Aktualności
Badania
02 Czerwca
Źródło: www.ur.edu.pl
Opublikowano: 2025-06-02

Jak modele językowe kreują dyskursy?

Kulturową zmianę, w trakcie której techniki czytania i pisania są przejmowane przez maszyny, bada naukowiec z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Przygląda się technologicznym i dyskursywnym aspektom tego zjawiska. 

Przyczynkiem do badań dr. Michała Dawida Żmudy z Instytutu Polonistyki i Dziennikarstwa Uniwersytetu Rzeszowskiego jest pojawienie się dużych modeli językowych (w tym modeli Chat GPT), które wzbudziły gwałtowne reakcje.

– Dyskusja wokół tego zjawiska często koncentruje się wokół pytania, czy umiejętność pisania czyni maszyny podobnymi do ludzi. Porównanie to jest oparte na błędnym założeniu, że to jak rozumiemy, kim jest człowiek i co go definiuje, pozostaje w kulturze niezmienne. Podobnie pismo jest traktowane w tej dyskusji jako zjawisko uniwersalne. Tymczasem kategoria człowieka, a także sposoby czytania i pisania, ulegają jednak ciągłym przemianom pod wpływem zmian kulturowych, naukowych i technicznych. Ponieważ umiejętności językowe są wykorzystywane w kulturze, by definiować wyjątkowość człowieka, pojawienie się piszących algorytmów będzie prowadziło do zmiany tego, jak czytamy i piszemy, a na końcu do zmiany naszej definicji człowieczeństwa – komentuje naukowiec.

Jego zdaniem proces, w którym maszyny zaczynają czytać i pisać, zaczął się już w XIX wieku. Dlatego w swoim projekcie odnosi współczesne algorytmy, takie jak ChatGPT, do wcześniejszych wynalazków, technik i maszyn, które zajmowały się przetwarzaniem pisma. Chce zbadać, na czym polega owo maszynowe czytanie i pisanie, a także jak techniki maszynowego czytania i pisania wpływają na ludzi.

– Maszyny od dawna ingerują w materialny i kulturowy wymiar pisma. Algorytmy są więc częścią większego zjawiska. Badam na przykład to, w jaki sposób maszyny tną materiał, który ludzie przedstawiają im do obróbki. Wiąże się to z technikami przekładu ludzkiego pisma na maszynową logikę. Było to szczególnie widoczne w praktykach telegraficznych czy tych związanych z kartami perforowanymi. Analizuję też praktyki biurowe związane z maszynami kopiującymi. Faksy, skanery, kopiarki nie są zwykle uważane za maszyny piszące. To błąd, bo przecież ludzie także czytają i piszą, kopiując inne materiały. Maszyny robią to samo, jednak bez prób zrozumienia kopiowanych treści – podkreśla dr Michał Dawid Żmuda.

Jeszcze inna technika, którą się zajmuje, dotyczy automatyzacji ciała. Jak zauważa badacz, wielkie modele językowe ograniczają fizyczne zaangażowanie ludzi w czytanie i pisanie – większość pracy wykonuje maszyna. Zestawia to z technikami spirytystów i z eksperymentami nad psychomotoryką, gdzie dążono do ograniczenia ludzkiego zaangażowania w czytanie i pisanie.

– W eksperymentach nad psychomotoryką odkryto nieuświadomione ruchy gałek ocznych podczas czytania. Badam tutaj związek tych praktyk z ciałem (a raczej z jego wymazywaniem), odnosząc przeszłość automatyzacji do teraźniejszej kultury – wyjaśnia.

W swoich badaniach zwraca również uwagę na element losowości w działaniu maszyn oraz ich wpływ na sposób pracy ludzi.

– Wielkie modele językowe są oparte na przewidywaniach sekwencji zdań, ale to przewidywanie zawiera w sobie element losowości – decydują losowe impulsy elektryczne, które wędrują po procesorach komputerów. Porównuję tę sytuację do jednorękich bandytów. Taka maszyna generuje przecież tekst i pomimo że częściowo odbywa się to losowo, potrafi wywoływać w ludziach gwałtowne reakcje. Poszukuję także technik, które sprawiały, że ludzie musieli czytać i pisać jak maszyny, bez myślenia o tym, co robią. Działo się tak na przykład w eksperymentach psychomotorycznych z tachistoskopem – tłumaczy naukowiec z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

W swoim projekcie bada kulturowe aspekty przeszłych oraz współczesnych maszyn, po to by wyjaśnić, jak zmieniają one praktyki czytania i pisania w kulturze, jak wpływają na praktyki piśmiennicze ludzi i jak wpływają na redefinicję tego, co ludzkie i nieludzkie. Pozwoli to zrozumieć, jaki wpływ wielkie modele językowe mają na współczesną kulturę.

Na badania dofinansowane z Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu SONATA przeznaczono ponad 283 tys. zł.

MK, źródło: URz

Dyskusja (0 komentarzy)