerzego Zikowskiego, absolwenta Politechniki Poznaskiej, ukazujcy losy rodziny polskich zesacw. Ojciec, policjant z Krotoszyna, zosta zamordowany przez NKWD, a matk z dwojgiem maych dzieci zesano w stepy Kazachstanu.

UMIDZYNARODOWI SI

Jak si umidzynarodowi i pomc Polakom na Wschodzie? - zastanawia si Tomasz Dogowski w artykule zamieszczonym w „Gazecie SGH” (25 stycznia 2005). Nowe wyzwania i nadzieje daje Strategia Lizboska, ktra zakada uczynienie z UE najbardziej konkurencyjnej, bazujcej na wiedzy, gospodarki w wiecie. Wanym etapem w realizacji tej strategii ma si sta wsppraca naukowa i edukacyjna, w tym zwaszcza wymiana studentw oraz realizacja tzw. procesu boloskiego, polegajca m.in. na wprowadzeniu w caej Europie zasad ECTS, dwustopniowego ksztacenia wyszego.

W zwizku z tym SGH planuje otworzy si na jeszcze wiksz ni dotd midzynarodow wymian studenck (SGH bya ju m.in. w gronie inicjatorw powoania Kolegium Batorego przy Uniwersytecie Wileskim oraz tzw. Eurofakultetu, obejmujcego uniwersytety w Wilnie, Rydze, Tartu i Kalingradzie). Std projekt nowych form aktywnoci w tym zakresie, takich jak: 1) utworzenie filii uczelni polskiej na Litwie, 2) przyjmowanie na studia w jzyku polskim bardzo dobrych maturzystw polskiego pochodzenia (i nie tylko) z Litwy, otwy i Czech oraz 3) uruchomienie studium podyplomowego lub innej inicjatywy edukacyjnej na ograniczon skal.

W pierwszej chwili ewentualne utworzenie filii uczelni na Litwie wydawa si moe inicjatyw do kontrowersyjn, zwaszcza e na Litwie od wielu lat podejmowane byy niezbyt udane prby tworzenia przez polsk mniejszo wasnej uczelni. Warto jednak pamita, e w Rydze istnieje od kilku ju lat Stockholm School of Economics, bdca czym w rodzaju filii znakomitej szwedzkiej uczelni. Ksztaci ona bezpatnie w jzyku angielskim modzie z Litwy, otwy i Estonii, studentami jej s niejednokrotnie najlepsi absolwenci elitarnych licew ryskich. W kocu 2003 r. Sejm Republiki Litewskiej przyj ustaw umoliwiajc zakadanie na terenie tego kraju filii zagranicznych uczelni. Przedstawiciele mniejszoci polskiej na Litwie zwrcili si do uczelni i wadz polskich z apelem o podjcie tego wyzwania.

ZASTRZYK KULTURY

Co robi studenci z nadmiarem wolnego czasu? Najprawdopodobniej aplikuj sobie spor dawk kultury. Jednak taka odpowied - jak czytamy w „Gazecie Uniwersyteckiej”, miesiczniku U w Katowicach (stycze 2005) - moe okaza si bdna. Nie ulega wtpliwoci, e faworytem wrd studentw jest kino. Mamy ostatnio do czynienia z istn epidemi kinomanw, ktrych liczba zwiksza si wprost proporcjonalnie do liczby multipleksw, rosncych jak grzyby po deszczu. Niestety, cz studentw traktuje kino wycznie jako dobr rozrywk i sposb na nud. Konieczny jest zatem ogromny kube coli i jeszcze wiksze wiadro popcornu, a co si oglda, to ju obojtne. S na szczcie osoby, ktre do kinematografii podchodz powanie i wiedz, co wybra z atakujcej nas z ekranu sieczki. Takich studentw najatwiej spotka w kinach studyjnych, jak katowicki wiatowid, gdzie stawia si na jako, a nie opakowanie.

Ma popularnoci wrd studentw cieszy si teatr. Jeli student ju trafi do teatru, to nie przypadkiem i raczej nie zdarza mu si otwiera paczki chipsw w rodku finaowego monologu bohatera. Ale ju na pytanie „opera czy filharmonia?”, odpowiada sobie znikoma ilo studentw. Jeliby ju kto zada je caej reszcie, odpowied byaby jedna: „Dzikuj, posiedz w domu”. Za to sale koncertowe, to jedno z ulubionych miejsc spdu modych ludzi. Dodatkowym plusem jest to, e zasady savoir-vivreu s tutaj mao rygorystyczne. Nikt nie poczuje si uraony, gdy przez przypadek zostanie podeptany czy oguszony wrzaskiem wielbicieli rockowego idola. Ostatecznie, prdzej czy pniej najbardziej zaludnione w pitkowe i sobotnie wieczory staj si wszelkiej maci puby, kluby, knajpy i bary. Studenci chyba znacznie bardziej wol podyskutowa o rnych aspektach kultury ni jej osobicie dowiadcza.

