Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



AGORA

Humanistykê wyeliminowano

Uczelnia nieprowadz±ca edukacji humanistycznej dokonuje wyj±tkowo przykrej indoktrynacji: daje studentom wyra¼ny sygna³, ¿e kszta³cenie humanistyczne jest niewa¿ne, a kwalifikacje absolwenta mo¿na ograniczyæ do jego funkcji zawodowych.
Ewa Chmielecka

 Fot. Stefan Ciechan Pragnê zabraæ g³os w kwestii, która pojawi³a siê w ostatnich miesi±cach i bardzo mnie poruszy³a. Idzie mi o now± strukturê standardów kszta³cenia i o konsekwencje, jakie ma ona dla powszechnego nauczania humanistyki w polskich uczelniach.

W chwili obecnej trwa dyskusja nad standardami przygotowywanymi na poszczególne kierunki studiów przez ekspertów powo³anych przez ministerstwo. Standardy te s± opracowane zgodnie z nowymi za³o¿eniami ogólnymi ustanowionymi przez Radê G³ówn± Szkolnictwa Wy¿szego, przyjêtymi uchwa³± nr 168/2005. W za³o¿eniach standardów, w grupie obligatoryjnych przedmiotów ogólnych, pozostawiono wychowanie fizyczne, jêzyk obcy oraz technologie informacyjne, pominiêto za¶, dot±d obecne, przedmioty humanistyczne i spo³eczne. Oczywi¶cie, uczelnie maj± mo¿liwo¶æ wprowadzenia ich do standardów kierunków oraz programów studiów samodzieln± decyzj±, jednak¿e przegl±d projektów standardów prezentowanych na stronie internetowej MENiS pokazuje, ¿e w ogromnej wiêkszo¶ci nie skorzystano z tej okazji i humanistykê wyeliminowano. Je¶li rozporz±dzeniem ministra standardy wprowadzone zostan± w ¿ycie przed pocz±tkiem nowego roku akademickiego, bêdzie to mia³o znacz±ce i negatywne konsekwencje dla efektów kszta³cenia studentów i dla sytuacji zawodowej setek pracowników katedr prowadz±cych obecnie kszta³cenie humanistyczne w ramach tak zwanej us³ugówki. Mog± oni po prostu zostaæ bez pracy.

Zbyt lu¼ny gorset

Idea pozostawienia uczelniom mo¿liwie wielkiej swobody w kszta³towaniu programów studiów jest s³uszna. Równie s³uszny jest postulat poluzowania gorsetu przedmiotów obowi±zkowych, których obecno¶æ nakazywana jest rozporz±dzeniem ministra. Ich ograniczenie do nie wiêcej ni¿ 40 procent ca³ego minimum programowego jest przynajmniej czê¶ciowym spe³nieniem ¿yczeñ ¶rodowiska akademickiego. Jednak¿e widaæ tak¿e, ¿e z braku zapisów obliguj±cych do ich zachowania, przedmioty humanistyczne zostan± ze standardów i programów kszta³cenia powszechnie usuniête, bo rozumienie znaczenia humanistyki w kszta³ceniu akademickim jest niedostateczne. Przewidywane zmniejszenie liczby godzin dydaktycznych wymaganych do ukoñczenia studiów zapewne wzmocni tendencjê do eliminowania czasu przeznaczonego na humanistykê.

Nie jest wa¿ne, w której grupie przedmiotów znajdzie siê humanistyka. Zgoda, ¿e uczelniom nale¿y pozostawiæ swobodê wyboru tre¶ci i formy nauczanych przedmiotów humanistycznych, ich sekwencji i usytuowania w programach. Wa¿ne jest, aby nie mog³y zostaæ pominiête. Rada G³ówna i ministerstwo mia³y mo¿liwo¶æ zachêcenia uczelni do pozostawienia albo i rozwiniêcia nauczania humanistyki na przyk³ad przez odpowiednie wskazania w schemacie sylwetki absolwenta, dotycz±ce jego przewidywanych funkcji obywatelskich albo kwalifikacji etycznych. Mog³y te¿ dodaæ odpowiedni punkt w schematycznych &8222;zaleceniach&8221;. Ale tego nie zrobi³y. Obawiam siê, ¿e w ten sposób potwierdzi³y sformu³owan± powy¿ej tezê o niezrozumieniu sensu obecno¶ci humanistyki w kszta³ceniu wy¿szym.

