Ekstremalne upały, susze, a z drugiej strony nagłe, niszczycielskie ulewy – to rzeczywistość, z którą muszą się mierzyć polskie miasta. Odpowiedzią na te wyzwania mogą być Zielone Sieci. Pierwszym, modelowym miastem, które przetestuje to rozwiązanie, będzie Lublin.
Projekt naukowców z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II zakłada połączenie rozproszonych terenów zieleni w jeden, spójny i ciągły system. Ma to ułatwić mieszkańcom komunikację i rekreację, ale także stworzyć naturalną tarczę ochronną przed kaprysami pogody. Zdaniem badaczy, tradycyjne myślenie o zieleni miejskiej jako o odizolowanych parkach odchodzi bowiem do lamusa. Dlatego stawiają na „zielony internet”.
Wszystkie tereny zieleni w Lublinie można połączyć siecią powiązań. Doliny rzek i wąwozy, aleje drzew, pasy roślinności, trasy piesze i rowerowe to „zielony internet”, który może służyć mieszkańcom, ale też zapewniać powiązania przyrodnicze i klimatyczne – zaznacza dr inż. Jan Kamiński z Katedry Kształtowania i Projektowania Krajobrazu KUL, kierownik projektu „Systemy zieleni dla miast na miarę wyzwań XXI wieku – Zielone Sieci”.
Głównym celem jest opracowanie koncepcji systemu zieleni dla Lublina oraz modelu dla innych miast w Polsce. Chodzi o „pajęczynę”, w której mniejsze skwery czy zielone miejsca łączą się z dużymi parkami. Mieszkaniec wchodząc w jeden zielony punkt blisko domu, mógłby przemieszczać się bez przeszkód – a więc bez wchodzenia na zabetonowane fragmenty czy ruchliwe ulice – aż do podmiejskiego lasu lub nadrzecznej łąki.
Szukanie skutecznych rozwiązań
W dynamicznie zmieniającym się świecie coraz wyraźniej widoczne są nowe wyzwania środowiskowe, klimatyczne i społeczne, przed którymi stają ośrodki miejskie. To coraz częściej pojawiające się niedobory wody, okresy wysokiej temperatury i suszy, a także ekstremalne zjawiska, takie jak nawalne deszcze i podtopienia.
Miasta muszą być przygotowane – podkreśla dr inż. Jan Kamiński, nawiązując do konieczności adaptacji do zmian klimatycznych. – Konieczne staje się stworzenie takiego systemu zieleni, który przeniknie strukturę urbanistyczną, zapewni chłodzenie, umożliwi retencjonowanie wody w górze zlewni, zanim spłynie ona do kanalizacji i zatopi niżej położone obszary – tłumaczy ekspert, dodając, że w pozbawionych zieleni miastach jakość życia spada, a ekstremalne zagrożenia mają także przełożenie na zdrowie mieszkańców i obciążenie systemu opieki zdrowotnej.
Miejska zieleń to też kwestia rekreacji i profilaktyki prozdrowotnej. Coraz więcej czasu spędzamy w budynkach, przed monitorami i potrzebujemy zieleni zachęcającej do aktywności fizycznej, spacerów, odpoczynku wśród zieleni a także kontaktów społecznych.
Walka z „betonozą”
Naukowcy z KUL precyzyjnie przeanalizowali mapę Lublina i wytypowali aż 199 konkretnych obszarów, które powinny tworzyć system zieleni. Kluczowe było zidentyfikowanie przerw w ciągłości sieci. Miejsca te są przecięte ogrodzeniami, drogami lub są zabetonowane, co skutkuje brakiem ciągłości społecznej i przyrodniczej.
Ustaliliśmy takie miejsca i zaproponowaliśmy konkretne rozwiązania, np. w postaci likwidacji ogrodzeń, uzupełnienia ciągów pieszo-rowerowych, utworzenia nowych przejść dla pieszych i rowerzystów a w niektórych miejscach także wykupu terenów, zbudowania kładek pieszo-rowerowych czy bezpiecznych przejść pod torami kolejowymi – wyjaśnia dr inż. Jan Kamiński.
Wśród propozycji znalazło się także wskazanie miejsc, w których warto zrezygnować z przeskalowanych inwestycji drogowych na rzecz zielonych korytarzy. Co istotne, koncepcja w wielu miejscach pokrywa się z istniejącymi już zapisami w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Naukowcy „odkurzyli” i zintegrowali zawarte w planach koncepcje, dodając do nich także nowe, autorskie rozwiązania. Projekt powstaje w ścisłej współpracy z Urzędem Miasta Lublin, a także m.in. Ministerstwem Klimatu i Środowiska oraz Instytutem Rozwoju Miast i Regionów, dzięki czemu ma stać się modelowym wzorcem dla innych miast w Polsce.
Satelity, światowe trendy i… zapomniane cmentarze
Prace nad projektem miały charakter interdyscyplinarny. Kilkunastoosobowy zespół, wspierany przez urzędników, ekspertów od ekologii, systemów informacji przestrzennej oraz architektów krajobrazu i architektów z pracowni projektowej, korzystał z informacji urzędowych, danych satelitarnych, analiz literatury oraz wyjazdów studyjnych do liderów zielonej urbanistyki – Hamburga oraz Singapuru. Nie zabrakło także kilkuetapowych konsultacji z mieszkańcami i różnymi grupami użytkowników. Podczas spotkań wypracowano konkretne rekomendacje dla terenów zieleni oraz wskazania, gdzie najbardziej potrzeba nowych łączników. Z kolei z przeprowadzonych ankiet jednoznacznie wynika, że mieszkańcy Lublina najbardziej potrzebują wprowadzenia nowej roślinności w ścisłym centrum oraz na nowych osiedlach mieszkaniowych.
Podczas analiz kondycji miejskiej roślinności badacze natrafili na zaskakujące odkrycie. Okazało się, że najwyższe wskaźniki wegetacji (NDVI) oraz zdolności do magazynowania wody posiadają… stare, nieużytkowane i zarośnięte cmentarze (m.in. dawny cmentarz mariawicki na północy miasta oraz stare cmentarze żydowskie). Dzika, wielowarstwowa i rozwijająca się spontanicznie roślinność w tych miejscach najskuteczniej chłodzi otoczenie i zatrzymuje wilgoć.
W tworzenie Zielonej Sieci zaangażowano również studentów KUL. W ramach innowacyjnych zajęć dydaktycznych prowadzonych metodą Service Learning studenci analizowali potrzeby społeczne, projektowali szczegółowe rozwiązania i prezentowali swoje pomysły przed mieszkańcami, Radami Dzielnic oraz urzędnikami. Finał prac projektowych i pełna prezentacja szczegółowych analiz oraz wytycznych nastąpi we wrześniu podczas specjalnej konferencji naukowej. Informacje o projekcie dostępne są na stronie internetowej Zielone Sieci.
źródło: KUL