Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



¯ycie akademickie

Jak rektorów wybierano

Gdy w wyborach rektorskich startuj± rektorzy lub prorektorzy przeciwko innym kandydatom, czêsto traktuje siê je jako wybór miêdzy tradycj± a nowoczesno¶ci±. Zazwyczaj elektorzy spodziewaj± siê, ¿e urzêduj±cy rektor lub prorektor bêdzie prowadzi³ uczelniê znan± drog± i nie zaskoczy niespodziewanymi decyzjami. Kandydaci spoza tego grona to wielokrotnie propozycja drogi nowatorskiej.
Justyna Jakubczyk

 Fot. Stefan Ciechan Zaciête bitwy o fotel rektora w polskich uczelniach raczej siê nie zdarzaj±. W wielu o to stanowisko ubiega³ siê tylko jeden kandydat. Najczê¶ciej by³ to urzêduj±cy rektor, któremu prawo pozwala³o startowaæ na drug± kadencjê lub obecny prorektor. I przewa¿nie ten kandydat wygrywa³, co z jednej strony mo¿e ¶wiadczyæ o tym, ¿e dobrze dzieje siê w naszych szko³ach wy¿szych, skoro nie chcemy nic zmieniaæ, z drugiej za¶, mo¿e wskazywaæ, jak trudno cokolwiek zreformowaæ w strukturach uczelni. Nie tak ³atwo i w uczelni zmieniæ grupê trzymaj±c± w³adzê.

Ludzie wspó³pracuj±cy z urzêduj±cym rektorem, np. w uczelnianej administracji, chc± zachowaæ, rzecz jasna, swe stanowiska. Nic wiêc dziwnego, ¿e najczê¶ciej bêd± wspieraæ swojego szefa w wyborczej walce, bez wzglêdu na to, czy dobrze, czy ¼le dotychczas rz±dzi³. Zak³adam jednak, ¿e pragn±cy przed³u¿yæ swoje urzêdowanie rektor rzetelno¶ci± i profesjonalizmem dotychczasowej pracy zachêca elektorów do g³osowania na siebie. A je¶li wcze¶niej tej rzetelno¶ci i profesjonalizmu brakowa³o, przynajmniej w ostatnich miesi±cach trzeba siê by³o nimi wykazaæ. Mo¿na te¿ zachêcaæ inaczej. Przed wyborami „t³uste lata” prze¿ywaj± czasem i studenci, i pracownicy naukowi - znikaj± problemy z pieniêdzmi na sprzêt badawczy, wyposa¿enie sal czy na dofinansowanie wycieczki cz³onków samorz±dów studenckich. Zawsze mo¿na te¿ co¶ obiecaæ na przysz³o¶æ.

Chc±cy przed³u¿yæ sw± kadencjê rektorzy czêsto nie maj± ¿adnych konkurentów. Kontrkandydatów nie znale¼li ubiegaj±cy siê o drug± kadencjê m.in.: rektor Janusz Janeczek z Uniwersytetu ¦l±skiego, prof. Wies³aw Pu¶ z Uniwersytetu £ódzkiego, prof. Zbigniew Skinder z Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy, prof. Janusz Rachoñ z Politechniki Gdañskiej oraz prof. Janusz Berdowski, rektor Akademii Pedagogicznej im. J. D³ugosza w Czêstochowie. Z konkurencj± w walce o rektorskie togi poradzili sobie m.in. urzêduj±cy obecnie rektorzy: prof. Ryszard Borowiecki z Akademii Ekonomicznej w Krakowie, W³odzimierz Bonusiak z Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz prof. Jan Krysiñski z Politechniki £ódzkiej, który zosta³ wybrany na to stanowisko ju¿ czwarty raz (by³ rektorem P£ w latach 1990-96). Po przerwie na stanowisko rektora Uniwersytetu Opolskiego powróci we wrze¶niu tak¿e prof. Stanis³aw Nicieja oraz prof. Andrzej Jamio³kowski, który do 1999 roku przez dwie kadencje by³ rektorem Uniwersytetu Miko³aja Kopernika, a pó¼niej pe³ni³ funkcjê szefa Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej.

