Aktualności
Szkoły wyższe
17 Lutego
Źródło: Uniwersytet Gdański
Opublikowano: 2026-02-17

Równe szanse, wysokie ambicje. Jak UG zmienia system oceny nauczycieli akademickich

Wierzymy, że odpowiedzialna reforma systemu oceny to nie tylko zmiana formalnych zasad. To element konsekwentnie realizowanej strategii Uniwersytetu Gdańskiego, który aktywnie współtworzy debatę o przyszłości ewaluacji badań i przekłada jej postulaty na konkretne rozwiązania instytucjonalne – piszą dr Katarzyna Świerk, dyrektorka Biura Nauki UG, oraz prof. Wiesław Laskowski, prorektor ds. badań naukowych UG.

Po wprowadzeniu na Uniwersytecie Gdańskim niezależnej oceny badań naukowych przez zewnętrzne rady ekspertów, przyszedł czas na kolejny etap – reformę systemu oceny nauczycieli akademickich. Było to zobowiązanie, które świadomie podjęliśmy, przystępując do Koalicji na rzecz Reformy Oceny Badań Naukowych (CoARA). Jednym z kluczowych rezultatów tego procesu stało się wdrożenie pakietu rozwiązań wspierających osoby powracające z długotrwałych urlopów związanych z rodzicielstwem lub zdrowiem, a także pracowników rozpoczynających karierę w Uniwersytecie Gdańskim.

Budujemy kulturę pracy, w której naukowcy wyznaczają sobie ambitne cele i konsekwentnie podnoszą standardy własnych osiągnięć. W dużej mierze już tak się dzieje. Pełna realizacja tej wizji wymaga jednak zapewnienia wszystkim równych szans i porównywalnych warunków rozwoju. Wysokie wymagania muszą iść w parze ze sprawiedliwą i wyważoną oceną. Naszą ambicją jest stworzenie środowiska przyjaznego prowadzeniu badań – w granicach obowiązujących regulacji prawnych oraz dostępnych środków finansowych. Chcemy współtworzyć standardy odpowiedzialnej ewaluacji w Polsce, pokazując, że zrównoważony rozwój naukowca nie jest hasłem, lecz praktyką instytucjonalną. Rozumiemy go jako organizowanie warunków pracy w taki sposób, by umożliwić harmonijne łączenie działalności badawczej, dydaktycznej i organizacyjnej z życiem rodzinnym oraz innymi rolami społecznymi.

Reformę przygotowaliśmy w sposób systematyczny i oparty na dowodach. Po przystąpieniu do CoARA, jako jedyna uczelnia w Polsce, uzyskaliśmy grant na jej opracowanie i wdrożenie. Przez pół roku analizowaliśmy funkcjonowanie dotychczasowych rozwiązań, prowadziliśmy konsultacje w różnych grupach pracowników oraz zleciliśmy zewnętrzny audyt kryteriów i procedur. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na model oceny oparty na osiągnięciach.

W każdym z obszarów działalności nauczyciel akademicki wykazuje określoną liczbę dokonań z przyjętego katalogu. Na ocenę naukową istotny, choć nie wyłączny, wpływ mają osiągnięcia publikacyjne. Kluczowe jest jednak to, że kryteria zostały wypracowane przez środowisko naukowe i przyjęte przez rady dyscyplin, odrębnie w każdej z nich.
Reforma nie została narzucona odgórnie – była efektem dialogu. W toku prac wyraźnie wybrzmiał jeszcze jeden wniosek: system powinien w sposób bardziej adekwatny uwzględniać sytuację osób rozpoczynających karierę oraz tych, którzy wracają do pracy po dłuższej przerwie.

