Aktualności
Szkoły wyższe
23 Września
Źródło: www.uw.edu.pl
Opublikowano: 2025-09-23

Psycholodzy z UW już pod nowym adresem

Na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego na Ochocie otwarto nowy gmach Wydziału Psychologii. Nowoczesne przestrzenie umożliwią rozwój dydaktyki i badań m.in. z dziedziny psychologii, kognitywistyki i psychofizjologii. Inwestycja pochłonęła ponad 200 mln zł.

Prace budowlane rozpoczęły się w maju 2021 roku i zakończyły się przed miesiącem. Nowo powstały budynek naukowo-dydaktyczny znajduje się na kampusie UW na warszawskiej Ochocie. Korzystać będą z niego przede wszystkim studenci, doktoranci i pracownicy Wydziału Psychologii UW. Część pomieszczeń zostanie przeznaczona także dla innych jednostek i wydziałów uczelni. Łącznie w budynku pracować i uczyć się będzie około 2 tys. osób.

Nowoczesne przestrzenie umożliwią rozwój dydaktyki i badań m.in. z dziedziny psychologii, kognitywistyki i psychofizjologii. Powierzchnia całkowita gmachu wynosi prawie 26,6 tys. mkw. Obiekt ma sześć kondygnacji naziemnych i dwie podziemne. Jasna elewacja wpisuje się w otoczenie kampusu. W budynku można korzystać m.in. z 30 sal dydaktycznych (w tym m.in. seminaryjnych, wykładowych, komputerowych, pracy grupowej), 20 modułów z przestrzeniami dla zespołów naukowych, biblioteki ze stanowiskami do pracy i nauki, jednostek laboratoryjnych dostosowanych do prowadzenia badań, strefy obsługi studentów oraz strefy naukowej dla doktorantów. W dwupoziomowej auli mogą odbywać się wykłady i wydarzenia z udziałem ponad 380 osób. W obiekcie znajdują się także pokoje biurowe, pomieszczenia samorządu studenckiego oraz pomieszczenia techniczne.

Nowy budynek Wydziału Psychologii to miejsce, gdzie nauki społeczne spotykają się z biologią, neuronaukami i informatyką, a interdyscyplinarność przestaje być tylko hasłem. Tworzymy przestrzeń, która wspiera współpracę, integrację i rozwój, zarówno w skali uniwersytetu, jak i w relacji z otoczeniem społecznym. To będzie prawdziwe centrum życia akademickiego, otwarte także na Warszawę – podkreśla Robert Grey, kanclerz UW.

Budynek jest w pełni dostępny dla wszystkich użytkowników. Zastosowano w nim rozwiązania dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnością ruchową, wzrokową i słuchową. Poruszanie się po obiekcie ułatwiają bezprogowe przejścia, pętle indukcyjne czy elementy architektoniczne umożliwiające orientację przestrzenną. W gmachu zastosowano również rozwiązania proekologiczne i minimalizujące koszty eksploatacji, takie jak np. energooszczędne instalacje czy wykorzystanie wody deszczowej do podlewania zieleni.

Wielofunkcyjna przestrzeń na parterze budynku pozwala na organizację konferencji, wystaw oraz innych wydarzeń. Będzie tam dostępna również kawiarnia, planowany jest także lokal gastronomiczny. Na szóstej – najwyższej naziemnej – kondygnacji gmachu znajduje się ogród, a na piątej – taras z widokiem na centrum Warszawy. Przy budynku znajduje się zielona strefa rekreacyjna.

Inwestycja, której wartość wynosi ponad 201 mln zł, jest częścią Programu Wieloletniego „Uniwersytet Warszawski 2016–2027” – kompleksowego planu rozwoju uczelni. Otwarty właśnie budynek jest drugim pod względem powierzchni największym obiektem powstałym w ramach tego programu.

MK, źródło: UW

Dyskusja (2 komentarze)
  • ~naukowiec 23.09.2025 21:58

    Jeśli ktoś pytał czemu nie ma pieniędzy na podwyżki, to w tym artykule znajduje się odpowiedź. To jest jednak niesamowite, że w sąsiednim artykule znajdującym się na stronie głównej FA, przewodnicząca KRASP wskazuje (i słusznie), że wynagrodzenie naukowca jest mniejsze niż kasjera w dyskoncie, a jej kolega z tej samej organizacji, rektor UW, lekką ręką wydaje 200 mln zł na kolejny budynek. Jaki jest sens takich inwestycji, kiedy:

    1. Na studia wkraczają kolejne roczniki coraz większego niżu demograficznego.
    2. Coraz większa liczba zajęć zmienia formę na zdalną, co jeszcze bardziej obniża dydaktyczne potrzeby lokalowe.
    3. Prowadzenie większości badań jest w pełni możliwe w formie zdalnej, a nawet czasami bardziej efektywne.
    4. Koszty mediów (np. klimatyzacji i ogrzewania), sprzątania (płaca minimalna) szybują w górę.

    W takiej sytuacji naturalnym ruchem powinno być ZMNIEJSZANIE bazy lokalowej przez uczelnie, a nie jej ZWIĘKSZANIE. Skoro w tym budynku będzie "pracować się i uczyć" 2000 osób, to przyjmując SSR=10 oznacza to 182 nauczycieli akademickich w nim pracujących. Te same 200 mln pozwoliłoby więc zwiększyć pensję każdemu z nich o 4500 zł miesięcznie na okres 20 lat. A na samym UW jest pewnie jeszcze kilka podobnych inwestycji realizowanych równocześnie. Na innych polskich uczelniach sytuacja jest podobna.

    Polecam wizytę w zachodnich uniwersytetach z najwyżej półki (Oxford, Cambridge). Większość budynków dydaktyczno/badawczych (nie licząc zabytkowych collegy) pamięta lata 70/80, a duża część z nich nawet nie wygląda jakby przeszła jakiś większy remont od tego czasu. I ludzie jakiś w nich pracują, naukowcy prowadzą badania na światowym poziomie, a studenci się uczą. I może to jest właśnie właściwa odpowiedź na pytanie dlaczego polska nauka znajduje się na takim poziomie na jakim się znajduje? Bo tam władze uczelni wolą zainwestować w ludzi, a u nas w beton.

    • ~Marcin 24.09.2025 14:34

      Wydział psychologii UW mieścił się w odległej lokalizacji, w budynku o nieuregulowanym statusie właścicielskim. Przeniesienie na jeden z 3 kampusów było koniecznością i długo wyczekiwanym ruchem. Budowa była sfinansowana z planu wieloletniego, a nie z pieniędzy na zwykłą działalność. Nie zmienia to faktu, że budynek jest obrzydliwy i wygląda zupełnie inaczej niż na wizualizacjach architektonicznych.