Ale to nie bezwzglêdna regu³a, ¿e dotychczasowi rektorzy wygrywaj± wybory. W Uniwersytecie Zielonogórskim obecny rektor, choæ by³ jedynym kandydatem, nie zdoby³ w pierwszej turze wymaganej wiêkszo¶ci i nie wzi±³ udzia³u w drugiej. Rektorem zosta³, tak¿e startuj±c jako jedyny kandydat, prof. Czes³aw Osêkowski, dziekan Wydzia³u Humanistycznego. W Uniwersytecie Bia³ostockim z dotychczasowym rektorem wygra³ prof. Jerzy Nikitorowicz. Elektorzy Uniwersytetu Gdañskiego mieli problemy z zaakceptowaniem kolejnej kadencji prof. Andrzeja Ceynowy, który zebra³ sporo niepochlebnych opinii w zwi±zku z nieprawid³owo¶ciami w przeprowadzeniu rekrutacji na Wydziale Prawa oraz w zwi±zku z niewszczêciem postêpowania dyscyplinarnego wobec dziekana M. P³achty, który splagiatowa³ teksty swoich magistrantek. Pocz±tkowo startowa³ jako jedyny kandydat, ale zabrak³o mu jednego g³osu, by utrzymaæ stanowisko. Kiedy wybory przeprowadzano kolejny raz, rektor Ceynowa doczeka³ siê kontrkandydata - Andrzeja Stêpniaka. W koñcu prof. Ceynowa uzyska³ odpowiednie poparcie, by pozostaæ rektorem i szansê na odkupienie win.

Szczeble kariery

Z obserwacji wynika, ¿e du¿e szanse na najwy¿sze stanowisko w uczelni maj± prorektorzy - s± ju¿ znani, wiadomo, czego mo¿na siê po nich spodziewaæ. W tegorocznych wyborach obecny prorektor wygra³ m.in. w Politechnice Koszaliñskiej, Politechnice Szczeciñskiej, Politechnice Warszawskiej i w Uniwersytecie Opolskim. Podobnego rezultatu wyborów spodziewano siê w UMCS, ale wyniki by³y zaskoczeniem i rektorem zosta³ fizyk prof. Wies³aw Kamiñski. Sze¶æ lat wcze¶niej nieznacznie przegra³ z prof. Marianem Harasimiukiem, który rektorem by³ przez dwie kolejne kadencje. Spodziewano siê, ¿e po nim urz±d obejmie obecny prorektor do spraw ogólnych, prof. Jan Pomorski. Tak siê jednak nie sta³o.

O wiele ³atwiej wspinaæ siê po kolejnych szczeblach ni¿ obj±æ stanowisko rektora z pozycji zwyk³ego nauczyciela akademickiego. Po kolejnych szczeblach w³adzy w Uniwersytecie Warszawskim wspina³a siê prof. Katarzyna Cha³asiñska-Macukow: najpierw zosta³a pierwsz± kobiet± dziekanem Wydzia³u Fizyki, potem prorektorem do spraw finansowych i polityki kadrowej, a w tegorocznych wyborach zosta³a pierwsz± kobiet± rektorem polskiego uniwersytetu.

Ciekawe zjawisko mia³o miejsce w Politechnice Rzeszowskiej. Obecny rektor uczelni, prof. Tadeusz Markowski, i prorektor ds. ogólnych i wspó³pracy z zagranic±, Andrzej Sobkowiak, prof. PRz., zamieni± siê miejscami na kolejn± kadencjê.

