Forum Akademickie Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



ycie akademickie

Kruchy fundament

Wedug wszelkich symptomw, rozsypa si paradygmat (mit?) rwnego ksztacenia w skali masowej. Coraz mniej realny jest na poziomie szkolnictwa redniego, a w konsekwencji rwnie na poziomie szkolnictwa wyszego. Rwne (w zaoeniu) s ewentualne dokumenty, lecz treci ju nie.
Jacek Wojciechowski

 Fot. Stefan Ciechan Wielowtkowe dyskusje, sprowokowane przez egzaminy maturalne, jakkolwiek wane, tylko czstkowo odnosz si do jakoci przygotowania kandydatw na studia. To, e z niektrymi skadnikami tych egzaminw mona sobie poradzi w trybie kupna, jest oczywicie bulwersujce, ale nie rozstrzyga jeszcze o saboci szkolnictwa.

O tej saboci mgby natomiast zawiadczy, powiedzmy, dyskusyjny stan wiedzy i umiejtnoci znacznej, jeli nie przewaajcej, czci absolwentw licew, czyli w istocie: finalistw caej edukacji szkolnej. A ta wiedza oraz te umiejtnoci stanowi fundament, na ktrym opiera si ksztacenie w szkoach wyszych. Ot wyglda na to, e nie jest to fundament solidny, miejscami bywa nawet bardzo kruchy i w dugim rejestrze kopotw szkolnictwa wyszego jest to kopot by moe podstawowy.

PISANIE, CZYTANIE, LICZENIE

Tego nie wida zapewne w tych instytutach, gdzie kandydaci zgaszaj si tumnie i mona wybiera najlepszych spord nich, a przynajmniej takich, ktrzy umiej i wiedz to, co powinni. Tacy nadal s, chocia nie wiadomo, czy to, co potrafi, nie wynika z uczenia si ponad ofert i wymagania szk. Natomiast tam, gdzie kandydatw jest niewielu - a take czsto na studiach zaocznych - amplituda umiejtnoci jest dua. Luki tworz w nich gste sito.

Na og kiepsko prezentuje si wiedza matematyczna oraz jej porednie nastpstwa: logika, porzdek mylenia, wnioskowanie. Poza absolwentami szk o profilu matematyczno-fizycznym, stosunek do matematyki jest czsto taki, jak do pisma klinowego. W maturalnej hierarchii matematyka zostaa spostponowana i to, z czym radzi sobie obecnie przecitny maturzysta, to nawet nie s rachunki, a jedynie obsuga kalkulatora.

Trudno wyobrazi sobie przyszego pracownika nauki w jakiejkolwiek dziedzinie z tak matematyczn (cis) niewiedz, to jasne, ale przede wszystkim nie bardzo wiadomo, jak kto taki ma poradzi sobie w praktyce zawodowej, a nawet w normalnym yciu. No i jest take dylemat dydaktyczny: jak wobec tego realizowa programy ksztacenia akademickiego? Zakada zerow znajomo matematyki, wystawiajc tym samym do wiatru najlepszych (no bo co to bd wwczas za studia?), czy nie oglda si na niewiedz i wtedy po roku, dwch uchowa si na studiach mniejszo?

Jednoczenie, wraz z pojawieniem si na studiach modziey komputerowo-telewizyjnej, nastawionej na krtkie, wartkie i powierzchowne relacje, zintensyfikoway si trudnoci w czytaniu oraz w pisaniu. Wieloletnia, licha egzekucja obowizku lekturowego, powizana z mozaikowym odbiorem telewizji oraz z niesekwencyjnym charakterem przekazw elektronicznych, sprawia, e powinno czytania duszych tekstw podrcznikowych, w dodatku z obowizkiem konkludowania, jest czsto mczarni, a bywa nawet zadaniem niewykonalnym. Masowe kserowanie podrcznikowych fragmentw jest ucieczk od duszej lektury oraz prb powtrzenia szkolnej praktyki korzystania z brykw w miejsce lektury kompletnej.

