Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



¯ycie akademickie

Szko³y zawodowe i nowe prawo

Czy tworzenie PWSZ by³o b³êdem, czy by³y one potrzebne tylko chwilowo i ich czas ju¿ min±³? Czy maj± dalsze uzasadnienie spo³eczne, a je¿eli tak, to jak umo¿liwiæ ich prawid³ow± dzia³alno¶æ?
Tomasz Winnicki

 Fot. Stefan Ciechan Ustawa „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”, której brak dawno by³ odczuwany przez kierownictwa uczelni akademickich, nie by³a z równym entuzjazmem oczekiwana przez szko³y zawodowe, nie tylko prywatne, a tak¿e nauczycieli akademickich, nawet tych z pierwszych szeregów profesury, której najsprawniejsi przedstawiciele osi±gali ¶wietne wyniki finansowe w pracy „wielowarsztatowej”.

G³ównym zmartwieniem rektorów pañstwowych wy¿szych szkó³ zawodowych by³o wype³nienie, pocz±tkowo skromnego, minimum kadrowego specjalno¶ci, nastêpnie zwiêkszanego i wreszcie przekszta³conego w - czêsto nieosi±galne w lokalnych prowincjonalnych warunkach - minimum kadrowe kierunku studiów.

W tej sytuacji wcze¶niejszy zapis projektu ustawy, pozostawiaj±cy zezwolenie na drugie zatrudnienie nauczyciela akademickiego rektorowi podstawowego miejsca pracy (szko³y akademickiej), wprowadza³ w panikê kierowników wy¿szych szkó³ zawodowych obu formu³ w³asno¶ciowych. Wszyscy odetchnêli, gdy ustawa dopu¶ci³a zaliczenie do minimum kadrowego zawodowego kierunku studiów nauczyciela zatrudnionego w innej szkole wy¿szej jako jego podstawowym miejscu pracy.

Mimo tych obaw oraz dalszych zastrze¿eñ do innych zapisów „prezydenckiego” projektu ustawy, Konferencja Rektorów PWSZ, pierwsza obok KRASP, popar³a ten projekt. Najistotniejsze zagro¿enia wi±za³y siê z utrat± partnerstwa pañstwowych szkó³ akademickich, którego wymaga³a ustawa „o wy¿szych szko³ach zawodowych” z 26 czerwca 1997 roku.

Ustawa ta zobowi±zywa³a do zawarcia porozumienia o wspó³pracy miêdzy szko³ami pañstwowymi obu stopni, kszta³c±cymi w tych samych dziedzinach edukacji wy¿szej i do udzia³u przedstawicieli uczelni akademickich w cia³ach kolegialnych (obok Senatu obowi±zkowy Konwent) PWSZ. Wynika³y z tych obligacji liczne pozytywy, nie zawsze w pe³ni wykorzystywane przez obie strony. To zobowi±zanie zosta³o w zapisach nowej ustawy przekszta³cone w mo¿liwo¶æ.

Równocze¶nie rektorom PWSZ, zrzeszonym w KRePSZ, nie uda³o siê przeforsowaæ wprowadzenia do ustawy ich konferencji jako trzeciej obok KRASP i zapisanej w tym akcie Konferencji Rektorów Szkó³ Zawodowych. Zasadno¶æ podzia³u wed³ug kryterium „akademicko¶ci” by³a tak oczywista, ¿e nie uda³o siê wprowadziæ do ustawy KRePSZ mimo bardzo silnego wsparcia w tej sprawie ze strony KRUN, zgadzaj±cej siê z argumentacj±, ¿e prywatnych i pañstwowych szkó³ zawodowych nie ³±czy nic poza edukacj± na pierwszym stopniu.

Rynek wy¿szej edukacji

Nie jest odkrywcze, ¿e wszêdzie tam, gdzie istnieje rynek dóbr reglamentowanych, wzrasta zagro¿enie powstawania, najdelikatniej mówi±c, nieprawid³owo¶ci. Wiadomo te¿, ¿e liberalizacja rynku wy¿szej edukacji, wprowadzona przez ustawê z 1990 roku, mia³a co najmniej dwa negatywne wymiary: nieprzewidziany prawie zupe³ny brak kontroli pañstwa nad poziomem kszta³cenia i ideologicznie akceptowany brak regulacji naboru z perspektywy potrzeb rynku pracy.

Dobre tradycje autonomicznych szkó³ akademickich przewa¿nie skutecznie przeciwdzia³a³y zjawiskom patologicznym, choæ nawet najwiêksze z nich nie opar³y siê pokusie wykorzystania koniunktury na niektóre, chwilowo deficytowe kierunki studiów, uruchamiaj±c masowe, miejscowe i zamiejscowe studia zaoczne, na których liczba s³uchaczy przekracza³a wielokrotnie liczbê studentów stacjonarnych danego kierunku.

Du¿o gorzej przedstawia³a siê sytuacja w powstaj±cym sektorze prywatnym, gdzie liberalizm ustawy pozwoli³ na niemal niekontrolowane zak³adanie uczelni z ³atwo¶ci± otwierania kramiku z warzywami. Tak wiêc ju¿ do 1998 roku powsta³o ponad 150 wy¿szych szkó³ niepublicznych. Nie mo¿na mieæ pretensji o to, ¿e w tych warunkach prawnych i przy przewa¿nie skromnym kapitale zak³adowym, wybierano najbardziej rynkowe kierunki kszta³cenia, wymagaj±ce przy tym minimalnego zainwestowania w warsztat dydaktyczny. Trudno ju¿ jednak usprawiedliwiæ to, ¿e wykorzystano wszystkie luki prawodawstwa, aby realizowaæ „strategiê” rynkow± - maksymalny zysk przez maksymaln± liczbê studentów, przy minimalnym, nawet nie zawsze akceptowalnym, poziomie nauczania.

Wspomniana ustawa z 1997 roku by³a pierwsz± prób± wprowadzenia pañstwowej kontroli nad tym chaosem. Najistotniejszym elementem tej kontroli by³a Komisja Akredytacyjna Wy¿szego Szkolnictwa Zawodowego (KAWSZ), która sta³a siê protoplastk± pó¼niejszej PKA. Ustawa wprowadzi³a te¿ liczne czynniki dyscyplinuj±ce proces kszta³cenia, id±ce dalej ni¿ te obowi±zuj±ce szko³y akademickie, jak ograniczenie grupy s³uchaczy zaocznych do liczby studentów stacjonarnych na danym kierunku oraz minimum (80 procent) wymiaru studiów zaocznych w stosunku do stacjonarnych. Pojawi³o siê te¿ obligatoryjne minimum (15 tygodni) praktyk zawodowych.

Konsekwencj± zapisów tej ustawy by³o te¿ powo³anie do ¿ycia przez ministra Miros³awa Handkego, rok pó¼niej, pierwszych sze¶ciu PWSZ. Szko³y te, ze zrozumia³ych wzglêdów, zosta³y przyjête jako konkurencja, niestety nie tylko przez uczelnie sektora niepublicznego, kszta³c±ce w wiêkszo¶ci na tym samym pierwszym stopniu edukacji wy¿szej. PWSZ zosta³y jak gdyby poczête z grzechem pierworodnym powszechnie dostrzeganej oraz krytykowanej patologii licznych szkó³ prywatnych, od których nie by³y odró¿niane. Ciê¿ko pracuj±c nad zwalczaniem tego nieuzasadnionego uto¿samiania, niestety nie ustrzeg³y siê silnie nag³o¶nionego medialnie, jednostkowego wypadku patologii w swoim gronie.

W³a¶nie od 1998 roku wszystkie nowe szko³y obu sektorów w³asno¶ciowych zak³adano ju¿ wed³ug podniesionych kryteriów stosowanych przez KAWSZ, a pó¼niej, po kolejnych nowelizacjach ustawy z 1990 roku, regulowanych przez PKA. Te rygory spowodowa³y, ¿e choæ liczba szkó³ niepublicznych wzros³a w tym czasie blisko dwukrotnie, to zakres zjawisk nieprawid³owych znacznie siê zmniejszy³. Otwarto w tym okresie 32 PWSZ, lokuj±c je w wiêkszo¶ci w zupe³nie pustynnych lub ma³o nasyconych wy¿sz± edukacj± miastach drugiej wielko¶ci - przewa¿nie by³ych województwach.

Niespe³na 2 procent szkó³ niepublicznych osi±gnê³o status uczelni akademickich, a czê¶æ tworzonych na podstawie ustawy z 1990 roku ma uprawnienia do prowadzenia studiów magisterskich. Nie zmieni³o siê prawie wcale to, ¿e szko³y prywatne kszta³c± w bardzo w±skim przedziale 15-20 procent wszystkich kierunków studiów, utworzonych przez Radê G³ówn± Szkolnictwa Wy¿szego. S± to g³ównie kierunki ekonomiczne, administracyjno-prawne i inne humanistyczne (jêzyki, pedagogika), które wymagaj± ma³ych inwestycji w warsztat dydaktyczny, z regu³y nie wychodz±cych poza komputeryzacjê.

Oczywiste jest, ¿e czynnikiem najsilniej konfliktuj±cym wewnêtrznie ¶rodowisko wy¿szych uczelni jest kurcz±cy siê rynek rekrutacyjny, który ju¿ odczuwa takie efekty, jak: koñcz±ce siê „douczanie” zaniedbanych edukacyjnie starszych roczników, skutkuj±ce zmniejszaniem siê liczby studentów niestacjonarnych, znaczna nadpoda¿ wymienionych przed chwil± kierunków studiów, oferowanych przez szko³y obu sektorów w³asno¶ciowych, i przede wszystkim widmo nadchodz±cego ni¿u demograficznego.

Nie ulega w±tpliwo¶ci, ¿e nadchodz± trudne lata i rynek zmusi wiele szkó³ do poszukiwania nowych obszarów i technik edukacji, wymuszaj±c przy tym wzrost jako¶ci, w miarê jak nie tylko zawarto¶æ dyplomu, ale równie¿ jego wydawca, bêd± siê liczyæ przy pozyskiwaniu dobrej pracy. Te szko³y, które nie sprostaj± nowym wyzwaniom, nieuchronnie znikn± z rynku.

Partnerstwo warunkiem przetrwania

Najoczywistszym narzêdziem walki konkurencyjnej jest dostêpno¶æ kadry nauczaj±cej, zw³aszcza profesorskiej, wymagaj±cej wielodekadowego kszta³cenia. Sta³o siê to narzêdziem wrêcz zabójczym w sytuacji zniesienia specjalno¶ci zawodowej, jako najni¿szego modu³u kszta³cenia i wprowadzenia, równie¿ w szkolnictwie zawodowym, kierunku studiów ze znacznie podniesionym minimum kadrowym. Dalsze restrykcje, to ograniczenie prawa zaliczenia nauczyciela do minimum kadrowego nie wiêcej ni¿ w dwóch szko³ach, przy prowadzeniu ministerialnej bazy danych notuj±cej deklaracje nauczycieli akademickich o ich limitowanym zatrudnieniu.

W tej sytuacji, w której PWSZ okaza³y siê jednocze¶nie najs³abszym ekonomicznie podmiotem w¶ród szkó³ wy¿szych, tej rosn±cej wci±¿ grupie szkó³ publicznych grozi³by raczej szybszy ni¿ wolniejszy upadek. Nale¿a³o zatem odpowiedzieæ na pytanie: czy tworzenie PWSZ by³o b³êdem, czy by³y one potrzebne tylko chwilowo i ich czas ju¿ min±³, czy maj± dalsze uzasadnienie spo³eczne, a je¿eli tak, to jak umo¿liwiæ ich prawid³ow± dzia³alno¶æ?

Rektorzy zrzeszeni w KRePSZ oraz lokalne spo³eczeñstwa w miejscach dzia³ania tych szkó³ nie maj± w±tpliwo¶ci, ¿e powo³anie do ¿ycia PWSZ by³o jedn± z najlepszych decyzji edukacyjnych i spo³ecznych okresu powojennego. Znaczne ubóstwo spo³eczno¶ci obszarów odleg³ych od du¿ych o¶rodków akademickich uniemo¿liwia m³odzie¿y podró¿e i utrzymanie siê w tych o¶rodkach - edukacja wy¿sza musi zatem przyj¶æ do niej! Niezbadane w skali kraju, ale awizowane lokalnie obserwacje procesów rekrutacyjnych wskazuj±, ¿e spadek naboru w znacznie mniejszym stopniu dotyka szko³y pañstwowe ni¿ prywatne. Zreszt± stan ekonomiczny rodzin wielu ma³ych o¶rodków ju¿ zadecydowa³ o tym, ¿e nie zagnie¼dzi³a siê tam ¿adna szko³a niepubliczna. Wreszcie, o czym ju¿ wspomniano, oferta szkó³ prywatnych pokrywa tylko nieznaczn± czê¶æ ca³ego obszaru kszta³cenia, omijaj±c najwa¿niejsze strategicznie dziedziny edukacji technicznej, medycznej i rolniczej.

Ideolodzy tworzenia PWSZ mieli od pocz±tku ¶wiadomo¶æ, ¿e up³yn± dziesiêciolecia, nim te szko³y wytworz± w³asn± kadrê, zw³aszcza profesorsk±, i zak³adali w tym wzglêdzie daleko id±c± pomoc pañstwowych szkó³ akademickich, co znalaz³o odbicie w artyku³ach ustawy z 1997 roku, ekskluzywnie dotycz±cych zawodowych szkó³ pañstwowych - utworzenie Konwentu, przedstawicielstwo uczelni akademickich w Konwencie i Senacie PWSZ, obligatoryjne porozumienia miêdzy pañstwowymi szko³ami obu stopni nauczania. Pod tym wzglêdem sytuacja nie tylko nie uleg³a poprawie, ale wspomniane, s³uszne obiektywnie, uregulowania kadrowe znacznie j± zaostrzy³y.

Z tymi argumentami zgodzi³o siê najbardziej autorytatywne gremium profesury - rektorzy uczelni akademickich zrzeszeni w KRASP, która ju¿ w 2002 roku, z inicjatywy jej ówczesnego przewodnicz±cego prof. Franciszka Ziejki, przyjê³a Konferencjê Rektorów PWSZ do swego grona na zasadach cz³onka stowarzyszonego. Nowa sytuacja prawna stworzona przez „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”, a zw³aszcza wynikaj±ca z niego reglamentacja kadrowa, spowodowa³a konieczno¶æ jeszcze silniejszego powi±zania obu gremiów skupiaj±cych rektorów publicznych szkó³ polskich. Lutowe posiedzenie Prezydium KRASP we Wroc³awiu oraz majowe Zgromadzenie Plenarne w £odzi wprowadzi³y do regulaminu KRASP istotne zmiany otwieraj±ce szerok± platformê wspó³pracy wielostronnej miêdzy cz³onkami obu konferencji rektorów oraz dwustronnej: miêdzy pañstwowymi uczelniami akademickimi i nieakademickimi, zaanga¿owanymi w edukacjê pierwszego stopnia.

Ta p³aszczyzna porozumienia i wspó³pracy jest oczywi¶cie nieodzowna szko³om zawodowym, ale bêdzie równie¿ pozytywnie wp³ywa³a na ogólny poziom publicznej edukacji pierwszego stopnia. PWSZ powinny kszta³ciæ licencjatów i in¿ynierów na takim poziomie, aby mogli kontynuowaæ studia magisterskie na odpowiednich wydzia³ach bez dodatkowych warunków wstêpnych. Nauczyciele szkó³ akademickich, je¿eli ju¿ chc± podj±æ dodatkowe zatrudnienie, powinni znale¼æ, poza motywacj±, równie¿ aktywne poparcie kierownictw swoich uczelni, a czê¶æ ich misji to w³a¶nie wyrównywanie poziomu edukacji pierwszego stopnia w akademickich i nieakademickich szko³ach publicznych.

Z rozmów z prof. Tadeuszem Lutym, przewodnicz±cym KRASP, wynika, ¿e nale¿y d±¿yæ do zej¶cia tej wspó³pracy z formalnego poziomu miêdzyuczelnianego na poziom roboczych kontaktów miêdzy odpowiadaj±cymi sobie obszarem dydaktyki podstawowymi jednostkami szkó³ partnerskich (wydzia³ - instytut lub wydzia³ - wydzia³). Nale¿y te¿ analizowaæ nowe prawo pod k±tem stwarzanych przez nie mo¿liwo¶ci wchodzenia w bardziej sformalizowane ni¿ umowy partnerskie zwi±zki miêdzy szko³ami publicznymi. Dotyczy to w szczególno¶ci tych wypadków, kiedy na terenie dzia³ania PWSZ istniej± zamiejscowe jednostki uczelni akademickich. Koncentracja bazy materialnej oraz zasobów kadrowych mo¿e mieæ nie tylko wymiar edukacyjny, ale równie¿ ekonomiczny i spo³eczny.

Prof. dr hab. in¿. Tomasz Winnicki, profesor Akademii Ekonomicznej we Wroc³awiu (Wydzia³ Jelenia Góra), emerytowany profesor Politechniki Wroc³awskiej, przewodnicz±cy Konferencji Rektorów Pañstwowych Szkó³ Zawodowych (KRePSZ), rektor Kolegium Karkonoskiego (PWSZ) w Jeleniej Górze.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje