Aktualności
Szkoły wyższe
03 Lipca
Źródło: MNiSW
Opublikowano: 2025-07-03

Oświadczenie ministra nauki w sprawie odwołania rektora UKEN

Autonomia uczelni, choć fundamentalna dla ich funkcjonowania, nie może być utożsamiana z brakiem odpowiedzialności. Przestrzeń, w której rozwija się nauka i kształcenie, musi być szczególnie chroniona – zarówno w wymiarze prawnym, jak i etycznym – pisze minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek w specjalnym oświadczeniu dotyczącym odwołania prof. Piotra Borka z funkcji rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Postępowanie administracyjne w sprawie odwołania rektora UKEN w Krakowie trwało dziesięć miesięcy. Zostało wszczęte z urzędu jeszcze przez poprzedniego szefa resortu, Dariusza Wieczorka, we wrześniu ubiegłego roku. I właśnie znalazło swój finał. Jak poinformowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w piątek 13 czerwca minister Marcin Kulasek wydał decyzję o odwołaniu prof. Piotra Borka. Doręczono ją 1 lipca. O przebiegu całego postępowania informowaliśmy na bieżąco na łamach naszego serwisu.

Wczoraj wieczorem minister opublikował w swoich mediach społecznościowych oświadczenie w tej sprawie. Pisze w nim, że „w toku przeprowadzonych czynności potwierdzono poważne nieprawidłowości”. Jak wykazały poczynione ustalenia, doszło do „uporczywego i rażącego naruszenia obowiązujących przepisów prawa”. Zdaniem szefa resortu, taka sytuacja jest „niedopuszczalna w jakiejkolwiek instytucji publicznej, tym bardziej w środowisku akademickim”.

Autonomia uczelni, choć fundamentalna dla ich funkcjonowania, nie może być utożsamiana z brakiem odpowiedzialności. Przestrzeń, w której rozwija się nauka i kształcenie, musi być szczególnie chroniona – zarówno w wymiarze prawnym, jak i etycznym – pisze Marcin Kulasek i dodaje: – Zdaję sobie sprawę, że opinia publiczna oczekuje szybkich i zdecydowanych reakcji. Jednak jako minister jestem zobowiązany do przestrzegania przewidzianych prawem procedur. Każde działanie wymagało gruntownej analizy i rzetelnego zebrania wyczerpującego materiału dowodowego – a ten był gromadzony przez ministerstwo z wielu źródeł. Wymogi proceduralne oraz konieczność dochowania pełnej transparentności sprawiły, że proces ten musiał potrwać.

Swoje oświadczenie kończy stwierdzeniem, że sprawa ta jest ważnym sygnałem wysyłanym zarówno samemu środowisku akademickiemu, jak i całej opinii publicznej. Sygnałem mówiącym, że „zasady praworządności, odpowiedzialności i etyki obowiązują na każdej uczelni i muszą być przestrzegane”.

Wcześniej MNiSW podało, że minister „po dokonaniu analizy i oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego (…) stwierdził, iż działania pana prof. Piotra Borka w kwestii przestrzegania praw pracowników zatrudnionych w UKEN w Krakowie, wobec których rektor jest pracodawcą, oraz w obszarze uprawnień związków zawodowych, stanowiły uporczywe i rażące naruszenie przepisów art. 30 § 4, art. 38 § 1, art. 41, art. 52 § 1 pkt 1 i § 2 oraz rażące naruszenie art.  77 2 § 4 z ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 2025 r. poz. 277)”. W ocenie ministra uzasadniały one odwołanie prof. Borka z funkcji rektora krakowskiej uczelni.

Do sprawy odniosło się Kolegium Rektorskie Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. W lakonicznym komunikacie poinformowano, że „decyzja nie jest ostateczna i po analizie prawnej uzasadnienia odwołania zostaną podjęte prawem przewidziane działania”.

Sam prof. Piotr Borek odmówił nam komentarza, zaznaczając jedynie, że odbiera decyzję ministra jako „naruszenie autonomii uczelni”. Dodał, że decyzja jest motywowana politycznie, nie ma merytorycznych podstaw i nie jest uzasadniona ani obecną sytuacją finansową, ani kadrową uczelni.