Prostym nastpstwem jest zwyczaj wkuwania na pami kwintesencji tekstu, swoistego spisu zagadnie - tak jak to bywao w szkole, pod konkretne egzaminy. Ale w ten sposb nie tworzy si adna wiedza.

Nie lepiej ma si umiejtno pisania. Brak szkolnych zada domowych i kompletne zarzucenie pisania listw na rzecz SMSw lub maili, ma konkretne skutki: trudno jest napisa tekst relacjonujcy cokolwiek, logicznie spjny i na dodatek czytelny. Przewaaj prby wypowiedzi rwanych, konstruowanych w istocie pionowo, wic niesekwencyjnie, w punktach, i formuowanych w jzyku bambo. Nie zgadza si skadnia, szwankuje gramatyka, nie klei si sens. W rezultacie obowizek skonstruowania pisemnie rozprawy licencjackiej oraz magisterskiej wymaga wysiku heroicznego i gwnie dlatego kwitnie proceder kupowania wypracowa.

W jzyku bambo bywaj pisane nawet rozprawy doktorskie, trudno bowiem podczas studiw nadrobi braki w umiejtnociach pisania oraz czytania, zreszt - we wszystkich umiejtnociach. A gdyby zestawi przypisy i przywoania w tekstach doktorskich oraz magisterskich, to by moe okazaoby si, e ostatnio przewaaj publikacje z czasopism, bardzo czsto elektronicznych. Bo krtkie.

Skutkiem tych okolicznoci, niekoniecznie ubocznym, jest bierny opr wobec czci programw studiowania oraz utwierdzanie si w doranym praktycyzmie, w konkretach na dzi. Rzuca si w oczy zwaszcza niech do logiki, do filozofii i do formu koncepcyjnych - praktycyzm dominuje a do blu.

Trudno w tych warunkach zachowa prospektywny charakter ksztacenia, a take utrzyma godziwy poziom, poniewa rnice pomidzy studenckimi umiejtnociami s teraz ogromne. Nie wiadomo, jak w nauczaniu wyznaczy ciek krytyczn, tym bardziej e jaka wyimaginowana rednia poziomu nikogo nie satysfakcjonuje. Niejeden twierdzi, e tak znacznych zrnicowa tych umiejtnoci przedtem jednak nie byo.

EDUKACJA CZY PRZETRWANIE

Niekiedy wida to bardzo wyranie, czasami za mniej, ale nie mona udawa, e takiego zjawiska nie ma. Warto te pomyle o przyczynach.

Najprawdopodobniej ta (jednak) nowa sytuacja stanowi uboczne nastpstwo obligatoryjnoci ksztacenia na poziomie rednim - na studiach pojawiy si osoby, ktre dawniej skoczyyby edukacj wczeniej. Umasowienie zawsze czy si z ryzykiem obnienia redniego poziomu, pytanie tylko, czy trwale oraz w jakiej skali.

Natomiast miao ono, oprcz ksztacenia, wany rwnorzdny cel spoeczny, mianowicie zapewnienie modziey zajcia w dobie masowego bezrobocia. I trudno powiedzie, eby to nie miao uzasadnienia, jakkolwiek moliwe, e obydwa cele okazay si wobec siebie antagonistyczne.

Tym niemniej wahania poziomw i rozbienoci efektw nauczania mog by mniejsze lub wiksze. Jeli s tak znaczne i nie maj charakteru incydentalnego, to znaczy, e szwankuje system - nie sprawdza si w peni, jest nieefektywny. I to nie na etapie egzaminacji kocowych, ale jako cao.

By moe - w zaoeniu suszna - intencja odwerbalizowania edukacji, w praktyce okazaa si nieoczekiwanie narzdziem redukcji wiedzy, nierzadko poniej elementarnego minimum. A za idea uprzyjanienia szkoy przez unikanie okolicznoci stresujcych przerodzia si w absurdaln liberalizacj szkolnych ocen, cakowicie oderwanych od rzeczywistej wiedzy uczniowskiej. Wgld w szkolne cenzurki studentw najsabszych bywa frustrujcy - tam s zazwyczaj same pitki.