Magorzata Paweczyk

Patologia w nauce

W najnowszym biuletynie „Sprawy Nauki” (nr 2/05) warto zwrci uwag na artyku Lilii Moroz-Grzelak Control C, control V - i materia nowy mam!, ktra pisze o pladze kradziey prac naukowych. Przypomina, jak w latach 60. Jzef Pieter, zajmujcy si metodologi pracy naukowej, wskaza na cechy charakteru waciwe osobom zajmujcym si prac badawcz. Byy to m.in.: dokadno naukowa, skromno, pracowito, cierpliwo, odporno na brak uznania oraz uczciwo. Dzisiaj takie wymagania pozostaj w duej mierze poza praktycznym zastosowaniem. Zjawiskiem nagminnym stao si kopiowanie fragmentw bibliografii, zamieszczanych w pracach innych czy w ogle przepisywanie cudzego tekstu. Obecnie mona mwi o swoistym przyzwoleniu na istnienie tego zjawiska w rodowisku naukowym, gdy uczelniane komisje udzielaj zaledwie nagan lub w ogle umarzaj postpowanie. Mona mie nadziej, e przygotowywany wanie projekt ustawy o prawie autorskim uzdrowi sytuacj w wiecie nauki. Zakada on, e przywaszczenie autorstwa cudzej pracy byoby traktowane jak przestpstwo podlegajce karze grzywny lub ograniczenia wolnoci.

W biuletynie zamieszczono rwnie ciekaw sond, w ktrej zadano pytanie: Co przeszkadza w eliminowaniu patologii w nauce? Jadwiga Staniszkis (Instytut Socjologii UW) upatruje przyczyn m.in. w strategii nauki UE, ktra opiera si na inwestowaniu rodkw na nauk tam, gdzie jest w tej chwili najlepsza infrastruktura naukowa, co jeszcze pogbi przepa midzy Uni a naszym krajem i przyspieszy drena mzgw.

JZJ

Trendy czy pass?

Warto powici nieco wicej uwagi najnowszemu numerowi „Biblioteki” (8/2004), chociaby z uwagi na artyku K. Szymoniaka Ksika - przeytek czy przyszo kultury? Skoro autor ju w tytule przeciwstawia przyszo przeytkowi, mona chyba mwi o publicystycznej prowokacji. Ksika to ksika, po prostu, przywyklimy do jej obecnoci w naszym yciu, jednak coraz czciej zaczynamy si zastanawia nad jej rol i miejscem w dzisiejszej rzeczywistoci. Czy papierowe, zadrukowane przedmioty to jeszcze ksiki do czytania, studiowania, przeywania, czy ju tylko zbdny balast i narzdzie materialnych tortur? Ci sami studenci, ktrzy z koniecznoci spdzaj dugie godziny w czytelniach nad rnymi opasymi sownikami, mog za chwil przesta to robi, poniewa coraz czciej wydawcy tego typu ksig doczaj do swoich pozycji pyty CD z elektroniczn, nierzadko multimedialn wersj dziea. Czy zatem ksika moe okaza si przeytkiem kulturowym, a osobnik czytajcy i gromadzcy ksiki - czowiekiem nienowoczesnym, ktrego zachowanie jest niezgodne z duchem czasu? I w kocu: czy kto, kto nie moe funkcjonowa bez „powolnego” czytania tekstu wydrukowanego na papierze, jest jeszcze „trendy” czy ju „pass”?

Z. Sawiski z kolei wspomina - w swoim szkicu Przyczynek do historii „prohibitw” - okres PRL, w ktrym funkcjonowao mnstwo poj, brzmicych ju dzi do abstrakcyjnie: „czyn spoeczny”, „element antysocjalistyczny” czy „ksiki zakazane”. Za tym stosunkowo niewinnie brzmicym okreleniem kryy si ksiki, ktre na podstawie mglistych kryteriw uznawano za wrogie wobec pastwa. W latach 50. zakazem objto nawet podrczniki Tatarkiewicza i Ingardena. Niebezpiecznie rozszerzono te zakres pojcia „zbiory zastrzeone”. Oznaczao ono ju nie tylko ksiki, ktrych nie wolno udostpnia, ale rwnie ksiki, ktre nie powinny znajdowa si w bibliotekach. Przeprowadzono bardzo brutalne selekcje, a wyczone ksiki oddawano na przemia.

W innym artykule H. Kaczmarek opisuje Biblioteki w staroytnym Egipcie, zwane „Domami ycia” lub „Domami Zwojw”. Peniy one wwczas rol, jak dzi speniaj uniwersytety, cho zdaniem innych badaczy byy to raczej swego rodzaju orodki skupiajce pisarzy, mylicieli i naukowcw. Wanie w takich orodkach, w atmosferze swobodnej dyskusji i wymiany pogldw, zdobywali wiedz niektrzy greccy filozofowie, np. Pitagoras.

(mapa)

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje