Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Polemiki

Trudno dyskutowaæ...

Taki &8222;argument&8221; ³atwo odwróciæ, mówi±c, ¿e je¶li komu¶ habilitacja przeszkadza, to dlatego, ¿e przerasta jego si³y intelektualne.
Wac³aw Lewandowski

W pierwszej chwili mia³em wra¿enie, ¿e Pan Marian Chojnacki, pisz±c odpowied¼ na moj± z jego tekstem polemikê, po prostu powtarza tezy swego artyku³u, najwidoczniej w prze¶wiadczeniu, ¿e wielekroæ powtarzane s³owa i zdania stan± siê prawdziwymi. Ale - przyznajê - myli³em siê. Jest w odpowiedzi M. Chojnackiego co¶ nowego - sprowadzenie dyskusji do poziomu ataku ad personam. Bo jak¿e inaczej odczytaæ zdanie, wypowiedziane na temat tego, co napisa³em: &8222;Jest wysoce prawdopodobne, ¿e publiczn± prezentacj± swego stanowiska mój Oponent zaskarbi sobie przychylno¶æ wa¿nych dla siebie gremiów&8221;? Przecie¿ zdanie to móg³ wypowiedzieæ tylko kto¶, kto nie wierzy, ¿e mo¿na co¶ powiedzieæ, napisaæ, og³osiæ bezinteresownie, nie bêd±c kierowanym chêci± odniesienia osobistej korzy¶ci! Mówi±c po prostu - zdanie to przynosi insynuacjê czy wrêcz pomówienie. Wynika z tego, co Pan Chojnacki mówi, ¿e je¿eli ktokolwiek opowiada siê za utrzymaniem habilitacji, czyni to w jakim¶ nieczystym interesie, chc±c siê przypochlebiæ &8222;wa¿nym dla siebie gremiom&8221;! Trudno dyskutowaæ na takim poziomie... Ostrzegam jedynie, ¿e taki &8222;argument&8221; ³atwo odwróciæ, mówi±c, ¿e je¶li komu¶ habilitacja przeszkadza, to dlatego, ¿e przerasta jego si³y intelektualne...

Twierdzi Pan Chojnacki, ¿e nie wypowiedzia³ siê w sprawie konieczno¶ci dowodzenia po¿ytków z habilitacji przez tych, którzy chc±, by j± utrzymano. Ale¿ pisz±c o tym, cytowa³em zdanie z artyku³u Chojnackiego, co ³atwo sprawdziæ! Wypada ceniæ ludzi, którzy nie s± nadmiernie przywi±zani do ka¿dego napisanego przez siebie tekstu, ale ¿eby tak ca³kowicie zapomnieæ, co siê powiedzia³o? Zdumiewaj±ce.

Nigdzie nie twierdzê, ¿e system jest bez wad i nie wymaga reformy. Mówiê jedynie, ¿e habilitacja jest cennym elementem systemu i powinna byæ zachowana.

Pisa³em ju¿ uprzednio, ¿e nie wierzê w bajeczki o &8222;¶wietnych dydaktykach&8221;, którzy przestali lat temu ile¶ prowadziæ pracê badawcz±. Co jest przedmiotem wyk³adu takiego &8222;znakomitego dydaktyka&8221;? Podrêczniki, które student mo¿e poznaæ lepiej bez pomocy wyk³adowcy? Rozumiem, ¿e s± dziedziny wiedzy, których studiowanie wi±¿e siê z konieczno¶ci± nabycia pewnych umiejêtno¶ci praktycznych, których kto¶ musi nauczyæ. Jasne. Wówczas jednak potrzebny jest praktyk na nienaukowym etacie. Wieczni adiunkci, którzy &8222;nie maj± czasu&8221; na habilitacjê, bo dawno ju¿ przestali pracowaæ naukowo, pozostaj±c w uczelniach, konsumuj± ¶rodki im nienale¿ne! Uboga nauka polska nie powinna sobie pozwalaæ na ich utrzymywanie. Jest w tym tak¿e wa¿ny interes spo³eczny - chodzi przecie¿ o to, by grosz bud¿etowy wysup³any na naukê rzeczywi¶cie naukê wspiera³. Miejsce &8222;¶wietnego dydaktyka&8221;, którego dzia³alno¶æ badawcza przesta³a interesowaæ, jest w szkole, nie w uczelni.

Na koniec - ci±gle powtarza Pan Chojnacki, ¿e droga do habilitacji jest zbyt d³uga. Zgoda. Ale nie widzia³bym w tym argumentu przeciwko habilitacji, lecz na rzecz tego, by opracowaæ kryteria lepszego wsparcia finansowego adiunktów, którzy legitymuj± siê na tej drodze naukowymi postêpami. Tylko tyle i a¿ tyle...

Dr Wac³aw Lewandowski, historyk literatury, adiunkt Akademii Bydgoskiej im. Kazimierza Wielkiego.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje