Od 1 pa¼dziernika 2004 roku obowi±zuje nowy system pomocy materialnej dla studentów, którego znowelizowane przepisy zosta³y uznane przez ustawodawcê za w pe³ni „konstytucyjne”, w przeciwieñstwie do przepisów poprzednich, obowi±zuj±cych jeszcze w roku akademickim 2003/04, które okre¶lono mianem „niekonstytucyjnych”. To tytu³em wstêpu, ¿eby mieæ pe³n± jasno¶æ co do sensowno¶ci ca³ego przedsiêwziêcia.
Obiecywano, ¿e stypendia socjalne ulegn± zwiêkszeniu, bo pieni±dze, które do zesz³ego roku akademickiego trafia³y jako dop³aty do akademików i sto³ówek, teraz bêd± trafia³y bezpo¶rednio do kieszeni studenta. Wszystko po to, by nie „skazywaæ” m³odzie¿y wy³±cznie na akademik i uczelnian± sto³ówkê, tylko daæ mo¿liwo¶æ samodzielnego decydowania, gdzie mieszkaæ i gdzie jadaæ. Tak siê nie sta³o.
Wydawaæ by siê mog³o, ¿e troska o los m³odego, kszta³c±cego siê pokolenia jest godna najwy¿szego podziwu i pochwa³y. Ale (bo zawsze jakie¶ „ale” musi siê zakra¶æ do „jak najlepszych intencji”), warunkiem przyznania zwiêkszonego stypendium socjalnego z tytu³u zakwaterowania w innym miejscu ni¿ dom studencki jest z³o¿enie stosownych dokumentów, to jest umowy najmu i dokumentu stwierdzaj±cego tymczasowe zameldowanie w miejscu wybranym przez studenta. A chyba nie trzeba nikogo specjalnie przekonywaæ, ¿e w³a¶ciciele mieszkañ czy stancji niezwykle rzadko godz± siê na zameldowanie studentów i oficjalne podpisanie umowy. Nikt nie chce robiæ sobie dodatkowych k³opotów z odprowadzaniem podatków, nie mówi±c ju¿ o ewentualnych nieprzyjemno¶ciach, jakie mog± zgotowaæ zabawowi studenci, wyrwani spod opieki rodziców. Takich uci±¿liwych lokatorów, mimo wszystko, du¿o trudniej siê pozbyæ z legalnie zajmowanego przez nich mieszkania.
Inaczej sprawa wygl±da u studentów zakwaterowanych w akademiku, którzy od razu na starcie do pieniêdzy maj± u³atwione zadanie, bo jedynym wymogiem jest tu z³o¿enie podania o tak± pomoc lub zaznaczenie na wniosku o stypendium socjalne odpowiedniej rubryki. Warto podkre¶liæ, ¿e ten rodzaj pomocy jest zale¿ny od stypendium socjalnego i nie mo¿e stanowiæ samodzielnego ¶wiadczenia, jak to by³o do tej pory. Innymi s³owy, studentowi, który nie naby³ prawa do stypendium socjalnego, pomoc z tytu³u zakwaterowania w domu studenckim lub innym obiekcie po prostu nie przys³uguje. Jeden dostaje wszystko, drugi nie dostaje nic, formu³a niby przebrzmia³a, a jednak nadal funkcjonuje. A stypendium socjalne przys³uguje tylko studentowi, w rodzinie którego dochód netto za poprzedni rok kalendarzowy na jednego cz³onka rodziny nie przekracza progu 569 z³otych.
Osoby, które uwzglêdnia siê przy obliczaniu dochodu na osobê w rodzinie studenta to: rodzice studenta, dzieci studenta i jego wspó³ma³¿onek oraz ucz±ce siê rodzeñstwo studenta i pozostaj±ce na utrzymaniu rodziców do 25 roku ¿ycia. Ale w przypadku, gdy mo¿na uznaæ studenta za samodzielnego finansowo, nie uwzglêdnia siê dochodów rodziców. Wprowadzona w ¿ycie nowelizacja z 7 stycznia 2005 roku ustawy o szkolnictwie wy¿szym, ustawy o wy¿szych szko³ach zawodowych oraz ustawy o po¿yczkach i kredytach studenckich, stwierdza, ¿e student jest samodzielny finansowo, je¿eli on lub jego wspó³ma³¿onek mieli sta³e ¼ród³o dochodów w ostatnim roku podatkowym lub obecnym, a ich miesiêczny dochód nie jest mniejszy od minimalnego wynagrodzenia za pracê pracowników. Warunkiem jest te¿ niez³o¿enie o¶wiadczenia o prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego z rodzicami. W marcu 2005 roku próg zosta³ podwy¿szony do 569 z³otych na osobê (wcze¶niej wynosi³ 450 z³otych), co dodatkowo spowodowa³o zwiêkszenie liczby osób ubiegaj±cych siê o pomoc.
