Aktualności
Konkursy
11 Czerwca
Źródło: Narodowe Centrum Nauki
Opublikowano: 2026-06-11

Rekordowe rozdanie konkursów OPUS i SONATA

Najwięcej w historii złożonych wniosków i rekordowa kwota przeznaczona na sfinansowanie większej liczby projektów – Narodowe Centrum Nauki ogłosiło dziś wyniki konkursów OPUS i SONATA. Do badaczy trafi w sumie blisko 912 mln zł. 

Jak informuje agencja, to największe w jej 15-letniej historii edycje konkursów OPUS i SONATA. Oba zostały ogłoszone w połowie września ubiegłego roku.

OPUS jest otwarty dla wszystkich badaczek i badaczy, niezależnie od wieku, stopnia naukowego i etapu kariery. Granty można otrzymać na projekty trwające 12, 24, 36 lub 48 miesięcy. Jesienna edycja konkursu zawiera dodatkowo ścieżkę LAP, dzięki której polscy naukowcy mogą się ubiegać o finansowanie badań realizowanych we współpracy z partnerami z Austrii, Czech, Słowenii, Niemiec, Szwajcarii, Luksemburga lub Belgii-Flandrii w ramach programu Weave.

Na konkurs OPUS 30+LAP/Weave wpłynęło 2359 wniosków o wartości ponad 3,5 mld zł. Finansowanie w łącznej kwocie przeszło 570 mln zł otrzymało 279 z nich (bez ścieżki LAP, której wyniki muszą jeszcze zatwierdzić agencje partnerskie NCN). Wskaźnik sukcesu wyniósł 13,34%.

Z kolei w konkursie SONATA, adresowanym do naukowców, którzy uzyskali stopień doktora od 2 do 7 lat przed złożeniem wniosku, nadesłano 1348 aplikacji o wartości blisko 1,7 mld zł. Do finansowania skierowano 243 projekty na sumę 341 mln zł. Współczynnik sukcesu wyniósł 18,02%.

Oznacza to, że do polskich jednostek trafią 522 granty na realizację badań podstawowych o łącznej wartości blisko 912 mln zł. NCN przypomina w komunikacie, że rok wcześniej w analogicznym momencie sfinansowano 441 projektów, w dwa lata temu – 485. Agencja dodaje też, że ponad 3700 wniosków złożonych w obu konkursach to  blisko 15 procent więcej niż przed rokiem. To rekordowe pod każdym względem rozdanie.

Listy rankingowe konkursów OPUS 30 i SONATA 21 opublikowano na stronie internetowej Narodowego Centrum Nauki.

MK, źródło: NCN

Dyskusja (22 komentarzy)
  • ~StaryZgred2012 13.06.2026 00:14

    Czy Bilal, Boczkaj i inni zwrócili już środki? Czy NCN wystąpił o taki zwrot? Bo jeżeli nie, to mamy do czynienia z niedopełnieniem obowiązków i rażącą niegospodarnością.

    • ~Jan Cieśliński 13.06.2026 09:58

      Ale czy istnieje merytoryczna ocena zakończonego grantu? Nie słyszałem, aby jakiegoś grantu nie rozliczono z przyczyny słabych wyników. Może te bilalowe skandale zmobilizują NCN do wprowadzenia jawnych ocen zakończonych projektów?

  • ~Jan 12.06.2026 09:49

    Jasne, 2 miliony średnio na projekt. Zamiast dać szansę 3x większej liczbie badawczy przy średniej 700k/projekt to NCN kolesiom funduje Bizancjum, a reszta ma żyć nadzieją, że kiedyś się uda.
    A wielomilionowe granty w HS to jest już całkowita kpina ze zdrowego rozsądku.
    "Zasady dysput i europejskie teorie niezgody z perspektywy Rzeczypospolitej Obojga Narodów (1500–1795). Wczesnonowożytne ujęcia różnorodności poznawczej jako temat refleksji nad polaryzacją naukową." - 2,4 miliona złotych!!!!
    "Ocena deterioracji wełny w zabytkowych tapiseriach wspierająca ich konserwację" - 3,3 miliona złotych!!!
    "Epistemiczny wymiar nadużyć seksualnych kleru wobec dzieci" - 2,2 miliona złotych!!!
    "Zróżnicowanie i zmiana. Komputerowe studium słownictwa polskiej łaciny średniowiecznej" - 1,6 miliona złotych!!!
    "Pogrom w Rzeszowie w dniach 11-12 czerwca 1945 r.: studium porównawcze" - 2 miliony złotych!!!!
    "Repozycjonowanie islamu: trajektorie władzy muzułmanów między imperiami a państwami (post)jugosłowiańskimi" - 2,5 miliona złotych

    Przecież to jest marnowanie państwowych pieniędzy na masową skalę. W HS nie ma kosztów aparatury, odczynników itp. Projekty powyżej miliona powinny być z definicji odrzucane ze względu na horrendalne zawyżenie kosztów. Jedna prosta decyzja i już by się okazało, że wskaźnik sukcesu ma uczciwą wartość. Ale nie, lepiej dać swoim miliony.

    Przy okazji - ktoś mi wytłumaczy dlaczego HS4 ma dwa razy mniejszy wskaźnik sukcesu niż HS1 (7,69% vs 16,36%)? Albo dlaczego HS4 ma 4x mniej pieniędzy w przeliczeniu na złożony projekt (54,8k zł) niż HS3 (202,1k zł) albo HS6 (195,9kzł)? Idiotów robią z ludzi i myślą, że nikt nie zauważy?

    • ~Niezrozumiałe 12.06.2026 11:59

      Zamiast atakować projekty, których ani my, ani Szanowny Kolega nie zna, może warto zaopatrzyć się w kalkulator:
      - zatrudnienie jednego post-doca: 48 miesięcy x 14 000 zł = 672 000 zł
      - stypendium studenta / doktoranta: 48 miesięcy x 6 000 zł = 288 000 zł
      Niech Pan kolega doda do tego 20% koszty pośrednie i przestanie się niezdrowo ekscytować.

      • ~sdf 13.06.2026 14:24

        No tak, tylko że w NZ i ST te koszty również istnieją, ale dochodzi koszt aparatury, odczynników, badań zewnętrznych (bo żadnej większej aparatury nie da się kupić z takiego grantu już od dawna i trzeba analizy zlecać). Wyjdzie, że granty w tych panelach powinny opiewać na 5-6 milionów. Tylko ile ich wtedy będzie przyznanych? 50?

        Obecna ścieżka to niestety szybka droga do hodowli wąskiej grupy uprzywilejowanej, a dla reszty zostaje prawie nic. W zasadzie to już się stało.

      • ~Jan Cieśliński 12.06.2026 14:30

        "warto zaopatrzyć się w kalkulator" No właśnie, warto to policzyć. Bo tu dopiero widać kardynalny błąd systemu. Po co płacić za takie etaty z tej dość skąpej puli pieniędzy na badania? Gdyby tego nie robić (czyli: uczelnia chce dostać grant, niech znajdzie pieniądze na etaty), to pozostałoby znacznie więcej pieniędzy na sfinansowanie badań. Nie tylko w HS.

        Na etaty uczelnia ma inne środki (subwencja). Zatem takie podwójne ( może czasem nawet potrójne) płacenie za etaty grantowe jest (moim zdaniem) zbyt mocnym bodźcem. Lepiej i sprawiedliwiej byłoby oczekiwać od uczelni, aby znalazła środki na prefinansowanie etatów grantowych (bo potem z subwencji to się per saldo zwróci). A może wtedy te etaty byłyby stabilniejsze? Gorzej z instytutami PAN, bo tu subwencja jest dzielona niezbyt dobrze i chyba oczekuje się, że granty będą podpierały ten system (co jest mało sensowne, bo właśnie instytuty powinny prowadzić jakąś konkretną długofalową działalność priorytetową dla państwa, a nie żyć od grantu do grantu).

        • ~Jan 12.06.2026 14:48

          W punkt! Ale jak widać powyżej są tacy, którzy w obecnym układzie czują się jak pączki w maśle i status quo im pasuje.

      • ~? 12.06.2026 12:53

        Myślę, że autorowi powyższego posta raczej chodziło o to, po co angażować tyle osób za takie pieniądze na prowadzenie badań, które nie będą nawet przyczynkiem do wprowadzenia nas do czołówki gospodarek Świata. I jest to pytanie skądinąd zasadne. Większość nauk humanistycznych, nie może nic nowego "odkryć" w sensie ścisłym, np. muzykologia... Z czego tam można zrobić habilitację? Wystarczyłoby systemowo przestać wymagać stopni naukowych od przedstawicieli dziedzin, które nie są "nauką" w sensie "science".

        • ~komentator (poprzedni) 13.06.2026 19:10

          Cóż, jak już pisałem, działalność w stylu pisanina o-siamtym-i-owamtym, pochłania niemałe nakłady finansowe. No, ale towarzystwo amatorów takiej działalności dzielnie się broni i utrzymuje pozycje.

        • ~MG 12.06.2026 20:51

          Zapraszam na konsultację. Tematów jest masa. Tylko czy szanowny Pan ma jakieś pojęcie o inkryminowanej dyscyplinie?

        • ~Jan 12.06.2026 14:19

          Dokładnie tak. Dać ludziom mniejsze granty i tyle. Jak sobie postdoc albo doktorant zdobędzie grant, to będzie jego kierownikiem i zdecydowanie bardziej mu to pomoże w rozwoju i awansie, niż bycie wyrobnikiem u enceenowego barona.
          Swoją drogą chciałbym zobaczyć jak trzech postdoców przez 48 miesięcy, po 168h/miesiąc, zbiera materiały i pisze publikacje, np. o 11-12 czerwca 1945, bo tak ten akurat projekt został wyceniony - ponad 24.000 roboczogodzin. Dwa dni to przypomnę 48h, czyli 500 razy mniej niż zaplanowano na "studium porównawcze".

  • ~Jan Cieśliński 11.06.2026 18:29

    "To rekordowe pod każdym względem rozdanie"? Niestety nie. Zdecydowanie NIE. Te całkiem spore pieniądze (blisko miliard) poszły na bardzo małą liczbę finansowych wniosków. Tylko 279 finansowanych wniosków w obecnym Opus 30.

    Kiedyś bywało znacznie, znacznie lepiej, nawet w NCN. Inauguracyjny Opus 1 to 901 (słownie: dziewięćset jeden) finansowanych wniosków. Potem jednak stopniowy zjazd w dół. Wyniki poniżej 300 to dopiero ostatnich kilka konkursów.

    Po prostu wciąż nasila się samobójcza (dla finansów polskiej nauki) tendencja do preferowania wniosków bardzo kosztownych, o dużych kosztach etatowych (osobowych). Przeciętny koszt wniosku finansowanego w Opus 30 to 2,05 mln zł.

  • ~Ws 11.06.2026 18:13

    Recenzje standardowo na niskim poziomie. Ilość wniosków, która przeszła do drugiego etapu bardzo mała. Pewnie kwestia oszczędności na recenzentach. Szkoda, że NCN nie wymaga od recenzentów i ekspertów czytania regulaminu konkursów...

    • ~komentator (poprzedni) 13.06.2026 18:49

      Cyt." Szkoda, że NCN nie wymaga od recenzentów i ekspertów czytania regulaminu konkursów..."

      Szkoda, że W OGÓLE nie wymagają oni od tych ekspertów, recenzentów itp. umiejętności czytania ZE ZROZUMIENIEM. Od tego należałoby zacząć.

