Przyszed³ na ¶wiat 15 lutego 1792 roku w Toruniu, w rodzinie o arystokratycznych korzeniach, herbu Abdank, jako syn Ludwiki oraz Kacpra, rotmistrza kawalerii narodowej. Znakomity ród opiewa³ w swojej Kronice ju¿ Jan D³ugosz. Ponadto znana jest równie¿ opowie¶æ o powstaniu herbu, wi±¿±ca pocz±tki tego¿ ze Smokiem Wawelskim i szewcem Skub±.
Pierwsze sze¶æ lat ¿ycia Fryderyk spêdzi³ w domu swego dziadka w Toruniu, po czym przeniós³ siê na Kujawy do maj±tku ojca. Jednak¿e bankructwo, spowodowane hulaszczym trybem ¿ycia ojca w Warszawie, zmusi³o Skarbków do zamieszkania w ¯elazowej Woli, gdzie ich losy zetknê³y siê z rodzin± Chopinów. Tam¿e przez szereg lat silny wp³yw na osobowo¶æ m³odzieñca wywiera³ Miko³aj Chopin, jego nauczyciel i wychowawca. Zaintrygowany sylwetk± guwernera, Fryderyk po latach przedstawi³ jej odbicie w Pamiêtnikach Seglasa (1845), ukazuj±cych Warszawê koñca XVIII wieku widzian± oczyma Francuza.
Zdolny, ¿±dny wiedzy, ukoñczywszy Liceum Warszawskie w 1809 wyruszy³ po nauki do Pary¿a. Spragniony wszechstronnego, solidnego rozwoju podj±³ studia nie tylko w Collége de France, ale i prywatnie u Saint Aut (nauki administracyjne i ekonomiê polityczn±). Nie pró¿nuj±c i nie szczêdz±c si³, resztki czasu wype³nia³ wyk³adami z literatury staro¿ytnej i francuskiej, chemii, prawa karnego i mineralogii. Zosta³ wówczas poproszony przez pañstwa Chopinów o podawanie ich syna, przysz³ego geniusza muzyki, do chrztu. Niestety, Skarbek nie móg³ przyjechaæ do Polski. Mimo to, niezmiennie traktowany by³ przez zaprzyja¼nion± rodzinê z wyj±tkow± serdeczno¶ci±. Zarówno w odczuciu Fryderyka Chopina, jak i jego rodziców, na zawsze pozosta³ ojcem chrzestnym pianisty.
Stworzony do nieustannego dzia³ania, natychmiast po powrocie do kraju podj±³ pracê w Ministerstwie Skarbu, po czym przeniós³ siê do biura t³umaczy przy Radzie Konfederacji Generalnej. Nastêpnie, kierowany sentymentem, wróci³ do maj±tku Or³y, nieopodal ¯elazowej Woli. Wówczas, notabene jako radca powiatowy sochaczewski, powita³ na granicy tego powiatu orszak ¿a³obny wojska polskiego, wioz±cy zw³oki ksiêcia Józefa Poniatowskiego. Jednak nie tylko charakter i ducha Skarbek wzbogaca³. Podobnie bowiem rzecz siê mia³a z jego sakw±, po tym, jak w roku 1818 o¿eni³ siê z niezwykle bogat±, bo wnosz±c± mu w posagu kolosaln± jak na owe czasy sumê 100 000 z³, Praksed± Gzowsk±. Kolejnym darem od losu by³o objêcie Katedry Ekonomii Politycznej Wydzia³u Prawa i Administracji w Uniwersytecie Warszawskim w 1831 r. Okres ten zaowocowa³ publikacj± czterotomowego Gospodarstwa narodowego, s³u¿±cego pó¼niej jako podrêcznik ekonomii dla studentów.
Upadek powstania, zamkniêcie uniwersytetu, Towarzystwa Przyjació³ Nauk, którego cz³onkami, obok Skarbka, by³y wówczas takie znakomito¶ci, jak: Chateaubriand, Goethe, Mickiewicz, sprawi³y, i¿ porzuciwszy aspiracje naukowe obj±³ w Kongresówce ró¿ne wysokie urzêdy. Za³o¿y³ przytu³ek dla ¿ebraków warszawskich, a tak¿e instytut dla dzieci moralnie zaniedbanych. Sw± dzia³alno¶æ filantropijn± rozci±gn±³ na obszary wiêziennictwa i zak³ady dobroczynne. Po powrocie z Zachodu, gdzie z ramienia Ministerstwa Spraw Wewnêtrznych zapoznawa³ siê z tamtejsz± organizacj± o¶rodków karnych i dobroczynnych, przeniós³ na grunt polski swe obserwacje i do¶wiadczenia. Na podstawie zdobytej wiedzy wykreowa³ w³asn± wizjê kary wiêziennej z uwzglêdnieniem idei humanitaryzmu. Jako szef wiêziennictwa Królestwa Polskiego zniós³ zakaz milczenia, wprowadzi³ nauczanie, system kar i nagród, system kwalifikacji wiê¼niów wed³ug stopnia demoralizacji, jak równie¿ oddzielenie skazanych od tymczasowo aresztowanych. To dziêki jego staraniom wybudowano w Polsce piêæ nowych obiektów wiêziennych opartych na systemie celkowym (podzia³ na cele). W tej dziedzinie sporz±dzi³ miêdzy innymi referat O poprawie moralnej winowajców w wiêzieniach.
Kolejn± jego zas³ug± by³o stworzenie systemu opieki spo³ecznej, opartego na sta³ych zasadach. W jego ramach podzieli³ ludzi na cztery kategorie. Pierwsza obejmowa³a niezdolnych do pracy z powodu wieku, kalectwa czy choroby, nastêpna - pozbawionych zatrudnienia, kolejna - uchylaj±cych siê od pracy, ostatnia za¶ - pracuj±cych, lecz niebêd±cych w stanie utrzymaæ swych rodzin. Pragn±³ ponadto, by rz±d zagwarantowa³ im darmow± opiekê medyczn±.
Obok problematyki spo³ecznej Skarbek z lubo¶ci± oddawa³ siê tworzeniu literatury. Zafascynowany sentymentalizmem, inspirowany angielskimi dzie³ami, zw³aszcza Sterne`a czy Fieldinga, da³ siê poznaæ nie tylko jako powie¶ciopisarz, ale te¿ poeta, dramaturg, a nawet malarz. Uczony przez takie s³awy, jak Baciarelli, Grassi Lampi, by³ organizatorem wielu wystaw w stolicy. Jako historyk za¶ by³ autorem Dziejów Ksiêstwa Warszawskiego oraz rozprawy Królestwo Polskie po rewolucji listopadowej.
Ponadsiedemdziesiêcioletni, nadzwyczaj aktywny ¿ywot, obfituj±cy w liczne do¶wiadczenia i dzia³ania, zakoñczy³ Skarbek w swoim maj±tku Wyczó³ki 26 listopada 1866. Pochowany za¶ zosta³ na Cmentarzu Pow±zkowskim.