Mariusz Karwowski

Dyskusja (13 komentarzy)
  • ~Studentka 03.07.2025 23:17

    Oby ministerstwo sprawdziło również prorektorów. Prorektor ds. Studenckich zamiast pomagać to szkodzi studentom. Nie można się spotkać z nią osobiście i porozmawiać o swojej sprawie. W sekretariacie można uzyskać wyłącznie informację, że prorektor przyjmuje wnioski wyłącznie pisemnie. Co jest łamaniem prawa bo zabronieniem wypowiedzenia się osobiście w sprawie. A jeśli jest coś poufnego to chce się opowiedzieć w cztery oczy a nie pisać, żeby każdy przez kogo przejdzie pismo przeczytał (COS, Sekretariat, Dyrekcja Instytutu itd.).

  • ~Tomasz Sikora 03.07.2025 21:41

    Garść faktów dla wszystkich, którzy komentują zgodnie z zasadą "nie mam pojęcia o sytuacji, więc się wypowiem":

    Do tej pory przed sądem pracy zapadło co najmniej 12 prawomocnych wyroków, stwierdzających zwalnianie pracowników UKEN z naruszeniem prawa. Kilkanaście kolejnych spraw pracowniczych jest w toku. Dodatkowo Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał kilka orzeczeń potwierdzających rażące naruszenie prawa przez Rektora UKEN. Uporczywe łamanie prawa przez Rektora Borka potwierdziły opinie Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dalej: Rektor Sąd Rejonowy Wydział II Karny uznał Piotra Borka winnym rażącego naruszenia prawa w sprawie z powództwa Państwowej Inspekcji Pracy (w drugiej instancji obrońca Piotra Borka doprowadził do przedawnienia sprawy). Druga sprawa z powództwa PIP jest w toku.

    Rektor nie wygrał dotąd żadnej sprawy w sądzie. Mam mnóstwo uwag krytycznych do pracy Ministerstwa, ale błagam, zanim beztrosko onbśmiejecie decyzję o odwołaniu prof. Borka, odpowiedźcie sobie na pytanie: czy rektor dowolnej uczelni może bez konsekwencji wielokrotnie, uporczywie i rażąco łamać prawo? Chcielibyście pracować w uczelni z takim rektorem?

  • ~Ada 03.07.2025 18:16

    Brawo pan minister, niech sobie z naszych weźmie podwyżkę za dobrze zrobioną robotę. A potem zamyka biznes i daje już spokój ludziom nauki.

  • ~Nina Pluta 03.07.2025 08:22

    Merytorykę znajdziecie Państwo przy poście poprzednim (2 lipca), powinno to wystarczyć panu poniżej, który pisze o tym, że minister rzekomo szuka popularności. Było odwrotnie, minister zdawał się w nieskończoność zwlekać z odwołaniem rektora Borka. I straciliśmy już nadzieję właściwie, że odpowie za swoje przewinienia, łamanie prawa i etyki akademickiej na całej linii.

    Rektor wyrzucał ludzi (byłego rektora, dyrektorów, znane osobistości nauki) pod nierzetelnymi pretekstami i stawiał w ich miejsce innych, bardzo często niekompetentnych beneficjentów władzy. Założyliśmy związek zawodowy, by bronić ludzi i reagować na bezprawie. Wówczas i nas, związkowców wyrzucono.