Zaciêta walka

W wielu przypadkach wyborcy mieli tylko mo¿liwo¶æ zadecydowaæ, czy poprzeæ kandydata na rektora, czy nie. W niektórych uczelniach nawet nie starano siê wy³oniæ kontrkandydata - i tak wiadomo by³o kto mo¿e wygraæ. Ale s± uczelnie, w których walka by³a zaciek³a. W Szkole G³ównej Handlowej zorganizowano wybory w amerykañskim stylu. By³y przemówienia, ulotki i baloniki wyborcze, ka¿dy z piêciu kandydatów mia³ w³asny program wyborczy i stronê internetow±, na której zachêca³ wyborców do g³osowania na siebie. Uczelniê obwieszono plakatami i has³ami wyborczymi. Zorganizowano nawet zawody p³ywackie. Urzêduj±cy rektor prof. Marek Rocki wyzwa³ chêtnych na swoje stanowisko. Do rywalizacji stanê³o trzech kandydatów. Wygra³ obecny rektor, ale on ma ju¿ za sob± dwie kadencje, wiêc na kolejn± z rzêdu zostaæ nie mo¿e. Jeden z kandydatów, dotychczasowy prorektor do spraw dydaktycznych i studenckich, wycofa³ siê z wyborów dzieñ przed g³osowaniem, ceduj±c swoje g³osy na innego kandydata prof. Tomasza Szapiro. Ten prowadzi³ zdecydowanie w dwu pierwszych turach g³osowania, ale ostatecznie wybrany zosta³ inny kandydat prof. Adam Budnikowski, który bêdzie rektorem SGH co najmniej przez nastêpne trzy lata (a mo¿e nawet przez cztery, bo przed³u¿enie kadencji rektorskich zak³ada nowa ustawa o szkolnictwie wy¿szym).

Kogo tu wybraæ?

Jednak znalezienie odpowiedniej osoby na to wa¿ne stanowisko nie jest takie proste. Wybory czasem trwaj± jeden dzieñ, czasem trzeba wyznaczaæ nowe terminy. Mêcz±ce wybory przeszed³ Uniwersytet Wroc³awski. Nieoczekiwanie w przeddzieñ wyborów wycofa³ siê obecny rektor prof. Zdzis³aw Latajka. Do wyborów zg³osi³a siê wówczas prorektor prof. Krystyna Gabryjelska i prof. Mariusz Jêdrysek. Jednak ¿aden z kandydatów nie zdoby³ wiêkszo¶ci, a w trzech kolejnych g³osowaniach przeciwko nim oddawano ponad 60 procent g³osów. Ustalono wiêc termin kolejnych wyborów, w których wziê³o udzia³ jeszcze trzech nowych kandydatów. W¶ród nich by³ (kilkakrotnie zmieniaj±cy zdanie w sprawie kandydowania) prof. Leszek Pacholski, którego w koñcu wybrano na nowego rektora UWr.

Sporo w uczelnianych wyborach namiesza³a lista Wildsteina. By pozbyæ siê niewygodnego kandydata wystarczy³o wyszukaæ jego nazwisko w s³ynnym spisie. Bior±c pod uwagê to, ile wersji listy istnieje i jak ³atwo je modyfikowaæ, nie jest to takie trudne. Bywa³o te¿, ¿e i niefigurowanie na li¶cie budzi³o podejrzenia, zw³aszcza w stosunku do osób, o których wiedziano, ¿e tak± wspó³pracê prowadzi³y. Przez podejrzenia zwi±zane z list± Wildsteina z wyborów wycofa³o siê co najmniej dwóch rektorów du¿ych uczelni, którzy mieli spore szanse na kolejn± kadencjê. Nie wszêdzie jednak tak przejmowano siê tym domniemanym spisem donosicieli. Mimo ¿e nazwisko identyczne z nazwiskiem Ryszarda Andrzejczaka z Akademii Medycznej we Wroc³awiu znalaz³o siê na li¶cie, zosta³ on nowym rektorem tej uczelni. Tak jak inni kandydaci na stanowiska kierownicze w AM musia³ podpisaæ deklaracjê, ¿e nie wspó³pracowa³ z SB - tak± decyzjê podj±³ senat uczelni. Podobne projekty lustracji kandydatów na stanowiska uczelniane rozwa¿a³y i inne polskie szko³y wy¿sze, na przyk³ad Uniwersytet Jagielloñski. W najstarszej polskiej uczelni pomys³ ten jednak odrzucono.

