Jednym z zadañ zapisanych w strategii rozwoju Akademii Rolniczej we Wroc³awiu by³a zmiana nazwy tej uczelni. Uda³o siê to osi±gn±æ stosunkowo szybko, bo niewiele ponad rok od wej¶cia w ¿ycie ustawy, która tê zmianê umo¿liwi³a. W listopadzie 2006 AR we Wroc³awiu przekszta³ci³a siê w Uniwersytet Przyrodniczy. O sensie zmiany nazwy opowiada prof. Roman Ko³acz, prorektor ds. wspó³pracy z zagranic± i rozwoju uczelni, w bardzo ciekawej rozmowie zamieszczonej w „G³osie Uczelni” (nr 160/2007).
Profesor przekonuje, ¿e pomimo oczywistych kosztów, zwi±zanych np. ze zmian± tablic, szyldów czy piecz±tek, by³o warto, poniewa¿ wroc³awska Akademia Rolnicza ju¿ od dawna mia³a charakter uniwersytecki. A to, ¿e jako pierwsza zdecydowa³a siê na taki krok, daje jej niew±tpliwie mocny efekt promocyjny. – Korzystamy z elementu nowo¶ci, jakim ta zmiana jest dla ¶wiata mediów i ca³ego otoczenia – nie ukrywa Ko³acz. Najwa¿niejsze jednak, jego zdaniem, jest to, ¿e uniwersytet zaczêto traktowaæ jako uczelniê o wy¿szej randze ni¿ AR, dlatego te¿ zmiana postrzegana jest jako awans. – Wy¿szy presti¿ powinien zobowi±zywaæ – mówi Ko³acz.
Niektórym jednak ¿al nazwy. Prof. Jan Miodek ubolewa³ nad zmian± i pyta³ trochê ¿artobliwie: „dlaczego zgubili¶cie przydawkê rolniczy?”, maj±c na uwadze tradycjê. Mo¿na by te¿ s±dziæ, ¿e przymiotnik rolniczy stanowi³ zielone ¶wiat³o, które dawa³o uczelni pierwszeñstwo w staraniach o ¶rodki unijne przeznaczone na rolnictwo. Prof. Ko³acz jest jednak zdania, ¿e obecna nazwa nie powinna ograniczaæ uczelni w tym wzglêdzie. Przyznaje natomiast, ¿e by³ zwolennikiem nazwy dwucz³onowej przyrodniczo−rolniczy, która u¶wiêca³aby tradycjê dotychczasowej akademii i jednocze¶nie wskazywa³a potencjalnym kandydatom na studia, ¿e w uczelni mo¿na studiowaæ te¿ kierunki rolnicze. Podkre¶lenie w nazwie specyfiki mo¿e uniwersytet wyró¿niæ i dopomóc mu w lepszej identyfikacji.
Na ³amach „Politechniki Czêstochowskiej” (nr 33/2007) znajdziemy niezwyk³± rozmowê z najstarszym absolwentem PCz., in¿. Wac³awem Woszczykiem. Jubilat opowiada o swoim niebanalnym ¿yciu i osi±gniêciach. Ju¿ jako 14−latek podj±³ pracê u przedstawiciela firmy Henkel. Potem, ucz±c siê na czeladnika, zacz±³ pracowaæ w zak³adzie fryzjerskim. Gdy wybuch³a wojna, mia³ 18 lat i by³ ju¿ wykwalifikowanym fryzjerem damsko−mêskim. Przez ca³± wojnê prowadzi³ ma³y zak³ad fryzjerski w szpitalu dla polskich i niemieckich ¿o³nierzy. W 1945 otworzy³ pierwszy w³asny zak³ad.