To jednak nie koniec niespodzianek, jakie kryje w sobie znowelizowana ustawa o szkolnictwie wy¿szym. Wraz z pocz±tkiem roku akademickiego uczelnie otrzyma³y dodatkowo 700 mln z³, co oczywi¶cie nie powinno martwiæ, bo niby od przybytku g³owa nie boli, ale pod warunkiem, ¿e „przybytek” jest proporcjonalny do liczby uprawnionych do niego osób. W tym przypadku niestety tak nie jest, gdy¿ w my¶l nowych przepisów stypendia socjalne nale¿± siê nie tylko studentom trybu dziennego, ale tak¿e trybu wieczorowego, zaocznego, eksternistycznego oraz uczelni prywatnych. Tê zwiêkszon± pulê pieniêdzy uczelnie musia³y podzieliæ pomiêdzy du¿o liczniejsze grupy studentów. W rezultacie „m³odzi” dostaj± przewa¿nie jeszcze mniej pieniêdzy ni¿ poprzednio.
Wystarczy podaæ przyk³ad studentów, którzy s± dzieæmi rolników. Chodzi o hektar przeliczeniowy. Ustawodawca ustali³, ¿e miesiêczny dochód z ka¿dego hektara wynosi 252 z³ote. Ta wysoko¶æ dochodu pozbawi³a wielu studentów szans na pomoc socjaln±, choæby najmniejsz±, a przecie¿ warto by³o wys³uchaæ opinii zrozpaczonych dzieci rolników, którzy nie s± w stanie uprawiaæ ziemi i dzier¿awi± j± za jedn± tonê ¿yta rocznie. Dla znacznej czê¶ci osób stypendia socjalne b±d¼ naukowe stanowi³y znaczn± czê¶æ ¼róde³ utrzymania. Po 1 pa¼dziernika 2004 roku wielu z nich straci³o uprawnienia do ich pobierania. Dlaczego? 1. Bo zwiêkszy³y siê progi dochodu w stypendiach socjalnych. 2. Bo zmieni³ siê niekorzystnie sposób obliczania dochodu dla studentów z rodzin rolniczych. 3. Bo nast±pi³y znaczne ciêcia w stypendiach naukowych. 4. Bo zlikwidowano dop³aty do obiadów. 5. Bo znik³y dop³aty do akademików.
Wysoko¶æ stypendiów jest kwesti± indywidualnych posuniêæ w³adz uczelnianych i praktycznie w ka¿dej uczelni wygl±da to inaczej. Ustawa o ¶wiadczeniach rodzinnych okre¶la tylko najwy¿szy próg, 569 z³otych, który pozwala dostaæ minimalne stypendium socjalne. Kolejne, ni¿sze progi dochodów i odpowiadaj±ce im stawki stypendiów ustalane s± wspólnie przez w³adze uczelni i samorz±d studentów z puli pieniêdzy przeznaczonych na pomoc materialn±. Wystarczy przyjrzeæ siê bli¿ej rozstrzygniêciom w jakiej¶ uczelni, aby mieæ wyobra¿enie, na jakiej zasadzie to dzia³a i czy jest sensowne.
We¼my przyk³ad Uniwersytetu £ódzkiego, w którym ustalono cztery progi. Pierwszy z nich - najwy¿szy, mieszcz±cy siê w granicach 569 - 351 z³otych, z którego korzysta najwiêcej studentów, uprawnia do otrzymania... 20 z³otych. Ciekawe, ¿e kolejny próg, od 251 do 350 z³otych, daje mo¿liwo¶æ pobierania ju¿ 250 z³otych. Zatem, je¶li dochód w rodzinie studenta wyniesie nie 340, tylko 360 z³otych na osobê, bêdzie on w zdecydowanie gorszej sytuacji ni¿ jego kolega, który „za³apa³ siê” na kolejny próg. Przedstawiciele samorz±du t³umacz± wprowadzenie tak ¶miesznych (choæ chce siê powiedzieæ ¿enuj±cych) stawek stypendium chêci± pomocy jak najwiêkszej grupie potrzebuj±cych studentów. To niew±tpliwie szczytna koncepcja, ale trudno uwierzyæ, by ktokolwiek móg³ s±dziæ, ¿e je¶li student w trudnej sytuacji materialnej bêdzie mia³ w kieszeni 20 z³otych wiêcej (a w³a¶ciwie po przelaniu na konto i prowizji bankowej jakie¶ 15 z³otych, czyli zasadniczo 10, bo pi±tki nijak z bankomatu nie mo¿na pobraæ), to da sobie radê i jeszcze - ho, ho! - z powodzeniem od³o¿y na kino albo, ¿eby ju¿ nie przesadzaæ, chocia¿ na w³asny podrêcznik niezbêdny do egzaminu.
