Bijące dzwony, posągi, różańce, mandale… Wszystkie te artefakty mają znaczenie symboliczne, ale i ułatwiają udział w praktykach religijnych, np. odciążając naszą pamięć roboczą. Ich funkcje przeanalizowali badacze z Instytutu Religioznawstwa i Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Wiele przedmiotów, z których korzystamy na co dzień i które ułatwiają nam funkcjonowanie, określanych jest mianem „artefaktów poznawczych”. To obiekty wspomagające funkcjonowanie poznawcze, czyli wyręczające lub wspomagające w niektórych intelektualnych czynnościach. Takim artefaktem jest np. liczydło, które pomaga liczyć, albo mapa, dzięki której łatwiej poruszać się w przestrzeni.
Również praktyki religijne na całym świecie wiążą się z użyciem najróżniejszych przedmiotów. Żydzi noszą jarmułki, praktykujący buddyjską wadżrajanę używają mandali do wizualizacji bóstw, a katolicy modlą się z użyciem różańca.
– Różaniec jest szczególnie dobrym przykładem artefaktu poznawczego, ponieważ reprezentuje liczbę już odmówionych modlitw, tym samym odciążając pamięć roboczą użytkownika. Dzięki niemu nie trzeba liczyć modlitw „w głowie”, a wystarczy jedynie przesuwać palce po paciorkach, skupiając się na modlitwie – wyjaśnia Piotr Szymanek z Instytutu Religioznawstwa UJ.
Niektóre z artefaktów poznawczych wpływają również na uwagę wiernych, odgrywając rolę zwłaszcza podczas rytuałów grupowych. Dobrym przykładem są dzwonki używane podczas mszy sygnalizujące momenty, w których uczestnicy powinni wstać lub zacząć recytować modlitwę. Ich uwaga jest kierowana przez artefakt, który zwalnia z konieczności zapamiętywania, kiedy wykonać określoną czynność, pozwala za to skupić się na bardziej istotnych aspektach liturgii. Przykładami artefaktów, które wspierają natomiast głębsze pojmowanie idei religijnych, są malowidła, barokowe sklepienia czy buddyjskie mandale.
Badacze z Instytutu Religioznawstwa i Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Jagiellońskiego postanowili wspólnie przeanalizować niektóre z powyższych funkcji religijnych artefaktów poznawczych i ich wpływ na „popularność” i rozwój danej religii w czasie. Wyjaśniają, że systemy religijne, które wykorzystują artefakty poznawcze, mogą zwiększać swoje szanse na rozwój, a niektóre z nich, zwłaszcza te o rozbudowanej teologii, wręcz zależeć od użycia tych artefaktów.
Jeśli przetwarzanie pojęć religijnych, takich jak np. Trójca Święta, wymaga dużego wysiłku poznawczego, to tylko nieliczni, najbardziej oddani wierni będą w stanie podołać temu wyzwaniu i pozostać w danej wierze. Reszta zaś może skłaniać się do zmiany wyznania na bardziej „przystępne” poznawczo. Jednak dzięki artefaktom poznawczym, teologiczne rozważania i praktyki stają się bardziej dostępne dla wszystkich członków wspólnoty, a to z kolei pomaga utrzymać lub zwiększyć liczbę wyznawców. Dodatkowo wiele artefaktów poznawczych jest zaprojektowanych tak, by wspierać procesy przyswajania danej religii przez dzieci. Przykładem mogą być komiksy o tematyce religijnej, które przekazują narracje teologiczne w formie dostępnej dla najmłodszych. Ponadto wiele teorii z zakresu religioznawstwa przewiduje, że wspólny udział w długotrwałych rytuałach może służyć jako sposób na okazanie lojalności i zaangażowania wobec danej grupy.
– Praktyki wykorzystujące artefakty poznawcze działają jak filtry, rozróżniając naprawdę zaangażowanych członków od mniej zaangażowanych. Tam, gdzie rytuały są wspomagane muzyką, dzwonami lub innymi artefaktami, próg wykazywania zaangażowania obniża się w całej wspólnocie, co sprawia, że stosunkowo łatwiej jest być zaangażowanym wiernym – tłumaczy Piotr Szymanek.
Stosowanie artefaktów poznawczych jest kluczowe zwłaszcza dla tzw. trybu doktrynalnego religijności opartego na rutynie i powtarzalnych rytuałach. Nieco mniejsze znaczenie mają one dla tzw. tryby imagistycznego, bazującego na silnych emocjach, przeżyciach i spontaniczności.
– W trybie doktrynalnym przekaz jest silnie zrutynizowany, a teologia opiera się na analizie logicznej. Przywódcy czuwają nad przestrzeganiem zasad, a rytuały mają powtarzalny, konwencjonalny charakter, co pozwala praktykującym uczestniczyć w obrzędach poprzez odtwarzanie schematu. Jest to tym łatwiejsze, im więcej artefaktów poznawczych mają do dyspozycji wierni – dodaje Piotr Szymanek.
Wyniki swoich analiz krakowscy badacze przedstawili na łamach czasopisma „Method & Theory in the Study of Religion”.
Łukasz Wspaniały. źródło: UJ