Obowiązujące przepisy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce przewidują wydłużenie okresu oceny o czas długotrwałej nieobecności. W naszej uczelni cykl oceny trwa cztery lata – to maksymalny dopuszczalny okres. Regulacje ustawowe nie uwzględniają jednak momentu, w którym przypada przerwa. Jeśli na przykład roczny urlop zostanie wykorzystany w pierwszym roku cyklu, pracownik ma po powrocie pełne cztery lata na odbudowanie aktywności naukowej. Jeżeli jednak przerwa przypada w jego ostatnim roku, ocena następuje już rok po powrocie. Dla wielu osób, zwłaszcza prowadzących badania indywidualne, co jest częste w naukach humanistycznych i części nauk społecznych, to zbyt krótki czas na ponowne zorganizowanie warsztatu pracy, odnowienie współpracy czy aktualizację wiedzy badawczej.

W praktyce prowadziło to do napięć i poczucia nierównego traktowania. Dlatego zdecydowaliśmy się na rozwiązanie systemowe: w takich sytuacjach kryteria oceny są obniżane proporcjonalnie o 25%. W czteroletnim cyklu oznacza to faktyczne „odjęcie” jednego roku przypadającego w niekorzystnym momencie. Podobne podejście przyjęliśmy wobec nowo zatrudnionych asystentów i adiunktów. Ich pierwsza ocena uwzględnia naturalny okres wdrożenia i budowania dorobku w nowym środowisku akademickim.

Uznaliśmy jednocześnie, że sama modyfikacja zasad oceny nie wystarczy. Dlatego uruchomiliśmy program małych grantów UGrants-Acceleratio – elastyczne wsparcie finansowe umożliwiające szybszy powrót do aktywności badawczej. Środki można przeznaczyć na udział w konferencji, wyjazd do partnera krajowego lub zagranicznego, badania pilotażowe czy zakup podstawowego wyposażenia. To relatywnie niewielkie, lecz celowane finansowanie pozwala szybciej odbudować sieci współpracy, zweryfikować nowe pomysły badawcze i odzyskać rytm pracy po
przerwie.

Wierzymy, że odpowiedzialna reforma systemu oceny to nie tylko zmiana formalnych zasad. To element konsekwentnie realizowanej strategii Uniwersytetu Gdańskiego, który aktywnie współtworzy debatę o przyszłości ewaluacji badań i przekłada jej postulaty na konkretne rozwiązania instytucjonalne. Budujemy wspólnotę akademicką opartą na zaufaniu, równości szans i długofalowym myśleniu o rozwoju nauki – wspólnotę, w której ambitne cele idą w parze z realnym wsparciem i troską o człowieka.

Katarzyna Świerk, Wiesław Laskowski

Dyskusja (23 komentarzy)
  • ~Wanda 20.02.2026 07:25

    Nasz szef pracuje za dwóch, mówimy mu coś miłego, on jest radosny, i wtedy my też jesteśmy radosne. Wtedy idziemy do drugiej pracy. I tak to się kręci. Mówimy okrągłymi zdaniami, nikt się nie orientuje, że nie jesteśmy merytoryczne. Co prawda publikacje i cytowania o tym świadczą ale przecież nie wszyscy mogą być najlepsi.

  • ~Prozachodni 18.02.2026 20:40

    Ja oceniam ciebie, ty oceniasz mnie, dostajemy obydwaj za to kasę, a jak ktoś jest niefajny to zawsze można go źle ocenić. Przecież każdy dorobek naukowy z kilku lat można ocenić w samych superlatywach, albo całkowicie skrytykować jeśli dopuści się subiektywną ocenę ekspercką... To jakimś ruskim mirem mi tu zajeżdża...

  • ~ostoya 18.02.2026 11:18

    U schyłku prawie 50-letniej pracy akademickiej, w tym w połowie na UG, od asystenta stażysty do profesora doszedłem do następującego wniosku: wszystkie systemy ewaluacji i ocen osób i jednostek są całkowicie zbędne, a nawet szkodliwe. Środowisko dobrze wie, ile co i kto jest warte. Cytowania i pozycja na konferencjach mówią wszystko. Polska nauka jest chronicznie niedofinansowana. Jest 1% PKB, powinno być co najmniej 2%. Ale nie na pensje podstawowe, lecz na granty badawcze, ze wskaźnikiem sukcesu co najmniej 30%. A za chwilę AI obiektywnie i jakościowo oceni daną osobę czy jednostkę. Poza tym, nie uwłaczając, nazwa Biuro Nauki jest sprzeczna wewnętrznie, wręcz komiczna. Ani nauki nie robi się w biurze, ani w nie można się w biurze czegokolwiek nauczyć.