Jakie argumenty przemawiaj± za powszechnym nauczaniem humanistyki? Mo¿na je podzieliæ na dwie grupy: formalne - wynikaj±ce miêdzy innymi z postulatów Procesu Boloñskiego, i bezpo¶rednio merytoryczne - wskazuj±ce na osobowe i spo³eczne po¿ytki p³yn±ce z jej nauczania. Obydwie grupy argumentów splataj± siê, Proces Boloñski ma bowiem, co oczywiste, merytoryczne uzasadnienia. Wskaza³am je powy¿ej oddzielnie dla wiêkszej przejrzysto¶ci i dla innego rodzaju obligacji stoj±cej za nimi. Poni¿ej do postulatów boloñskich dodawaæ bêdê od razu argumentacjê merytoryczn±.

Polskie w³adze edukacyjne s³usznie siê szczyc± skutecznym wprowadzaniem w czyn Procesu Boloñskiego. Niestety, odnoszê czasem wra¿enie, ¿e ta s³uszna satysfakcja nie bierze pod uwagê tre¶ci, które proces ten ma realizowaæ, a skupia siê na instrumentach i procedurach. Pozwolê sobie przypomnieæ, ¿e proces jest jedn± ze strategii prowadz±cych do powstania zjednoczonej Europy poprzez zbudowanie Europejskiej Przestrzeni Szkolnictwa Wy¿szego (EHEA), a jego zasadnicze wytyczne, zapisane w Deklaracji Boloñskiej, to:

W schemacie standardów kszta³cenia zupe³nie pominiêto punkty 2 i 3. Jest to o tyle dziwne, ¿e w deklaracjach wprowadzaj±cych schematy standardów i Rada G³ówna, i ministerstwo powo³uj± siê na wytyczne boloñskie. Wedle mojej opinii, bior± pod uwagê tylko wspomniane ju¿ instrumentarium procesu (dwustopniowo¶æ studiów, oraz - przez zmniejszenie liczby godzin obligatoryjnych - zwiêkszenie samodzielno¶ci programowej uczelni i mobilno¶ci s³uchaczy), a nie cele, którym ma s³u¿yæ.

Wzro¶nie analfabetyzm

Jak mo¿na zatem rozumieæ i rozwijaæ zalecenia Deklaracji dotycz±ce pominiêtych punktów? Po zjednoczeniu W³och w XIX wieku mawiano: &8222;Mamy W³ochy, teraz musimy stworzyæ W³ochów&8221;. To dobra ilustracja do postulatu drugiego, który powiada, ¿e na szkolnictwie wy¿szym spoczywa szczególna odpowiedzialno¶æ za to, aby w zjednoczonej Europie powstawa³y dobrze dzia³aj±ce narodowe demokratyczne spo³eczeñstwa obywatelskie oraz aby równolegle powstawa³o spo³eczeñstwo &8222;europejskie&8221; - kszta³tuj±ce now±, europejsk± to¿samo¶æ. Europejska Przestrzeñ Badawcza (ERA), powstaj±ca jednocze¶nie z EHEA, realizowana jest miêdzy innymi przez europejskie programy ramowe, które (zw³aszcza VI i VII PR) jako jeden z priorytetów maj± kreacjê &8222;new European citizenship&8221;.

Jak siê kreuje spo³eczeñstwa rozwiniêtych demokracji - narodowe i &8222;europejskie&8221;? Przede wszystkim przez przyjmowanie wspólnych systemów warto¶ci. Jak przyjmowaæ takie systemy? Je¶li nawet Konstytucja Europejska podsuwa nam ich listê, to po to, aby sta³y siê istotnym elementem naszego wspólnego europejskiego ¿ycia duchowego, trzeba o nich dyskutowaæ i byæ do tej dyskusji przygotowanym. To rola przede wszystkim elit spo³ecznych kszta³conych w uczelniach, zdolnych do przyjêcia roli przywództwa spo³ecznego, wzorotwórczych. Nie ma co owijaæ w bawe³nê - polskie spo³eczeñstwo do takiej debaty przygotowane nie jest i pod wzglêdem dyskursu aksjologicznego (generalnie - filozoficznego) lub obywatelskiego pozostaje daleko w tyle za krajami Europy o dojrza³ych demokracjach. Eliminacja humanistyki z programów studiów nie pomo¿e nam w przygotowaniu elit do tego zadania. O ich obecnych kwalifikacjach lepiej zamilczmy.

Reorganizacja procesu dydaktycznego, prowadzona obecnie w ramach Procesu Boloñskiego, a zw³aszcza powszechne wprowadzenie studiów dwustopniowych, powoduje, ¿e absolwenci studiów licencjackich najbardziej masowo, najwcze¶niej i najmniej dojrzali w³±czaj± siê w ¿ycie. Edukacja humanistyczna, zw³aszcza filozoficzna, jest niezbêdnym elementem przygotowania ich do pe³nienia ról spo³ecznych. Jej eliminacja z pierwszego stopnia kszta³cenia sprzyja powiêkszaniu siê analfabetyzmu obywatelskiego i spo³ecznego.

My¶lenie wed³ug warto¶ci

Postulat dotycz±cy rozwoju osobowego studentów dosta³ znacz±ce wsparcie w przyjêtym w Bergen oficjalnym dokumencie - dyrektywie Procesu Boloñskiego pod nazw± &8222;Framework for Qualifications of the European Higher Education Area&8221; (znanym jako projekt i wytyczna dzia³añ dla ministrów szkolnictwa wy¿szego co najmniej od spotkania w Berlinie). Dokument ten rozwija wskazane powy¿ej cele boloñskie, powiadaj±c, ¿e przy opracowywaniu krajowych schematów kwalifikacji absolwentów szkó³ wy¿szych i projektowaniu programów studiów zarówno cia³a centralne, jak i uczelnie powinny braæ pod uwagê: wiedzê i rozumienie (knowing and understanding), wiedzê jak dzia³aæ (knowing how to act), wiedzê jak byæ (knowing how to be) - czyli wiedzê, umiejêtno¶ci i postawy absolwenta.

Mamy kszta³ciæ ludzi rozumiej±cych ¶wiat i odpowiadaj±cych na pytanie: &8222;dlaczego?&8221;, umiej±cych osi±gaæ praktyczne cele, czyli odpowiadaj±cych na pytanie: &8222;jak dzia³aæ?&8221;, ale tak¿e ludzi m±drych, umiej±cych postawiæ przed praktycznymi celami warto¶ci nadaj±ce im sens szerszy ni¿ instrumentalny, umiej±cych szukaæ odpowiedzi na pytania: &8222;do czego zmierzam?, czy cel moich dzia³añ jest dobry, czy z³y?&8221; - s³owem: w³±czyæ refleksjê warto¶ciuj±c±. Powinni tak¿e mieæ motywacjê, aby to czyniæ, czyli rozumieæ swe przysz³e obligacje spo³eczne. Powinni byæ to ludzie &8222;my¶l±cy wed³ug warto¶ci&8221;, wra¿liwi na warto¶ci same w sobie, a nie tylko na sprawno¶ci i interesy. Bez humanistyki wysokich lotów trudno rozbudziæ tê wra¿liwo¶æ w studentach, &8222;rozbudziæ ducha wolno¶ci i chêci, aby swobodnie, m±drze odpowiedzialnie stanowiæ o sobie&8221; (jak powiada³ w jednym z gorczañskich kazañ ks. J. Tischner). Uczelnia nieprowadz±ca edukacji humanistycznej dokonuje wyj±tkowo przykrej - bo niejawnej - indoktrynacji: daje studentom wyra¼ny sygna³, ¿e kszta³cenie humanistyczne jest niewa¿ne, a kwalifikacje absolwenta mo¿na ograniczyæ do jego funkcji zawodowych; ¿e mo¿na poprzestaæ na wiedzy i umiejêtno¶ciach i to wystarcza, a dobro wspólne, byæ mo¿e, urodzi siê samo z wolnej gry interesów. Jak to wygl±da w praktyce polskiego (a ostatnio i europejskiego) ¿ycia publicznego - wszyscy wiemy.