Z drugiej strony, s przecie kandydaci na studia przygotowani poprawnie albo nawet bardzo dobrze. Zatem w tym samym systemie szkolnym mona jednak opanowa wiedz w zakresie i stopniu co najmniej wystarczajcym. To w znacznej mierze zaley od szkoy, tote pomijanie nazwy ukoczonej szkoy w wiadectwie maturalnym wydaje si nieporozumieniem.

Ale dobry poziom wiedzy jest te efektem indywidualnych - chocia szeroko rozpowszechnionych - wysikw samych uczniw oraz ich rodzicw. Bo nie da si ukry, e i od rodzicw wanie zaley take ostateczna jako umiejtnoci ich dzieci z chwil ukoczenia szkoy. Natomiast nie ma spoecznych mechanizmw, motywujcych takie postawy.

Jednak lepiej ni zgadywa byoby wiedzie, jak to w gruncie rzeczy jest. Istnieje pilna potrzeba stosownej diagnozy i takiej korekty systemu szkolnego, eby szkolna edukacja bya bardziej praktyk efektywnego ksztacenia anieli form trwania i przetrwania. Ale to moe by trudne do osignicia.

ODBITA FALA

Zjawisko jest zbyt rozlege, eby doszukiwa si przyczyn indywidualnych, jednostkowych. System szkolny, przy ktrym majstruje si nieustannie, ale chyba chaotycznie, najprawdopodobniej nie sprosta wymaganiom powszechnego ksztacenia na poziomie rednim, tak jak i nie wszyscy rodzice zdoali im sprosta. S w tym systemie liczne felery. W nastpstwie, odbita od nich fala le lub bardzo le przygotowanych absolwentw napywa na wysze uczelnie. Ktre te nie s na ni przygotowane.

Kada uczelnia, bez rnicy - publiczna czy prywatna, ywi si studentami, bez nich nie ma sensu. Co wicej, poziom kandydatw a potem studentw, okrela te jako samego ksztacenia. Nie mona pozby si wszystkich kiepskich studentw - mechanizmy uczelniane dziaaj w intencji dokadnie odwrotnej - tym bardziej, gdyby to miaa by wikszo studentw w ogle. A zbliajcy si ni demograficzny jeszcze te mechanizmy zintensyfikuje.

Na pozr w dogodniejszej sytuacji s modne kierunki studiw, mona bowiem wybra kandydatw lepszych. Ale to jest pojcie wzgldne. Przy oglnie miernym stanie umiejtnoci lepszy niekoniecznie oznacza dobry. Z drugiej strony, kierunki studiw mniej oblegane, ze spoecznego punktu widzenia mog by akurat bardzo wane, a wtedy deficyt dobrych specjalistw moe okaza si katastrof.

Jeli na roku jest spora grupa le przygotowanych studentw, to wali si cay pomys na studia. Nie uczestnicz w zajciach - poza biernym udziaem z przymusu - i nie zagldaj do podrcznikw niekoniecznie dlatego, e nie chc, ale dlatego, e pomidzy wiedz posiadan a podawan nie ma punktw stycznych. Wtedy nie ma te zrozumienia, natomiast pojawia si mnemotechniczna praktyka wkuwania na pami caych segmentw eksplikacyjnych. To beznadzieja.

Std bierze si obniona jako dydaktyki, z rozpaczliwych prb dostosowania eksplikacji do internalizacyjnych (nie) moliwoci studentw sabszych. Dlatego te kuleje jako sprawdzianw, egzaminacji - zawsze relatywnej i dodatkowo poddanej milczcej presji uczelni, ktra le znosi nadmierne ubytki pord swojej publicznoci. Skutki nie s dobre.

To nie jest kopot wycznie nasz. Przecie dlatego wprowadzono za granic studia dwustopniowe, eby dokona przesiewu we wasnym zakresie, ju w trakcie studiw. Przejlimy lub przejmujemy ten system, ale przesiewu jakby nie wida. Fala odbija si po raz kolejny, tym razem od formu licencjackich i trafia na studia magisterskie. Czyli e i to rozwizanie nie jest do skuteczne.

NIERWNO RWNOCI

le byoby udawa, e taki dylemat nie istnieje, tym bardziej e jest odczuwany powszechnie. Charakterystyczne wszak, e potoczne pojcie cenzusu przesuno si w ostatnich latach z dyplomu magisterskiego na doktorat. Jednak trudno zgadn, co wobec tego naleaoby zrobi, przyjmujc, e radykalna poprawa efektywnoci systemu szkolnego jest mao prawdopodobna w najbliszej przyszoci, a kto wie, czy w ogle. Z kolei uczelnia nie jest przecie w stanie nadrobi wszystkich - w dodatku indywidualnie zrnicowanych! - niedostatkw dwunastoletniej nauki szkolnej, choby wprowadzia dodatkowe, zerowe lata studiw korekcyjnych. Ile musiaoby to kosztowa i kogo? Nie do pomylenia.

Wedug wszelkich symptomw, rozsypa si paradygmat (mit?) rwnego ksztacenia w skali masowej. Coraz mniej realny jest na poziomie szkolnictwa redniego, a w konsekwencji rwnie na poziomie szkolnictwa wyszego. Rwne (w zaoeniu) s ewentualne dokumenty, lecz treci ju nie.

Skoro za mityczna rwno i tak jest nierwna, pojawia si w niektrych krajach koncepcja - to prawda, w odmiennych okolicznociach ni nasze - podziau ksztacenia na poziom normalny w skali powszechnej i na poziom elitarny w skali mniej powszechnej. Idea jest oczywicie mao demokratyczna, natomiast na wiecie tu i wdzie funkcjonuje, bo jednak do kilku tylko uczelni (a wic nie do wszystkich) atwiej dobra kandydatw, przygotowanych dobrze.

Pomys jest trudny do wprowadzenia w ycie i kontrowersyjny, bo nikt dobrowolnie nie uzna swojej uczelni za nieelitarn. Trzeba byoby nieatwych wyborw, precyzyjnych a delikatnych regulacji i takiego wsparcia, eby w wybranych uczelniach dao si osign wysok skuteczno ksztacenia, uatwiajc nastpnie absolwentom uzyskanie dobrej pracy, co wywoaoby mechanizm samonapdzajcy i motywujcy dobre umiejtnoci. Najprawdopodobniej nie ma innej drogi, jeeli chce si zapewni dopyw rodzimych, wysoko kwalifikowanych kadr do rnych dziedzin ycia. I jaki lad wiadomoci tego zawiera si w rozpowszechnionej tendencji do zmiany nazw wyszych szk na akademie, akademii za na uniwersytety. Jednak na razie jest to gwnie praktyka nazewniczo-werbalna.

Mona sprzyja rozwojowi elitarnych szk i uczelni, ksztaccych doskonale i otwierajcych drogi dobrych karier, umoliwiajc zarazem rwnolege funkcjonowanie godziwych uczelni przecitnych. Albo mona (w rozproszeniu) rozwija elitarne kierunki ksztacenia w rnych uczelniach - to drosze, lecz atwiejsze do zaakceptowania. W kadym razie potrzebna jest jaka koncepcja i wybr oraz odpowiednie (kontrakty? granty?) regulacyjne uatwienia. Jako alternatywa pozostaje bowiem powszechna przecitno ksztacenia, zbyt mizerna dla elit, lecz zarazem nadal zbyt elitarna dla mizerii, wic niezadowalajca nikogo.

Prof. dr hab. Jacek Wojciechowski, bibliotekoznawca i literaturoznawca, jest kierownikiem Katedry Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Jagielloskiego.

Forum Akademickie Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Forum Akademickie Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje