Aktualności
Badania
05 Maja
Fot. Tomasz Lewandowski
Opublikowano: 2026-05-05

Jak aplikacje wpływają na życie miast?

Funkcjonowanie restauracji, atrakcyjność zabytków, korki na ulicach… Jak na to wszystko wpływają rekomendacje z Google Maps, Ubera czy TripAdvisora? Zbada to naukowiec z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Celem projektu BURST kierowanego przez dr. Kamila Smolaka z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu jest stworzenie aplikacji oferującej zrównoważone rekomendacje, które wspierają bardziej sprawiedliwe wykorzystanie przestrzeni miejskiej. Badania będą realizowane w ramach stypendium im. Bekkera. Naukowiec wyjedzie na dwa lata do Instytutu Informatyki i Technologii im. Alessandro Faedo (ISTI-CNR) w Pizie. To czołowa placówka badawcza w Europie, ciesząca się międzynarodowym uznaniem za wkład w rozwój sztucznej inteligencji, nauki o mobilności człowieka, nauki o danych oraz odpowiedzialnych badań nad sztuczną inteligencją.

Naukowcy związani z ISTI-CNR zajmują się etyczną, wiarygodną i wyjaśnialną sztuczną inteligencją, analizą złożonych systemów oraz analityką miejską, tworząc idealne interdyscyplinarne środowisko dla nowatorskich badań.
Takich właśnie jak te prowadzone przez dr. Smolaka, którego zainteresowania naukowe koncentrują się na wpływie rekomendacji miejskich opartych na sztucznej inteligencji oraz systemów mobilności zorientowanych na analizę i łagodzenie przestrzennych i społecznych konsekwencji wpływu algorytmów na mobilność miejską.

Zbudujemy wirtualne bliźniaki dla Pizy, Florencji, Helsinek i Wiednia oraz lokalizacji z Brazylii i Nowej Zelandii. Zbadamy, jak w zależności od popularnych aplikacji kształtuje się mobilność ludzi – tłumaczy naukowiec z UPWr.

Dodaje, że systemy rekomendacji przestrzennych (UR), takie jak Google Maps, Uber i TripAdvisor, stały się integralną częścią ludzkiej mobilności. Zaprojektowane dla indywidualnej wygody, prowadzą do niezamierzonych konsekwencji, m.in. zatłoczenia, zanieczyszczenia i segregacji przestrzennej. Projekt BURST dotyczy baniek przestrzennych, tworzonych przez UR-y, kiedy to użytkownicy są kierowani do tych samych miejsc i tras, wzmacniając nierówności. Badania pozwolą zdiagnozować, zmierzyć i złagodzić ten efekt.

Jak zapowiada dr Smolak, modele symulacyjne pozwolą analizować formowanie ruchu generowanego przez UR-y i określić czy powoduje on segregację społeczną, jaki ma wpływ na sprawiedliwość przestrzenną, czy są miejsca, gdzie ludzi jest tak dużo, że to wpływa na jakość doświadczenia turysty i mieszkańca, lub takie, gdzie występuje niesprawiedliwość ekonomiczna.

Integralną częścią projektu będzie stworzenie alternatywnego rozwiązania (aplikacji) oferującej zrównoważone rekomendacje, które wspierają bardziej sprawiedliwe wykorzystanie przestrzeni miejskiej.

Choć pewnie trudno będzie przekonać gigantów technologicznych, by zmieniali algorytmy swoich aplikacji, to nie jest to niemożliwe, bo miasta takie możliwości oddziaływania mają, co pokazuje przykład choćby Barcelony – zauważa lider projektu.

Kiedy okazało się, że w stolicy Katalonii nie można dojechać do domów czy pracy, bo autobusy na niektórych trasach były tak zatłoczone turystami, że mieszkańcy nie byli w stanie do nich wsiąść, władze miasta wystąpiły do Google Maps o usunięcie części linii z sugerowanego dojazdu w aplikacji. W ten sposób stały się niewidoczne dla turystów.

MK, źródło: UPWr

Dyskusja (0 komentarzy)