  • ~Zapieniony 11.06.2026 18:02

    No proszę, oszuści też dostali dzisiaj, a miało być tak pięknie...
    https://forbetterscience.com/2021/05/11/meaningless-and-pseudoscientific-potatoes/

    • ~Karolina Z 12.06.2026 16:57

      Jeżeli ktoś powołuje się na stronę for better science to ja gratuluję yntelygencjy. Ukraiński Żyd (czynny polityk) mieszkający w Niemczech i atakujący Polaków- można grać bardziej narodowościowo w Polsce? Strona jest zablokowana dla terytorium Włoch co stawia ją na równi ze stronami o treściach pedofilskich i terorystycznych. I tu pojawia się odpowiedź dlaczego Włosi są kulturowo wyżej niż my. Nie siej człowieku dezinformacji.

      • ~TenZaTobom 14.06.2026 13:33

        Styl wypowiedzi Pana Sznajdera mi też nie odpowiada, ale przecież winne są każdorazowo te osoby, które dopuszczają się oszustwa naukowego. Bo nie jest to limbo nieuczciwości (co by to miało być?), ale celowe oszustwo! I super, że on to nagłaśnia, na pewno radzi sobie lepiej niż komisje etyczne wszystkich uczelni na których pracują oszukujący. Narodowościowo może być nawet Papuasem.

    • ~Ziemniak 12.06.2026 16:48

      Nie wojtaskuj nie wojtaskuj bo ci tak zostanie i zdabedzuesz nagrodę dzbana roku.

  • ~buhahahaha 11.06.2026 18:00

    Dziś ogłoszono nowe rozdanie OPUSa i Sonaty. Super, bo dziś też ogłoszono, że warszawski lekarz rezydent (!). - odpowiednik asystenta na uczelni - zarobił w ubiegłym roku 1,5 mln złotych.

    Jak tam brygada protestująca pod Sejmem? Uśmiechnijcie się brygada! Heeeeej! Co tacy smutni!

  • ~Przemo 11.06.2026 15:16

    Czy nie byłoby lepiej, gdyby te ponad 3000 wnioskodawców, którzy muszą poczekać na lepsze czasy, mogło mieć finansowanie statutowe, na poziomie pozwalającym na jakieś minimalne podtrzymanie pracy naukowej? Póki co będą stać w gotowości i pisać kolejne wnioski. Rząd się wyżywi, administracja się wyżywi. UE na administracyjna obsługę projektów do kosza wydaje ponoć każdego roku 1,5 miliarda euro. To duży, atrakcyjny rynek dla pracowników administracji.

    • ~Albert 11.06.2026 19:09

      Miliard złotych to równie dobrze środki na obsługę ok. 10 tys. profesorów belwederskich, obecnie mających buławę, ale i dziurawe kieszenie. Albo-albo. Po co jednocześnie utrzymujemy profesury-wydmuszki i granty? Który z tych systemów NAPRAWDĘ promuje "doskonałość naukową"? Które recenzje są bardziej wnikliwe, te grantowe czy profesorskie?

      Wyobraź sobie 10 tys. "prawdziwych profesorów", z których każdy zarządza rocznie budżetem rzędu minimum 100 tys. zł. I z niego oczywiście jest rozliczany. Prawda, że polska nauka wyglądałaby zupełnie inaczej?

    • ~Mac 11.06.2026 18:12

      Oczywiście, że byłoby lepiej, tak przeznaczać finansowanie, jednak wówczas trzeba by było dzielić te środki w miarę sprawiedliwie, co ograniczyłoby recenzowanie i przyznawanie po uważaniu, swoim z polecenia i ze spółdzielni. Nikt mi nie powie, że ten co recenzuje w NCN nie wie kogo recenzuje i komu się należy...Nie takie cuda i nie takie recenzje widziałem, również na temat swoich wniosków, które zagrażały bandzie z drugiego końca Polski.