O kolejnych 78 młodych badaczek i badaczy powiększyło się grono laureatów konkursu MINIATURA 10. Na badania wstępne, kwerendy lub wyjazdy naukowe otrzymali blisko 3 mln zł.
Cały budżet tegorocznego konkursu wynosi 20 mln zł. W pierwszym rozdaniu do młodych badaczek i badaczy trafiło niemal 2,8 mln zł. Teraz ogłoszono wyniki dla wniosków złożonych w marcu. Jak podało Narodowe Centrum Nauki, spośród 190 aplikacji nadesłanych w tym miesiącu, eksperci zakwalifikowali do finansowania 78 działań naukowych o łącznej wartości ponad 2,9 mln zł. Zdecydowana większość to badania wstępne (66). Ponadto wyjazdy badawcze odbędzie 12 osób, a 8 przeprowadzi kwerendy.
Najwięcej z rozdanej właśnie puli środków otrzymali przedstawiciele nauk o życiu – prawie 1,4 mln zł (na 31 działań). Nieco mniej dostaną reprezentanci nauk ścisłych i technicznych – 957,4 tys. zł (23). Z kolei na 24 przedsięwzięcia z nauk humanistycznych, społecznych i o sztuce trafią 572 tys. zł.
Nabór wniosków w konkursie prowadzony jest w trybie ciągłym. Przyjmowane są do końca lipca. Udział mogą brać osoby ze stopniem doktora uzyskanym nie wcześniej niż w 2014 roku, które nie były dotąd laureatami konkursów grantowych NCN. Warunkiem jest posiadanie w swoim dorobku opublikowanej pracy lub dokonania artystycznego bądź artystyczno-naukowego. Konkurs nie jest ograniczony tematycznie, działania mogą dotyczyć dowolnej dyscypliny z obszaru badań podstawowych.
Głównym celem uczestników MINIATURY jest opracowanie założeń pełnowymiarowego projektu badawczego, o którego finansowanie można starać się w innych konkursach grantowych, krajowych lub międzynarodowych.
MK, źródło: NCN
Może zamiast Miniatury Uwerturę na przygotowanie grantó Europejskich dla całych zespołów, aby się sprawdziły na trudnym rynku międzynarodowym. Miniatura to stracone pieniądze, szczytny cel, ale nie trafiony.
Zgadzam sie. 10'000 zl na grant - tyle powinny wynosic roczne obowiazkowe budzety na indywidualnego pracownika naukowe na pokrycie konferencji i dorbnych materialow.
Przecież nie ma pieniędzy a te granty to tylko przedłużanie agoni, jeśli nie będzie zwiększonego finansowania i reorganizacji nauki. Może te pieniądze przeznaczyć na przygotowanie grantów europejskich dla całych zespołów o dużym potencjale naukowym.
Podzielić 3 miliony na 78 grantów - średnio wyjdzie 38 tysięcy złotych.
Przynajmniej tyle pieniędzy to każdy naukowiec powinien mieć do dyspozycji rocznie, bez administracyjnej celebry.
Siedemdziesięciu ośmiu popracuje i się posprawozdaje. A pozostałe tysiące postoją w gotowości.
Na tyle nas stać?
Po co płacić za pozostałe etaty i stypendia? Może rząd w takim razie ograniczy liczbę młodych naukowców do tych 78? Po co nam ponad 100 tysięcy naukowców, kiedy faktycznie pracują bardzo nieliczni?
A, zapomniałem - ktoś musi uczyć ten ponad milion studentów.
W punkt. Czy naprawde musimy miec tyle kierunkow studiow i uczelni? Czy nie mozna ograniczyc ich ilosc, a tym, ktore zostana, zwiekszyc "doladowanie"? Uciecie nawet 10% to bylby drastyczny skok finansowy.