Obowi±zek misji

I jeszcze jeden formalny obowi±zek wynikaj±cy z Procesu Boloñskiego. W komunikacie praskim zapisano wyra¼nie: uczelnie powinny propagowaæ problematykê europejsk± w kszta³ceniu. Oczywi¶cie, idzie tu miêdzy innymi o wiedzê profesjonaln± dotycz±c± rozmaitych sfer gospodarki, prawa etc. Unii Europejskiej. Ale czy mo¿na sobie wyobraziæ wykszta³conego Europejczyka, który nie zapozna³ siê z europejskim dziedzictwem kulturowym, z jego fundamentami, stanowi±cymi po dzi¶ dzieñ korzeñ to¿samo¶ci europejskiej? nerozumiej±cego specyficznego stosunku Europy do warto¶ci, nieobecnego w innych kulturach? Nierozumiej±cego dziedzictwa O¶wiecenia? Ca³a wiedza praktyczna, zawodowa traci sens (jest wszak tylko instrumentem), gdy nie ma siê rozumienia i nie buduje aksjologicznych celów wspólnego ¿ycia Europejczyków. A tego rozumienia nie nabywa siê bez, choæby podstawowych, rozwa¿añ humanistycznych.

Powtórzê: ani w ministerialnym schemacie standardów, ani w znanych mi, opracowywanych projektach standardów nie ma ni s³owa o drugiej i trzeciej sk³adowej kwalifikacji. Dzieje siê to w chwili, gdy nowa to¿samo¶æ europejska staje siê jednym z najbardziej pal±cych problemów jednocz±cej siê Europy, a s³abo¶æ spo³eczeñstwa obywatelskiego, rozchwianie postaw w sferze spo³ecznej i zawodowej, brak przywództwa spo³ecznego - to najpowa¿niejsze problemy Polski. Polskie uczelnie maj± zapisane w ustawie, a tak¿e w misjach i statutach, obowi±zek kszta³towania postaw swych absolwentów, s± obarczane misj± wychowawcz±. Czy ¶wiadomie wype³niaj± ten obowi±zek? Czy s± do tego stymulowane przez w³adze? Eliminacja nauczania humanistyki z programów studiów to pozbawienie uczelni najwa¿niejszego narzêdzia wype³niania tej misji i dowód braku ¶wiadomo¶ci, ¿e humanistyka jest istotn± drog± rozwoju osobowego, sprzyja umacnianiu systemów warto¶ci, kszta³towaniu postaw, powstawaniu to¿samo¶ci i spójno¶ci spo³ecznej. Niestety, nader czêsto traktowana jest tylko jako dekoracja, piêknoduchostwo, ozdoba salonowych rozmów czy sztuka uprzyjemniania sobie ¿ycia.

W pocz±tku czerwca Katedra Filozofii SGH zorganizowa³a ogólnopolskie seminarium po¶wiêcone roli filozofii w kszta³ceniu humanistycznym, które zgromadzi³o przedstawicieli katedr humanistycznych z uczelni ekonomicznych, technicznych i innych. Go¶ciem seminarium by³a prof. Barbara Tuchañska z Rady G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego. Przepiêkny referat O potrzebie filozofii wyg³osi³ prof. W³adys³aw Stró¿ewski, prezes Polskiego Towarzystwa Filozoficznego. Uczestnicy seminarium wyrazili g³êbokie zaniepokojenie zmianami, które zaowocowaæ mog± powszechn± eliminacj± przedmiotów humanistycznych z programów nauczania oraz os³abieniem, a nawet likwidacj± wielu jednostek i zespo³ów prowadz±cych dzia³alno¶æ naukow± i dydaktyczn± w zakresie humanistyki. Uwa¿aj±, ¿e Rada G³ówna Szkolnictwa Wy¿szego oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu powinny podj±æ niezw³ocznie dzia³ania zmierzaj±ce do zachowania humanistyki, zw³aszcza filozofii, w standardach kszta³cenia na kierunkach, w postaci:

Poparcie stanowiska przyjêtego przez uczestników seminarium wyrazi³o wielu innych przedstawicieli nauk humanistycznych, w¶ród nich prof. Tadeusz Gadacz w imieniu Komitetu Nauk Filozoficznych PAN. Podobne stanowiska s± przyjmowane w innych uczelniach, na przyk³ad przez Radê Wydzia³u Nauk Spo³ecznych Uniwersytetu Gdañskiego.

Gor±co zachêcam do kontynuowania takich dzia³añ i zatrzymania niebezpiecznej tendencji do eliminacji obecno¶ci humanistyki w kszta³ceniu akademickim w Polsce.

Dr hab. Ewa Chmielecka jest pracownikiem Katedry Filozofii Szko³y G³ównej Handlowej w Warszawie.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje