Dr Małgorzata Dąbrowicz, dyrektorka Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu, została wybrana prezeską Stowarzyszenia Bibliotek Szkół Wyższych. Organizacja rozpoczęła działalność na początku tego roku. Skupia obecnie 30 bibliotek z całej Polski.
Pomysł utworzenia stowarzyszenia reprezentującego środowisko bibliotek akademickich narodził się kilka lat temu i wywodzi się z Kongresu Bibliotek Szkół Wyższych. Pierwsza edycja tego wydarzenia odbyła się w 2019 roku w Łodzi, a kolejna – w ubiegłym roku w Poznaniu. Trwają przygotowania do trzeciego Kongresu, który zaplanowano na przyszły rok w Krakowie.
Organizatorzy dotychczasowych edycji podjęli prace nad stworzeniem ogólnopolskiej organizacji, której działalność odpowiadałaby na potrzeby i oczekiwania środowiska bibliotekarzy akademickich. Tym sposobem 29 listopada 2024 roku powstało Stowarzyszenie Bibliotek Szkół Wyższych. W zebraniu założycielskim uczestniczyło 41 członków, reprezentujących 30 uczelni z całej Polski. Na zjeździe wybrano także siedmioosobowy Zarząd SBSW. Na jego czele stanęła dr Małgorzata Dąbrowicz, dyrektorka Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu.
W bibliotekach akademickich potrzebujemy dzisiaj zdobywania i rozwoju nowych kompetencji. Wokół tej właśnie idei budujemy działalność SBSW. Mamy już za sobą pierwszą inicjatywę szkoleniową, kolejne są w przygotowaniu. Cieszy nas tak duży odzew i zainteresowanie ze strony środowiska, co z kolei pokazuje, że ludziom zależy na rozwoju, potrzebują też współdziałania i relacji. I chcą się angażować. Mamy zatem świetny grunt i znakomity punkt wyjścia dla działalności Stowarzyszenia, a o to właśnie chodzi – komentuje pierwsza prezes SBSW.
Główne cele organizacji to podnoszenie standardów działania bibliotek szkół wyższych, wspieranie rozwoju zawodowego pracowników oraz dbanie o pozytywny wizerunek tych instytucji. Stowarzyszenie zajmuje się również reprezentowaniem interesów bibliotek i ich personelu oraz budowaniem więzi w środowisku zawodowym. Wszystkie działania mają na celu wspieranie współpracy i rozwoju bibliotek akademickich, by mogły one jeszcze skuteczniej realizować swoje zadania na rzecz uczelni.
MK, źródło: SBSW, UAM
"by mogły one jeszcze skuteczniej realizować swoje zadania"
Z tej części zdania usunąłbym: "jeszcze skuteczniej".
Biblioteki uniwersyteckie spełniały swoje zadania pod koniec lat 80-tych i na początku 90-tych.
Było po co tam pójść i buło co poczytać. Później uczelnie zaczęły na bibliotekach oszczędzać i mamy dziś taką sytuację, że najlepszą biblioteką dla studentów jest prawdopodobnie Sci-Hub.
Były w bibliotekach tez skrypty, materiały do zajęć, opracowane przez naszych nauczycieli. Czas przeszły.
W Niemczech jest tak nadal, a w Polsce... komu to przeszkadzało?
Nauczyciele nie mają czasu uczyć, ponieważ muszą gonić za liczbą publikacji i impakt faktorów do slotów.
Fakt, mamy lepszy dostęp elektroniczny, ale co druga pozycja, z tych ciekawych wyświetla informację:
Nie masz dostępu z uniwersytetu...
Zmień instytucję.
Bardzo śmieszne :-(