    • ~Patrycja 03.07.2025 09:27

      Nie jestem z Krakowa i bardzo pani współczuję bo widzę duże emocje, a sprawę znam z różnych artykułów sprzed paru lat. Nie osądzam profesora Borka a tym bardziej pani ale uczelnie są zarządzane fatalnie a ministerstwo wcale nie lepiej. Większość rektorów to dydaktycy a nie osoby które pracowały naukowo więc jak ma nauka być ważna skoro wtedy by się okazało że rektorzy są nadzy. Jak minister ma poprowadzić naukę skoro dorobek naukowy ma niemal zerowy, tematyki nie będę ruszał. Jego zastępcą jest co prawda profesorem ale jak się popatrzy na dorobek naukowy to wstyd. Prace w książkach pokonferencyjnych kolegów i MDPI. Stad siedzą i boją się coś zrobić żeby ktoś w gazecie nie napisał że coś złego zrobili. Odwołał jednego rektora ale problem jest systemowy ponieważ większość rektorów daje wysokie pensje i stanowiska kolegom i to niezależnie czy mają osiągnięcia naukowe czy nie. Radę uczelni wybiera rektor i podporządkowany mu senat. To jest działanie specjalnie kreowane żeby odwrócić uwagę od tego że w ministerstwie nie ma pomysłu. Wcześniej była pseudoafera o kupowaniu artykułów która okazała się bzdurą, potem Lexus w Bydgoszczy a teraz odwołanie rektora. Co dalej? Sprzedają się tylko negatywne informacje.

      • ~Jarosław 03.07.2025 17:56

        Problem z transparentnym zarządzaniem uczelniami i nie tylko nimi jest problemem systemowym i faktycznie dobrze byłoby starać się go rozwiązać systemowo na poziomie ustawy - choć same zmiany prawne bez zmiany mentalności nie przyniosą jakichś bardzo znaczących efektów. To nie znaczy jednak, że nie należy reagować na patologie, aż do momentu wypracowania systemowych rozwiązań. Taka reakcja jest słuszna, niezależnie od tego, czy motywem było odwrócenie uwagi od braku innych osiągnięć, czy też chęć przeciwdziałania patologiom. Łamanie praw pracowniczych (przypadek UKEN) lub papiernie to są realne naruszenia standardów prawnych lub etycznych, z którymi należy walczyć. Przyzwolenie na patologie i ich bagatelizowanie jest w mojej opinii jednym ze źródeł rozkładu życia społecznego w Polsce.

      • ~dscfas 03.07.2025 13:52

        Ktos ladnie napisal jak sie w polsce robi nauke i na czym to polega. Brawo. Wiekszosc polskich uczelni nadaje sie do zamkniecia zarowno publicznych jak i prywatne. Mi sie wydaje ze nikt nie ma pomyslow na reforme szkolnictwa bo nikt nie chce podejmowac niepopularne decyzje bo nikt nie chce byc potem hejtowany za niepopoluarne decyzje. Wystarczyloby polaczyc uczelnie publiczne w jedna w miastach wojewodzkich. I wiele innych rzeczy ktore byly poruszane na forum. nie chce o tym pisac. Mi sie wydaje ze minister podjal niepopularna decyzje aby sie zapisac sie ze cos w koncu zrobic, przed transferem do innego ministerstwa lub spolki skarbu panstwa

      • ~św. Ignacy Antiocheński 03.07.2025 11:06

        "A u was biją Murzynów!"

  • ~Marzena 03.07.2025 07:40

    A rektor politechniki Opolskiej też przegrywa sprawy w sądzie za zwalnianie związkowców i co z tego. Z politechniki odeszło już kilkadziesiąt osób zwłaszcza z obszaru ekonomii. W pierwszej kolejności odeszły osoby pracujące naukowo. Ku przestrodze Krakowa w Opolu w 2019 roku rektor popełnił samobójstwo.

  • ~Hubert 03.07.2025 07:32

    Dzisiaj mamy ministra który tak boi się dziennikarzy że odwoła każdego byle nic o nim nie pisali. Merytoryka nie jest istotna.

    • ~Alek Rachwald 22.07.2025 16:10

      Cóż to za bzdurki?

  • ~Rafał 03.07.2025 07:28

    Jeżeli redaktor pisze że w „lakonicznym komunikacie” to pokazuje że ten artykuł nie jest napisany obiektywnie. Komunikat organów uczelni powinien być krótki i konkretny.

    • ~Nina Pluta 09.07.2025 10:14

      Komunika UKEN był lakoniczny i niekonkretny właśnie: że decyzja Ministra nie jest ostateczna. Decyzja ministra, mamy nadzieję, jest ostateczna, tylko na pewno rektor będzie się odwoływał, bo jego prawnicy granie na zwłokę mają opanowane do perfekcji.