| Dr Bogdan Szajkowski, prof. USz., socjolog, politolog, szef Centrum Europejskiego Uniwersytetu Exeter z Wielkiej Brytanii, pracownik Instytutu Politologii i Europeistyki Uniwersytetu Szczeciñskiego. By³ profesorem uniwersytetów w Canberze, Los Angeles, Calgary, Lueven-la-Neve i Uniwersytetu Europejskiego we Florencji. W 2000 roku za swój wk³ad do edukacji europejskiej otrzyma³ Krzy¿ Kawalerski od Prezydenta Rzeczpospolitej. Z ramienia OBWE pe³ni funkcjê obserwatora w Macedonii. Obecnie zajmuje siê problematyk± paneuropejsk±. |
Umberto Eco porówna³ relacjê uczelnie - media do ma³¿eñstwa, które siê mo¿e kochaæ, wydaæ na ¶wiat nowe ¿ycie, znosiæ lub nienawidziæ. Je¿eliby to porównanie przyj±æ, to uwa¿am, i¿ jest to ma³¿eñstwo we wstêpnym stadium rozwodu.
- To dobre porównanie, tylko musimy na to ma³¿eñstwo spojrzeæ pod ró¿nymi k±tami. Uczelnie i media s± jednymi z wielu segmentów ¿ycia spo³ecznego, kulturowego, ekonomicznego czy politycznego. I mimo ¿e transformacja w Polsce rozpoczê³a siê ponad piêtna¶cie lat temu, to zmiany trwaj± permanentnie, zarówno w uczelniach (mam na my¶li g³ównie ewolucje wynikaj±ce ze zmiany systemu finansowania uczelni pañstwowych, nowych ustaw rz±dowych, podporz±dkowanie siê regulacjom unijnym itd.), jak i w mediach (pojawienie siê mediów prywatnych, globalizacja mediów, proliferacja mediów elektronicznych, szybko¶æ przekazywania informacji itd.). Przedstawiciele mediów bardzo czêsto nie rozumiej± zmian zachodz±cych w uczelniach. Po prostu nie maj± czasu, a czêsto tak¿e i ¶rodków, aby odpowiednio g³êboko zaj±æ siê analiz± zachodz±cych zmian i przedstawiaæ je w szerszym kontek¶cie spo³eczno-polityczno-ekonomicznym. Dlatego te¿ czêsto dochodzi do usensacyjnienia skomplikowanych procesów zmian. Z drugiej strony uczelnie, które szczególnie w ci±gu ostatnich 7-10 lat nie mia³y wyra¼nie nakre¶lonych ram egzystencji ekonomicznej i odbiera³y sprzeczne zlecenia ci±gle zmieniaj±cych siê w³adz centralnych, aby móc wype³niaæ swoje obowi±zki dydaktyczne i badawcze oraz zachowaæ przynajmniej stopieñ autonomii, zamknê³y swoje wrota dla dziennikarzy. W ten, nie bardzo zaradny, sposób chcia³y zapobiec dziennikarskiej sensacji. Oczywi¶cie, owe procesy s± powy¿ej przedstawione skrótowo - niemniej jestem przekonany, ¿e sygnalizuj± one meritum sprawy. Po obu stronach istnieje brak wzajemnego zaufania, poczucia odpowiedzialno¶ci i zrozumienia szerokich procesów transformacji, które s± ostoj± przesz³o¶ci naszego kraju. W pewnym sensie jest to dowodem braku pewnego typu profesjonalizmu z obydwu stron. Uczelnie musz± profesjonalnie podej¶æ do konieczno¶ci informowania spo³eczeñstwa o „wytworach swojej pracy” i do zagadnieñ public relations. Uczelnie musz± zrozumieæ, ¿e spoczywa na nich obowi±zek rzetelnego i prawdziwego przekazywania wiedzy i niedopuszczanie do upraszczania otaczaj±cego nas ¶wiata przez media. Najgorszym rozwi±zaniem jest zamkniêcie siê na kontakty z mediami, wówczas to one bêd± same szuka³y tematu do opisania, z tego zazwyczaj nie wynika nic dobrego. Rzetelne informacje nie tylko buduj± solidn± podstawê moraln± i etyczn± dla dalszej dzia³alno¶ci, ale tak¿e zmuszaj± odbiorców owych informacji, w tym tak¿e szczególnie media, do profesjonalnego podej¶cia do istniej±cych problemów i szukania racjonalnych rozwi±zañ.
