Aktualności
Badania
22 Maja
Opublikowano: 2025-05-22

Jak pogodzić interesy hodowców i rolników z ochroną dużych drapieżników?

Powrót dużych drapieżników, takich jak wilki, niedźwiedzie, rysie czy rosomaki, do krajobrazów Europy to niezwykła historia sukcesu ochrony przyrody. Jednocześnie to nowe wyzwanie dla europejskich społeczeństw, a zwłaszcza dla społeczności wiejskich. Rolnicy i hodowcy, mieszkańcy wsi w terenach cennych przyrodniczo muszą mierzyć się z rzeczywistością współistnienia z dużymi drapieżnikami na co dzień.

W grudniu ubiegłego roku rozpoczął się wart blisko 5 mln euro trzyletni projekt „Współtworzenie współistnienia: Rozwój polityk, praktyk i zaangażowania zainteresowanych stron w celu współistnienia działalności rolnej i ochrony przyrody w zrównoważonych, wielofunkcyjnych krajobrazach w Europie (CoCo)” finansowany z programu Horyzont Europa. Bierze w nim udział 18 partnerów z 12 krajów, m.in. ze Szwecji, Włoch, Niemiec, Norwegii, Słowenii, Grecji i Polski. Naszym reprezentantem w tym konsorcjum jest Instytut Ochrony Przyrody PAN.

Projekt ma odpowiedzieć na wyzwania związane z odbudową populacji dzikich zwierząt (dużych drapieżników i dużych roślinożerców). To m.in. szkody powodowane przez dziko żyjące gatunki i kwestie wypłat odszkodowań, dodatkowe koszty ponoszone z tytułu prowadzenia działalności rolniczej w obszarach zamieszkałych przez gatunki chronione, a także konflikty pomiędzy ludźmi a szeroko rozumianą dziką przyrodą.

Nowe spostrzeżenia na temat wyzwań i możliwości związanych ze współistnieniem z dużymi drapieżnikami Europy przedstawił kilka dni temu prof. John Linnell z Inland Norway University of Applied Sciences, lider i koordynator projektu CoCo. Podczas konferencji Zrównoważone zarządzanie populacjami chronionych zwierząt powodujących straty w rolnictwie, zorganizowanej przez polską prezydencję Rady Unii Europejskiej, prof. Linnell podkreślił, że „współistnienie z dużymi drapieżnikami to nie tylko wyzwanie techniczne — to proces społeczny, który zaczyna się od słuchania tych, którzy stoją na pierwszej linii”.

Dane o szkodach: to wciąż niepełny obraz

Dane dotyczące szkód powodowanych przez duże drapieżniki w hodowli zwierząt gospodarskich są niespójne i fragmentaryczne w skali zarówno Europy, jak i poszczególnych krajów. Niektóre kraje i regiony posiadają rzetelne systemy monitoringu, inne z kolei nie dysponują wiarygodnymi informacjami, a to nie pozwala na pełną ocenę skali problemu. Stwarza to komplikacje dla opracowania skutecznych, opartych na danych naukowych, strategii zarządzania konfliktami na linii człowiek-dzikie zwierzęta.

Rozpatrując kwestię szkód, a co za tym idzie strat powodowanych przez zwierzęta chronione w szerokim, europejskim kontekście, te powodowane przez duże drapieżniki mogą wydawać się niewielkie. Jednak dla konkretnych rolników nawet pojedyncza szkoda może mieć katastrofalne skutki. To właśnie perspektywa lokalna, czasem wręcz perspektywa pojedynczego rolnika czy hodowcy, odzwierciedla wyzwania związane z ochroną populacji dużych drapieżników. I to lokalne wyzwania pokazują, że konieczne są nie tylko rozwiązania uniwersalne, ale dostosowane do sytuacji w danym miejscu i czasie. Należy również pamiętać, że w skali Europy hodowla zwierząt i gospodarka pasterska stoją w obliczu wielu wyzwań społecznych i ekonomicznych, a duże drapieżniki stanowią tylko jedno z nich.

Sposoby i metody ochrony: co działa, a co nie

Niektóre ze stosowanych od lat metod ochrony przed atakami dużych drapieżników, takie jak ogrodzenia elektryczne i psy pilnujące żywego inwentarza, są skuteczne w ograniczaniu szkód. Jednocześnie, metody zapobiegania szkodom są bardzo różne w różnych krajach Europy. Nierzadko to bariery kulturowe, logistyczne czy finansowe uniemożliwiają rolnikom i hodowcom stosowanie tych narzędzi, co w konsekwencji naraża ich na kolejne szkody i straty.

Wprowadzenie nowych praktyk i rozwiązań to nie tylko kwestia narzędzi – wymaga zmiany postaw, dostępu do zasobów, lepszej koordynacji polityk w różnych sektorach oraz stałego wsparcia merytorycznego. Już istniejące i nowo wprowadzane możliwości proponowane przez Plany Strategiczne dla Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej umożliwiają hodowcom i rolnikom wsparcie finansowe na wdrażanie narzędzi i środków minimalizujących straty. Jak wspomniał w swoim wystąpieniu prof. Linnell, „nie obiecujemy prostych odpowiedzi, ale możemy przynajmniej zapewnić, że różne perspektywy zostaną usłyszane w dyskusji”.

Odstrzał problemowych drapieżników wzbudza kontrowersje. W debacie publicznej padają argumenty o tym, że eliminacja szczególnie konfliktowych osobników pomoże rozwiązać problem. Zarazem słychać stwierdzenia, że to działania wbrew prawu i wbrew długoterminowym celom ochrony przyrody. Ostatnie zmiany, takie jak obniżenie statusu ochrony wilka w ramach Konwencji Berneńskiej i Dyrektywy Siedliskowej, zaostrzyły tę debatę. Odstrzał może być jednym z narzędzi do zarządzania populacjami drapieżników, ale na pewno nie jest ani jedynym, ani uniwersalnym.

Nowy europejski projekt CoCo pojawia się w kluczowym momencie – dostarczy rzetelnej wiedzy, która pomoże kształtować polityki w czasie, gdy akcent przesuwa się z pytania „jak zapobiec wyginięciu dużych drapieżników?” na „jak żyć z sukcesem, których odnieśliśmy w kwestii ich ochrony?”. Łącząc badania naukowe z głosem lokalnych społeczności, rolników i hodowców, badacze chcą poznać perspektywę wielu grup interesów i zaproponować rozwiązania, które będą zarówno praktyczne, jak i inkluzywne. Więcej informacji o projekcie: https://cocoproject.eu/.

źródło: IOP PAN

Dyskusja (1 komentarz)
  • ~Przemo 22.05.2025 16:43

    Można wprowadzić ochronę ograniczoną, np. tylko na obszarach Natura 2000, poza nimi pozwolić na swobodny odstrzał, a rolników i osoby mieszkające za miastem zachęcać do wstępowania lub zakładania kół łowieckich i do zaopatrzenia się w broń myśliwską.