  • ~Ania 18.02.2026 09:21

    no tak, jakoś niezaradna finansowo jest ta elita co musi dorabiać przez kilkanaście-kilkadziesiąt lat, słabo to o niej świadczy. Jednocześnie u nas oni się podśmiewają, że najwyższa profesura i funkcyjni zarabiają mniej od nich, podpisują pozytywne opinie i zgody, i mają ciągłe zatrudnienie, hehe. A wystarczyloby dać zgodę za samodzielnie sfinansowaną z drugiego etatu procedurę awansową, za cztery artykuły za 200 pkt.., za uzyskany zwenętrzny grant naukowy ii pelnienie w nim funkcji kierownika, tp. Rozwój uniwersytetów od razu nabrałby tempa

  • ~Milena 18.02.2026 08:31

    Zgadzam się. Proszę też zwrócić uwagę, że niektórzy owi pracownicy ze względu na przeciążenie są agresywni a coraz mniej merytoryczni wraz z wiekiem, gdyż bronią swoich pozycji. Psują co nieco klimat i dają niewłaściwy przykład młodym, że nie opłaca się rozwijać a opłaca się dodatkowo zarobkować i uzasadniać dookoła, że muszą więcej zarabiać. Zobaczymy czy na tym forum też będą tacy agresywni w tej kwestii.

  • ~Ireneusz 18.02.2026 07:15

    I cztery publikacje naukowe w 1 kwartylu w scopusie, albo lepiej 8 w OA. A ocena pracowników miała nie być powiązana z parametryzacją wg MNISZW.

    • ~MB 18.02.2026 08:29

      Trzymajcie mnie!!!

      Panie Humanisto: co indeksacja czasopism ma do systemu oceny jednostek (parametryzacja, ewaluacja, etc...)? Albo mniej abstrakcyjnie: co jest pierwotne a co wtórne?

      • ~Ireneusz 18.02.2026 21:51

        Proszę przeczytać odpowiednie ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO, oraz Ustawę

        • ~MB 19.02.2026 05:50

          Humanisty kompromitacji ciąg dalszy...

          Regulacje mówią, że ocena pracownicza nie może być wprost powiązana z zasadami oceny jednostek (parametryzacja, ewaluacja, etc). To, że system oceny jednostek (wtórne) czerpie informacje o czasopismach z baz indeksujących (pierwotne) ma tutaj znaczenie na poziomie NULL. Zresztą w całym świecie podstawą oceny strony naukowej delikwenta są publikacje.

          Wytłumaczę to obrazowo tak, aby nawet Humanista pojął: wyobraźmy sobie stację paliw, do której podjeżdżają dwa samochody dwóch nie znających się osób, tankują to samo paliwo i odjeżdżają każdy w swoją stronę.
          => Jaki związek (poza źródłem zasilania) jest między tymi pojazdami, ich kierowcami, drogą do pokonania, ceną, oceną, przebiegiem, etc...?

          • ~Ireneusz 19.02.2026 22:55

            🤪😝🤑😶‍🌫️😴🤥😪🤢🤕😷🤠🥸😎🤓

    • ~Maria 18.02.2026 07:54

      Dokładnie tak. Osoby te mają duże zasoby finansowe (podwójne) więc mogą podwójnie szybko się rozwijać. Publikacje nie są celem samym w sobie a środkiem do osiagania celów., informują społeczność akademicką o postępach badawczych i reprezentowanym poziomie naukowym pracowników.

      • ~Lena 19.02.2026 08:41

        U nas tylko takie osoby wykonują dodatkowe i nierozwojowe prace, ostatnio jakieś podsumowania robili, układali ksiązki aby równo stały i in. Mówimy kierownikowi, że skoro gdzieś jeszcze pracują to mają sporo czasu i mogą wykonać polecenie albo kogoś zatrudnić do jego wykonania z nadwyżkowych pieniędzy. I to działa!

      • ~Hubert Wojtasek 18.02.2026 15:37

        "Publikacje [...] informują społeczność akademicką o postępach badawczych i reprezentowanym poziomie naukowym pracowników. 🤣🤣🤣
        Przykłady:
        https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0013935123019965?via%3Dihub
        https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0013935123010447?via%3Dihub
        https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1385894724073777?via%3Dihub
        https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0048969721073046?via%3Dihub
        https://www.nature.com/articles/s41598-022-15560-5
        Więcej nie podam, bo szkoda miejsca.

        • ~sdf 19.02.2026 17:01

          Zakładam, że Pana wpis ma charakter ogólny, ale cytowanie pod tekstem dotyczącym Uniwersytetu Gdańskiego dzieł wybranych gwiazd Politechniki Gdańskiej może łatwo wprowadzić czytelników w błąd ;)

          • ~Hubert Wojtasek 19.02.2026 20:25

            Wybaczenia proszę. Przykłady mają charakter wyłącznie poglądowy. Uniwersytet Gdański nie dostarczył jeszcze równie spektakularnych przypadków.

        • ~Fu 18.02.2026 17:08

          Nic więcej nie wiesz?

        • ~kolo 18.02.2026 16:55

          no właśnie, czyli to jest przykład niskiego poziomu naukowego skoro ktoś nie potrafi opublikować rzetelnych badań aby nie byly wycofane

          • ~Hubert Wojtasek 18.02.2026 19:45

            Tak, tylko, że za ten niski poziom naukowy dostaje się milionowe granty i corocznie nagrody rektorskie za "wybitne osiągnięcia". Tak nasz system działa. Jak to mi kiedyś ktoś napisał - mamy naukę paździerzową - na zewnątrz cacy, a w środku wszystko się sypie.

  • ~Zbyszek 18.02.2026 00:04

    To jest bardzo dobry i dosyć dopracowany system, pozwala na indywidualne finansowanie niezależne od kierownictwa. Warto jeszcze wprowadzić ograniczenia w wieloletnim zatrudnieniu w dodatkowych miejscach pracy dla kadry badawczo-dydaktycznej np. do pięciu lat od uzyskania awansu aby instututy się rozwijaly organicznie. Również dobrym pomysłem bylby wymóg podwójnych osiągnięć dla osób zatrudnionych na dwóch etatach oraz donacje od tych pracowników np. w kwocie 30% uzyskanych dodatkowych dochodów co miesiąc z na rzecz instytutów w umowie w zamian za zgodę na pracę poza uczelniami. Donacje wprowadziłyby dodatkowe środki do systemu wzorem bardziej rozwiniętych krajów.

    • ~kotlet 19.02.2026 08:05

      Ja mam na rękę 8700, z drugiej pracy 8100, tam jako zwykly pracownik. Mi to pasi mieć więcej niż dziekani, dyrektorzy i rektorzy, nawet 40% bym oddał

    • ~Satka 18.02.2026 16:41

      No właśnie, nie pozwalać na drugą pracę bo się pasą na tych profesorach ze szczytu, brakuje następców, luka pokolwniowa coraz większa i zaraz ktoś ostatni zgasi światlo. Ale póki co to chętnie się pasą

    • ~rozbawiony 18.02.2026 16:11

      Cały korpoświat: chcesz mieć pracownika na wyłączność, licz się, że być może trzeba będzie zapłacić mu za ten przywilej. Polscy naukowcy o mentalności niewolnika: niech niewolnicy płacą za zgodę

    • ~ziko 18.02.2026 13:03

      Donacje też są oczekiwane od profesorów, którzy osiągneli sukcesy w postaci profesury i in. jak np. w USA, szczególnie jesli wcześniej korzystali z nieodpłatnej pracy asystentów i adiunktów.