Mówi³ Pan o zmianach, jakie zachodz± w Polsce. Jednym z wyzwañ, stoj±cych zarówno przed mediami, jak i uczelniami, jest budowa spo³eczeñstw opartych na wiedzyCzy mog± one staæ siê partnerami w tej misji?
- Nie tylko mog±, ale musz±, bez ich wzajemnej wspó³pracy trudno by³oby mówiæ o jakimkolwiek postêpie. Tutaj istnieje szczególnie mocne, powiedzia³bym „symbiotyczne” powi±zanie pomiêdzy mediami i uczelniami. Popularyzacja osi±gniêæ dydaktycznych i badawczych, rola i znaczenie uczelni w krajowym, europejskim i ¶wiatowym systemie szkolnictwa wy¿szego powinna byæ jedn± z najwa¿niejszych spraw uczelni. Znaczenie uczelni zale¿y od jej rankingu w spo³ecznym systemie wiedzy, a popularyzacj± tego znaczenia zajmuj± siê media.
Dziêki wykorzystaniu mediów edukacja by³aby szybsza i powszechniejsza...
- Uczelnie musz± siê dzieliæ swoimi osi±gniêciami poprzez ró¿ne kana³y informacji, w tym g³ównie poprzez media, szczególnie te elektroniczne, gdy¿ na ich poziomie bardzo ³atwo i szybko zauwa¿yæ wspó³zawodnictwo pomiêdzy uczelniami. Inn± ogromnie wa¿n± dziedzin± jest powszechne u¿ycie mediów elektronicznych i Internetu nie tylko do wymiany osi±gniêæ badañ naukowych, ale tak¿e do dydaktyki. W Stanach Zjednoczonych i w wielu krajach Azji istnieje kilka uniwersytetów, które u¿ywaj± Internetu w dydaktyce. Na przyk³ad student z Malezji, Wêgier, Nigerii czy Chin ³±czy siê w tym samym czasie z kampusem na Florydzie, gdzie profesor wyg³asza wyk³ad, maj±c na swoim ekranie twarze tych, którzy s± z nim po³±czeni. Studenci zadaj± pytania i otrzymuj± odpowiedzi. Wszystko jest transmitowane „na ¿ywo”. Egzaminy tak¿e odbywaj± siê przez Internet. Dla ca³ego procesu dydaktycznego ze strony studenta potrzebny jest komputer, Internet, kamera i mikrofon. Uniwersytet ma odpowiedni± bazê techniczn±, umo¿liwiaj±c± wielopoziomowy „trafik” internetowy. Notabene, tego typu przedsiêwziêcia pozwalaj± na wyk³ady i æwiczenia na ca³ym ¶wiecie. Sam udziela³em tego typu wyk³adów siedz±c w swoim gabinecie w Anglii, po³±czony z Floryd±, sk±d sygna³ by³ transmitowany do odbiorców na ca³ym ¶wiecie.
Wiemy, ¿e trzeba wspó³dzia³aæ. £atwo powiedzieæ, trudniej zrobiæ. Tyle nas ró¿ni, miêdzy innymi jêzyk i sposób przekazu informacji. Jak obej¶æ te bariery?
- To prawda, media i uczelnie wiele ró¿ni. Wiedza uniwersytecka jest teoretyczna i praktyczna, wiedza mediów - informacyjna, to fundamentalnie ró¿ne podej¶cia. Je¿eli pomiêdzy nimi dojdzie do ró¿nicy pogl±dów, to jak sobie z ni± poradziæ? Sprawa nie jest prosta, wymaga bowiem wzajemnego zrozumienia. Uczelnie powinny selekcjonowaæ informacje. Nie wszystko, co jest z akademickiego czy naukowego punktu widzenia ciekawe, nadaje siê do „sprzeda¿y” mediom. Po drugie - dostosowaæ nie tylko jêzyk, ale i formê przekazu wiedzy. Kolejna konferencja naukowa nie zainteresuje wielu gazet, tym bardziej telewizji, ale prezentacja multimedialna mo¿e stanowiæ novum.