Mo¿na zastanawiaæ siê, dlaczego nie zmniejszono ró¿nicy pomiêdzy najni¿sz± i nastêpn± stawk± stypendium, nawet kosztem lekkiego obni¿enia tej drugiej, ale z du¿ym prawdopodobieñstwem niczego to nie zmieni. Zreszt± odpowied¼ na takie pytanie jest ³atwa do przewidzenia i z góry zamyka nam usta: „Bo gdzie¶ trzeba by³o postawiæ granicê!” Co prawda, to prawda. Gwoli sprawiedliwo¶ci trzeba jednak dodaæ, ¿e zapis w znowelizowanej ustawie o szkolnictwie wy¿szym stwierdza, ¿e tylko osoby, które pobieraj± stypendium socjalne, mog± staraæ siê o „dodatek” do zakwaterowania. Zatem w my¶l prawa, dop³ata nale¿y siê nawet temu, kto otrzyma³by najbardziej symboliczne stypendium, w wysoko¶ci chocia¿by 50 groszy.
Sil±c siê wiêc na pozytywne my¶lenie, musimy dostrzec, ¿e ka¿dy student w U£ i w jakiejkolwiek innej uczelni, który otrzymuje swoje marne 20 z³otych stypendium socjalnego, ma prawo do zni¿ki za akademik. W U£ jest to kwota w wysoko¶ci 60 z³otych, w innych uczelniach oko³o 80-100 z³otych. Bior±c wiêc pod uwagê owe 20 z³otych otrzymane wcze¶niej, student U£ p³aci za pokój 80 z³otych mniej. Potrzebny jest jednak spory wysi³ek i du¿y zapas dobrej woli, ¿eby zachowaæ siê jak przysta³o na rasowego optymistê, widz±cego szklankê do po³owy pe³n±, a nie do po³owy pust±.
Jednak studenci potrafi± walczyæ o swoje i czêsto robi± to z prawdziw± i niewyczerpan± pasj±. Ju¿ w pa¼dzierniku rozpoczêto ogólnopolsk± akcjê protestacyjn± przeciw nowym zasadom przyznawania pomocy socjalnej. Cz³onkowie Parlamentu Studentów RP pocz±tkowo rozmawiali z pos³ami i przedstawicielami Ministerstwa Edukacji, ale - jak mo¿na by³o przewidzieæ - dyskusje te niczego nie zmieni³y. Przyst±piono wiêc do planu B i zaczêto wysy³aæ e-maile do pos³ów, senatorów i przedstawicieli rz±du. W uczelniach ca³ego kraju studenci zbierali podpisy pod protestem, a¿ w koñcu wyszli demonstrowaæ na ulicê. Domagali siê podwy¿szenia progu dochodu uprawniaj±cego do stypendiów socjalnych oraz przywrócenia dop³at do akademików i tanich obiadów w sto³ówkach studenckich.
Posi³ki w uczelnianych jad³odajniach podro¿a³y dwukrotnie, jeszcze w zesz³ym roku dwudaniowy obiad dla studenta kosztowa³ oko³o 4 z³otych. Nowe zasady nie tylko spustoszy³y kieszeñ studenta, ale wkrótce spowoduj± upadek przynajmniej czê¶ci sto³ówek. A to równie¿ warto wzi±æ pod uwagê, bo wiele osób zupe³nie niepotrzebnie straci pracê. W porze obiadowej nie widzi siê ju¿ „kilometrowych” kolejek po paruj±ce „drugie”, które, mimo upadku komuny, nikogo w tych miejscach nie dziwi³y. Panie kucharki z UMCS-owskiej sto³ówki w Lublinie z ¿alem mówi±, ¿e choæ praca by³a ciê¿sza i po¶piech trudny do wytrzymania (- Czasami nie wyrabia³y¶my na zakrêtach - ¶miej± siê), to szkoda, ¿e ju¿ nie ma takiego „ruchu w interesie”, jak kiedy¶. Sto³ówki studenckie czy bary mleczne maj± w sobie du¿o uroku, ale tylko pod warunkiem, ¿e têtni w nich ¿ycie. Od zawsze by³y w stanie pe³nej entropii, zupe³nie nie do opanowania, ale chyba to w³a¶nie wszystkim najbardziej siê podoba³o. No i oczywi¶cie ceny. Teraz obiad kosztuje oko³o 8-10 z³otych, nietrudno zatem zrozumieæ, ¿e magia tych lokali z dnia na dzieñ prys³a. Je¿eli nowe przepisy mia³y doprowadziæ do tego, by najbardziej uczêszczane przez studentów miejsca zaczê³y ¶wieciæ pustkami, to cel zosta³ osi±gniêty nad wyraz skutecznie.
Zmiany w systemie stypendialnym zosta³y wprowadzone bez podjêcia dialogu ze stron± zainteresowan±, czyli studentami. I dlatego ju¿ nawet nie chodzi o to, czy zmiana przynios³a wiêcej z³ego czy dobrego, bo to oczywiste, ale o to, ¿e w tego typu sytuacjach du¿o lepiej rozmawiaæ przed podjêciem decyzji ni¿ po.