&8222;Parasol no¶ i przy pogodzie&8221;, pisa³ urzeczony m±dro¶ci± Wschodu znany aforysta Remigiusz Kwiatkowski, a ¿e przys³owie to wymy¶li³ lud, jest ponadczasowe. Kiedy analizuje siê pogodowe wró¿by górali, ³atwo zauwa¿yæ, ¿e nie odbiegaj± one od systemu stosowanego ju¿ w staro¿ytno¶ci. Je¿eli bêd± chmury, to bêdzie dobra pogoda albo jej nie bêdzie. Je¶li chmur nie bêdzie, to bêdzie pogoda z³a albo odwrotnie. Nie trzeba siêgaæ po pomoc Pytii, ¿eby wiedzieæ, ¿e to wszystko najprawdziwsza prawda.
Co ciekawe, bez wzglêdu na to, jak± pogodê og³osz± media, rolnicy nigdy nie bêd± zadowoleni. Wyra¿enie &8222;dobra pogoda&8221; znaczy dla nich tyle, co susza, a &8222;z³a pogoda&8221; - niemo¿no¶æ pracy w polu, ale wszystko zale¿y od pory roku, bo mo¿e byæ przeciwnie. Zdaniem ludzi wiejskich, wiadomo¶ci pogodowe w radiu i telewizji najwidoczniej s± przygotowywane pod k±tem spêdzania wolnego czasu przez miastowych, którzy wybieraj± siê na wie¶. Rolnicy maj± jednak problem z odczytywaniem miejskiego szyfru, bo musz± wiedzieæ, czy dobra pogoda jest dla tych z miasta korzystna, czy nie. Je¶li korzystna, to znaczy, ¿e tak zwane media mog³y celowo zamieniæ s³ówko &8222;z³y&8221; na &8222;dobry&8221;, a je¶li niekorzystna, to te same media mog³y celowo nie zamieniaæ tych okre¶leñ, a to by znaczy³o, ¿e bêdzie dobra albo z³a.
S³ynny Wicherek (Czes³aw Nowicki) z peerelowskiej Telewizji Polskiej którego¶ roku by³ gotów publicznie zje¶æ w³asny kapelusz, gdyby pogoda pierwszomajowa okaza³a siê z³a. Chodzi³o o to, ¿eby nikt nie móg³ wykrêciæ siê od udzia³u w pochodzie. Mia³ szczê¶cie, tym razem by³a dobra i biedny kapelusz nie ucierpia³. Powiedzia³ te¿ kiedy¶, ¿e deszcz wisi nad nami jak &8222;miecz Demoklesa&8221;. Poniewa¿ siê pomyli³, kazano mu poprawiæ siê w nastêpnej prognozie. Powiedzia³ wiêc, ¿e burza wisi jak &8222;miecz Demokratesa&8221;. Tego by³o za wiele i jako wróg socjalizmu stosowanego wylecia³ z pracy.
Po cichu mówi³o siê wtedy, ¿e to, co prezenterzy wygaduj± w pogodynkach, jest dostosowane do potrzeb w³adzy ludowej. Trudno wobec tego dociec, jakie intencje przy¶wiecaj± obecnej w³adzy kapitalistycznej i o co chodzi z tymi prognozami, które nie tylko ¿e nadal nie s± sprawdzalne, ale, jak dawniej, nigdy nie zadowalaj± wszystkich. Wszystko siê zmieni³o, tylko sprawa pogody le¿y. Wci±¿ bez znaczenia s± przymiotniki, podobnie jak w wypadku koniunktury. Dawniej s³ówko &8222;koniunktura&8221; znaczy³o &8222;korzystna sytuacja gospodarcza&8221;. Kto¶ jednak doszed³ do wniosku, ¿e nawet koniunktura mo¿e byæ w pewnych sytuacjach niekorzystna i zaczêto mówiæ &8222;dobra koniunktura&8221; albo &8222;z³a koniunktura&8221;. Z tym, ¿e dla jednych z³a koniunktura nadal jest dobra, czyli z³a inaczej, a dla innych dobra odwrotnie, czyli tak samo. Zmianê znaczenia wyrazu &8222;koniunktura&8221; notuj± ju¿ prawie wszystkie s³owniki, i to w³a¶nie wedle schematu pogodowego, co nikogo nie powinno dziwiæ, jako ¿e koniunktura zmienn± jest.
W jednej z rozg³o¶ni radiowych kto¶ w po³owie czerwca zauwa¿y³, ¿e przepowiednie meteorologów co do pogody zawodz± ostatnio czê¶ciej ni¿ zwykle, i wszystkie stacje w Polsce zaczê³y wa³kowaæ ten bulwersuj±cy problem z sugesti±, ¿e dokonano odkrycia. Wzywano wiêc licznych specjalistów i niezmiennie zadawano pytanie, co robiæ, ¿eby przepowiadanie by³o lepsze. Eksperci niezmiennie odpowiadali, ¿e robi siê w tej dziedzinie wiele i ¿e ostatecznie decyduje porównywanie obecnego klimatu z konfiguracjami zachmurzenia, ci¶nienia powietrza i temperatury w dawnych latach. Dziêki komputerowym bazom danych i ogromnym mocom obliczeniowym metoda ta staje siê coraz doskonalsza, jednak poziom trafno¶ci wyników ani drgn±³. Jak zauwa¿y³ pewien dziennikarz, mamy coraz lepsze termometry, ale temperatura siê temu nie poddaje. Na to jaki¶ zmêczony natrêtnymi pytaniami specjalista odpar³, ¿e prêdzej czy pó¼niej bêdzie musia³a.
Niestety, po tej wypowiedzi jako¶ nikt ze ¶miechu nie pêk³. Z powodu gor±czki termometru siê nie t³ucze, a programy o pogodzie nale¿± do najczê¶ciej ogl±danych. Dla stacji nadawczych s± najlepszym czasem reklamowym, na nich zarabia siê najwiêcej. Zdumiewaj±ce zjawisko przewagi magii nad faktami. £api± siê na to nawet logicy. Daj± siê nabieraæ te¿ wysocy urzêdnicy, ale chyba nie do koñca wierz±, skoro zapowiedzi powodzi docieraj± do ich ¶wiadomo¶ci niemal zawsze po kataklizmie. Mo¿na to zrozumieæ, bo je¶li naukowy instytut meteorologiczny o¶wiadcza, ¿e opady bêd± nadzwyczajne, to wcale nie jest powiedziane, ¿e nie bêdzie suszy, a skutki fa³szywych alarmów s± bardzo niebezpieczne, o czym wiemy z najnowszych dziejów terroryzmu.
W tej sytuacji na pytanie, co mo¿na s±dziæ o pogodzie przewidywanej na jutro, warto siê zorientowaæ, jakie s± oczekiwania pytaj±cego, i odpowiedzieæ tak, ¿eby mu sprawiæ przyjemno¶æ. Tak nakazuje dobre wychowanie.
e-mail: pmuldner@mp.pl