A media musz± równie¿ zrozumieæ, ¿e uczelnie nie s± „maszynami” produkuj±cymi informacje naukowe, ¿e to d³ugi i ciê¿ki proces. Najgorsze, je¿eli media zaczynaj± siê interesowaæ tylko skandalami, które s± elementem ¿ycia nie tylko elit intelektualnych, ale ka¿dego segmentu ¿ycia spo³ecznego. A niestety, szczególnie w sytuacji mediów dopiero co siê rozwijaj±cych, mamy z tego typu sytuacjami do czynienia. Napisanie negatywnej informacji jest o wiele ³atwiejsze ni¿ tej pozytywnej, któr± trzeba znale¼æ, wyselekcjonowaæ i opisaæ w sposób wyj±tkowo ciekawy.
Media bardzo wybiórczo podchodz± do tematyki akademickiej. Prof. Piotr Wêgleñski, by³y ju¿ rektor UW, napisa³, ¿e „z³a prasa polskich uniwersytetów wynika z chêci zaistnienia dziennikarza poprzez ujawnienie skandalu. Profesor zajmuje pierwsze miejsce na li¶cie zawodów ciesz±cych siê najwiêkszym zaufaniem spo³ecznym, jest wiêc zwierzyn± wart± du¿o wiêkszego zachodu ni¿ na przyk³ad polityk”.
- Muszê przyznaæ, ¿e mnie to dziwi. W ka¿dej grupie spo³ecznej znajdzie siê jak±¶ „czarn± owcê,” ka¿da instytucja ma jakie¶ niedomagania, wszêdzie istniej± mo¿liwo¶ci poprawy i reform - elity intelektualne nie s± ¿adnym wyj±tkiem. Ale celowo szukaæ niedomagañ w akademickich murach? To dziwne. Jestem przekonany, ¿e musimy mieæ racjonalne i realistyczne podej¶cie do misji i mo¿liwo¶ci uniwersytetów w okresie transformacji. Negatywna krytyka dla samej krytyki jest b³êdem. Natomiast pozytywna krytyka z przedstawianiem mo¿liwych wyj¶æ z problematycznych sytuacji jest czêsto pomocna i trafna. Takie jest w zasadzie podej¶cie mediów w krajach zachodnich. Media, jako partnerzy zmian, s± potrzebne polskim uczelniom. Sensacyjno¶æ dewaluuje nie tylko rolê mediów, ale tak¿e podwa¿a znaczenie roli uczelni i ludzi tam pracuj±cych.
Truizmem jest twierdzenie, ¿e ¿yjemy w ¶wiecie zdominowanym przez media. Czy na uniwersytetach spoczywa obowi±zek inicjowania debat, bycia ekspertami, weryfikowania zak³amanych informacji?
- Ale¿ oczywi¶cie, jak sama nazwa wskazuje universum - powszechny, ponadczasowy, ponad wszelkimi dominuj±cymi ideologiami, systemami ekonomicznymi czy kulturowymi. Uczelnie nie mog± byæ rzecznikami partii politycznych, organizacji miêdzynarodowych, gdy¿ one powstaj± i znikaj±. Academia polega na wielopokoleniowym budowaniu, studiowaniu i przekazywaniu nowych idei, systemów itp.
Uczelnie nie oferuj± mediom sfinalizowanego produktu, który mo¿na zmierzyæ i oceniæ. Czy nie bêdzie du¿ym nadu¿yciem twierdzenie, ¿e byæ mo¿e ju¿ teraz, ka¿dego dnia uczelnie kszta³tuj± swoj± przysz³± rolê w ¶wiecie zdominowanym przez media?
- Ca³kowicie siê z tym zgadzam.
Rozmawia³a
Paulina Olechowska