Mówi³o siê, ¿e Woszczyk ma talent, wiêc zaanga¿owano go do teatru, gdzie robi³ fryzury aktorom. Salon dobrze prosperowa³, brakowa³o jednak farb do w³osów, p³ynów do trwa³ej i kosmetyków. Chc±c temu zaradziæ, Woszczyk postanowi³ zdobyæ wiedzê w zakresie chemii. Podj±³ naukê w ¦l±skich Zak³adach Naukowych w Katowicach, gdzie uzyska³ dyplom technika w specjalno¶ci chemia. Wkrótce otworzy³ zak³ad wytwórczy, w którym eksperymentowa³ w zakresie produkcji kosmetyków i barwników.
Maj±c 31 lat rozpocz±³ studia na Wydziale W³ókienniczym ówczesnej Szko³y In¿ynierskiej. W wieku 36 lat uzyska³ dyplom in¿yniera w³ókiennika. Po studiach zdobywa³ nowe rynki, eksportowa³ chemikalia i kosmetyki na wschód. W 1991 kupi³ hotel „Polonia”, w apartamentach zgromadzi³ zabytkowe meble. 85−letni Woszczyk wspó³pracuje te¿ z amerykañsk± fundacj± ratowania wzroku Vision Health. Zapytany, jak to robi, ¿e ci±gle zachowuje tyle energii, odpowiada, ¿e zawdziêcza to przede wszystkim aktywno¶ci zawodowej i codziennej pracy od rana do wieczora. – Ci±gle uczê siê czego¶ nowego, na to nigdy nie jest za pó¼no – przekonuje.
Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy jest najm³odszym polskim uniwersytetem. Nic jednak nie zwalnia go od spe³niania wymagañ, jakie stawia siê w stosunku do pozosta³ych uniwersytetów. Zapewnia o tym prof. Józef Kubik, rektor UKW, w rozmowie zamieszczonej w pierwszym numerze nowego pisma „Forum UKW”. Przyznaje równie¿, ¿e pomimo starañ uczelnia boryka siê z licznymi trudno¶ciami: dysponuje mniej liczn± kadr± ni¿ uniwersytety o bogatych tradycjach; budynki rozproszone w 22 punktach Bydgoszczy prezentuj± siê skromnie; dynamiczne zmiany na rynku edukacyjnym powoduj± pojawianie siê du¿ej liczby nowych szkó³ wy¿szych; do tego zbli¿a siê ni¿ demograficzny, a m³odzie¿ zmienia preferencje odno¶nie wyboru kierunków studiów. Dlatego do UKW od nowego roku akademickiego, 2007/08, oferuje pakiet atrakcyjniejszych kierunków kszta³cenia: stosunki miêdzynarodowe, dziennikarstwo i komunikacja spo³eczna, ochrona ¶rodowiska, filozofia. Dla prof. Kubika wa¿na jest zw³aszcza decyzja o uruchomieniu studiów z zakresu filozofii, gdy¿ obecnie toczy siê dyskusja o potrzebie wprowadzenia filozofii do szkó³ ¶rednich. Je¶li tak siê stanie, bêdzie potrzebna liczna kadra nauczycielska do realizacji tego przedmiotu.
W tym samym numerze jest równie¿ artyku³ o Targach Pracy, zorganizowanych przez Biuro Karier UKW w ramach akcji „Offerty 2007”. Jak siê okazuje, pracodawcy nie ¿artuj±, mówi±c, ¿e poszukuj± pracowników z tytu³em ukoñczenia szko³y wy¿szej, 5−letnim do¶wiadczeniem i znajomo¶ci± dwóch jêzyków obcych. – Gdy patrzê na CV kandydata, nie robi na mnie wra¿enia „mgr” przed nazwiskiem ani te¿ jego stopnie w indeksie. Interesuje mnie aktywno¶æ m³odego cz³owieka, to, czy pracowa³ w trakcie studiów, czy udziela³ siê w organizacjach, ko³ach naukowych – mówi dyrektorka oddzia³u Lukas Banku w Bydgoszczy, odpowiedzialna za rekrutacjê pracowników.