Wed³ug procedury

Gdy w wyborach rektorskich startuj± rektorzy lub prorektorzy przeciwko innym kandydatom, czêsto traktuje siê je jako wybór miêdzy tradycj± a nowoczesno¶ci±. Zazwyczaj elektorzy spodziewaj± siê, ¿e urzêduj±cy dot±d rektor lub prorektor, gdy wygra wybory, bêdzie prowadzi³ uczelniê ju¿ znan± drog± i nie zaskoczy niespodziewanymi decyzjami i reformami. Kandydaci spoza tego grona to wielokrotnie propozycja drogi nowatorskiej. Na nich stawiaj± ludzie, którzy uwa¿aj±, ¿e uczelni potrzebne s± zmiany i unowocze¶nienie. Oczywi¶cie, to du¿e uproszczenie programów wyborczych, bo nawet najwiêkszego tradycjonalistê zmieniaj±ce siê warunki zewnêtrzne s± w stanie zmusiæ do zmiany pogl±dów. A najodwa¿niejszy reformator wielokrotnie oprze swoje dzia³ania na tradycji. Spo¶ród 92 polskich pañstwowych szkó³ wy¿szych 45 nie zmieni rektora w kadencji 2005-2008. W pozosta³ych albo wskutek wyga¶niêcia kadencji, albo znalezienia lepszego kandydata, w zbli¿aj±cym siê roku akademickim nast±pi zmiana w³adz uczelni (w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim kadencja nowego rektora rozpoczê³a siê w 2004 roku).

Sposób przeprowadzania wyborów rektorskich okre¶la statut uczelni. W wiêkszo¶ci polskich szkó³ wy¿szych rektorów wybiera kolegium elektorów, czyli przedstawiciele grup zawodowych. Zazwyczaj po³owa kolegium to przedstawiciele profesorów i doktorów habilitowanych, oko³o 25 procent to przedstawiciele pozosta³ych nauczycieli akademickich, oko³o 20 procent kolegium to studenci, a 5 procent to przedstawiciele pracowników, którzy nie s± nauczycielami akademickimi.

W kilku uczelniach ka¿dy pracownik i student mo¿e zaproponowaæ swojego kandydata. Elektorzy w tajnym g³osowaniu wysuwaj± kandydatury na rektora. Potem s± one zatwierdzane, wybiera siê tych, którzy maj± najwiêksze szanse zostaæ rektorem. Zaproponowane przez kolegium elektorów osoby musz± wyraziæ zgodê na wziêcie udzia³u w wyborach. Czêsto do w³a¶ciwego wy¶cigu wyborczego staje tylko jeden-dwóch spo¶ród proponowanych na stanowisko rektora. Nastêpnie elektorzy mog± g³osowaæ na wybranego przez siebie kandydata, ale lepiej wspieraæ tego, który ma najwiêksze szanse. To siê mo¿e op³aciæ, dlatego w uczelniach tworz± siê obozy i grupy, które dogaduj± siê ze sob± na zasadzie: je¶li poprzecie naszego kandydata w wyborach rektorskich, to jak wygramy, prorektorem lub dziekanem zostanie wskazana przez was osoba.

Uczelnie to od wieków ostoja demokracji. Jej mechanizmy nie s± jednak tak proste, jakby siê na pozór wydawa³o. Miejmy nadziejê, ¿e wiêkszo¶æ dokonanych obecnie wyborów, to wybory trafione.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje